krakus.mp
26.11.03, 22:22
Witam.
Za moją dzisiejszą jazdę na trasie Kraków - Tarnów.
Nie ma dla mojego sposobu prowadzenia samochodu żadnego rozgrzeszenia,bo
łamałem przepisy świadomie i z premedytacją.Wyprzedzałem na podwójnej ciągłej
i na zakazie (tylko wtedy,gdy miałem doskonałą przegląd
sytuacji),przekraczałem kilkanaście razy dozwoloną prędkość (i to o
kilkadziesiąt kilometrów),wpychałem się bezczelnie przed stojące w korku
pojazdy.
Wszystko to z powodu pośpiechu (na pogrzeb w rodzinie),który był o godz.9.30
rano.Ja wyjechałem z Krakowa o 8.15 (po powrocie z nocnej zamiany) i starałem
się dojechać punktualnie do celu (punktualność to moja najlepsza cecha).
Jak napisałem na wstępie,nie ma dla mnie rozgrzeszenia.Byłem świadomy
popełnianych wykroczeń i nawet liczyłem się z mandatem (słonym).Na
usprawiedliwienie powiem tylko że w drodze powrotnej jechałem przepisowo,bez
pośpiechu.Dodam jeszcze że wszystkie popełnione wykroczenia dokonałem po
dokładnym przeanalizowaniu sytuacji na drodze,tak aby ograniczyć (nigdy tego
nie można wyeliminowac)ryzyko zaistnienia powaznego wypadku.
Mam jeszce czyste konto na Policji (ostatni mamndat płaciłem ponad rok
temu,za prędkość),ale po moim dzisiejszym "występie" powinienem chodzić na
piechotę!
Pozdrawiam.
PS.
Moja wina,moja wina,moja bardzo wielka wina.
Możecie na mnie teraz bluzgać.I będziecie mieli rację.