m.gc
26.05.05, 01:05
Mam nadzieję, że odpowiedzieć może Burczykowa, ale i może ktoś inny, więc
pytam na forum.
Interesuje mnie, w jaki sposób ocenia się maksymalny czas życia komórki
jajowej. Rozumiem, że gdy uda się możliwie dokładnie zmierzyć czas owulacji i
porówna się z momentem współżycia (a więc zapłodnienia) i dojdzie do ciąży,
uzyskujemy informację, że komórka jajowa przeżyła tyle a tyle. Skąd natomiast
wnioskujemy "komórka obumarła"? Z braku ciąży? Wtedy możemy zapytać, czy aby
nie jest to efekt niezagnieżdżenia zapłodnionej komórki? Z badań in vitro? Ale
czy można się opierać na badaniu komórki jajowej poza ustrojem kobiety? Czy
istnieje jakiś sposób stwierdzania zapłodnienia przed zagnieżdżeniem zarodka -
ciążą?