Dodaj do ulubionych

Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażona

11.12.08, 08:48
Do Sejmu dziś został złożony projekt Ustawy o in-vitro. Pisze o niej
Dziennik. Projekt zakłada: zakaz mrożenia zarodków, zakaz in-vitro
dla para nieformalnych, zakaz przekazywania jajeczek i plemników
(!). Szczegóły tutaj
www.dziennik.pl/wydarzenia/article280099/In_vitro_tylko_dla_malzenstw.html
Jestem przerażna. Wy wiecie najlepiej co to oznacza dla nas. Co
robić ? Czy naprawde żyjemy w tak zacofanym kraju.
Obserwuj wątek
    • dagmara-k Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 11.12.08, 08:55
      czesc z tych zakazow ma zrodlo nie w zacofaniu a w trosce o emocjonalne
      konsekwencje i rowniez spoleczne. czy aby na pewno nie mamy nic przeciwko temu
      zeby np. kobiety bedace ze soba w zwiazku wychowywaly dziecko poczete dzieki AID
      bez udzialu mezczyzn?
      teraz nie ma zadnych regulacji, psychologow w klinikach ktorzy pomogli by radzic
      sobie z ciezarem leczenia, dawstwa, przyjmowania komorek, a dalej decydowania co
      powiedziec rodzinie i dziecku a czego nie. mjusimy sami sie borykac z tymi
      decyzjami.

      nie znaczy to ze wiwatuje ustawie i ze nie boje sie, ze zaraz wyjdzie na to, ze
      nie mam podstaw do tego, by pozwolic mi podejsc do icsi. mimo to mysle ze
      niektore obostrzenia sa potrzebne.
      • dziejba2 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 11.12.08, 09:09
        Ale tam nic nie ma o parach homoseksualnych a o związakch
        nieformalnych! Czyli żyjących w kokubinacie! Zresztą nie to jest
        najgorsze w tym projekcie - nie widzisz jak starszne ograniczenia
        wnosi ta ustawa! Czy podchodziłas już do in-vitro? Ja mam jedną
        próbę za sobą. Zność to wiel3e razy tylko dlatego, że ktoś zabroni
        mi zamrozic zarodki - to potwornie ogranicza skuteczność tej metody.
        Czy zdajesz sobie sprawę co zanczy dla małżeństwa , w którym facet
        nie ma plemników zakaz skorzystania z dawcy? O czym ty piszesz:
        "teraz nie ma zadnych regulacji, psychologow w klinikach ktorzy
        pomogli by radzi
        > c
        > sobie z ciezarem leczenia, dawstwa, przyjmowania komorek, a dalej
        decydowania c
        > o
        > powiedziec rodzinie i dziecku a czego nie. mjusimy sami sie
        borykac z tymi
        > decyzjami."
        Co to ma do rzeczy np. mówienie dziecku- psychologowie są (np. w
        mojej klince) jak by chciała ro bym skorzystała.
        Prosze przeczytaj uważnie artukuł, poczytaj formum a potem
        zastanawiaj się nad tak wydumanymi problemami jak para lesbiska.


        /</a>
        • dagmara-k Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 11.12.08, 09:19
          mowie ze rozumiem po czesci stanowisko komisji bioetyki, a nie ze to fajna
          ustawa i luzik bedzie jak ja wprowadza.
          psychologow przygotowanych do pracy z parami nieplodnymi/bezplodnymi nie ma zbyt
          wielu, w klinikach nie ma prawie wcale.
          moja historia leczenia nie ma tu nic do rzeczy i owszem "zdaje sobie sprawe" a
          forum zwiazane z nieplodnoscia czytam niejedno i nie od dzis. przeczytaj jeszcze
          raz, ze sama boje sie konsekwencji wprowadzenia tej ustawy. ale nie chce na
          problem patrzec tylko z jednego punktu widzenia. mimo, ze teraz jest nam trudno,
          a po wprowadzeniu ustawy w takim ksztalcie moze byc jeszcze trudniej.
      • tekla12 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 11.12.08, 10:00
        dagmara-k napisała:

        > czesc z tych zakazow ma zrodlo nie w zacofaniu a w trosce o emocjonalne
        > konsekwencje i rowniez spoleczne. czy aby na pewno nie mamy nic przeciwko temu
        > zeby np. kobiety bedace ze soba w zwiazku wychowywaly dziecko poczete dzieki AI
        > D
        Na pewno nie mam bo nic nie wiem o negatywnych konsekwencjach dla dziecka
        płynących z faktu wychowywania w związkach homoseksualnych.
        Poza tym idiotyczny jest zakaz, który można ominąć nie stosując aid.

        > teraz nie ma zadnych regulacji, psychologow w klinikach ktorzy pomogli by radzi
        > c
        > sobie z ciezarem leczenia, dawstwa, przyjmowania komorek, a dalej decydowania c
        > o
        > powiedziec rodzinie i dziecku a czego nie. mjusimy sami sie borykac z tymi
        > decyzjami.
        No to trzeba koniecznie zdelegalizować adopcję, bo nie ma żadnego programu
        wspierania rodzin adopcyjnych
        >
        > nie znaczy to ze wiwatuje ustawie i ze nie boje sie, ze zaraz wyjdzie na to, ze
        > nie mam podstaw do tego, by pozwolic mi podejsc do icsi. mimo to mysle ze
        > niektore obostrzenia sa potrzebne.
        te obostrzenia, które ciebie nie dotyczą są potrzebnewink?
        • dagmara-k Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 11.12.08, 18:04
          "Poza tym idiotyczny jest zakaz, który można ominąć nie stosując aid. "
          no tak, moznawink
          > No to trzeba koniecznie zdelegalizować adopcję, bo nie ma żadnego programu
          > wspierania rodzin adopcyjnych

          w takim sensie o jakim ja mysle przy wspomaganym rozrodzie jest, jak dziala ten
          "program" to juz insza inszosc.

          > te obostrzenia, które ciebie nie dotyczą są potrzebnewink?
          nie, to nie tak, podaje tylko jeden przyklad tego w jakim sensie mnie dotycza
          obostrzenia (ewentualne), inne sama sobie ustalam, a moze i ustali mi ustawa.


          • tekla12 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 11.12.08, 18:46
            ustawa w tym kształcie dokładnie ustala, że nic sobie nie możesz ustalićwink
            • wiewiorka76 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 11.12.08, 18:49
              Jest tylko jedno wyjście - zacząć rozglądać się za leczeniem za
              granicą....
            • dagmara-k Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 11.12.08, 18:50
              zgadzam sie, poza tym co ustalilam sama ze soba czego sie nie podejme. co do
              tego czego sie podejme - mam nadzieje ze nie bedzie trudniej niz jest
              • spinkaz Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 11.12.08, 19:06
                www.dziennik.pl/opinie/article280669/In_vitro_wedlug_PO_to_dyskryminacja.html
                Lewica nie poprze tego projektu -na szczęście! Jeżeli ta ustawa
                miałaby tak wyglądać jak proponuje poseł Gowin, to moim zdaniem
                lepiej będzie tak jak jest w tej chwili.
    • welkan29 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażony 11.12.08, 19:26
      Czytając tą ustawę to mogę jedynie się za głowę złapać ,zastanawiam się nad tym
      co zrobią małżeństwa ,jeżeli na przykład maż jest bezpłodny i żadne cuda tu nie
      pomogą żeby stał się płodny to skąd weźmie te plemniki . Ci politycy niech się
      zastanowią lepiej czy oni chcą polepszyć czy jeszcze bardziej pogorszyć sytuacje
      tych rodziców,których sytuacja jest i tak ciężka skoro z jedno z małżonków jest
      bezpłodne.
    • thursday.next Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 00:49
      to jest USTAWA O ZAKAZIE IN VITRO - gdyby weszła w życie w co nie
      jestem w stanie uwierzyc, ze względu na rażące dyksryminacje (tak
      jakby zakazać osobom po 70 roku życia pobytu w szpitalu nawet jeśli
      by sam go opłacała), to in vitro po prostu zniknie - kto się podda
      procedurze in vitro jeśli szanse na powodzenie będą równie 0-1%?
      • nin4 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 07:36
        słyszałam opinie, że biednemu Gowinowi się poplątało i tak naprawdę chodzi o
        obostrzenia w finansowaniu in vitro - mam nadzieję że tak właśnie jest, w
        przeciwnym razie w przyszłych zagłosuję na opozycję.
        Ponadto sama ustawa (jeżeli by przeszła) jest doskonałym przykładem
        dyskryminacji i spokojnie można by ją zaskarżyć do trybunału konstytucyjnego -
        co jak sądzę na pewno uczyni lewica.
        Nie sądzę jednak, żeby PO chciało stracić poparcie par mających problemy z
        płodnością, a niestety jest ich coraz więcej.

        Na szczęście są inne kraje, gdzie in vitro jest normalną metodą leczenia a
        wydaje mi się że koszta nie będą wiele wyższe.
    • jag_2002 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 08:37
      Najbardziej przerazajace jest ogranczenie IVF do 40 rz, przeciez
      kobiety rodza i wpozniejszym wieku (moja babcia np. ostatnie dziecko
      urodzila w wieku 50 lat). Moga takie ograniczenia wprowadzac do
      refundacji, ale od prywatnej kasy im wara. Kolejna sprawa jest ilosc
      zarodkow i ich mrozenie. Kazda powtorka procedury napedzi tylko kase
      klinikom i to niekoniecznie polskim. Gdyby takie bylo ograniczenie
      to polecam Prage - blisko, leki tansze.
    • azzurrina Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 09:49
      po pierwsze - liczmy na to, że ta ustawa w ogóle nie przejdzie (bo dla ultrasów
      z prawicy jest za liberalna, hihi).
      po drugie - wiemy już kto nas wystawił i na kogo nie głosować...NIGDY
    • uccellino Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 09:59
      Projekt jest szokujący.
      Gdzie i jak możemy zaprotestować?
      • jag_2002 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 11:12
        proponuje listy do ministerstwa zdrowia, rzecznika praw
        obywatelskich, premiera, prezydenta, marszalka sejmu, prezesa NFZ
        za chwile wyszukam ich adresy mailowe
        • aurita Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 11:28
          " Jednak prezes urzędu ds. biomedycyny może w indywidualnych przypadkach wydać
          zgodę na podwyższenie tej granicy do 45. roku życia."

          czyli jezli ja skoncze 40 lat a nadal bede miala @ i inne bariery (brakuje mi
          tylko jajowodu) to nie bede mogla miec dzieci?

          Przerazajace...
          • uccellino Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 11:30
            Nie no, tylko jeszcze trochę więcej stresów i upokorzeń, tłumaczenie
            prezesowi, dlaczego chcesz mieć dzieci i będziesz mogła... uncertain
    • jag_2002 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 11:31
      adresy do listow
      prezydent
      biuroprasowe@prezydent.pl

      premier
      infoobywatel@kprm.gov.pl

      Marszałek Sejmu
      Bronisław Komorowski
      listy@sejm.gov.pl

      do Komisji Zdrowia – przez strone internetowa
      www.sejm.gov.pl/komisje/www_zdr.htm
      orka.sejm.gov.pl/ListydoS6.nsf/JK1?OpenForm&ZDR
      minister zdrowia
      kancelaria-mz@mz.gov.pl
      kancelaria@mz.gov.pl

      rzecznik praw obywatelskich
      rzecznik@rpo.gov.pl

      Piotr Gryza - Przewodniczący Rady Narodowego Funduszu Zdrowia
      piotr.gryza@nfz.gov.pl

      Ewentualnie zwykla poczta za potwierdzeniem odbioru - wtedy maja 2
      tyg na odpowiedz
      • uccellino Przydałaby się standardowa treść... 12.12.08, 11:35
        Byłby lepszy efekt... Bo co mam napisać? Że im na głowę padło? wink
        Ktoś się podejmie?
        A na Bocianie coś robią?
    • thursday.next Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 11:51
      popieram uccelino - czy jest może jakaś babka z zacięciem
      dziennikarskim, która mogłaby stworzyć oficjalne stanowisko,
      zawierające nasz protest przeciw tej dyskryminacji ?!
      Ja jestem dodatkowo oburzona jako przedstawicielka grupy obciążonych
      genetycznie! Mój mąż ma azoospermię z powodu mutacji genu cftr - na
      szczęście udało mi się zajść w ciąże (icsi/tesa) zanim jakieś durnie
      by mi tego zakazały! Jak można tak dyskryminować ludzi! Czy jeśli
      moje dzieci odziedziczą te mutacje - nasze państwo zakaże im się
      rozmnażać? Płacimy na nich miesięcznie naprawdę wysokie podatki - a
      oni po prostu chcą się nas pozbyć!
      • dziejba2 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 13:10
        Dziewczyny
        napisałam tekst sprzeciwu - nie wiem czy się nada:

        Obywatelski sprzeciw
        Jako osoba dotknięta problemem niepłodności oraz obywatel
        Rzeczpospolitej Polskiej uważam, że mam pełne prawo wypowiadać się w
        sprawach bezpośrednio związanych z dotykającymi mnie chorobami.
        Uważam także, że stanowisko moje, jak i wszystkich osób,
        których problem niepłodności dotyczy, powinno być bezwzględnie brane
        pod uwagę przez władze państwowe.
        W związku z powyższym zgłaszam obywatelski sprzeciw wobec
        proponowanego brzmienia Ustawy Bioetycznej, przedstawionej przez
        Zespół ds. Konwencji Bioetycznej, w punktach dotyczących
        ograniczenia metody In-vitro.
        Zapisy projektu Ustawy są dyskryminujące, niesprawiedliwe i
        uwzględniające stanowisko jedynie części społeczeństwa
        utożsamiającej się ze światopoglądem Kościoła Katolickiego.
        Artykuł 25 Konstytucji RP stwierdza, że władze publiczne w
        Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach
        przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych.
        Proponowana Ustawa jawnie łamie powyższy zapis.
        Wprowadzenie w życie projektu będzie równoznaczne z
        niepotrzebnym narażeniem zdrowia kobiet już borykających się z
        problemami natury medycznej. Będzie także skutkowało drastycznym
        spadkiem skuteczności metody In-vitro. Wiele jej punktów ogranicza
        ze względu na wiek, stan cywilny lub stan zdrowia, dostęp do
        uznanych przez medycynę świadczeń i zabiegów.
        Domagam się ponownego rozpatrzenia Projektu Ustawy w
        zespole, którego skład będzie rozszerzony o lekarzy medycyny
        zajmujących się bezpośrednio zabiegami In-vitro, przedstawicieli
        pacjentów oraz stowarzyszeń wspierające chorych. Dodatkowo postuluję
        odwołanie z funkcji przewodniczącego Zespoły Bioetycznego pana posła
        Jarosława Gowina. Jego elementarna niewiedza, wielokrotnie
        przedstawiana w mediach oraz brak poszanowania dla odmiennych
        światopoglądów są dyskwalifikujące.

        Jeśli komuś się przyda to niech bierze, przerabia do woli i wysyła.
        Może to co da. Aaa jeszcze napisał długi elaborat na temat
        bezesowności ustawy- taki materiał inforamcyjny - jeszcze nie wiem
        co z nim zrobię ( może rozesle do wszytskch posłów?) Jeśli kotś by
        chciał to wyślę na maile a jak by sie jeszcze chciało komuś spojrzeć
        i coś poprawić, dodać tj dodtakowo zredgować będzie super.
        • aurita Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 13:41
          "Wprowadzenie w życie projektu będzie równoznaczne z
          niepotrzebnym narażeniem zdrowia kobiet już borykających się z
          problemami natury medycznej."



          wydaje mi sie ze trzeba zaznaczyc ze chodzi o te forme projektu ktora zakazuje
          mrozenia zarodkow
          ogolnie BRAWO!!!!!!!!!!!!!

          Swoja droga podobno my traktujemy dieci przedmiotowa. czy ktos z nas mowi o
          "nadliczbowych" zarodkach? Moje 3 nie uwazam za nadliczbowe... to nadzieja!
          • dziejba2 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 13:48

            Dziękuję za bravo wink wiesz ja zrozumiałam, że w Sejmie jest złożony
            własnie ten projekt ustawy - najbardziej restrykcyjny z zakazem
            mrożenia innych opcji nie ma, ale pewnie cos o mrożeniu powinno się
            tam znaleźć
            a teraz cos dla dziewczyn o mocnych nerwach: przeciwnicy in vitro
            już się zorganizowali:
            www.contrainvitro.pl/
            takiego steku bzdur i kłamstw dawno nie widziałam
            • m-a-la Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 14:43
              Brawo dzejba!
              Mi jest wstyd, ze jestem katoliczka, ze mam prawicowe poglady...
              Zapadlabym sie pod ziemie gdybym mogla... Rozwazam zaprzestanie
              chodzenia do Kosciola i na wybory (moje sumienie nie pozwoli mi
              zaglosowac na lewice).... I smutek mnie wielki ogarnia, ze w takim
              zascianku przyszlo mi zyc...
              Co do strony contrainvitro, to wzbudza ona tylko moj usmiech
              litosci... Wystarczy spojrzec na zalosne postaci dzialaczy na
              zdjeciu na glownej stronie... Takimi oszolomami bym sie nie
              przejmowala, glupcow sie nie sieje....
              • saniowa Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 14:58
                Eh przeglądalam tą stronę contra.. i wiecie co? nóż się w kieszeni otwiera!
                Zdenerwowalam się, rozplakalam niepotrzebnie. Co to w ogóle za państwo? RATUNKU!!!
                Przewodniczący komitetu- ojciec czwórki dzieci. I on śmie zakazywać komuś
                posiadania szczęścia? Pomijając resztę moherowców widocznych na zdjęciach. Mam
                ochotę wystosować list do szanownego komitetu, ale taki, że im w pięty
                zajdzie... Jako osoba wierząca co raz częściej rozważam odejście z kościola.. W
                sumie nikt już nie pamięta, że kiedyś kościól byl przeciwko szczepieniom i
                transfuzji..
                • dziejba2 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 15:05
                  Witaj Mala wink ja też chyba bardziej do śmiechu ten adres dałam -
                  Sanowa przepraszam - nie chciałam nikogo zdenerwować, czas chyba nie
                  warto takich głupot czytać. Wracając do tekstu to wynalazłam jedną
                  literówkę w ostatnim akapicie - chyba coś mi sie przy przeklejaniu
                  urwało wklejam więc jeszcze raz całość:

                  Sprzeciw obywatelski
                  Jako osoba dotknięta problemem niepłodności oraz obywatel
                  Rzeczpospolitej Polskiej uważam, że mam pełne prawo wypowiadać się w
                  sprawach bezpośrednio związanych z dotykającymi mnie chorobami.
                  Uważam także, że stanowisko moje, jak i wszystkich osób,
                  których problem niepłodności dotyczy, powinno być bezwzględnie brane
                  pod uwagę przez władze państwowe. W związku z powyższym
                  zgłaszam obywatelski sprzeciw wobec proponowanego brzmienia Ustawy
                  Bioetycznej, przedstawionej przez Zespół ds. Konwencji Bioetycznej,
                  w punktach dotyczących ograniczenia metody In-vitro.
                  Zapisy projektu Ustawy są dyskryminujące, niesprawiedliwe i
                  uwzględniające stanowisko jedynie części społeczeństwa
                  utożsamiającej się ze światopoglądem Kościoła Katolickiego.
                  Artykuł 25 Konstytucji RP stwierdza, że władze publiczne w
                  Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach
                  przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych.
                  Proponowana Ustawa jawnie łamie powyższy zapis.
                  Wprowadzenie w życie projektu będzie równoznaczne z
                  niepotrzebnym narażeniem zdrowia kobiet już borykających się z
                  problemami natury medycznej. Będzie także skutkowało drastycznym
                  spadkiem skuteczności metody In-vitro. Wiele jej punktów ogranicza
                  ze względu na wiek, stan cywilny lub stan zdrowia, dostęp do
                  uznanych przez medycynę świadczeń i zabiegów.
                  Domagam się ponownego rozpatrzenia Projektu Ustawy w
                  zespole, którego skład będzie rozszerzony o lekarzy medycyny
                  zajmujących się bezpośrednio zabiegami In-vitro, przedstawicieli
                  pacjentów oraz stowarzyszeń wspierających chorych. Dodatkowo
                  postuluję odwołanie z funkcji przewodniczącego Zespoły Bioetycznego
                  pana posła Jarosława Gowina. Jego elementarna niewiedza,
                  wielokrotnie przedstawiana w mediach oraz brak poszanowania dla
                  odmiennych światopoglądów są dyskwalifikujące.
                  • uccellino Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 15:13
                    Mam tylko taką propozycję - choć oczywiście każdy może sobie ten
                    tekst sam edytować - żeby tam nie pisać "jako osoba dotknięta
                    niepłodnością". Bo o mnie na przykład nie da się chyba powiedzieć,
                    że jestem aktualnie dotknięta, ale byłam i licze się z mozliwością,
                    że jeszcze mogę być. Myślę, że jest wiele osób, które nie są
                    dotknięte, a będa chciały zaprotestować. Nie warto chyba tego tak
                    ustawiać...
                    • dziejba2 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 15:18
                      oczywiście - pełna zgoda. Napisałam ze swojego punktu widzenia -
                      jeśli ktoś chce wysłać tekst niech sobie skopiuje i przerobi "pod
                      siebie". To tylko wzór, pomysł
                    • zosienta Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 13.12.08, 19:02
                      uccellino napisała:

                      > Mam tylko taką propozycję - choć oczywiście każdy może sobie ten
                      > tekst sam edytować - żeby tam nie pisać "jako osoba dotknięta
                      > niepłodnością". Bo o mnie na przykład nie da się chyba powiedzieć,
                      > że jestem aktualnie dotknięta, ale byłam i licze się z
                      mozliwością,
                      > że jeszcze mogę być. Myślę, że jest wiele osób, które nie są
                      > dotknięte, a będa chciały zaprotestować. Nie warto chyba tego tak
                      > ustawiać...

                      Właśnie. Ja też nie wiem czy jestem dotknięta, albo raczej czy moje
                      problemy kwalifikują się do określenia niepłodnośc. Niemniej
                      rozumiem problemy ludzi dla których jedyną nadzieją jest IVF (bo
                      jeśli ktoś ma inne opce to się raczej dla przyjemności się na to nie
                      decyduje) i z całego serca popieram prawo do szczęśliwego,
                      świadomego rodzicielstwa i korzystania ze zdobyczy nauki. Jestem
                      oburzona i rozczarowana zapisami, które w praktyce zakazują w Polsce
                      procedury in vitro, bo szanasa powodzenia takiego zabiegu jest
                      podobno 1:160, czyli 0,625%.

                      ----
                      Nie mam alergii na cudze szczęście!
    • thursday.next Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 17:00
      dziejba2, dziękuję za inspirację - przerobiłam i wysłałam.
      • dagmara-k Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 17:25
        ladnie napisalas. ja bym tylko wyciela dwie rzeczy - nie ma co sie pieniaczyc ze
        to zgodne ze stanowiskiem KK. ja sie z czescia obostrzen zgadzam, a jestem wrecz
        antyKK.
        warto dodac jakie argumenty Gowina i konkretne slowa pokazuja jego niewiedze, bo
        ci co czytaja ten list maja pewnie podobna niewiedze.
        • wiewiorka76 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 18:03
          Zauważyłyście jak sami sobie zaprzeczają? Np. będzie można
          adoptować zarodek, tylko skąd oni wezmą te zarodki skoro
          uniemożliwi się zamrażanie? Te, które są do adopcji teraz,kiedyś
          się skończą, a poza tym większość ma rodziców, którzy chcą po nie
          wrócić w odpowiednim czasie. Druga sprawa to selekcja zarodków -
          jak to się ma do ustawy antyaborcyjnej, która zezwala na usunięcie
          ciąży gdy płód ma poważne wady genetyczne? Czyli nie wolno zabić
          zarodka, który ma kilka komórek, ale można zabić dwumiesięczne
          dziecko, kóte ma już serce, mózg i które będzie umierało w
          męczarniach? A może mam niedokładne wiadomości co do ust. antyab.
          Ktos coś wie na ten temat?
          • tekla12 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 18:37
            wiewiorka76 napisała:
            Czyli nie wolno zabić
            > zarodka, który ma kilka komórek, ale można zabić dwumiesięczne
            > dziecko, kóte ma już serce, mózg i które będzie umierało w
            > męczarniach? A może mam niedokładne wiadomości co do ust. antyab.
            > Ktos coś wie na ten temat?
            Zgodnie z prawem nie można zabić dwumiesięcznego dziecka. Jeśli chciałaś napisać
            o aborcji 8-10 tygodniowego płodu to jest to dopuszczalne w jasno określonych i
            wyjątkowych sytuacjach. Opisy męczarni abortowanego płodu są specjalnością KK
            jak i działania na rzecz bezwzględnego zakazu aborcji (również w przypadku wady
            letalnej płodu np. bezmózgowia).
            • wiewiorka76 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 18:54
              Pisząc o zabijaniu dwumiesięcznego dziecka miałam na myśli płod
              oczywiście - dla mnie to też dziecko i myślę, że dla każdej z nas.
              Chodzi mi o to, na co będzie pozwalało prawo po zatwierdzeniu
              ustawy, czyli na przerywanie ciąży w 8 tyg, ale w trzeciej dobie
              życia już nie. Bo przecież zarodek jest priorytetem, a ośmio tyg.
              płód zarodkiem już nie jest. Totalna hipokryzja. A mówiąc prościej,
              będzie się wszczepiać kobietom wszystkie zarodki, wadliwe też, a po
              dwóch miesiącach okaże się, że w wielu przypadkach są podstawy do
              aborcji, bo płod jest bardzo uszkodzony. Gdzie tu logika i jakaś
              przyzwoitość?
              • dziejba2 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 19:37
                dagmara - tak jak pisałam wyżej - poprostu jeśli chcesz to wysłać
                przerób tekst tak, żeby ci odpowiadał. Mnie trudno będzie ciągle
                porawiać go według wskazywek z forum i wklejać kolejne wersje.
                przynam jednak, że w kontekście dzisiaj ogłoszonego stanowiska
                Watykanu w sprawie in-vitro tym bardziej jestem przekonana,że trzeba
                podkreśliś zideologizowanie ustawy i pisanie jej pod dyktando KK.
                • dagmara-k Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 14.12.08, 00:40
                  przerobilamsmile poslalam po swojemu jednak na twojej, bardzo dobrej bazie.
              • tekla12 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 21:09
                wiewiorka76 napisała:

                > Chodzi mi o to, na co będzie pozwalało prawo po zatwierdzeniu
                > ustawy, czyli na przerywanie ciąży w 8 tyg, ale w trzeciej dobie
                > życia już nie. Bo przecież zarodek jest priorytetem, a ośmio tyg.
                > płód zarodkiem już nie jest. Totalna hipokryzja. A mówiąc prościej,
                > będzie się wszczepiać kobietom wszystkie zarodki, wadliwe też, a po
                > dwóch miesiącach okaże się, że w wielu przypadkach są podstawy do
                > aborcji, bo płod jest bardzo uszkodzony.
                Gdzie tu logika i jakaś
                > przyzwoitość?
                nie doczytałaś artykułu:
                "...Oznacza to, że kobieta, której odmówiono aborcji, nie będzie mogła domagać
                się odszkodowania w związku z odmową wykonania zabiegu. Sam fakt urodzenia
                dziecka nie może być bowiem uznany za szkodę, nawet jeśli kobieta chciała
                dokonać aborcji i miała do niej prawo"
                Co oznacza, że kobieta po zabiegu in vitro nie ma prawa do aborcji.
                • zosienta Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 13.12.08, 19:10
                  > "...Oznacza to, że kobieta, której odmówiono aborcji, nie będzie
                  mogła domagać
                  > się odszkodowania w związku z odmową wykonania zabiegu. Sam fakt
                  urodzenia
                  > dziecka nie może być bowiem uznany za szkodę, nawet jeśli kobieta
                  chciała
                  > dokonać aborcji i miała do niej prawo"
                  > Co oznacza, że kobieta po zabiegu in vitro nie ma prawa do aborcji.

                  Nieprawda. Prawo do aborcji chyba ma (co więcej nie ma prawa odmówic
                  implantacji zarodka z wadą letalną, tylko musi go potem poronic -
                  czekac na samoistne lub medycznie wspomagane), ale jeśli lekarze
                  odmówią jej zabiegu, a nie znajdzie takiego który to zrobi w
                  dozwolonym czasie, nie może domagac się odszkodowania. Chodzi
                  dokładanie o zamknięcie takich spraw jak Alicji Tysiąc, bo ona
                  wygrała w TE.

                  ----
                  Mój wykres
                  Nie mam alergii na cudze szczęście!
                  • wiewiorka76 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 13.12.08, 19:25
                    Czyli znów - trauma dziecka z wadą letalną i kobiety, a twórcy
                    ustawy myślą tylko o ideologii i o tym, jak się zabezpieczyć na
                    wypadek ewentualnych konsekwencji...
      • jag_2002 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 19:35
        wyslalam bez przerobek
        dobre wzory listow sa na Bocianie, kiedys byl tam watek o listach i
        odpowiedziach na nie
        • asiunia3010 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 20:12
          jag_2002 jak możesz to podaj link tych wzorów na bocianie bo nigdzie
          nie mogę ich znależć a chciałam przeczytać. ten już wysłałam
          • jag_2002 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 12.12.08, 21:50
            przepraszam za zamieszanie, pamiec mnie zawiodla, publikowane byly odpowiedzi od
            roznych osob publicznych a nie listy do nich
            www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=24298&postdays=0&postorder=asc&&start=0
            • dagmara-k Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 14.12.08, 00:42
              mi jak do tej pory od czasow gdy pis i po walczyly w wyborach oko w oko biuro po
              odpisywalo "zajmiemy sie jak beda srodki, ale nie teraz bo sa inne sprawy", inni
              nie odpisywali wcale.
              • dziejba2 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 15.12.08, 08:42
                Hej
                dziś świetny artykuł w Newsweeku. Nosi wiele mówiący tytuł "Popis
                ignoratów" Polecam. Pani Dorota Romanowska pisze rewelacyjnie o
                wszystkim co nas w Ustawie denerwuje.
    • doremi2008 Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 15.12.08, 17:22
      Mnie osobiście powaliło stwierdzenie J. Gowina, o tym że zabronić iv
      nie można bo nie ma przyzwolenia społecznego. Czyli już wiadomo co
      mieliby ochotę tak faktycznie zrobić. PO ma mój głos z głowy.
      Oszukali. Jest tylko nadzieja, że SLD zaskarży ten projekt.


    • groniesiaa Re: Ustawa o in-vitro w sejmie - jestem przerażon 17.12.08, 19:55
      Dla zainteresowanych podaję kilka linków do wątków na Bocianie:

      Apel do posłów
      Platformy Obywatelskiej rozesłany przez Stowarzyszenie Nasz Bocian


      Pokrewny wątek do tego na Bocianie

      W końcu nowy wątek
      gdzie mamy okazję wymienić się swoimi pomysłami na formę protestu,
      pism wysyłanych itd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka