Dodaj do ulubionych

Teściowa krytykuje moją mamę?

09.03.11, 11:59
Dziewczyny, jestem tu nowa i być może był już taki wątek, ale w tej chwili nie jestem w stanie go znaleźć.
Otóż mój problem polega na tym, że teściowa robi przytyki mojej mamie. Ogólnie to moja mama i teściowa to całkiem różne osoby. Teściowa pochodzi ze wsi - zaznaczam od razu że nie mam nic do takich osób, chodzi mi tylko o pokazanie różnicy - nie ma koleżanek, nigdzie nie wychodzi, chyba że na zakupy i do swoich sióstr na wieś. Nie pracuje zawodowo tylko zajmuje się domem. Moja mama pracuje, całe życie mieszkała w mieście, ma koleżanki z którymi od czasu do czasu się spotyka.
Pewnego razu podczas wizyty u teściów teściowa zapytała co robi moja mama. Odpowiedziałam, że wyszła na spotkanie ze znajomą. Na co teściowa z "uśmiechem": Acha! Na włóki poszła! Powiedziała to niby żartem ale przyznam że zrobiło mi się przykro - słowo "włóki" ma dla mnie negatywne znaczenie, w sensie szlajania się. Nie zareagowałam, mimo, że chyba powinnam...
Innym razem teściowa zaprosiła moją mamę na "imprezę" u siebie w domu. Pozostali goście to siostry teściowej - kobiety wiejskie - znów zaznaczam że nic do nich nie mam. Moja mama przyszła parę minut spóźniona co teściowa skomentowała że jakby mama tyle się nie malowała to by się nie spóźniła...
Kolejnym razem stwierdziła że moja mama o mnie nie dbała wystarczająco dobrze bo chodziła do pracy zamiast siedzieć w kuchni i gotować obiadki!
Było dużo różnych takich przytyków, niby żartobliwych ale jednak złośliwych. Powiedziałam mężowi że jest mi przykro kiedy tak się mówi o mojej mamie, ale mąż stwierdził że teściowa po prostu "tak ma" i że na pewno nie miała niczego złego na myśli.

Sama nie wiem co mam o tym myśleć.
Jeżeli jeszcze raz skrytykuje moją mamę będę musiała zareagować, skoro na męża nie mam co liczyć.

Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • tab-ris Re: Teściowa krytykuje moją mamę? 09.03.11, 16:19
      Teściowa pochodzi ze wsi - zazn
      > aczam od razu że nie mam nic do takich osób, chodzi mi tylko o pokazanie różnic
      > y - nie ma koleżanek,

      Ja też nia mam nic do osób ze wsi , sama się na takiej wychowałam i przyznaję ci racje że ludzie na wsi i w miastach różnią się od siebie.

      - nie ma koleżanek, nigdzie nie wychodzi, chyba że na zakupy i do swoich siós
      > tr na wieś. Nie pracuje zawodowo tylko zajmuje się domem.

      moja teściowa była kombinacją wychowaną w mieście (cyt. "we Wrocławiu rodzą się najmoądrzejsi ludzie") gdzie miała koleżanki i towarzystwo, a później musiała osiąść na wsi gdzie cyt."nie ma gdzie wyjśc, nie ma z kim porozmawiać, bo wszyscy ludzie to tacy głupi są, wogóle nie myślą" (czyt: w przeciwieństwie do mnie)
      I też każdemu wytyka że tylko by na pogaduchy chodził do koleżanek.

      Na co teściowa z "uśmiechem": Ac
      > ha! Na włóki poszła! Powiedziała to niby żartem

      Jako wychowana na wsi wiem że słowo włóki kojarzone jest bardzo źle, i zapewniam cię że to właśnie twoja teściowa miała na myśli, i napewno nie było to powiedziane żartem, co najwyżej złośliwym,

      Innym razem teściowa zaprosiła moją mamę na "imprezę" u siebie w domu. Pozostal
      > i goście to siostry teściowej - kobiety wiejskie - znów zaznaczam że nic do nic
      > h nie mam. Moja mama przyszła parę minut spóźniona co teściowa skomentowała że
      > jakby mama tyle się nie malowała to by się nie spóźniła...
      > Kolejnym razem stwierdziła że moja mama o mnie nie dbała wystarczająco dobrze b
      > o chodziła do pracy zamiast siedzieć w kuchni i gotować obiadki!
      > Było dużo różnych takich przytyków, niby żartobliwych ale jednak złośliwych.

      Moim zdaniem (podkreślam że tylko moim) powinnaś porozmawiać o tym z mamą i przekonać ją że nie musi utrzymywać bliższych stosunków z osobą która za jej plecami (bądź w formie złośliwego żartu) komentuje każdy jej krok, każde życiowe posunięcie. Jeżeli ty nia masz żalu do mamy o takie rzeczy to ona nie ma podstaw do wydawania takich osądó.

      mąż
      > stwierdził że teściowa po prostu "tak ma" i że na pewno nie miała niczego złego
      > na myśli.

      Z jednym się zgadzam- teściowa "tak ma"- to jest po prostu kwestia charakteru i tego nie zmienisz. Z drugim się nie zgadzam, na pewno miała coś złego na myśli, inaczej by tego nie mówiła wogóle. I mąz powinien choć jednym słowem ją przystopować, nie mówię żeby był wobec niej chamski.

      Jeżeli jeszcze raz skrytykuje moją mamę będę musiała zareagować, skoro na męża
      > nie mam co liczyć.

      Żeczywiście powinnaś zareagować, dorosła kobieta (mowa o teściowej) powinna wiedzieć że normalni zrównoważeni ludzie nie pozwalają bezpodstawnie obrażać siebie i swoich bliskich.
      Powodzenia.
      • izzyy6 Re: Teściowa krytykuje moją mamę? 09.03.11, 16:47
        a ja mysle, ze nie warto reagowac, na niektorych ludzi nie ma paragrafu niech sobie mowi co chce nie sluchaj jej, czy wogole obchodzi Cie jej zdanie i czy zwrocenie uwagi wogole cos da zaloze sie, ze Twoja mama na to by sie usmiechnela i machnela reka
        • kalia-99 Re: Teściowa krytykuje moją mamę? 09.03.11, 18:00
          Straszne. Mnie to by to a 100% wyprowadziło z równowagi. Ale jak radzi słusznie przedmówczyni, nie warto się przejmować idiotką i jej idiotycznym zdaniem. Tylko, że to jest takie trudne. Ale widać, że kobieta ma nierówno pod sufitem i nie ma co jej traktować poważnie.
        • pani-a Re: Teściowa krytykuje moją mamę? 10.03.11, 10:10
          No właśnie powiedziałam o tym mojej mamie i tak jak mówisz, machnęła na to ręką.
          Staram się nie przejmować, naprawdę. Jest to trudne tym bardziej że żoną jestem dopiero niecały rok :-) Wcześniej nie miałam dużego kontaktu z teściową bo ona mieszka jakieś 300 km od nas i jak jeżdziliśmy z wtedy-jeszcze-narzeczonym do rodzinnej miejscowości na weekend to każde z nas szło do swojego domu, więc przyszłą teściową widziałam może raz na pół roku. Po ślubie oczywiście widzimy się częściej i mam szansę zauważyć takie jej dogadywania. Na szczęście to częściej oznacza raz na miesiąc - więc tak w sam raz :D

          Postaram się ignorować jej przytyki, chyba że zachęcona moim niereagowaniem powie coś gorszego - wtedy na pewno zwrócę jej uwagę.

          Dzięki za wszystkie odpowiedzi!
          Pozdrawiam wszystkie synowe :-)
    • hollygolly Re: Teściowa krytykuje moją mamę? 11.03.11, 15:43
      Cześć dziewczyny poszukuje osoby, która chciałaby się wypowiedzieć w tv, na temat relacji ze swoją teściową, szczególnie tych złych. Może macie taka sytuację że nie dogadujecie się z matką swojego wybranka, a może ten problem macie już za sobą. Poszukuję osób z Warszawy.
      • calineczka_777 Co z grozba wendetty ze strony "dobrej tesciowej"? 11.03.11, 19:22
        hollygolly napisała:

        > Cześć dziewczyny poszukuje osoby, która chciałaby się wypowiedzieć w tv, na tem
        > at relacji ze swoją teściową, szczególnie tych złych. Może macie taka sytuację
        > że nie dogadujecie się z matką swojego wybranka, a może ten problem macie już z
        > a sobą. Poszukuję osób z Warszawy.

        Ja i tak nie z Warszawy. Ale nie wiem czy wiesz, ze po takim wystapieniu to czesci z tych "zlych synowych" bedziesz musiala zapewnic miejsce w programie ochrony swiadkow. Bo tylko zmiana wygladu, nazwiska, miejsca pracy moze ewentualnie uwolnic takie "zle synowe" co to narzekaja na "dobre tesciowe" od wendetty:-)
    • barbra25 Re: Teściowa krytykuje moją mamę? 31.07.11, 16:17
      Brak reakcji spowoduje, że teściowa będzie się czuła bezkarna i posunie się dalej, nie wiem jak daleko bo nie znam twojej teściowej.
      Może najwłaściwsza będzie reakcja typu: "Jeżeli mamusia chciała tą złośliwą uwagą spowodować aby było mi przykro, udał o się mamie...bez przeprosin nie będziemy się więcej widywać" i konsekwentnie unikać kontaktów.
    • zdworak Re: Teściowa krytykuje moją mamę? 30.08.11, 18:31
      teściowa oczywiście może "tak mieć", ale to nie znaczy, że my musimy tak mieć, żeby się na to godzić. ja sama się denerwuję, jak ktoś przesadza i nie lubię, jak kogoś tłumaczy się tym, że po prostu ma inne podejście do życia/jest inaczej wychowany. ostatnio przez to miałam kłopoty, bo dawałam się podpuszczać i w końcu skończyło się awanturą. ale to nie była moja wina, ja tylko niestety reagowałam na złośliwe zaczepki.

      pani-a,
      nie chciałabyś się ze mną skontaktować?:) maila chyba mam w profilu.
    • kobietka_29 Re: Teściowa krytykuje moją mamę? 31.08.11, 09:58
      Ja jestem cierpliwa, ale do czasu. Nie znosze chamstwa i kiedys bym miala dosc takich przygaduch. Skoro Twoja tesciowa tylko siedzi w domu, nigdy nie pracowala i ma czelnosc atakowac innych, to na tekst o "wlokach" odpowiedziaalbym np. ze kazdy ma prawo korzystac ze swojego wolnego czasu po pracy tak, jak mu sie to podoba. Na przytyki o malowaniu sie odparlabym, ze mama z racji aktywnosci zawodowej jest stale miedzy ludzmi i musi wygladac przyzwoicie a nie jak wiejska kuchta. Odrazu by zaczaila i zamknela paszcze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka