rubeus
29.12.03, 18:30
W tygodniku 'Południe Głos Mokotowa Ursynowa i Wilanowa nr 41 (410)'
znalazłem krótki tekst na temat konkursu szkolnego zatytułowanego ?Wieś Mokotów i Jej Mieszkańcy? , ogłoszonego w marcu 2003 roku przez Zarząd Bibliotek Mokotowskich i Centrum Edukacji Ekologicznej ?Rokita?, napisany przez Tadeusza Władysława Świątka...
Zamieszczam fragment dotyczący hisotrii mokotowa,
cały tekst znajduję się pod adresem:
www.poludnie.com.pl/129_10.htm
"Na wywczasy do Mokotowa
Czasy kiedy nasi dziadowie przyjeżdżali na wczasy do
podwarszawskiego wówczas Mokotowa, dawno już minęły.
Warto przy okazji przypomnieć, że właściwy Mokotów ciągnął się
od rogatek, a kończył początkowo u zbiegu obecnych ulic Dolnej i
Puławskiej, wówczas noszącej miano Nowo-Aleksandryjskiej.
Dzielił się też na kilka części: Mokotów-miasto, Mokotów-wieś i
Mokotów-fabryczny. Wierzbno, Henryków, Ksawerów, Królikarnia, Sielce, Czerniaków, Szopy Niemieckie, Szopy Polskie i Francuskie
weszły w jego skład dopiero u schyłku XIX wieku.
Kiedy w latach 1887-1889 [..] Jan Wilhelm Liebelt, wznosił przy ul.
Nowo-Aleksandryjskiej 89 (późn. al. Puławska 79) swoją willę o nazwie
"Wilhelmówka", w różnych miejscach podwarszawskiego wówczas Mokotowa
stały już liczne podmiejskie rezydencje należące do kupców i
przemysłowców z Warszawy. Z czasem niektórzy z nich osiadali
w Mokotowie na stałe. Między tymi rezydencjami powstawały tu,
jak grzyby po przysłowiowym deszczu, również liczne pensjonaty
obliczone na zysk z wynajmowanych pokoi. Wypoczynek w Mokotowie
bowiem, słynącym z dobrego klimatu i malowniczych krajobrazów,
zapoczątkował w drugiej połowie XIX wieku sam Franciszek Szuster,
od 1845 roku właściciel Folwarku Mokotowskiego, w skład którego
wchodził znany nam do chwili obecnej pałacyk.
Dzisiaj, żeby się przenieść w atmosferę fin de siecle'u
wystarczy zajrzeć do archiwalnej prasy. Tam owiem, można
jeszcze znaleźć stare reklamy i nierzadko fotografie
podwarszawskiego Mokotowa. Sam Szuster polecał letnie
lokale w willi Mokotów:
1. Apartament duży pałacowy, składający się z 3 dużych salonów,
2-ch pokoi, kuchni oraz piwnicy, z umeblowaniem za rubli 400.
Tenże lokal bez umeblowania za rubli 300.
2. Domek oddzielony z 5-oma pokojami, kuchnia i piwnica za rubli 250.
3. [...] Prócz tego różne lokale pomniejsze w cenie od rubli 75 do 200
(wszystkie pokoje świeżo wyrestaurowane).
Wiadomość u miejscowego zarządcy".
Od czerwca zaś 1908 roku, w "Kurierze Warszawskim",
będącym odpowiednikiem obecnie
wychodzącego "Życia Warszawy", przewijała się
reklama pensjonatu "Kopcówka". Z treści wynika,
że znajdował się on w Sielcach,
wchodzących już wówczas w skład Dolnego Mokotowa.
Była to piętrowa willa z tarasami i werandami,
dysponująca wygodnie urządzonymi pokojami i łazienkami,
zapewniająca całodzienne wyżywienie: wykwintne śniadania,
obiady, podwieczorki i kolacje.
Ten należący do Anny Murawińskiej pensjonat
otaczał rozległy angielski park, którego dodatkowe
atrakcje stanowiły: staw z przystanią dla łodzi
wiosłowych i kręgielnia. Głównym atutem "Kopcówki"
było jej położenie w najbliższym sąsiedztwie stacji
kolejki wilanowskiej - Wójtówka. Nazwa tej stacji
pochodziła od znajdującej się w pobliżu siedziby wójta
Mokotowa. Od siebie dodam, że stacja leżała w okolicy
obecnej ul. Chełmskiej. Wójtówka była trzecim przystankiem
kolejki wilanowskiej, po Belwederze, rozpoczynającej swój
bieg od Ronda Keksholmskiego (ob. pl. Unii Lubelskiej). "
[...]