Dodaj do ulubionych

mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkolna

23.11.08, 17:28
moj 3 latek chodzi do przedszkola, od poczatku wrzesnia dziecki byly
4 razy na dworzu!!! ja rozumiem, ze na poczatku grupa miala sie
zgrac, jak to panie mowilywink mamy koniec listopada i nic sie nie
zmieniło. Inne grupy(4,5 i 6) wychodzą wiem, bo sasiadka doglada z
okna i mi mówila pytalam tez moje dziecko i nie wychodzą na dwór,
zreszta widac czy ktos ''grzebal" w szafce czy nie.
Jak dziecko ma sie chartowac, jak nie wychodzi na dwór, a pozniej
panie sie dziwia ze dzieci nie chca lezakowac.
Obserwuj wątek
    • alumalu1 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 23.11.08, 17:30
      z dyrektorka nie mam za bardzo o czym gadac, bo jestem po zlozeniu
      skargi na temat niewlasciwego stosunku do dziecka jednej z pan
      pomocy. I wysdzlo na moje.Pani dostala nagane. Teraz dyrektorka na
      kazdym kroku probuje mi udowodnic, ze jestem nieudolna matka;-( np-
      ze dziecko myli kolory, ze pisze raz lewa raz prawa i nie potrafi
      sie zdecydowac.
      • lidia341 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 23.11.08, 20:49
        Ciesz się że często nie wychodzą to mniej chorują. Mój po jednej wizycie do
        piaskownicy w przedszkolu ma buty do wyrzucenia.
        • mama_ameleczki Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 24.11.08, 09:13
          lidia341 napisała:

          > Ciesz się że często nie wychodzą to mniej chorują.

          choruja bo s niezachartowane jakby wychodzily codziennie byly by
          zdrowe jak ryby. no oczywiscie trzeba tylko dziecko ubrac
          odpowiednio do pogody

          Mój po jednej wizycie do
          > piaskownicy w przedszkolu ma buty do wyrzucenia.

          to nie mozna dziecu zostawic drugich, gorszych butow do zabawy?
          twoje dziecko nie bedzi sie w piaskowniecy bo zniszczy buty??????????
        • stypkaa Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 26.11.08, 13:18
          > Ciesz się że często nie wychodzą to mniej chorują. Mój po jednej
          wizycie do
          > piaskownicy w przedszkolu ma buty do wyrzucenia.

          Rany, ty tak poważnie??? Bo jeśli tak to współczuję dziecku,
          szczerze...
    • figrut Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 23.11.08, 17:35
      W przedszkolu moich synów podobnie, choć we wrześniu na spacerze byli codziennie
      (głównie w ogródku przedszkolnym). Jak tylko zaczęło popadywać, zrobiło się
      naprawdę zimno, to na spacery grupa średniaków nie wychodzi. Zerówkowicze byli
      na spacerze (na cmentarz) przed 1 listopada i w ubiegłym tygodniu im się
      trafiło. Nie interweniuję jednak. Po przedszkolu jest szaleństwo na podwórku we
      własnym zakresie, a podczas zebrania rodziców dowiedziałam się, że jednak
      większość rodziców jest przeciwna spacerom w zimne dni, więc dostosuję się do
      większości.
      • kropkacom Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 23.11.08, 17:40
        U nas dzieci są na dworze nawet jak pada deszcz. Oczywiście nie jak ostro leje
        ale jednak.
    • inia33 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 23.11.08, 19:01
      u nas podobniesad
      dlatego powrót do domu trwa przynajmniej godzinę...
    • e_r_i_n Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 23.11.08, 19:47
      Moim zdaniem - interweniowac. Tzn. zapytac, dlaczego nie chodza. I
      podjac temat na spotkaniu rodzicow.
    • alumalu1 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 23.11.08, 19:52
      też myślę o interwencji, jutro sie zapytam. I koniecznie na zebraniu
      zapytam oficjalnie.
    • lolinka2 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 23.11.08, 19:52
      ja bym jednak temat podjęła

      swoje dziecko odbieram o 17.00 i niespecjalnie mam ochotę umęczona po całym dniu
      iść do parku czy na inny plac zabaw.

      Na szczęście w naszym przedszkolu dzieci wychodzą dość regularnie. Praktycznie
      codzień są spodnie w błocie smile
      • alumalu1 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 23.11.08, 19:53
        Tylko pozazdrościcwink
        • phantomka Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 23.11.08, 21:10
          Pogadac, nie interweniowac, bo to groznie brzmismile Po prostu zapytac,
          dlaczego tak jest. Moja cora wychodzi z grupa jak tylko jest pogoda.
          Czasem nie wychodza, bo np. maja tyle zajec, ze po prostu nie ma
          kiedy wcisnac tego spaceru. Natomiast ja jestem zwolenniczka
          dlugiego przebywania na swiezym powietrzu. Tym bardziej, ze teraz
          idzie zima i jest co robic w sniegusmile
          • mama_ameleczki Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 24.11.08, 09:17
            u nas jest to samo, ale jak byla taka nijaka pogoda jakos to
            przezylam, ale wlasnie dzoisiaj zostawilam corci spodnie i rekawice
            na snieg i pomyslalam ze jak dzisiaj nie wyjda to porozmawiam na ten
            temat. teraz taka piekna pogoda, nareszcie sniego , wczoraj
            szlalysmy na sniegu. Pewnei bedzie wytlumaczenie ze dzieci sie
            pomocza, ze nie maja ubran( rodzice swoja droga tez sa bezmyslni
            czasami) to powiem zeby napisaly karte zeby przygotowac dzieciom
            odpowiedznie ubranie na snieg
            • jammnik Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 24.11.08, 10:16
              Należy pilnie interweniować! W rozwoju dziecka bardzo ważny jest
              pobyt i ruch na świeżym powietrzu. Nie pozwól na to, by Twoje
              dziecko cały dzień "kisiło" się w przedszkolu. W moim przedszkolu
              dzieci wychodzą dwa razy dziennie, przed obiadem ok.11.00 i ok.15.00.
              Oczywiście jeśli nie leje deszcz, nawet jesli troszeczke kropi to
              wychodzą na krótki spacer. Jeśli dziecko jest odpowiednio ubrane
              takie wyjścia to samo zdrowie. Zwróć uwagę Pani Dyrektor i domagaj
              się wyjść na spacery!.Powodzenia
        • lolinka2 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 28.11.08, 01:12
          To jest akurat prywatne przedszkole, więc nawet gdyby czyjeś
          założenia były inne niż moje życzenie, to po prostu ktoś z moim
          dzieckiem musiałby wyjść (tu taki obyczaj, że życzenie rodzica =
          świętość).
          Natomiast starsza córa chodziła do państwowego przedszkola przez
          kilka ładnych lat (W-wa, ul. Sowia) i tez wychodzili codziennie, w
          ciepłe dni dwa razy dziennie. Standardowo zostawiało się spodnie i
          buty na śnieg i potem woźne rozwieszały to wszystko na kaloryferach
          smile (fajnie wyglądało). W ciepłe dni normą oprócz godzinnego spaceru
          vel zabawy na podwórku przed obiadem było to, że po zajęciach (po
          15stej) przez kolejne dwie godziny jest spęd wszystkich dzieci na
          podwórku. I owoce dostawali codziennie z upierdliwą wręcz
          regularnością.
    • kitka20061 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 24.11.08, 11:10
      Pewnie, ze interweniować. Niech sie ta paniusia cieplej ubierze, jak jej zimno. U nas w przedszkolu dzieci wychodza do -10C, wyjatkiem jest deszcz i bardzo silny wiatr.I nie chorują z tego powodu, jak stwierdziła jedna z forumowiczek, wręcz przeciwnie. W końcu dziecko jest w przedszkolu w czasie najlepszym do spacerów.
      • mama_ameleczki Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 24.11.08, 12:11
        no wlasnie bardzo chetnie wyszla bym z corka po przedszkolu ale
        teraz o 16-tej jest juz ciemno i zimno
        • czar_bajry Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 24.11.08, 12:22
          Jak najszybciej interweniować, dzieci muszą wychodzić na spacery a nie cały
          dzień spędzić w pomieszczeniu.
          Od spacerów się nie choruje, prędzej od ich braku.
          U mnie dzieci są na spacerze codziennie co widzę po ubraniusmile wyjątkiem jest
          deszcz lub bardzo silny wiatr.
          • mmala6 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 24.11.08, 14:28
            u nas też nie wychodzą. Ale, wg Pani Dyrektor, to wina dzieci (czy
            może ich rodziców), że nie potrafią się same ubrać. A ubrać 25
            dzieci nie da rady, bo zanim się ubierze ostatnie to pierwsze będzie
            zgrzane. Specjalnie o to pytałam na ostatniej RR a innym rodzicowm
            to generalnie zwisało. Już się raz wyrwałam z zapytaniem dlaczego
            nie ma codziennie owoców, tylko pół jabłka raz na tydzień to
            pozostali rodzice popatrzyli na mnie jak na ufo i powiedzieli,że
            przecież dziecko może w domu jeść owoce.
            Nie chcę teraz zaczynać z podwórkiem, bo znowu będę ta 'upierdliwa'.
            No i większość rodziców nie chce aby dzieci wychodziły, bo się
            przeziębią. Nawet nie chce mi się gadać.
            • ewa_mama_jasia Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 24.11.08, 14:35
              U mojego syna co prawda w większości dni wychodza (do zmiany czasu
              było to nawet dwa razy dziennie), ale tez rodzice podobno wolą żeby
              nie.
    • mama_ameleczki Pani mnie dzisiaj zastrzelila 25.11.08, 08:36
      Zapytalam dzisiaj Pania dlaczego dzieci nie wychodza na dwor. Ze
      takie piekny snieg az zal. na co Pani, ze ona dzisiaj przszla
      pierwszy dzien po zwolnieniu lek. ale druga Pani napewno tak
      postanowila poniewaz dzici sa poprzeziebiane. a ja na to przeciez
      chore dzici nie powinny chodzi do przedszkola, na co Pani ze
      przeciez nie moze zabrobnic rodzoam przyprowadzac dzici do
      przdszkola. Zatkalo mnie. Na koniec powedziala ze z nia dzici beda
      wychodzic bo on lubi wychodzi na dwor
      • grzalka Re: Pani mnie dzisiaj zastrzelila 25.11.08, 09:09
        nie może zabronic przyprowadzania chorych dzieci, ale rodzice nie
        mogą jej zabronic wychodzenia z nimi na dwór- no, chyba, że sama nie
        lubi wychodzic, to jej na rękę
        • czar_bajry Re: Pani mnie dzisiaj zastrzelila 25.11.08, 15:03
          To wszystko jest jakieś chore,jak można nie chcieć żeby dzieci wychodziły na
          powietrze po prostu nie mieści mi się to w głowiesad.
          Czytając wątki na tym forum i problemy jakie opisujecie coraz bardziej jestem
          przekonana że trafiłam na idealne przedszkolesmile
    • mama_ameleczki Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 25.11.08, 17:57
      wyszly dzisiaj na dwor- czyzby rozmowa pomogla? ale co4rcia mowi ze
      na chwilke bo bylo zimno- zimno Paniom napewno bo mojemu dziecko
      napewno nie wink
    • lena_madzia Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 25.11.08, 19:17
      a u nas w Danii odwrotne przegięcie:
      wypuszczają dzieci codziennie na dwór!!!
      nawet gdy cały dzień na przemian leje albo pada i wieje porządny
      wiatr!!!

      juz nie wspomne jak wygladają wtedy ubrania dzieci po 1,5 godzinie...

      ja rozumiem ze trzeba dzieci hartowć ale to jak dla mnie przesada


      • czar_bajry Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 26.11.08, 12:23
        ale w krajach skandynawskich to dzieci hartują już od urodzenia
      • grzalka Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 26.11.08, 12:30
        lena_madzia napisała:

        > a u nas w Danii odwrotne przegięcie:
        > wypuszczają dzieci codziennie na dwór!!!
        > nawet gdy cały dzień na przemian leje albo pada i wieje porządny
        > wiatr!!!
        >
        > juz nie wspomne jak wygladają wtedy ubrania dzieci po 1,5
        godzinie...
        >
        > ja rozumiem ze trzeba dzieci hartowć ale to jak dla mnie przesada
        >
        >
        chciałabym,żeby u nas było jak w Skandynawii pod względem
        wychodzenia na dwór, zreszta nie tylko Skandynawia, w GB dzieci
        szkolne tez na przerwach wychodzą na dwór w każdą pogode

        ale podobno sa już przedszkola, gdzie zostawia się ubrania w
        przedszkolu na deszcz śnieg- to znaczy, że coś się powolutku rusza

        jak na razie przodujemy w ilości zjedzonych przez dzieci
        antybiotyków, co ma bezpośredni związek z wychodzeniem regularnym
        przez cały rok
        • stypkaa Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 26.11.08, 13:27
          Nie wiem jak to jest naprawdę, bo nie sprawdzałam, ale nam Pani na
          zebraniu powiedziała, że wychodzenie na dwór to jest WYMÓG
          KURATORIUM. I zwalnia ich od tego tylko i wyłącznie mróz powyżej 10
          stopni. Wg Kuratorium dzieciaki powinny nawet w deszcz wychodzić,
          odpowiednio ubrane w płaszcz i kalosze. Pani powiedziała, ze jak
          leje deszcz to ona nie będzie wychodzić, bo to już jest przesada.
          Ale poza tymi dwoma przypadkami pogodowymi wychodzą codziennie!!!
          I sorki, ale jak ktoś pisze (wyżej) że dzieci nie powinny wychodzić
          na dwór jesienią i zimą bo chorują to mnie aż skręca. Właśnie
          dlatego chorują, że nie są zahartowane, a nie są zahartowane dlatego
          że nie wychodzą na dwór. Kólko się zamyka.
          Ale fakt, że jak teraz wychodzę ze swoimi chłopakami po południu na
          spacer, tak koło godziny 17, to nie uświadczam żadnych więcej
          dzieci, a ludzie się patrza na nas jak na ufoludki big_grin Szczególnie
          jak mży a my spacerujemy z kapturami na głowach. Tylko że jakoś moi
          chłopcy od tego nie chorują.
          Pozdrawiam
          • zales239 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 26.11.08, 19:44
            Ja interweniowałam i staraja się wychodzić.
            Nie wiem jak można 30 sztuk dzieci trzymać 8 godzin w bardzo
            dusznych salach i wymagać aby były grzeczne,ciche i ułożone.
            Dla mnie niedopuszczalne jest nie wychodzenie na podwórko.
            Nie wychodzą codziennie,ale już jest postep.
            Panie wiedza,że rodzice codziennie się interesują tą sprawą.
            • mama_ameleczki Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 27.11.08, 15:18
              zales239 napisała:

              >
              > Nie wychodzą codziennie,ale już jest postep.
              > Panie wiedza,że rodzice codziennie się interesują tą sprawą.

              to dobrze ze rodzice sie interesuja, u nas tylko ja sie zawsze
              wychyle a to meczoce byc taka jedna "upierdliwa" po mojej
              interwencji codziennie byly, ciekawe jak bedzie dzisiaj bo zima sie
              zepsuła i pewnie juz pogoda nie odpowiedala sad
              • zales239 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 27.11.08, 17:37
                Tak napisałam,że rodzice się interesują,bo oprócz mnie jeszcze tylko
                jedna mama się pyta.
                I tak wychodzimy na upierdliwe,ale ja nie odpuszczam i egzekwuję.
                A jak każdy chowa głowę w piasek to panie przedszkolanki mają z
                głowy jakieś roszczenia.
                Dla mnie jak juz pisałam to jest priorytet-przebywanie na podwórku
                bez względu na pogodę.
                Bo ile można prowadzić zajęcia dydaktyczne w grupie 4,5 latków-2,3
                razy po 10- 15 min.
                A reszta czasu?
    • hakdil Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 27.11.08, 10:16
      U nas nie wychodzą ...nawet jak była piekna pogoda(no,powiezmy
      dobra,bo czego oczekiwac w pazdzierniku)to siedziały w
      sali.Rozumiem,ze ubrac 26 3-latkow to nie lada wyczyn.Ale...
      • czar_bajry Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 27.11.08, 13:25
        Na grupę trzy latków przypadają trzy panie więc nie jest to wielki wysiłek aby
        maluchy ubrać to są tylko głupie usprawiedliwienia i rodzice nie powinni się
        zgadzać aby ich dzieci nie wychodziły na dwór.
    • lenka-2007 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 27.11.08, 15:34
      Własnie wróciłam ze Szwecjii, tam nawet z niemowlakami wychodzi się
      na kilku godzinny spacer,bez względu na pogodę. A starsze dzieci
      (np. przedszkolaki), wychodza z paniami na długie spacery.I naprawde
      mało które choruje.
    • rene1515 Re: mam interweniowac czy nie? sprawa przedszkoln 28.11.08, 21:59
      Dzieci muszą wychodzić na podwórko codziennie. Śmiało można iść do dyrekcji lub
      jeszcze wyżej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka