Dodaj do ulubionych

odstawienie od piersi

12.04.06, 12:34
jak tego dokonać? dziecka ma już prawie 2 latka a ja jestem wykończona,
szczególnie noce są nie do przejścia. mały budzi się co pół godziny żeby
pocycać, nic nie pomaga, ani herbatki, cumelek, wozenie w wózeczku
Obserwuj wątek
    • staszka1974 Re: odstawienie od piersi 12.04.06, 14:46
      Pomóc może tylko konsekwencja. Twojemu małemu już dawno nie jest potrzenbe
      karmienie w nocy, wiec już dawno temu powinnaś go od tego odzwyczaić. Dziecko po
      prostu jeszcze nie nauczyło się porządnie zasypiać i spać całą noc.
      Ja odzwyczajałam córkę od karmienia nocnego jak miała 9 miesięcy, w twoim
      przypadku bedzie to trudniejsze, bo nawyk ten bardziej mu się zakorzenił.
      To co ci mogę polecić to podanie wody do picia ( z niekapka) zamiast piersi gdy
      mały się obudzi. Z czasem zda sobie sprawę, że nie opłaca się budzić tylko dla
      wody. Żadnych herbatek czy mleka (zęby!! chyba że po każdym piciu je myjecie)
      I jeszcze raz konsekwencja! Po kilku nocach bez piersi mały da spokój. Będzie to
      wymagało od ciebie stalowych nerwów, ale jak to przetrzymasz, będziesz miała
      wreszcie spokój.
      Moja córka buntowałą się przez 3 noce (gdy płakała siedziałam przy łóżeczku i
      uspokajałam głaskaniem po główce), potem zaczęła z czasem przesypiać coraz
      dłużej bez budzenia się.
      Jest jeszcze drugi sposób (chyba dla was jeszcze lepszy): twoje miejsce powinien
      zająć tatuś i uspokajać małego (ty kojarzysz mu się z piersią, tata nie!)
      Jesli wytrzymasz kilka nocy z rzędu sukces murowany, ale jeśli choć raz się
      złamiesz i podasz dziecku pierś, wszystko zacznie się od nowa.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości!
    • pikkola1 Re: odstawienie od piersi 13.04.06, 09:50
      Cześć. Ja odstawiła swoją małą, jak była młodsza od Twojego maluszka - miała 13
      miesięcy. I cyc był wieczorem i w nocy (tak jak u Ciebie - czasem co godz.). I
      moje odciagane mleko rano. Najpierw zaczęłam jej dawać mleko modyfikowane rano,
      zeby sie przyzwyczaiła. A potem po prostu któregoś pieknego wieczora dostała
      kaszkę zamiast cycka na wieczór. W nocy wstawał do niej mąż - żeby cycka "nie
      czuła". Ale to i tak nie pomagało - mała nadal budziła się w nocy - i było
      jescze gorzej - bo brakło uspokajacza - cycka, a smoczka nie używalismy. I
      trwało to do czasu, kiedy nie przeczytałam ksiażki "Uśnij wreszcie" i nie
      zastosowałam sie do rad w niej zawartych - nauczyłam małą zasypiać
      samodzielnie. Troszke to nerwów kosztowało - ale pomogło - mała przesypia całe
      nocki. Jeśli chcesz, to mogę Ci przesłać wersję elektroniczną książki - daj
      znać na maila gazetowego. Pozdrawiam! I życzę powodzenia!
      • kiuyhj Re: odstawienie od piersi 13.04.06, 13:33
        dzięki, chętnie skorzystam z tej pozycji. Tylko napisz z łaski swojej jak dać
        znać na mail gazetowy, kiepski ze mnie informatyk.
        • miuk Re: odstawienie od piersi 14.04.06, 18:45
          Nie jest to łatwe. Ja synka też w 2 latka odstwaiałam od cyca i widziałam, ze
          bardzo to przezywał. Na szczęście były wakacje i wiele atrakcji, które
          odwróciły jego uwagę. Trzeba to robic stopniowo, ale konsekwentnie. Mi bardzo
          pomogła mama. Zajmowała się nim i spała kilka pierwszych nocy (też się do niej
          dobierał - jak się odezwała, ze to ona to sie odwracał i spał dalej).
          Zadziałało też obłożenie piersi liśćmi z kapusty. Małemu nie spodobał się
          zapach i sam w końcu zrezygnował z cyca. Powodzenia!
        • pikkola1 Re: odstawienie od piersi 18.04.06, 09:28
          Spróbuję Ci wysłać na Twój gazetowy. bo jeśli dobrze sie zorientowałąm, to Twój
          nick jest od razu Id adresu pocztowego. Jeśli nie dojdzie, to odezwij się. Mój
          adres pikkola1@gazeta.pl
          • mati275 Re: odstawienie od piersi 05.06.06, 15:57
            Witam, jestem zainteresowana książką o której wspomniałaś nt."Uśnij wreszcie".
            Co prawda ja zamierzam mojego 12 miesięcznego synka jeszcze z miesiąc, dwa
            karmić ale myslę że także przydałaby mi się ta książka. Proszę więc o przesłanie
            jej w wersji elektronicznej. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
      • buba33 Re: odstawienie od piersi 04.06.06, 22:22
        Witam,

        Czy ja mogłabym prosić o wersję elektroniczną tej książki ?
        (szeszkowska@op.pl)
        Dziękuję.
      • mamiza Re: odstawienie od piersi 06.06.06, 07:14
        Hej, jeżeli nie sprawi Ci to kłopotu to bardzo przoszę o przesłanie na mojego
        maila książki "Uśnij wreszcie", będę bardzo wdzięczna, pozdrawiam
        mamiza@gazeta.pl
      • kasiah18 Re: odstawienie od piersi 09.06.06, 12:07
        Witam,
        Czy mogłaby mi Pani przesłać wersję elektroniczną książki "Uśnij wreszcie"?
        Pozdrawiam,
        Katarzyna
    • iwaolej Re: odstawienie od piersi 02.06.06, 23:14
      mój mały ma tez prawie 2 latka a od 10 dni już nie woła ciciu.....odzywczaiłam
      go choć nie myślałam ze pójdzie łatwo.
      Obejrzeliśmy bajkę o schorowanym koniku. Dziecko było poruszone. W nocy jak
      wstał to powiedziałam że mamusi cycuszki są chore jak ten konik i mleczko się
      popsuło. I zadziałało!!!!!!!!!!! Sama nie mogę do tej pory uwierzyć. A
      szykowałam się z odstawieniem na pierwszy tydzień urlopu i myślałam że bedzie
      koszmar bo cycuś to był cały świat mojego Igorka. YTeraz tylko czasami chce się
      do nich przytulać. Automatycznie lepiej przesypia noce i jest mniej marudny.
      jeju jak to dobrze się wyspać.

      PS> A próbę podjęłam po przeczytaniu forum....POWODZENIA!!!
      • bioo Re: odstawienie od piersi 05.06.06, 16:30
        witajcie
        MAłgosia za 14 dni skonczy 2 latka a cycus nadal jest ważny, próbujemy ...ale
        bola mnie strasznie piersi jak mała nie zje mleka, jak sobie radziłyście z tym
        problemem?
        masować?odciagac? tylko jak ja próbuje to poleci zaledwie kilka kropel a ulgi
        zadnej nie ma :(
    • paliwodaj Re: odstawienie od piersi 06.06.06, 04:57
      nasz Bartus ma 19 miesiecy i jest maksymalnie uzalezniony od cycusia. Od
      smoczka sam sie odzwyczail bo lepszy cycus "na sucho". Nie wyobrazam sobie ze
      kiedykolwiek bedzie mozliwe odstawienie go. W nocy budzi sie 2-3 razy z
      rozdzierajacym wrzaskiem i tylko ja, czy raczej moje cycusie uspakajaja synka.
      Gdy tylko zobaczy mnie w pozycji siedzacej lub lezacej od razu biegnie w
      wiadomym celu, nie wspomne juz gdy zaloze jakas bluzke inna niz golf.
      Na dodatek powiem ze oboje to lubimy: bliskosc, spojzenia, pomruki zadowolenia
      karmionego Bartusia, dotyk cieplutkiej raczki. Cos wspanialego.
      Ale wiem ze musimy z cycusiami w najblizszej przyszlosci skonczyc.Tym bardziej
      z uwaga sledze ten watek.
      Pozdrawiam.
      • madziaz Re: odstawienie od piersi 06.06.06, 12:02
        Dziewczyny powyżej mają rację - trzeba ojca zagonić do roboty, żeby mleko nie
        pachniało Ze spaniem najlepiej przenieść się do innego pokoju a mężczyznę
        uzbroić w cierpliwość. Dobry rezultat daje oglądanie "Zaklinaczki dzieci" - tam
        to są dopiero skrajne przypadki. I wszystkie rozwiązania łączy jedno -
        konsekwencja w działaniu i pomoc ojca. Ponieważ po urodzeniu syna wiedziałam,
        że z tymi nocnymi karmieniami będzie najgorzej, żaczęłam od podawania kaszki na
        zaśnięcie. Potem skasowałam karmienie w nocy podając butelkę z wodą. Zostało
        tylko karmienie po poprocie z pracy. Rwetest był taki, że musiałam rozbierać
        się już na schodach a dziecko dopadało do piersi, jakby tydzień nic w ustach
        nie miało. Pewnie to znacie. Wgryzał się w pierś przez sweter, stanik i nic nie
        było przeszkodą. W pewnym momencie musiałam zrezygnować z pracy i prawie się
        załamałam, bo wiedziałam że możemy wrócić do karmienia wyłaącznie piersią w
        wieku 16-stu miesięcy. Na szczęście była już ciepła wiosna, więc głodne dziecko
        pakowałam do wózka, bułkę dawałam w garść i zadziałało. Niestety ja mogłam tu
        liczyć tylko na swoją pomysłowość, bo mąż ma słaby charakter i ceni święty
        spokój. Dodam, że syn do dziesiątego miesiąca był karmiony wyłacznie piersią w
        ciągu dnia. Nie tolerował ani słoiczków, ani jedzenia domowego. Zmieniło się,
        gdy poszłam do pracy i został w domu z dziadkiem, zaczął jeść to, co dziadek,
        od razu sam i z talerza. Teraz mam córcię (dwa miesiące) i od razu już w
        szpitalu uczyłam ją zasypiać bez cyca. Jest wspaniale, bo wieczorem zasypia
        sama, a nawet jeśli się budzi o czwartej rano, to nakarmiona sama spokojnie
        leży w łóżeczku.
        • jell Re: odstawienie od piersi 08.06.06, 20:42
          "podczepię" się do tematu. Odzwyczajam obecnie od piersi dziewięciomiesięcznego
          brzdąca.Pierś jest obecnie ok.6 rano i przy wieczornym zasypianiu, przy czym
          wieczorem powoli eliminuję.Pytanie z trochę innej beczki- czy mielayście
          problem z nadmiarem pokarmu?Nieodciągany pokarm przez dziecko kumulowany w
          piersiach- same odciągałyscie?Brałyście tabletki hamujące laktację?
          Serdecznie dziekuje za odpowiedzi!
    • cichaiza Re: odstawienie od piersi 08.06.06, 23:16
      Witam!Na tym samym forum tylko dwie strony dalej jest post zatytulowany"Cudownie
      tylko brakuje mi tu fizycznych problemow z odstawieniem"jest tam 117
      odpowiedzi,naprawde duzo sie mozesz dowiedziec,ja tez tam sie wypowiedzialam,gdy
      udalo mi sie odstawic mojego synusia!Naprawde polecam!!!!!!! :)
    • karla113 Re: odstawienie od piersi 09.06.06, 20:50
      Jeśli męczy Cię już karmienie to faktycznie tylko konsekwencja jak ktoś już
      napisał, ale czy warto męczyć dziecko które jest szczęśliwe kiedy może wtulić
      się do mamy. Ja karmiłam syna do 3 lat i mimo straszenia innych ludzi którzy
      twierdzili że im dłużej się karmi tym trudniej jest odstawić dziecko powiem to
      na swoim przykładzie iż Filip miał 3 lata i rozumiał gdy pewnego dnia
      powiedziałaqm że jest już dużym chłopcem i piersika już nie ma ani razu nie
      powiedział że chce pierś bez płaczu bez wyrzutów sumienia dziecko było gotowe
      by porzucić pierś, myślę że na wszystko przychodzi czas i dziecko samo może
      zrezygnować poczekaj jeszcze.
    • karla113 Re: odstawienie od piersi 09.06.06, 22:29
      Jeśli męczy Cię już karmienie to faktycznie tylko konsekwencja jak ktoś już
      napisał, ale czy warto męczyć dziecko które jest szczęśliwe kiedy może wtulić
      się do mamy. Ja karmiłam syna do 3 lat i mimo straszenia innych ludzi którzy
      twierdzili że im dłużej się karmi tym trudniej jest odstawić dziecko powiem to
      na swoim przykładzie iż Filip miał 3 lata i rozumiał gdy pewnego dnia
      powiedziałaqm że jest już dużym chłopcem i piersika już nie ma ani razu nie
      powiedział że chce pierś bez płaczu bez wyrzutów sumienia dziecko było gotowe
      by porzucić pierś, myślę że na wszystko przychodzi czas i dziecko samo może
      zrezygnować poczekaj jeszcze.
    • wpam Re: odstawienie od piersi 12.06.06, 16:26
      Proszę o przesłanie mi ksiązki "uśnij wreszcie" na adres wpam@wp.pl. Z góry
      dziękuję!
      I prosze o rade: odstawiam od cyca 12 mies. dziecko, najpierw przez tydzień nie
      dostawała cyca rano, potem przez tydzien po południu ok. 18 (pracuję) i zostaje
      jeszcze przed zaśnięciem i w nocy!!!! i tu mam problem! jak ja usypiać ! W
      wózku? Strasznie wtedy płacze? Bujanie przez tatę na rękach nie pomoga. POMOCY!
      • krawczykasia Re: odstawienie od piersi 12.06.06, 22:06
        no tak
        mój Kuba ma 20 m-cy i mimo bardzo trudnych poczatków zycia, udało nam się wywołac i utrzymac laktację. Cycy jest The Best. Tez mam szarpanie za blzkę, a jak kładziemy się do usypiania to pieje z radości. Wszystko to jest super, i ten wzrok pełen ufności i ta ciepła łapka na piesi ( lub grzebiaca w drugiej miseczce stanika ), ale ja mam problem inny.
        Kuba nie chce nic jeśc prócz piersi. Wazy ponad 15 kg, wyglada jakby miał 3 lata i nikt by nie powiedział, że to dziecko nie chce nic jeść.
        Dobrze wyglada, ale martwi mnie to, że bedzie niejadkiem. I jeszcze jeden problem.

        Może mnie tu wszyscy zakrzyczą, że wcale tak nie jest, ale ja znam kilka takich przypadków. Mianowicie chodzi mi o stosunek do innych ludzi. Ja mam wrażenie, że Kubie nikt oprócz mnie nie jest do szczęścia potrzebny. Jest jeszcze mały, ale niepokoi mnie to, że on nie szuka kontaktów z innymi dziecmi. Mam 6,5 letniego syna i z nim było całkiem inaczej. Karmiłam go do 8 m-ca, jakoś tam jadł, bardzo szybko się uczył i był bardo otwarty na ludzi.Jak ja chcę z Kubkiem posiedzić i sie pobawic - nic go nie interesuje oprócz piersi. Nad ranem sie budzę i czuję pijawkę przyssaną. Nie wstaje z łóżka tylko cały czas cyca.
        Staram się go nie uzależniać od siebie. Tata tez się nim zajmuje, ja wychodzę z domu sama lub ze starszym synem. ale jestem już tym zmęczona... Nie wiem co będzie dalej...
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka