Dodaj do ulubionych

Pogryzione brodawki :(

20.05.06, 10:58
Moja prawie już 8 tygodniowa córeczka ciągle gryzie mi brodawki, nie mogę się
dotknąć tak mnie bolą. Zaczęło się to wtedy, kiedy zaczęły się kolki, czyli
jakieś 4 tygodnie temu - przedtem ładnie chwytała pierś. Przez kilka dni (na
początku kolek) musiałam odciągać pokarm i karmić "kieliszkiem", bo pogryzła
mnie do krwi. No i tak z przerwami (jak kolka się wzmaga) trwa to już 4
tygodnie. Karmienie stało się dla mnie prawdziwą męką, ostatnio tak dostałam
w kość, że znów odciągałam przez 1 dzień i podawałam mleko butelką. Dziś to
samo :( Ona chwyta bardzo łapczywie pierś, ale chwyta płytko, a następnie
wciąga brodawkę razem z otoczką. Podkreślam, że nie jest to skutkiem
podawania butelki, bo stało się tak zanim podałam mleko butelką.

Piersi jako tako mnie nie bolą, czasem po karmieniu odczuwam takie dziwne
odrętwienie, ale mija, najgorzej brodawki - na czubkach tworzą się bąble.
Smaruję Purelanem, ale za bardzo nie pomaga, próbowałam też Bepanthenem.

Co robić ? Przecież karmienie piersią nie może być frustrujące, a moje takie
właśnie jest :((
Obserwuj wątek
    • nitka111 Re: Pogryzione brodawki :( 20.05.06, 11:12
      NIe jestem w tym ekspertem, ale ja smarowałam purelanem i karmiłam przez
      kapturki aventu. Synek nauczył się poprawnie ssać ,a ja wyleczyłam brodawki,
      teraz nie mam problemu i kapturki już niepotrzebne. Życzę powodzenia.
      • lisabette Re: Pogryzione brodawki :( 20.05.06, 11:35
        Próbowałam z kapturkami, ale było jeszcze gorzej, być może miałam źle dobrany
        rozmiar kapturka, bo mała wciągała brodawkę do środka i ból był przy tym
        ogromny.
        • nitka111 Re: Pogryzione brodawki :( 20.05.06, 12:05
          Być może , ja mam rozmiar normalny, te większe były za duże i dla synka i na
          moje brodawki.
    • monika_staszewska Re: Pogryzione brodawki :( 22.05.06, 13:57
      Sugerowałabym spotkanie ze specem od laktacji. Wygląda na to, ze albo dziecię
      nienajlepiej technicznie ssie, albo w pozycji do karmienia coś jest nie tak.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • eps Re: Pogryzione brodawki :( 22.05.06, 15:09
        U mnie ból przy karmieiu przez kapturki występuje tylko wtedy kiedy wczesniej
        nie zrobię ciepłego kompresu. Podejrzewam że mój mały ma duuuużeee ssanie (Twoje
        dziecię chyba też) i jak zassie to ból niesamowity. Przed karmieniem robię
        dobrze ciepły okład na całą pierś i karmię przez kapturek - ból jest znacznie
        mniejszy. I jeszcze jedno, tez związne z bolem. Jak podczas karmienia mam całą
        pierś odkrytą a jest chłodno w pomieszczeniu to też po jakimś czasie ból się
        wzmaga. Nie wiem czy to moja wyobrażnia ale mi pomaga ciepły kompres i okrycie
        piersi podczas karmienia.
        Co do mazideł na zmasakrowane brodawki to ja używam w dużych ilościach maści
        "linomag". Po karmieniu obficie wyciskam na wkładke laktacyjną i zakaldam na
        pierś. Mialam tylko strzępy z brodawki (mi mały pogryzł przy nawale mlecznym) i
        teraz wszystko ładnie się goi. Jedno pewne ze wietrzenie brodawek mi nie pomogło
        ale zaszkodziło. Bo co się zrobił strupek i pomomo namoczenia jak mały pociągnął
        to zerwał strupa z kawałem żywej zdrowej tkanki (no nikomu nie życze takich
        doznań).
        • lisabette Re: Pogryzione brodawki :( 23.05.06, 11:24
          eps napisała:

          >. Jedno pewne ze wietrzenie brodawek mi nie pomogł
          > o
          > ale zaszkodziło. Bo co się zrobił strupek i pomomo namoczenia jak mały
          pociągną
          > ł
          > to zerwał strupa z kawałem żywej zdrowej tkanki (no nikomu nie życze takich
          > doznań).
          Znam to i krew też już w mleku była :(. Na miejscu bąbelków robią się twarde
          strupy, więc może rzeczywiście lepiej nie wietrzyć piersi ?
      • lisabette Re: Pogryzione brodawki :( 23.05.06, 11:22
        Dziękuję Pani Moniko za odpowiedź. W czwartek mamy wizytę u lekarza i zahaczymy
        o poradnię laktacyjną. A pozycję zmieniamy, raz na leżąco, raz spod pachy,
        innym razem na siedząco.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka