cytrynka3
24.10.03, 16:52
Karmię piersią moją sześciomiesięczną Julcię. Córcia ma się kwitnąco, ja za to
coraz gorzej. Staram się być na diecie, gdyż córcia miała wysypkę (która
zeszła po Eloconie).Zdarzała się jej też pokrzywka po czymśm, co jej podałam
zamiast piersi. Głównie jem więc tosty z dżemem wiśniowym i ryż z kurczakiem
:-(((. Rzecz w tym, że staram się o drugie dziecko. Czy jak dostałam pierwsze
krwawienie, istnieje nadzieja, że wróciła mi płodność?? Śluz miałam taki
ciągnący się, płodny. Czy jeśli zajdę w ciążę, karmienie córci nie zaszkodzi
rozwijającemu się we mnie maleństwu??
I jeszcze coś - od jakiegoś czasu jestem bardzo osłabiona. Dzisiaj rano miałam
temperaturę 35.2 C. Nie mam siły - zakładam, że przyczyną może być
nienajlepsza dieta. Jadłam już wszystko, czy możliwe, że Julcia po kilku
miesiącach się na coś uczuliła?? Niech mi Pani coś doradzi, proszę, bo już nie
wiem co robić. Chciałabym jeść wszystko jak do tej pory i jednocześnie chcę
karmić córcię minimum do stycznia i w dodatku być w ciąży. Co robić?????????
Troszkę chaotycznie to napisałam, proszę o radę.
Pozdrawiam
Cytrynka