Dodaj do ulubionych

Nie mogę go dobudzić na jedzenie...

09.01.06, 22:10
Jestem mamą dopiero od 5 dni, więc wiem że maleństwo ma duże potrzeby snu.
Narazie z karmieniem piersią też mamy dużo kłopotów, wszyscy mi mówią że
powinnam budzić synka co 3-4 godz i przystawiać do piersi. Próbowałam... bez
skutku. Mały potrafi przespać ciągiem 8 godzin i żadnym sposobem nie można go
dobudzić. Rezultat... jak już się uda go przystawić to wisi na piersi godzinę
jakieś 3 razy w ciągu doby. Martwię się że coś jest nie tak.
Obserwuj wątek
    • voga Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 09.01.06, 22:14
      a jak bylo w szpitalu? bo chyba przed chwila z tamtąd wrociliscie
    • rousia Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 09.01.06, 22:16
      Umnie było podobnie tez sie stresowałam, ale okazało sie ze niepotrzebnie
      Po prostu musisz tak przetrwac jakis okres-przynajmniej u nas tak było przez 2
      tygodnie, pozniej sytuacja zmieniła sie dametralnie mały ssał co dwie godziny.
      Rezultat był taki ze w pierwszym miesiacu zycia przybrał na wadze ponad półtora
      kilogramasmile
      Pozdrawam maluszkasmile
    • shamsa Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 09.01.06, 22:48
      karmi sie piersia na żądanie, jak nie żąda to śpij smacznie. jeszcze ci da
      popalić
      • mart44 Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 09.01.06, 22:53
        Wiesz co, nie chcę straszyć, ale sprawdź jak przybiera i w ogóle jak się ma -
        wybierz się do jakiegoś sprawdzonego, kompetentnego pediatry, a raczej
        neonatologa. Wszędzie słyszałam, że trzeba budzić noworodki po 4 godzinach,a
        przedłużający się sen może być oznaką niedożywienia. Oczywiście może to być jego
        uroda, ale lepiej sprawdzić...

        • driadea Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 09.01.06, 23:00
          Moja córka od pierwszej nocy spała przynajmniej 6 godzin bez jedzenia, w dzień
          jadła (ok. 10-15 minut) co 3-4 godziny, średnio 5-6 karmień na dobę. Jedni
          zalecali budzić w nocy, inni nie - ja posłuchałam instynktu, który podpowiadał,
          że jeśli dziecko rozwija się prawidłowo (córka bardzo ładnie przybierała na
          wadze), spokojnie śpi a w dzień jest wesołe - wszystko jest ok.
          Dzisiaj młoda ma 27 m-cy i jest okazem zdrowia.
          • mart44 Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 09.01.06, 23:15
            Co 5-6 karmień na dobę to nie 3. Podobno mleko matki jest lekkostrawne, a
            żołądek noworodka malutki, wniosek - dziecko, które rzadziej je albo wolniej
            trawi albo lubi mieć pusty brzuszek.wink Dlaczego? Jakie są tego skutki? To są
            pytania, na które trzeba odpowiedzieć.
            • driadea Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 09.01.06, 23:19
              3 karmienia to może i mało, ale za to trwają aż godzinę! Jeśli dziecko rozwija
              się dobrze (co koniecznie trzeba obserwować!), niech je na żądanie.
              • mart44 Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 09.01.06, 23:23
                driadea napisała:

                > 3 karmienia to może i mało, ale za to trwają aż godzinę!
                Mój synek jadł całymi dniami (w nocy spał trochę), a po trzech tygodniach
                okazało się, że przybrał 185 gram od najniższej wagi!
                > Jeśli dziecko rozwija
                > się dobrze (co koniecznie trzeba obserwować!)
                Otóż to właśnie!smile Dlatego polecam lekarza - niech zważy i sprawdzi czy
                wszystko jest ok.
                >
          • karolcia86 Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 09.01.06, 23:16
            Popieram, jak rozwija się normalnie, to śpij, jak on śpi. Nie budź, sen jest
            tak samo ważny jak jedzenie.
    • kaja2071 Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 10.01.06, 09:39
      podpisuje sie pod słowami przedmówczynsmile
      jesli dziecko przybiera na wadze i prawidlowo sie rozwija, to kożystaj ze spokojusmile Ile ja bym dała rok temu za pare godzin snu...smile)) Kazde dziecko jest inne- jedno potrzebuje wiecej snu, inne mniej, i podobnie jest z jedzeniem. Piszesz ze dziecko jak juz jest karmione to trwa to godzine- jesli jest to godzina efektywnego ssania- to najwyrazniej najada sie na zapas smile
    • ggosiek Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 10.01.06, 09:47
      Po pierwsze jak przyjdzie do ciebie pielęgniarka (położna) do domu powiedz jej
      o tym. Zazwyczaj mówią aby dziecko budzić do 3-4 godziny, ale niektóre twierdzą
      że lepiej przystawiać do piersi po obudzeniu. Jeśli waga zwieksza się nie ma
      sprawy z tej strony, ale ważne jest abyć w ciągu tych 8 godzin jak śpi
      sprawdzała, czy z dzieckiem jest wszystko o.k. Nie chcę straszyć, ale tak
      gługie drzemki są oznaką pewnego niedotlenienia mózgu (ale tylko w niektórych
      przypadkach) i mogą być przyczyną śmierci łóżeczkowej. Więc dopóki nie
      odwiedzisz pediatry dla świętego spokoju sprawdzaj czy dziecko oddycha w czasie
      snu.
    • ade1 Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 10.01.06, 11:51
      moja mala w 3 dobe po urodzeniu probowalo wybudzic pol szpitala po 8 h ciaglego
      spania do jedzenia niestety nie udalo sie, spala bardzo duzo i tak to wygladalo
      przez 1,5 m-ca pozniej niestety sie skonczylo i mala spi w ciagu dnia bardzo
      malo
    • julietta_r Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 10.01.06, 12:44
      Miałema ten sam problem. Dzoecko przechodziło żołtaczke od 3 do 7 doby i jakby
      mogło to by spało 24h. Kazano mi go budzić - wiec rozbierałam dziecko co 4,5h
      do naga, dawałam mu popłakać z 10 minut a potem do cyca, żeby jadło i sił
      nabierało. Także budz go dziewczyno na siłe, łaskotaj gdzie sie da - bo może
      sie nie obudzic! Teraz malenki ma 2 tygdnie i budzi sie sam co 2,5 co 3 h. smile
    • mooh Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 10.01.06, 12:54
      Moja córka urodziła się z dystrofią, więc nie mogłam jej pozwolić na zbyt dużą
      utrate wagi.Też miała żółtaczkę fizjologiczną i mogła spać w nieskończoność.
      Lekarze zalecili mi budzić ją co najmniej co 2,3 godziny. Z czasem nauczyła się
      ssać przez sen, więc karmiłam ją regularnie, a ona sobie smacznie spała. Stało
      sie to nawet naszym wieczornym rytuałem, kontynuowanym jeszcze do niedawna.
    • agunia1980 Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 10.01.06, 14:22
      Moja mala ma juz 6 tyg.Jak bylysmy w szpitalu to kazali mi mala budzic co 2
      godziny do karmienia.Raz budzilam ja 2,5 godziny i nie udalo sie.Pozniej
      spytalam moja polozna jak to jest z tym karmieniem i powiedziala ze jak dzidzia
      spi to nie budzic.jak zglodneje to sie sama obudzi.Jezeli bedzie dobrze
      przybieral na wadze to nie masz sie o co martwic.Goraco pozdrawiam i życze
      powodzenia i duzo radosci z synka.
    • sienka_e Re: Nie mogę go dobudzić na jedzenie... 13.01.06, 20:47
      Ja też tak miałam. Mój maluch jak był malutki chciał tylko spać. Budziłam go do
      mońca 1 m-ca co 3 godzinki zmieniając mu za każdym razem pieluszki. Pomogło.
      Jakoś sie rozbudzał. Potem już go nie budziłam i później już nawet zaczął się
      sam budzić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka