Witajcie dziewczyny. od 11,04 jestem już szzęśliwą mamuśka

))))))))) Mała jest piękna, zdrowa i wieeelka

))) Mam straaasznie dużo mleka, ale to podobno się unormuje więc nie panikuje. Mam natomiast inny problem. Po porodzie dostałąm jakieś uczulenia. Najpierw na rękach zaczęły się pojawiać ślady jak po ugryzieniu, niewielkie, potem rosły. Teraz pojawiają się w różnych miejscach a ich wielkość może nawet przypominać śliwkę. Proszek odpada, produkty które jadłam od początku karmienia piersią również po analizie i nic. Dodam, że jestem tylko uczulona na nikiel, ale to zupełnie inny typ wysypki.
Czy któraś z Was miała coś podobnego, albo w podobny sposób jej skóra zareagowała na poród i karmienie??
Tłumacze sobie, że moje ciało jeszcze szaleje a hormony nadal buszują, ale to cholernie swędzi a potem nawet piecze.
pozdrawiam serdecznie