Dodaj do ulubionych

Wierszyki dla dwulatków

30.03.07, 23:10
Witam. Jestem mamą chłopca (dwa latka i pięć miesięcy) może macie jakieś
pomysły na wierszyki do nauki dla dziecka. Te które znam, albo czytamy w
książeczkach (np. Tuwim, Brzechwa) sa jednak zbyt długie by je taki maluszek
zapamiętał.
Obserwuj wątek
    • agatelek2 Re: Wierszyki dla dwulatków 31.03.07, 02:36
      Gratuluję zdolnego synka wink))
      Moja córa jeszcze mówić nie umie a co dopiero uczyć się wierszyków na pamięć.
      • aniaef Re: Wierszyki dla dwulatków 31.03.07, 12:48
        agatelek2 napisała:

        > Gratuluję zdolnego synka wink))
        > Moja córa jeszcze mówić nie umie a co dopiero uczyć się wierszyków na pamięć.

        Mojego synka też raczej ja tylko rozumiem. Nie mówi płynnie. Ale na dobranoc
        każe sobie śpiewać kolędę "Lulaj że Jezuniu...", a potem słyszę z
        pokoiku "Jujaj źe jujaj a ty jujaj..." Przeciez to urocze winkAlbo kiedy ja
        mówię jakiś wierszyk a on w którymś wersie mnie wyprzedzi z jakimś słowem.
        Raczej o taką naukę chodzi, a nie o recytację. Na to jeszcze przyjdzie czas.
        Czymś go trzeba zająć. A wspólnie, nawet bardzo nieudolne powtarzanie też go
        bawi.A mnie jeszcze bardziej.
        Pozdrawiam
    • apocalipsaa Re: Wierszyki dla dwulatków 31.03.07, 11:08
      zapraszam na to forum

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=576

      znajdziesz tutaj zarówno wierszyki dźwiękonaśladowcze, jak i z pokazywaniem
      części ciała, idealne dla dwulatków
    • de_la_hoya Re: Wierszyki dla dwulatków 31.03.07, 11:34
      Ja poskanuję w wolnym czsie wierszyki ktore syn w złobku dostaje i ktorych się
      uczy... Zeby śmieszniej było w domu nie lubi sie uczc ale w zlobku bardzo.
    • aniaef Re: Wierszyki dla dwulatków 31.03.07, 12:42
      Dziękuję za podpwiedź. jakoś nie doczytałam, że takie forum jest. Wiczorem
      usiądę i poczytam. Pewnie sporo znajdę.
    • atina11 Re: Wierszyki dla dwulatków 06.04.07, 10:58
      Witam, mój Mały ma 2 lata i 2 miesiące, mówi płynnie, zna na pamięć wiele
      piosenek i wierszyków min. Lokomotywę , Na wyspach Bergamuta, Kolorowe kredki.
      Uwielbia wszelkie rymowanki,czasem wręcz mnie tym zamęcza. Ostatnio jest na
      etapie znaków drogowych i ich rozpoznawania
    • aniko16 Re: Wierszyki dla dwulatków 11.04.07, 19:28
      Brzechwa jest idealny a wierszyki o zwierzętach króciutkie (Lew, Dzik,
      Wielbłąd, Tygryst itd). Mój synek, właśnie gdy miał 2,5 roku znał je wszystkie
      na pamięć. Nawet nie rozumiejąc wszystkich wypowiadznych słów. Nie mowił też
      jeszcze wtedy zupełnie płynnie.
    • yanga Re: Wierszyki dla dwulatków 11.04.07, 20:05
      Klasyk od wielu pokoleń:

      W pokoiku na stoliku
      Stało mleczko i jajeczko.
      Przyszedł kotek, wypił mleczko,
      A ogonkiem stłukł jajeczko.
      • malinowaa Re: Wierszyki dla dwulatków 11.04.07, 21:02
        moja córka (2lata i prawie 5 m-cy)
        karze mi recytować wierszyki i jesli sie pomylę to poprawia mnie,
        ale sama całego wierszyka nie powie, zawsze cos pomiesza, z dwóch różnych zrobi
        jeden wierszyk, itp,
        jej ulubiony wierszyk to "na straganie"
        za to od miesiąca mówi "er" nie we wszystkich słowach jeszcze smile
        ale w większości zwrotek z tego wierszyka smile
      • Gość: ? Re: Wierszyki dla dwulatków IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.07.13, 09:52
        to nie był pełny wierszyk.
        W pokoiku, na stoliku stało mleczki i jajeczko,
        przyszedł kotek wypił mleczko a ogonkiem stłuk jajeczko,
        Przyszła mama kotka ziła a skorupki wyrzuciła,
        Przyszedł tata kotka schował a mamusie pocałował.
    • luska1973 Re: Wierszyki dla dwulatków 12.04.07, 09:01
      To wszystko zależy od maluszka. Ja uważam, że to za małe dziecko, żeby "UCZYĆ"
      wierszyka nawet krótkiego na zasadzie - powtarzaj za mamą, myslę, ze może się
      do czegoś takiego zniechęcić, natomiast nie uważam, żeby Brzechwa czy Tuwim
      byli "za dłudzy" dla takiego dziecka do zapamiętania.
      Moje dzieci mając nie całe 2 lata recytowały (po swojemu oczywiście) całą
      Lokomotywę, Murzynka Bambo, Stefka Burczymuchę, Rzepkę i wiele innych, ale
      nigdy nie były tego uczone. Po prostu sami zapamiętywli i po którymś tam
      czytaniu zaczynali powtarzać. Podobnie jak dziewczyny pisały - wiele razy np.
      zaczęli Pawła i Gawła, a skończyli Słoniem Trombalskim, a my nigdy ich nie
      poprawialiśmy, nie przerywaliśmy.
      Jeśli chcesz nauczyć dziecko krótkich wierszyków, to właśnie polecam ZOO, W
      pokoiku na stoliku, Chorował zajączek, ale niech te wierszyki dziecku opowiada
      jakiś Miś czy inna maskotka (może pacynka ubierana na rękę). Po kilku razach
      można zaproponować, żeby dziecko mówiło ostatnie słowa wersów. Myślę, że po
      jakimś czasie samo zacznie powtarzać smile
      Jak juz pisałam - odradzam u 2 latków mówienie wierszyka i naleganie - powtórz.
      Pozdrawiam i życzę wierszykowego powodzenia.
    • apocalipsaa Re: Wierszyki dla dwulatków 12.04.07, 19:01
      Wiesz co, nie wiem na ile twój syncio już próbował się uczyć, ale przelecę zaraz
      swoje zbiory (większość z tego forum) i powklejam co się mniej wiecej nada. Ale
      już sama musisz wybrać co się może mu spodobać. Moja córcia, miesiąc młodsza od
      Twojego uwielbia proste pioseneczki.

      np
      Koci, koci łapci
      pojedziem do babci
      od babci do mamy
      mama da śmietany.

      Koci, koci łapci
      pojedziem do babci
      od babci do cioci
      ciocia da łakoci.

      Koci, koci łapci
      pojedziem do babci
      babcia da nam mleczka
      dziadek cukiereczka.


      Zajączki (Broniewski)
      Zajączki, zajączki,
      zajączki skakały przez pola i łączki.
      Stanęły pod laskiem i patrzą,
      jak dzieci się bawią i skaczą.
      A dzieci podały im rączki
      i z dziećmi skakały zajączki.


      Liski (Chotomowska)
      Cztery małe rude liski piły mleko z jednej miski.
      Jeden lisek z drugim liskiem powsadzały łapki w miskę
      Trzeci lisek z czwartym liskiem weszły w miskę z wielkim piskiem.
      I wylały mleko z miski cztery małe rude liski.

      Dziadzio Mrok (E. Szelburg-Zarembina)
      Pada, pada deszcz chlupu, chlupu, chlup!
      Idzie dziadzio Mrok tupu, tupu, tup!
      Idzie dziadzio Mrok człapu, człapu, człap!
      Wyskoczyła noc, za połę go łap!
      Zmyka dziadzio Mrok tupu, tupu, tup!
      A noc za nim brnie chlupu, chlupu, chlup!


      Maszerują dzieci drogą
      Maszerują dzieci drogą, raz, dwa, trzy!
      Lewą nogą, prawą nogą, raz, dwa, trzy!
      A nad drogą słonko świeci
      i uśmiecha się do dzieci, raz, dwa, raz, dwa, trzy!

      Maszerują dzieci drogą raz, dwa, trzy!
      Lewą nogą, prawą nogą, raz, dwa, trzy!
      Naprzód zuchy, naprzód śmiało,
      będzie przygód tu nie mało, raz, dwa, raz, dwa, trzy!


      Zła pogoda
      Zła pogoda, kapie woda, kapie z nieba - kap, kap, kap.
      A w kaloszach, do przedszkola - idą dzieci człap, człap, człap!
      Kap kap kap, kap kap kap! Idą dzieci człap, człap, człap! bis

    • apocalipsaa Re: Wierszyki dla dwulatków 12.04.07, 19:03
      Panie Janie
      Panie Janie, Panie Janie,
      rano wstań, rano wstań,
      wszystkie dzwony biją, wszystkie dzwony biją:
      bim bam bom, bim bam bom.


      Krakowiaczek jeden
      Krakowiaczek jeden miał
      koników siedem,
      pojechał na wojnę,
      został mu się jeden.

      Siedem lat wojował,
      szabli nie wyjmował,
      szabla zardzewiała,
      wojny nie widziała.

      Krakowianka jedna miała
      chłopca z drewna,
      a dziewczynkę z wosku,
      wszystko po krakowsku.


      Rosną sobie kwiatki
      Rosną sobie kwiatki na łące,
      na łące, maki, chabry i goździki pachnące. bis
      Trala, la, la...
      Nazbieramy kwiatków, kwiateczków, kwiateczków, nasplatamy,
      nazwijamy wianeczków. bis
      Trala, la, la......
      Zaniesiemy mamie te dary, te dary,
      uściskamy, upieścimy bez miary. bis
      Trala, la, la......


      Ćwierkają wróbelki
      Ćwierkają wróbelki od samego rana:
      ćwir, ćwir dokąd idziesz Marysiu kochana?
      Ćwir, ćwir dokąd idziesz Marysiu kochana?

      A Marysia na to, śmiejąc się wesoło:
      szkolny rok się zaczął, więc idę do szkoły,
      szkolny rok się zaczął, więc idę do szkoły.


      U zegarmistrza
      U zegarmistrza gra muzyka, aż się zasłuchał cały dom!
      Bo sto zegarów naraz tyka, a jeden bije - bim, bam, bom!
      Cyk, cyk, cyk, cyk, cyk, cyk! bis
      Bim, bam, bom!


      Jeż
      Idzie, idzie jeż
      ten kłujący zwierz.
      Nóżkami tup,
      tup i pod listek - siup!
      Jeżu, jeżu nasz
      skąd igiełki masz?
      Jeżu, jeżu
      nasz skąd igiełki masz?

      Marsz dzieci
      Idzie Jaś, idzie Staś,
      idzie też Marysia.
      Wszyscy dziś
      grzeczni są
      i nie tylko dzisiaj.
      Tup, tup, tup, - tup. tup, tup
      daleko wędrują,
      hop, hop, hop, - hop, hop, hop,
      lekko podskakują.

      Bębenek
      Hej, będziemy maszerować,
      wszyscy razem - my i wy.
      Dajcie bęben tekturowy,
      to zabębnię raz, dwa, trzy.
      Ram, tam, tam, ram tam, tam! bis
      Oj, wesoło będzie nam.


      Piłka
      Kolorową piłkę mam, małym dzieciom piłkę dam.
      Skacze piłka tap, tap, tap, bis
      tu ją rzuć, tam ją złap.
      Rzuca Piotruś do Jasia, a Marysia do Stasia.
      Skacze piłka...

      Piłka
      Piłkę, piłkę, piłkę mam.
      W piłkę, piłkę, piłkę gram!
      Piłka, piłka toczy się,
      z piłką, piłką fajnie jest!
      Kipi kasza, kipi groch.
      Lepsza kasza niż ten, niż ten groch!
      Bo od grochu boli brzuch,
      a od kaszy człowiek zdrów!
    • apocalipsaa Re: Wierszyki dla dwulatków 12.04.07, 19:09
      Tik-tak
      Ja jestem Pan Tik-Tak
      Ten zegar to mój znak.
      Tak, tak, tak, to ja - Tik-Tak,
      a to mój piękny znak.


      Marsz z bębenkiem
      Stoi Janek przy okienku
      i pałeczkę w ręku ma.

      Bębni marsza na bębenku -
      raz i dwa, raz i dwa!

      Marsz to taka jest piosenka,
      że jej smutno bez bębenka! bis


      Zła zima
      Hu hu ha! Hu hu ha! Nasza zima zła!
      Szczypie w nosy, szczypie w uszy, mroźnym śniegiem w oczy
      prószy, wichrem w polu gna! Nasza zima zła, nasza zima zla!
      HU hu ha! Hu hu ha! Nasza zima zła!
      A my jej się nie boimy, dalej śnieżkiem w plecy zimy,
      niech pamiątkę ma. Nasza zima zła, nasza zima zła!

      Zima
      Zima, zima, zima, pada, pada śnieg.
      Jadę, jadę w las saniami,
      sanki dzwonią dzwoneczkami: dzyń, dzyń, dzyń.
      Jaka pyszna sanna, parska raźno koń, śnieg umyka pod płozami,
      sanki dzwonią dzwoneczkami: dzyń, dzyń, dzyń, dzyń,
      dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń.



      Grzeczne dzieci

      Grzeczne dzieci piją mleko,
      nie odchodzą za daleko,
      sprzątają swoje zabawki,
      nie zeskakują z huśtawki,
      myją rączki po spacerze,
      nie szaleją na rowerze.



      Kolory

      Żółte jest słońce,
      a niebieskie niebo,
      biała na nim chmurka,
      zaś zielone drzewo.

      Czarny kot na drzewie
      i czerwone jabłka,
      ale najładniejsza
      moja szara czapka.



      Ślimak

      W trawie, w czasie deszczu,
      chrapie ślimak zły.
      Ślimaku, pokaż rogi,
      dam ci sera na pierogi.
      Nie pokażę rogów,
      bo nakapie mi,
      na lewy róg i prawy,
      nie, nie wyjdę z mojej trawy.



      "Mam trzy latka"

      Mam 3 latka, 3 i pół
      brodą sięgam ponad stół.
      Do przedszkola chodzę z workiem
      i mam znaczek z muchomorkiem.
      Pantofelki ładnie zmieniam,
      myję ręce do jedzenia.
      Zjadam wszystko z talerzyka,
      tańczę, kiedy gra muzyka.
      Umiem wierszyk o koteczku,
      o tchórzliwym koziołeczku,
      i o piesku co był w polu,
      nauczyłam się w przedszkolu.
    • apocalipsaa Re: Wierszyki dla dwulatków 12.04.07, 19:12
      "Mam trzy latka" inna wersja

      Mam trzy latka trzy i pól,
      siegam broda ponad stól.
      Pantofelki w szatni zmieniam,
      myje raczki do jedzenia,
      mam fartuszek z muchomorkiem,
      do przedszkola chodze z workiem.


      "Piosenka o Oli"

      Poszla Ola na spacerek
      na sloneczko, na wiaterek,
      a tu leca jej na glowe
      liscie zlote, kolorowe.
      Mysli Ola, lisci tyle
      bukiet zrobie z nich za chwile
      la, la, la,la, la, la, la, la,
      la, la ,la ,la ,la la, la la.

      "Wierszyk do jedzenia"

      Nie należy w czasie obiadu
      Gadać głupstw bez składu, ładu
      Lecz milcząc przy każdym daniu
      Skupić się na przeżuwaniu.


      „Maluszki”

      My jesteśmy maluszki
      Tra la la la la
      Małe jak okruszki
      Tra la la la la.
      Małe mamy nóżki
      Tupu tupu tup
      Takie jak okruszki
      Tupu tupu tup.
      Mamy małe brzuszki
      Hopsa hopsa hop
      Takie jak okruszki
      Hopsa hopsa hop.
      Mamy małe paluszki
      Stuku stuku stuk
      Takie jak okruszki
      Stuku stuku stuk.


      "Przedszkolaczek"

      Choć ze mnie jeszcze malec,
      radzę sobie doskonale.
      Ze wszystkimi żyję w zgodzie,
      do przedszkola chodzę co dzień .
      Nie odzywam się nieładnie,
      zawsze sprzątam gdy coś spadnie.
      Nie naprzykszam się nikomu
      i pomagam pani w przedszkolu.



      "Zabawa"

      Ty masz klocek, ja mam też
      potrzebny nam trzeci
      zbudujemy dom wspaniały
      zaprosimy dzieci

      Jeden dom i drugi dom
      już budują dzieci
      te dwa domy to dla misia
      a dla lalek trzeci.



      "ciało"

      pokaż Jasiu, gdzie masz oko?
      gdzie masz ucho ?
      a gdzie nos ?
      gdzie masz rękę, gdzie masz nogę?
      gdzie na głowie rośnie włos ?
      daj mi rękę, tupnij nogą,
      kiwnij głową tak i nie
      klaśnij w ręce
      hoop, do góry
      razem zabawimy się !!
      <wierszyk z pokazywaniem>


      "Daj mi rączkę"

      Daj mi rączkę
      dam ci ja
      zatańczymy raz i dwa
      dookoła na paluszkach
      leciuteńko tak jak muszka

      teraz nóżką przytupniemy
      i rączkami wyklaśniemy
      jeszcze tylko skoki dwa (raz dwa)
      klaszczesz ty i klaszczę ja.



      "Zwierzaki"

      Wszystkie zwierzaczki małe i duże,
      Codziennie rano i przed wieczorem,
      myją swe łapki, brzuszki i buzie.
      I idą spać z dobrym humorem.

      "Pory roku"

      Wiosna, lato, jesień, zima
      i znów roczek się zaczyna

      albo

      Wiosna, lato jesień zima
      i znów wierszyk się zaczyna.


      "Kanapki"

      Daj mi mamo dwie kanapki;
      do prawej i do lewej łapki.
      Jedną zjem za zdrowie Twoje;
      Drugą zjem za zdrówko moje.


      "Rączka"
      ( piosenka )

      Pięć paluszków rączka ma - 2 razy
      Jedna robi pa, pa, pa,
      Druga robi pa, pa, pa.

      Nóżka tupie tup, tup, tup - 2 razy
      jeden skok i drugi skok
      teraz na dół hop, hop, hop.
      ( wykonujemy odpowiednie ruchy )


      "Liczimy"

      Jeden palec drugi, trzeci,
      tak umieją liczyć dzieci.
      Czwarty, piąty palec mam
      widzisz umiem liczyć sam.






    • apocalipsaa Re: Wierszyki dla dwulatków 12.04.07, 19:17
      ( z Kubusia Puchatka )
      Policzymy co się ma:
      mam dwie ręce, łokcie dwa,
      dwa kolana nogi dwie.
      Wszystko pięknie zgadza się.
      Dwoje uszu, oczki dwa
      no i buzię też się ma,
      A ponieważ buzia je
      chciałbym buzie mieć też dwie.


      "Piosenka"

      Tu paluszek, tu paluszek,
      kolorowy mam fartuszek.
      Tutaj rączka, a tu druga,
      a tu oczko do mnie mruga.

      Tu jest buźka, tu ząbeczki,
      tu wpadają cukiereczki.
      Tu jest nóżka i tu nóżka,
      choć zatańczyć jak kaczuszka.



      Ulubiony mojej córci:
      "Odgłosy"

      Jedzie pociąg - fu,fu,fu
      Trąbka trąbi - tu,tu,tu
      A bębenek - bum,bum,bum
      Konik człapie - człap,człap,człap
      Woda z kranu - kap,kap,kap
      Mucha bzyczy - bzy,bzy,bzy
      A wąż syczy - sy,sy,sy
      Baran beczy - be,be,be
      A owieczka - me,me,me


      no i polecam cały wątek rymowanki-zabawianki

      aha, dzieci jeszcze lubią wyliczanki im bardziej bez sensu tym lepiej, wkleje kilka

      Entliczek, pentliczek
      Czerwony stoliczek
      Na kogo wypadnie
      Na tego bęc

      Palec pod budkę, bo za minutkę
      zamykam budkę.
      Budka zamknięta
      nie ma klienta,
      klient w Warszawie siedzi na ławie

      Palec pod budkę, bo za minutkę
      budka się zamyka
      na czarnego byka
      buh cyk cyk pajacyk

      Raz dwa Janek ma
      trzy cztery smaczne sery
      pięć sześć chciał je zjeść
      siedem osiem spotkał Zosie
      dziewięć dziesięć schował w kieszeń

      Powiedziała Święta Klara
      że z nas będzie dobra para

      On ona mąż żona
      Iwan Iwanka Cygan Cyganka

      Ene due rabe,
      połknął bocian żabę,
      a później chińczyka,
      co z tego wynika
      raz, dwa, trzy wychodź ty....

      Ele mele dudki,
      gospodarz malutki
      gospodyni jeszcze mniejsza,
      ale za to robotniejsza


      Tu bor, tu las,
      Tu nie ma, tu wlazł!
      Hej ha, ha, ha,
      nadeszła pora
      jako pora?
      por porowi nie jest porem!
      pora wsadzim do rosołu!
      Pora teraz pomidora!
      Kto się śmieje?
      Ten pomidorem jest!
      Raz, dwa, trzy
      Rozśmiesz Ty!


      Ene due like fake,
      korba borba esme smate,
      deus deus kosmotaeus
      i morele baks

      Na wysokiej górze
      rosło drzewo duże
      nazywało ono się
      api papi blite blete blau
      Kto tego słowa nie wymówi
      ten nie będzie grał.

      Przez tropiki, przez pustynię
      Toczył zając wielką dynię.
      Toczył, toczył dynie w dół,
      Pękła dynia mu na pół!
      Pestki z niej się wysypały,
      Więc je zbierał przez dzień cały.
      Raz, dwa, trzy! Ile pestek zbierzesz Ty!?


      Szły pchły koło wody.
      pchła pchłę pchła do wody.
      a ta pchła płakała,
      że ją pchła
      wepchała.


      Ence pence
      Cztery ręce.
      Idzie sobie smok w sukience.

      Elke trelke
      Kartofelke.
      Smok sie przebrał za modelkę!

      Cukier – pukier
      Wrona z krukiem.
      Wiatr smokowi zwiał perukę!

      Raz, dwa, trzy!
      Perukę łapiesz TY!!!


      Raz, dwa, trzy, cztery
      idzie sobie Hackelbery
      za nim idzie misio Jogi
      co ma strasznie krótkie nogi
      a za nimi Pixi-Dixi
      co się kapią w proszku ixi
    • jelyfish Re: Wierszyki dla dwulatków 13.04.07, 15:28
      Kiedyś kupiłam córce książeczkę z mnóstwem wierszyków, mała ma kilka ulubionych
      (najlepsze są te z pokazywaniem), teraz pamiętam tylko dwa, ale jak wrócę do
      domu, postaram się jeszcze jakieś dopisać:

      "Zabawa w berka"
      W kółko biegając zając umykał (wodzę palcem po dłoni dziecka)
      Za nim pląsając kotek pomykał (teraz palcami "idę" po ramieniu)
      I dopadł go tu! (łaskotki pod brodą)

      "Pięć małpek"
      Pięć małpek na łóżku swawoli (pokazuję pięć placów)
      Jedna spadła (ruch rękoma pokazujący upadek) i główka ją boli (łapię się za głowę)
      Mama do lekarza zadzwoniła (udaję, że rozmawiam przez telefon)
      Pani doktor skakać zabroniła (placem pokazuję, że nie wolno)

      Można bawić się dalej: cztery małpki, trzy itd. Mam nadzieję, że gesty opisałam
      w miarę zrozumiale wink
    • 1sylwia Re: Wierszyki dla dwulatków 17.04.07, 15:12
      Mój syn ma 21 miesięcy i nie potrafi mówić za bardzo, ale uwielbia piosenkę
      "kółko graniaste czterokanciaste
      kółko nam się połamało
      cztery grosze kosztowało
      a my wszyscy bęc"
      a on śpiew to tak:
      ku cie ku cie ku cie bęc.smile
      • sikorka46 Re: Wierszyki dla dwulatków 18.04.07, 17:15
        Mogę dorzucić :
        "Wpadła gruszka do fartuszka,
        a za gruszką dwa jabłuszka,
        a śliweczka wpaść nie chciała,
        bo śliweczka niedojrzała."

        "Łyżka, nożyk i śliniaczek,
        je śniadanko niemowlaczek,
        na śliniaczku misie siedzą,
        pewnie też śniadanie jedzą."

        "Pieje kogut kukuryku
        wstawaj mały mój chłopczyku
        chłopczyk rano się obudził
        patrzy ile wkoło ludzi
        dziękuję ci koguciku
        za to twoje kukuryku"

        "Idzie myszka do braciszka
        tu zajrzała, tu wskoczyła
        a na koniec tam się skryła."

        "Deszczyk pada, słońce świeci
        czarownica masło kleci
        co ukleci to zajada
        mysli że to czekolada."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka