Dodaj do ulubionych

"biznes-mama" w ciąży....

13.03.06, 12:50
Prowadze firmę, planuję macierzyństwo. ..Nie wesoło to wygląda w takim
przypadku, ani zwolnienia ani nic crying Nie zamierzam zawiesić firmy - musi
działać i ba! przynosić jakieś dochody, bo coś jeść trzeba...Czyli co?
pracować i pracować i pracować ... z dzieckiem wewnętrzyn to jescze sobie
wyobrażam, ale jak maleństwo sie pojawi? conajmniej kilkumiesięczny przystanek
w domu - karmienie na żądanie, w nocy o północy. Pierwszą ciąże praktycznie
przeleżałam na zwolnieniu, była zagrożona...Teraz już się zastanawiam nad
ogarnięciem firmy pod kontem potomka/potomkini wink
Jak u Was to wygląda? Może macie jakieś pomysły-wybiegi-zagrania względem
Zusu, Skarbowego....
Ech...
Obserwuj wątek
    • yskyerka Re: "biznes-mama" w ciąży.... 13.03.06, 14:20
      Wszystko zależy od tego, jaką działalność prowadzisz. W ciąży jest o tyle
      kiepsko, że w razie jakichkolwiek problemów i zwolnienia, pieniędzy z ZUS-u
      wystarczy co najwyżej na czynsz i rachunki za telefon. O lekach, a szczególnie
      koszmarnie drogim duphastonie, wolę nie myśleć. Ale nawet przy bezproblemowej
      ciąży na pewno spadnie mi wydajność, zwłaszcza w ostatnich miesiącach.

      W czasie macierzyńskiego trzeba zawiesić działalność, bo inaczej nie dość, że
      pracować nie bardzo będzie można. Ja chyba zawieszę sobie małe w chuście przy
      cycu, a sama usiądę przed komputerem. Działalność trzeba zawiesić, bo inaczej
      naliczają ZUS w normalnej wysokości. Jedyne, co ja mogę zrobić, to umówić się z
      klientami, że faktury wystawię im, jak skończy mi się macierzyński. Do tego
      czasu przyjdzie nam żyć z oszczędności i zarobków męża.
    • edyta.zan Re: "biznes-mama" w ciąży.... 14.03.06, 05:06
      Ja to juz wole nie wspominac o sobie. Zawiesilam firme na wakacje, bo i tak nie
      bylo zadnych zlecen, no i mi sie zaszlo z mezem, chociaz mielismy uwazac i
      poczekac z tym do zimy. Jeszcze nie byloby tak zle, gdybym pracowala, a tu w
      polowie mala mi sie zbuntowala i rozkaz od gina lezec.
      A tu nie dosc, ze sierpien ma 31 dni, to jeszcze z opoznieniem wyslalam
      dokumenty "odwieszajace" i chociaz zaplacilam za wrzesien juz normalnie, to nie
      chca uwzglednic, no i musze placic pelne skladki, a moimi L4 to moge sobie co
      najwyzej....
      Czsami jestem wkurzona, tyle sie mowi, ze mamy rodzic, ale tylko rzuca sie
      klody pod nogi, a juz kobiety przedsiebiorcze prowadzace dzialalnosc to
      traktowane sa jak zlo konieczne
      • yskyerka Re: "biznes-mama" w ciąży.... 14.03.06, 10:13
        Rozumiem, że próbowałaś się odwoływać? Kiedy w takim razie minie ci pół roku?
        Żebyś chociaż na macierzyńskim dostała jakieś pieniądze. Ech...
    • viwka Re: "biznes-mama" w ciąży.... 14.03.06, 09:53
      Prowadze salon dekoracji okien i wnętrz. Od wczoraj pracuje u mnie dziewczyna na
      umowe o dzieło. Stwierdziłam ze musi sie wdrażać przy mnie puki wcześnie.
      Przynajmniej pozna prace na miejscu. Mi tak czy siak zostaną wizyty u klientek,
      kosztorysy i koordynacja realizacji projektów uncertain
      Wcale nie widze tego tak czarno... tylko to takie nie fair, nie spawiedliwe, ze
      jako pracodawca i właściciel firmy nie mam ŻADNEJ pomocy od strony państwa...nie
      jestm tak chroniona jak pracowniczka w tej samej sytuacji...
      • yskyerka Re: "biznes-mama" w ciąży.... 14.03.06, 10:06
        Nie wiem, jak ewentualnie wyglądałaby sprawa "dopisania" męża do firmy. Jeżeli
        jest gdzieś już zatrudniony na pełny etat, to na pewno składki za niego
        płaciłabyś dużo niższe. Gdyby się udało zrobić tak, że na macierzyńskim ty nie
        płacisz składek za siebie, a w firmie pracuje oficjalnie mąż, nie trzeba byłoby
        jej zamykać na te pół roku. To by znaczyło, że mogłabyś czasem pojechać do
        klientów (nawet z dzieckiem), a faktury wystawiłby mąż.

        U mnie, niestety, to nie przejdzie. Jestem tłumaczką, całe dnie spędzam przy
        komputerze. Na macierzyńskim zawieszam działalność, żeby nie płacić ZUS-u. Nie
        dość, że stawki horrendalne, to jeszcze wydajność spada, bo trzeba zająć się
        dzieckiem. Jak pisałam, faktury wystawię z opóźnieniem albo mąż będzie
        podpisywał umowy o dzieło. Mam tylko nadzieję, że nie będę musiała w ciąży
        leżeć, bo wtedy nie wiem, z czego będziemy żyli.
        • viwka Re: "biznes-mama" w ciąży.... 14.03.06, 13:05
          smile
          Moj mąż też jest tłumaczem. Pracuje w domu na UoDzieło,nie jest nigdzie
          zatrudniony na stałe czy cokolwiek. Też całe dnie przy komputerze, w necie lub
          filmy tłumaczy...
          Ech, nie będzie ciszy w domu jak dzidziuś sie pojawi ... wink

          Puki co nie planuje zawieszenia firmy, zobacze co sie będzie działo... Sklep
          musi być otwarty, i jakoś damy rade wink najgorzej ze składkami...
          zwolnieniami...zusem...
          da rade być non-stop na zwolnienu i tylko mieć w sklepie kogoś na umowe
          zlecenie-czy dzieło?
          Może za wcześnie sie już martwie wink Damy rade ;-D
          • yskyerka Re: "biznes-mama" w ciąży.... 14.03.06, 15:31
            Wiesz co, myślę, że takich porad tu nie dostaniesz. Najlepiej byłoby umówić się
            z jakąś rozsądną księgową i wszystko obgadać. Jak ktoś siedzi na bieżąco w
            przepisach, ustawach i innych wykładniach, to jest w stanie najlepiej doradzić.
            Z doświadczenia wiem, że moja księgowa potrafi wyszukać takie rozwiązania, o
            jakich ja nawet nie myślałam.
    • gondolinka Re: "biznes-mama" w ciąży.... 14.03.06, 13:41
      No, tak sytuacja "kapitalistek" nie jest dobra - ani urlopu wychowawczego, ani L4 na dziecko, nic. Ja się zastanawiam nad zatrudnieniem męża jako "osoby współpracującej", co jest możliwe, gdy się prowadzi jedno "gospodarstwo" (mozna tez zatrudnić tak mamę, tate, siostrę itd pod warunkiem, że jest wspólne zameldowanie). Dla osób współpracujących ZUS jest niższy, jeszcze w dodatku, gdy ta osoba pracuje gdzies indziej na etacie, to chyba tylko samo zdrowotne (170 zł). Ale jeszcze sie nie przegryzłam przez przepisy i nie wiem, czy to mozna tak załatwić. Pozdrawiam Gondo
    • lolinka2 Re: "biznes-mama" w ciąży.... 14.03.06, 17:11
      Pierwsza ciążę znosiłam fatalnie i przeleżałam w całości, teraz znów jestem w
      ciaży i jako biznes-mama nie mogę zwolnień, wiesz zresztą jak to jest.... A więc
      pracuję, z lekką anemią, z pessarem na szyjce pracuję i ... nic mi nie jest.
      Dzidźka rośnie, ja tyję, trochę cieżko ale idzie wyżyć.
      Co zrobię jak się urodzi?? Hoduję w domu męża który po zakończeniu wywczasu z
      4-letnią obecnie córką nie podjał pracy ze względu na kolejnego potomka. Urodzę,
      laktator w łapę i długa do pracy - takie życie.... Mogłoby być gorzej - np
      niania albo babcia...
      • yskyerka Re: "biznes-mama" w ciąży.... 14.03.06, 17:25
        To widzę, że nie tylko ja mam plany zrobienia niani z męża. smile
        • ajka1 Re: "biznes-mama" w ciąży.... 17.03.06, 18:43
          wcale nie trzeba zawieszać DG na macierzyńskim, płaci się wtedy tylko składkę zdrowotną. Normalnie prowadziłam firmę sama do 8 m-ca ciąży a od 9 dostałam
          na 6 m-cy osobę z Urzędu Pracy na przyuczenie do zawodu ( dodam, że była to osoba którą sobie sama wybrałam do której mam zaufanie i znam ją parę lat ).
          Po ukończonym przyuczeniu zatrudniłam ją na 1/4 etatu. Faktycznie wychowawczy się nie należy ani L4 na dzieci. Zasiłek macierzyński otrzymywałam z ZUS-u. Uwaga będąc na macierzyńskim czy na L4 nie można podpisywać żadnych
          dokumentów, trzeba ustalić pełnomocnika ( najlepiej kogoś z rodziny ) notarialnie i kopię dostarczyć do właściwego ZUS-u i US.
          Dzieci osób prowadzących działalność gospodarczą nie moga chorować!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka