Prowadze firmę, planuję macierzyństwo. ..Nie wesoło to wygląda w takim
przypadku, ani zwolnienia ani nic

Nie zamierzam zawiesić firmy - musi
działać i ba! przynosić jakieś dochody, bo coś jeść trzeba...Czyli co?
pracować i pracować i pracować ... z dzieckiem wewnętrzyn to jescze sobie
wyobrażam, ale jak maleństwo sie pojawi? conajmniej kilkumiesięczny przystanek
w domu - karmienie na żądanie, w nocy o północy. Pierwszą ciąże praktycznie
przeleżałam na zwolnieniu, była zagrożona...Teraz już się zastanawiam nad
ogarnięciem firmy pod kontem potomka/potomkini

Jak u Was to wygląda? Może macie jakieś pomysły-wybiegi-zagrania względem
Zusu, Skarbowego....
Ech...