lew_monika Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 16:41 Dziewczyny, znacie pewnie metodę planowania płci dziecka polegającą na tym, że nad dziewczynką "pracujemy" przed owulacją", a nad chłopcem w trakcie i po. Czy u Was się to sprawdziło? Bardziej zależy mi na opinii mam planujących chłopców, ale mamy planujące dziewczynki też proszę o wypowiedzi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justakoko Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 16:56 ja tak planowałam płeć. i mam chłopca i dziewczynkę - dokładnie tak jak chciałam i w takiej kolejności jak chciałam. o chłopca łatwiej więc jeśli ci zależy na chłopcu to do dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
mesia2508 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 17:11 u mnie też się sprawdziło - dwa razy :o) jeszcze (na chłopca) ponoć trzeba włożyć siekierę pod poduszkę :o) u mnie się udał i bez siekiery Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 17:14 100% trafień a w zasadzie 200%, bo dwa razy w to samo miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
gawliki Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 17:19 czyli w owulacje chlopiec??bede probowac............ Odpowiedz Link Zgłoś
wenus2006 Re: Planowanie płci - guzik z pętelką 08.02.07, 19:56 Córka została poczęta w środeczku owulacji (prawdopodobieństwo chłopca),a synuś został poczęty przed szczytem (notabene zaraz po miesiączce)...bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
nazik2 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 20:53 zupelnie sie nie sprawdzilo.mamy chlopca a planowalismy dziewczynke... Odpowiedz Link Zgłoś
be_em Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 08:21 lew_monika napisała: > Dziewczyny, znacie pewnie metodę planowania płci dziecka polegającą na tym, że > nad dziewczynką "pracujemy" przed owulacją", a nad chłopcem w trakcie i po. Mój syn powstał w trakcie owulacji Odpowiedz Link Zgłoś
esi1 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 11:49 Ja konkretnie nie planowałam - płeć była mi obojętna, ale ponieważ obserwuję swój cykl, to wiem, że w moim przypadku ta "metoda" zadziałała. Zarówno w przypadku synka jak i córeczki. Choć myślę, że to nie jest takie proste i że wpływ na to ma jeszcze parę innych czynników. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 18:06 Zawsze jest 50% szans na daną płeć. Zawsze więc odezwą się liczne, którym się sprawdziło i liczne, którym się nie sprawdziło (ja). To stara hipoteza z lat 70 czy nawet wcześniej. Przeprowadzone później badania nie potwierdziły przypuszczenia, że między tym, czy do współżycia dochodzi w czasie owulacji czy przed, a płcią jest jakikolwiek związek. W obu grupach rodziło sie mniej więcej tyle samo chłopców i dziewczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes123 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 18:57 U mnie nie sprawdziło sie Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 19:16 noooo ja bym się tak jednak nie spieszyła, że niepotwierdzona hipoteza z zatęchłej przeszłości, bo jednak różnice w plemnikach X i Y co do odporności na niekorzystne warunki atmosferyczne i szybkości oraz żywotności to mi się wydaje, że później nieco zostały stwierdzone ale być może się mylę mi jednak magiczny program dwa razy wyrzucił "it's a boy!!!!" i dwa razy wyszedł iceboj LOL Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 19:29 Mnie trzy razy wahadełko zrobine z obrączki trafnie przepowiedziało płec nienarodzonego dziecka. Mimo to nie bedę bronić tezy, ze wahadełko lepsze od USG. Dwa razy trafienie to 25% szans - nie tak mało. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 09:15 > Dwa razy trafienie to 25% szans - nie tak mało. A nie. Rachunek prawdopobieństwa, za każdym razem trafienie w daną płeć jest takie samo, czyli wynosi koło 50% (koło, bo chłopców rodzi się minimalnie więcej). Ktoś kto ma 3 synów, za 4 razem nadal ma 50%, bo to jest otwarta pula (wyciągniętych losów nie ubywa). Czyli czy to będzie wahadełko, czy wróżenie z cery, kształtu brzucha, czy dnia cyklu zawsze 50%, że wróżby się sprawdzą. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 09:07 > noooo ja bym się tak jednak nie spieszyła, że niepotwierdzona hipoteza z > zatęchłej przeszłości, bo jednak różnice w plemnikach X i Y co do odporności > na niekorzystne warunki atmosferyczne i szybkości oraz żywotności to mi > się wydaje, że później nieco zostały stwierdzone Ja tam bym z wynikami badań nie dyskutowała. Różnice o których piszesz nie muszą determinować płci, bo prawdopobnie wpływają na nią jeszcze inne czynniki. Powody zresztą nieważne, ważne, że nie ma zależności między płcią a momentem cyklu, w którym dochodzi do współżycia. W Chinach tę metodę stosuje się na potęgę (oczywiście chodzi o zmajstrowania syna), mimo tego nie ma wyników, chłopców się rodzi więcej, ale tylko z powodu masowych aborcji żeńskich płodów. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 10:11 heh, możemy dalej sobie podyskutować o dokładności wyznaczania momentu owulacji bo jak się tego nie da dokładnie wyznaczyć, to i cała metoda w p**du wbrew pozorom nie jestem fanatyczką planowania płci za pomocą precyzyjnych strzałów, jedynie stwierdzam ex post, że u mnie nastąpiła pełna zgodność muszki i szczerbinki z sednem tarczy a rzeczony magiczny program (nawet brand mogę podać, a co - Ovusoft) wielbić będę w pieśniach bynajmniej nie ze względu na trafność w zakresie XX/XY Odpowiedz Link Zgłoś
pati778 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 16:30 aluc mogłabyś podać namiary na magiczny programik, określający płeć dziecka.Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 19:31 Ryzyk fizyk. U mnie się nie sprawdziło. Odpowiedz Link Zgłoś
etiennette Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 19:47 U mnie się nie sprawdziło. Wg tego co piszesz powinnam miec chłopca, a mam dziewczynkę Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 19:47 W obu przypadkach się sprawdziło, z tym że za pierwszym razem było mi wszystko jedno i przed owulacją wyszła dziewczyna, za drugim "celowaliśmy" na chłopca. Odpowiedz Link Zgłoś
krokre Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 21:41 Planowalismy chłopczyka i się udało, ciekawa jestem czy nam sie uda z dziewczynką ))) Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 21:44 Ja nie planowalam-ale mam corcie.Poczęta przed owulacją,Wiec niby sie zgadza... Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 22:04 Mam chłopca i dziewczynkę, na którymi nie "pracowałam" ale analizując fakty, to się nie sprawdziło w obu przypadkach. Darować sobie gadanie, że jak się człowiek nastawi na daną płeć i nie trafi, to dla dziecka może być krzywda, bo "rozczarowanie" się na stosunkach rodzinnych odbije? ... A tak od strony biologii. Fakt, że plemniki t.r.o.s.z.k.ę różnią się właściwościami. Ale te różnice są bardzo niewielkie, nie jest tak, że najpierw w drogach rodnych dochodzi do rozdziału i przodem biegną wyłącznie Y (bo takie są szybkie) a po 1 dobie żyją już tylko X (bo są takie żywotne). Te rożnice, to ledwie SŁABA TENDENCJA. Postępując w ten czy inny sposób można odrobinę zwiększyś szanse na daną płeć, ale nigdy ją zaplanować. Planowanie to w ogóle bzdura. Cokolwiek nie będziesz robić masz pi-razy-oko 50% (na syna trochę więcej), że trafisz... Odpowiedz Link Zgłoś
nocek1 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 22:22 Ja planowałam płeć ostatniego (wczesniej bylo mi obojętnie bo chcieliśmy trójkę) - wedle wszystkich możliwych zasad (przed owulacją + dieta na dziewczynkę itd....) Nie wiem co poskutkowło, może przypadek, a może wymodlona - niemniej jest - najmłodsza córeczka Spróbować nie zaszkodzibyle sie za mocno nie nastawiać - pozdrawiam Nocek Odpowiedz Link Zgłoś
lew_monika Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 08:19 Nasuwają mi się wnioski takie jak dotychczas...planowanie dziewczynki jest obarczone "ryzykiem" posiadania chłopca, natomiast planowanie chłopca jest bardziej skuteczne. Chociaż... większość z Was przyznaje się do poczynania przed owulacją... Pytam przez ciekawość...Generalnie na studiach uczyłam się (na przykładzie zwierzątek wprawdzie), że z genetycznego puntu widzenia to plemnik decyduje o płci, bo może być xx i xy Oczywiście o męskich mówi się, że są słabsze (pewnie dlatego, że żyją krócej)...Myślę jednak, że jest też wiele innych czynników, które wpływają na to, który plemnik pierwszy dotrze do komórki jajowej... Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 09:21 > Myślę jednak, że jest też wiele innych czynników, które wpływają na to, > który plemnik pierwszy dotrze do komórki jajowej... Są np. hipotezy (o ile wiem na razie tylko hipotezy), że to jajo 'wybiera' sobie plemnik, któremu pozwoli wniknąć. To bardzo feministyczna hipoteza, bo wynikałoby z niej, że jednak żeńkie jajo to nie taka znowu bierna, śpiąca królewna Odpowiedz Link Zgłoś
lew_monika Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 09:30 Ciekawa hipoteza... ale może faktycznie coś w tym jest... Laikowi pewne teorie wydają się smieszne, ale wcale nie muszą być one pozbawione sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
agrestka1 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 09:44 a u mnie się sprawdziło celowaliśmy w dziewczynkę i jest, teraz też celowaliśmy w dziewczynkę i czy się sprawdzi to się okaże Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 10:14 coś mnie się również obiło o preferencjach co do nasienia stałego partnera, znaczy jak kobieta w okresie - z przeproszeniem - koncepcyjnym współżyje z mężem i kochankiem, to jej organizm preferuje nasienie męża i patiemu jedynie 10% dzieci w małżeństwach jest "obcego" pochodzenia, a ze statystyk zdrad wynika, że powinno ich być więcej ale tam zdaje się o barierę śluzową również chodziło Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 11:50 > znaczy jak kobieta w okresie - z przeproszeniem - koncepcyjnym współżyje z > mężem i kochankiem, to jej organizm preferuje nasienie męża i patiemu jedynie > 10% dzieci w małżeństwach jest "obcego" pochodzenia, a ze statystyk zdrad > wynika, że powinno ich być więcej Socjobiolodzy uznają, że jest wręcz odwrotnie - większe szanse mają plemniki kochanka, bo... jest ich więcej. Mężczyzna kochający się z partnerką ze stałą częstotliwością (mąż) daje jej stałą porcję spermy dopasowana do tej częstotliwości (im częściej tym mniejsza). Za to kochanek daje rzadko, za to ogromną. No, chyba, że kobieta częściej kocha się z kochankiem niż mężem Czyli według tej teorii - można się kochać z mężem codziennie, ale jeden skok w bok może sprawić, że to kochanek odda "złoty strzał". Niebezpieczne... Odpowiedz Link Zgłoś
mamadawida2 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 13.02.07, 22:47 Przeczytaj, może coś w tym jest: Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 10:38 Czytałam na ten temat dużo, bo chcę mieć dziewczynkę. A więc: (nie wiem czy mi się to sprawdzi) Chłopiec: - kochamy się w trakcie owulacji lub po (plemniki Y są szybsze ale słabsze), - w pochwie panuje środowisko kwaśnie i plemniki Y nie są odporne (czyt. zdychają na starcie), ale można temu zapobiec jeśli podczas kochania się kobieta będzie miała orgazmy, czyli najlepiej aby facet jeszcze zanim zabierze się do „rzeczy” doprowadził kobietę do rozkoszy (wówczas środowisko pochwy staje się zasadowe) i w trakcie stosunku orgazm u kobiety też jest wskazany, bo plemniki Y dostają dobry poślizg do zapłodnienia. dziewczynka: - plemniki X są silniejsze, odporniejsze, ale dużo wolniejsze, dlatego należy uprawiać seks na kilka dni przed owulacja, a zakończyć starania na min 30h przed (miło by było na 48h przed) - środowisko kwaśnie pochwy plemniki X nie przestrasza, dlatego płodząc dziewczynkę lepiej nie przeżywać rozkoszy I jest jeszcze jeden sposób na 100% pewny, ale kosztowny. Spermę mężczyzny barwi się jakimś specjalnym preparatem i wówczas plemniki męskie zabarwiają się na różowo (albo na odwrót - na pewno lekarz będzie wiedział). Później selekcjonuje się odpowiednie i zostają one wstrzyknięte do dróg rodnych kobiety lub robi się zapłodnienie invitro. Kalendarze Chińskie do mnie nie przemawiają . Odpowiedz Link Zgłoś
dobby Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 11:56 A nie jest tak przypadkiem ze to plemniki nadaja plec? Tak slyszalam.. Odpowiedz Link Zgłoś
lew_monika Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 11:58 No właśnie nadają... przez posiadanie bądź nie genu y... Odpowiedz Link Zgłoś
mamady Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 11:21 czesc, wejdź na strone jolmys.webpark.pl/ W mojej piewrszej ciazy i moich kilkunastu kolezanek sie potwierdzilo (szczerze mowiac nie wiem dlaczego) Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka001 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 11:48 U nas sie sprawdziło. Wyszedł i chłopiec i pozniej dziewczynka...tak jak chcieliśmy. Chłopiec w owulację a dziewczynka dwa dni przed. POWODZENIA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 13:08 hej:0)mi tez sie sprawdzilo dwuch chlopcow w czasie owulacji:0)szwagireka to samoteraz jak sie zdecydujemy to bedziemy ,,celowac''przed owu.powodzenia ps. chlopca latwiej uszczelic wyliczalam plodne kolezance ,i tez ma chlopca:0) Odpowiedz Link Zgłoś
maja2 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 15:55 my staraliśmy się o córkę-ponad pół roku, w końcu-mówię:Klasa Vc data- 15.02.2007, bo nie zajdę wcale.No i cel w samą owu- i jest Szymciek. Teraz będę bardziej cierpliwa.... Odpowiedz Link Zgłoś
maja2 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 15:56 coś mi się wkleiło z ta V c-hahaha-sorki Odpowiedz Link Zgłoś