Dodaj do ulubionych

Planowanie płci, a rzeczywistość...

08.02.07, 16:38
Obserwuj wątek
    • lew_monika Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 16:41
      Dziewczyny, znacie pewnie metodę planowania płci dziecka polegającą na tym, że
      nad dziewczynką "pracujemy" przed owulacją", a nad chłopcem w trakcie i po.
      Czy u Was się to sprawdziło? Bardziej zależy mi na opinii mam planujących
      chłopców, ale mamy planujące dziewczynki też proszę o wypowiedzi smile
      Pozdrawiam
      • justakoko Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 16:56
        ja tak planowałam płeć.
        i mam chłopca i dziewczynkę - dokładnie tak jak chciałam i w takiej kolejności
        jak chciałam.
        o chłopca łatwiej więc jeśli ci zależy na chłopcu to do dzieła.
        • mesia2508 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 17:11
          u mnie też się sprawdziło - dwa razy :o)
          jeszcze (na chłopca) ponoć trzeba włożyć siekierę pod poduszkę :o)
          u mnie się udał i bez siekiery
      • aluc Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 17:14
        100% trafień
        a w zasadzie 200%, bo dwa razy w to samo miejsce
        • gawliki Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 17:19
          czyli w owulacje chlopiec??bede probowac............
          • wenus2006 Re: Planowanie płci - guzik z pętelką 08.02.07, 19:56
            Córka została poczęta w środeczku owulacji (prawdopodobieństwo chłopca),a synuś
            został poczęty przed szczytem (notabene zaraz po miesiączce)...bez komentarza
      • nazik2 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 20:53
        zupelnie sie nie sprawdzilo.mamy chlopca a planowalismy dziewczynke...
      • be_em Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 08:21
        lew_monika napisała:

        > Dziewczyny, znacie pewnie metodę planowania płci dziecka polegającą na tym,
        że
        > nad dziewczynką "pracujemy" przed owulacją", a nad chłopcem w trakcie i po.

        Mój syn powstał w trakcie owulacjismile
      • esi1 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 11:49
        Ja konkretnie nie planowałam - płeć była mi obojętna, ale ponieważ obserwuję
        swój cykl, to wiem, że w moim przypadku ta "metoda" zadziałała. Zarówno w
        przypadku synka jak i córeczki. Choć myślę, że to nie jest takie proste i że
        wpływ na to ma jeszcze parę innych czynników.
    • melka_x Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 18:06
      Zawsze jest 50% szans na daną płeć. Zawsze więc odezwą się liczne, którym się
      sprawdziło i liczne, którym się nie sprawdziło (ja).

      To stara hipoteza z lat 70 czy nawet wcześniej. Przeprowadzone później badania
      nie potwierdziły przypuszczenia, że między tym, czy do współżycia dochodzi w
      czasie owulacji czy przed, a płcią jest jakikolwiek związek. W obu grupach
      rodziło sie mniej więcej tyle samo chłopców i dziewczynek.
      • agnes123 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 18:57
        U mnie nie sprawdziło sie tongue_out
      • aluc Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 19:16
        noooo ja bym się tak jednak nie spieszyła, że niepotwierdzona hipoteza z
        zatęchłej przeszłości, bo jednak różnice w plemnikach X i Y co do odporności na
        niekorzystne warunki atmosferyczne wink i szybkości oraz żywotności to mi się
        wydaje, że później nieco zostały stwierdzone

        ale być może się mylę smile mi jednak magiczny program dwa razy wyrzucił "it's a
        boy!!!!" i dwa razy wyszedł iceboj LOL
        • verdana Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 19:29
          Mnie trzy razy wahadełko zrobine z obrączki trafnie przepowiedziało płec
          nienarodzonego dziecka.
          Mimo to nie bedę bronić tezy, ze wahadełko lepsze od USG.
          Dwa razy trafienie to 25% szans - nie tak mało.
          • melka_x Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 09:15
            > Dwa razy trafienie to 25% szans - nie tak mało.

            A niesmile. Rachunek prawdopobieństwa, za każdym razem trafienie w daną płeć jest
            takie samo, czyli wynosi koło 50% (koło, bo chłopców rodzi się minimalnie
            więcej). Ktoś kto ma 3 synów, za 4 razem nadal ma 50%, bo to jest otwarta pula
            (wyciągniętych losów nie ubywa).
            Czyli czy to będzie wahadełko, czy wróżenie z cery, kształtu brzucha, czy dnia
            cyklu zawsze 50%, że wróżby się sprawdzą.
        • melka_x Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 09:07
          > noooo ja bym się tak jednak nie spieszyła, że niepotwierdzona hipoteza z
          > zatęchłej przeszłości, bo jednak różnice w plemnikach X i Y co do odporności
          > na niekorzystne warunki atmosferyczne wink i szybkości oraz żywotności to mi
          > się wydaje, że później nieco zostały stwierdzone

          Ja tam bym z wynikami badań nie dyskutowaławink. Różnice o których piszesz nie
          muszą determinować płci, bo prawdopobnie wpływają na nią jeszcze inne czynniki.
          Powody zresztą nieważne, ważne, że nie ma zależności między płcią a momentem
          cyklu, w którym dochodzi do współżycia. W Chinach tę metodę stosuje się na
          potęgę (oczywiście chodzi o zmajstrowania syna), mimo tego nie ma wyników,
          chłopców się rodzi więcej, ale tylko z powodu masowych aborcji żeńskich płodów.
          • aluc Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 10:11
            heh, możemy dalej sobie podyskutować o dokładności wyznaczania momentu
            owulacji wink bo jak się tego nie da dokładnie wyznaczyć, to i cała metoda w p**du

            wbrew pozorom nie jestem fanatyczką planowania płci za pomocą precyzyjnych
            strzałów, jedynie stwierdzam ex post, że u mnie nastąpiła pełna zgodność muszki
            i szczerbinki z sednem tarczy wink

            a rzeczony magiczny program (nawet brand mogę podać, a co - Ovusoft) wielbić
            będę w pieśniach bynajmniej nie ze względu na trafność w zakresie XX/XY
        • pati778 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 16:30
          aluc mogłabyś podać namiary na magiczny programik, określający płeć
          dziecka.Dzięki
    • triss_merigold6 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 19:31
      Ryzyk fizyk. U mnie się nie sprawdziło.
    • etiennette Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 19:47
      U mnie się nie sprawdziło. Wg tego co piszesz powinnam miec chłopca, a mam
      dziewczynkę smile
    • mamooschka Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 19:47
      W obu przypadkach się sprawdziło, z tym że za pierwszym razem było mi wszystko
      jedno i przed owulacją wyszła dziewczyna, za drugim "celowaliśmy" na chłopca.
      • krokre Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 21:41
        Planowalismy chłopczyka i się udało, ciekawa jestem czy nam sie uda z
        dziewczynką smile)))
    • babsee Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 21:44
      Ja nie planowalam-ale mam corcie.Poczęta przed owulacją,Wiec niby sie zgadza...
    • vharia Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 22:04
      Mam chłopca i dziewczynkę, na którymi nie "pracowałam" ale analizując fakty, to się nie sprawdziło w obu przypadkach.
      Darować sobie gadanie, że jak się człowiek nastawi na daną płeć i nie trafi, to dla dziecka może być krzywda, bo "rozczarowanie" się na stosunkach rodzinnych odbije?

      ...
      A tak od strony biologii. Fakt, że plemniki t.r.o.s.z.k.ę różnią się właściwościami. Ale te różnice są bardzo niewielkie, nie jest tak, że najpierw w drogach rodnych dochodzi do rozdziału i przodem biegną wyłącznie Y (bo takie są szybkie) a po 1 dobie żyją już tylko X (bo są takie żywotne). Te rożnice, to ledwie SŁABA TENDENCJA. Postępując w ten czy inny sposób można odrobinę zwiększyś szanse na daną płeć, ale nigdy ją zaplanować. Planowanie to w ogóle bzdura. Cokolwiek nie będziesz robić masz pi-razy-oko 50% (na syna trochę więcej), że trafisz...
      smile
      • nocek1 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 08.02.07, 22:22
        Ja planowałam płeć ostatniego (wczesniej bylo mi obojętnie bo chcieliśmy
        trójkę) - wedle wszystkich możliwych zasad (przed owulacją + dieta na
        dziewczynkę itd....) Nie wiem co poskutkowło, może przypadek, a może
        wymodlona smile - niemniej jest - najmłodsza córeczka smile
        Spróbować nie zaszkodziwinkbyle sie za mocno nie nastawiać - pozdrawiam Nocek
        • lew_monika Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 08:19
          Nasuwają mi się wnioski takie jak dotychczas...planowanie dziewczynki jest
          obarczone "ryzykiem" posiadania chłopca, natomiast planowanie chłopca jest
          bardziej skuteczne. Chociaż... większość z Was przyznaje się do poczynania
          przed owulacją... Pytam przez ciekawość...Generalnie na studiach uczyłam się
          (na przykładzie zwierzątek wprawdzie), że z genetycznego puntu widzenia to
          plemnik decyduje o płci, bo może być xx i xy smile Oczywiście o męskich mówi się,
          że są słabsze (pewnie dlatego, że żyją krócej)...Myślę jednak, że jest też
          wiele innych czynników, które wpływają na to, który plemnik pierwszy dotrze do
          komórki jajowej...
          • melka_x Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 09:21
            > Myślę jednak, że jest też wiele innych czynników, które wpływają na to,
            > który plemnik pierwszy dotrze do komórki jajowej...

            Są np. hipotezy (o ile wiem na razie tylko hipotezy), że to jajo 'wybiera'
            sobie plemnik, któremu pozwoli wniknąć. To bardzo feministycznawink hipoteza, bo
            wynikałoby z niej, że jednak żeńkie jajo to nie taka znowu bierna, śpiąca
            królewnawink
            • lew_monika Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 09:30
              Ciekawa hipoteza... ale może faktycznie coś w tym jest... Laikowi pewne teorie
              wydają się smieszne, ale wcale nie muszą być one pozbawione sensu...
              • agrestka1 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 09:44
                a u mnie się sprawdziło celowaliśmy w dziewczynkę i jest, teraz też celowaliśmy
                w dziewczynkę i czy się sprawdzi to się okaże
            • aluc Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 10:14
              coś mnie się również obiło o preferencjach co do nasienia stałego partnera,
              znaczy jak kobieta w okresie - z przeproszeniem - koncepcyjnym współżyje z
              mężem i kochankiem, to jej organizm preferuje nasienie męża i patiemu jedynie
              10% dzieci w małżeństwach jest "obcego" pochodzenia, a ze statystyk zdrad
              wynika, że powinno ich być więcej

              ale tam zdaje się o barierę śluzową również chodziło
              • lilith76 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 11:50
                > znaczy jak kobieta w okresie - z przeproszeniem - koncepcyjnym współżyje z
                > mężem i kochankiem, to jej organizm preferuje nasienie męża i patiemu jedynie
                > 10% dzieci w małżeństwach jest "obcego" pochodzenia, a ze statystyk zdrad
                > wynika, że powinno ich być więcej

                Socjobiolodzy uznają, że jest wręcz odwrotnie - większe szanse mają plemniki kochanka, bo... jest ich więcej. Mężczyzna kochający się z partnerką ze stałą częstotliwością (mąż) daje jej stałą porcję spermy dopasowana do tej częstotliwości (im częściej tym mniejsza). Za to kochanek daje rzadko, za to ogromną. No, chyba, że kobieta częściej kocha się z kochankiem niż mężem big_grin
                Czyli według tej teorii - można się kochać z mężem codziennie, ale jeden skok w bok może sprawić, że to kochanek odda "złoty strzał". Niebezpieczne... wink
          • mamadawida2 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 13.02.07, 22:47
            Przeczytaj, może coś w tym jest:
    • mynia_pynia Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 10:38
      Czytałam na ten temat dużo, bo chcę mieć dziewczynkę.
      A więc: (nie wiem czy mi się to sprawdzi)
      Chłopiec:
      - kochamy się w trakcie owulacji lub po (plemniki Y są szybsze ale słabsze),
      - w pochwie panuje środowisko kwaśnie i plemniki Y nie są odporne (czyt.
      zdychają na starcie), ale można temu zapobiec jeśli podczas kochania się
      kobieta będzie miała orgazmy, czyli najlepiej aby facet jeszcze zanim zabierze
      się do „rzeczy” doprowadził kobietę do rozkoszy (wówczas środowisko pochwy
      staje się zasadowe) i w trakcie stosunku orgazm u kobiety też jest wskazany, bo
      plemniki Y dostają dobry poślizg do zapłodnienia.

      dziewczynka:
      - plemniki X są silniejsze, odporniejsze, ale dużo wolniejsze, dlatego należy
      uprawiać seks na kilka dni przed owulacja, a zakończyć starania na min 30h
      przed (miło by było na 48h przed)
      - środowisko kwaśnie pochwy plemniki X nie przestrasza, dlatego płodząc
      dziewczynkę lepiej nie przeżywać rozkoszy wink


      I jest jeszcze jeden sposób na 100% pewny, ale kosztowny. Spermę mężczyzny
      barwi się jakimś specjalnym preparatem i wówczas plemniki męskie zabarwiają się
      na różowo (albo na odwrót - na pewno lekarz będzie wiedział). Później
      selekcjonuje się odpowiednie i zostają one wstrzyknięte do dróg rodnych kobiety
      lub robi się zapłodnienie invitro.


      Kalendarze Chińskie do mnie nie przemawiają wink.
    • marcelaga Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 11:38

    • dobby Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 11:56
      A nie jest tak przypadkiem ze to plemniki nadaja plec? Tak slyszalam..
      • lew_monika Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 09.02.07, 11:58
        No właśnie nadają... przez posiadanie bądź nie genu y...
    • mamady Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 11:21
      czesc, wejdź na strone jolmys.webpark.pl/ W mojej piewrszej ciazy i
      moich kilkunastu kolezanek sie potwierdzilo (szczerze mowiac nie wiem dlaczego)
    • szyszka001 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 11:48
      U nas sie sprawdziło. Wyszedł i chłopiec i pozniej dziewczynka...tak jak
      chcieliśmy. Chłopiec w owulację a dziewczynka dwa dni przed. POWODZENIA !!!
      • nela12 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 13:08
        hej:0)mi tez sie sprawdzilo dwuch chlopcow w czasie owulacji:0)szwagireka to
        samosmileteraz jak sie zdecydujemy to bedziemy ,,celowac''przed owu.smilepowodzenia
        ps. chlopca latwiej uszczelic wyliczalam plodne kolezance ,i tez ma chlopca:0)
    • maja2 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 15:55
      my staraliśmy się o córkę-ponad pół roku, w końcu-mówię:Klasa Vc data-
      15.02.2007, bo nie zajdę wcale.No i cel w samą owu- i jest Szymciek. Teraz będę
      bardziej cierpliwa....
      • maja2 Re: Planowanie płci, a rzeczywistość... 14.02.07, 15:56
        coś mi się wkleiło z ta V c-hahaha-sorki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka