Dodaj do ulubionych

Egzaminy na koncu ciazy

21.04.07, 13:21
Czy ktoras z was je pod koniec ciazy przechodzila?
Jak jest tam pozniej z samopoczuciem?
Mam jeszcze okolo 5 egzaminow na poczatku sierpnia a termin we wrzesniu.
Obserwuj wątek
    • mbozena3 Re: Egzaminy na koncu ciazy 21.04.07, 13:51
      Hej. Ja mam termin na początek czerwca. Sesję chcę zaliczyć wcześniej - w maju.
      Jak na razie czuję sie dobrze, tylko nie chce mi się uczyć. Pozdrawiam
    • klpl Re: Egzaminy na koncu ciazy 21.04.07, 14:49
      Czesc ja juz wprawdzie po egzaminach ale w trakcie pisania pracy mgr - troszkę
      mnie stresuje bo termin porodu mam na początek czwerwca a bronić się mam z
      początkiem lipca Wszytko byłoby oki tylko tak jak mówi poprzedniczka nie chce
      mi się - czytać książek i tworzyć pracy ale wiem że musze i to mnie
      mobilizuje smile Myślę ze spokojnie dasz radę tylko weź sobie na luz i za dużo sie
      nie stresuj bo co ma być to i tak bedzie A z doswiadcznia wiem że ciężarne
      mamuśki sa troszke ulgowo traktowane niż cała reszta-mam nadzieję ze w stosunku
      do Ciebie też tak postąpią Życzę powodzenia i połamania pióra smilesmile Trzymaj
      się smilesmile
      • emma_sz Re: Egzaminy na koncu ciazy 21.04.07, 15:28
        Termin miałam na marzec, w lutym ostatnia sesja i obrona magisterki - wszystko
        się udało i poszło zgodnie z planem. Obroniliśmy się na 5 big_grin

        Do wszystkiego podeszłam na luzie bo w obliczu porodu i dziecka taka obrona to
        pryszcz wink Myślę, że gdybym nie była w ciąży bardziej bym się stresowała. Na
        pewno dacie radę i będzie dobrze! Trzymam kciuki!
    • cobia Re: Egzaminy na koncu ciazy 21.04.07, 15:42
      sama sie nad tym zastanawialam - dwa dni przed terminem porodu mam egzamin 3,5
      godziny, pisemny... nie jestem pewna jak go zniose, najwyzej wyjde w trakcie,
      trudno (albo mi wody odejdawink).
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: Egzaminy na koncu ciazy 22.04.07, 10:16
      ja miałam termin porodu przypadający ok 2 tyg po sesji, ale miałam problemy z
      donoszeniem. w sumie urodziłam, jak mój rok pisał egzamin smile a ja miałam
      wcześniejszą sesję majową - niestety w związku z pobytem w szpitalu zostały mi
      wtedy 3 zaliczenia na wrzesień - dałam radę smile

      spróbuj, może uda ci się załatwić egzaminy wcześniej ??? np na lipiec lub nawet
      czerwiec ???
      • moni692 Re: Egzaminy na koncu ciazy 22.04.07, 10:28
        U nas to raczej niemozliwe, jak nie bede mogla to sie musze tylko odmeldowac i
        po prostu je w nastepnym semesterze pisac.
        Mam nadzieje ze malenstwo sobie jeszce da na wstrzymanie wink
    • joanb333 Re: Egzaminy na koncu ciazy 24.04.07, 16:10
      Ja miałam termin na 24 lutego, więc zimowa sesja była pod sam koniec ciąży. 3
      egzaminy, jeden dość trudny, drugi taki sobie i exam ustny i pisemny z języka
      angielskiego. Ciążę miałam bez problemową i nauka mi szła nawet szybciej niż
      wcześniej. Nie było żadnych taryf ulgowych u wykładowców. Bałam się, że nie zdam
      czegoś a w trakcie sesji poprawkowej mogę np. trafić przedwcześnie do szpitala.
      Ale obyło się bez tego. Odpoczęłam i nawet zaczęłam letni semestr, bo urodziłam
      po terminie, dopiero 2 marca. Chodziłam do końca na zajęcia i wróciłam 2
      tygodnie po porodzie. Obecnie kończę moją pracę magisterską, córeczka ma już 26
      miesięcy i jestem najszczęśliwszą mamą- jeszcze studentką na świecie. Wszystko
      zależy jak znosisz ciążę, u mnie nie było żadnych problemów z examami. Także
      życzę powodzenia i szczęśliwego rozwiązania.
      • zaba_i_kijanka Re: Egzaminy na koncu ciazy 29.04.07, 14:03
        Ja poszłam zdawać egzamin w dniu terminu, urodziłam dopiero trzy dni później
    • czarny.kot997 Re: Egzaminy na koncu ciazy 29.04.07, 16:42
      znam dziewczyne, ktora urodzila w nocy przed egzaminem. to byl najciezszy
      egzamin na studiach, rylismy do niego razem dzien w dzien 2 miesiace, tak, ze
      na koniec to czlowiek juz nie wiedzial jak sie nazywa. ona go koniecznie
      chciala zdac w tym terminie i kazala sie po porodzie zatargac na wozku
      inwalidzkim na uczelnie. egzmin byl ustny i trwal godzine, a ona stwierdzila,
      ze jesli teraz go nie zaliczy to potem bedzie musiala wszystko jeszcze raz
      sobie przypominac (to bylo mnostwo pamieciowki). No i pojechala, profesor
      biedny malo nie padl z nerwow tak sie o nia martwil i chcial jej ten egzamin
      przelozyc a ona, ze nie, ze chce teraz. zdala spiewajaco i wrocila do
      szpitala smile Ja dwa tygodnie po porodzie z zapaleniem piersi i goraczka ponad 39
      zdawalam egzamin konczacy z fizykismile jak wyszlam to nie potrafilam powtorzyc
      jakie byly pytania, ale pisalam dzielnie i okazalo sie, ze zdalam smile
    • paolo30 Re: Egzaminy na koncu ciazy 30.04.07, 09:11
      Albo jesteśmy ludźmi myślącymi, kształcącymi się, przyszła inteligencją - albo
      przeciętną szarzyzną, bliższom rozwojowi zwierzątek

      Studia to niepowtarzalny okres w życiu człowieka, przeznaczony na naukę, rozwój
      intelektulany oraz na beztroskie, młodzieńcze poznawanie świata (działanie w
      różnych organizacjach , chodzenie po górach itp - w gronie przyjaciół)

      Prawdziwe studia - albo kopulacja.

      Cóż - ty już wybrałaś,. Poświęć się więc dziecku i nie stresuj go
      niepotrzebnie. Ze studiów i tak już nie zyskasz tyle ile powinnaś.

      • eleonoe Re: Egzaminy na koncu ciazy 30.04.07, 10:16
        wiesz co, miłe to wcale nie było ugryź się lepiej w język niż takie peirdoły będziesz pisać człowieku!!!!
      • czarny.kot997 Re: Egzaminy na koncu ciazy 30.04.07, 10:51
        paolo30 napisał:
        "Prawdziwe studia - albo kopulacja.
        > Cóż - ty już wybrałaś,. Poświęć się więc dziecku i nie stresuj go
        > niepotrzebnie. Ze studiów i tak już nie zyskasz tyle ile powinnaś."

        przepraszam, a mozesz mi wytlumaczyc co ma piernik do wiatraka? bo jesli twoja
        wypowiedz, jest twoim zdaniem, wypowiedzia osoby myslacej, ba przyszlej
        inteligencji-to tobie juz podziekujemy!bo jak dla mnie to twoja wypowiedz
        swiadczy o :"bliższom rozwojowi zwierzątek" (blizsza czy blizszom? pani
        inteligentna?). Ja jestem matka dwojga dzieci, przy czym skonczylam studia
        naukowe za jedna granica(wierz mi nie spacerow-do konca dotrwlo tylko 20 osob
        ze 100 w tym wszystkie 4 matki i to z najlepszymi ocenami na dyplomie), a teraz
        koncze doktorat na uczelni nalezacej do 10 najlepszych uczelni na swiecie za
        druga "granica" (i w instytucie zdecydowanie nie jestem jedynym rodzicem), wiec
        nie wiem co probujesz udowodnic, bo jesli u ciebie powiekszanie sie macicy
        powoduje kurczenie mozgu, to jeszcze nie znaczy, ze u innych kobiet tez. jestes
        zalosna i mysle, ze inne "mamy" studiujace, po studiach lub doktoratach
        przyznaja mi racje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka