Dodaj do ulubionych

>>> BULIMIA <<<

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 18:50
Bulimia polega na okresowych napadach żarłoczności z utrata kontroli nad
ilością spożywanych pokarmów. Psycholodzy twierdzą, że pokarm, zwłaszcza
słodycze, kojarzy się z obrazem matki i czułością. Jest więc to jakby
zapełnianie uczuciowej pustki. Prowadzi to do przyjmowania ilości pokarmu
znacznie przekraczające dzienne zapotrzebowanie organizmu. Czynniki, które
mogą wywołać napad żarłoczności u chorych to nadmiernie napięcie, samotność i
nuda oraz ciągłe myśli o jedzeniu. Niekiedy tylko to głód wyzwala obżarstwo.
Jednak to NIE GŁÓD jest przyczyną napadów, ale „miłość” do jedzenia.
Bulimiczka nie potrafi sobie odmówić jedzenia, które coraz bardziej ją
pogłębia.
Podstawowym warunkiem wyleczenia się z bulimii jest SILNA WOLA powrotu do
normalnego życia. Osoba chora musi pokochać siebie i otaczający ja świat.

SKUTKI BULIMII
Skutki fizyczne to:
1. zmęczenie
2. ospałość
3. dyskomfort w jamie brzusznej
4. zaparcia
5. nieregularne miesiączki lub ich brak
6. sucha skóra
7. zgrubienie skóry palców
8. uszkodzenia tylnej ściany gardła i przełyku aż do przerwania jego
ciągłości
9. rozstepy skórne wynikajace z wahań wagi
10. opuchnięcie twarzy
11. biegunki i zaparcia wynikające z nadużywania środków
przeczyszczających
12. bóle glowy, miesni, gardla.
13. awitaminoza
14. rozciągnięcie do znacznych rozmiarów żołądka
15. osłabienie serca, wątroby i układu pokarmowego
16. uszkodzenie szkliwa zębów (wyszczerbienia, nierówności)

Skutki psychologiczne to:
1. zły nastrój
2. niechęć do samej siebie
3. napięcie
4. stany depresyjne
5. niepokój
6. poczucie wstydu, upokorzenia, poczucie braku kontroli nad wlasnym
zyciem
7. psychiczne uzaleznienie sie od wymiotowania

WIĘC PRZESTAŃ SIĘ W KOŃCU OBJADAĆ, BO NIC CI TO >>NIC<< DAJE. ZROZUM !
Obserwuj wątek
    • Gość: Shiva Re: >>> BULIMIA <<< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 18:58
      Mała korekta:
      WIĘC PRZESTAŃ SIĘ W KOŃCU OBJADAĆ, BO NIC CI TO >>NIE<< DAJE. ZROZUM !
    • Gość: agawa Re: >>> BULIMIA <<< IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 21:28
      no i co to mialo byc???!!! jesli nie rozumiesz mechanizmu tej choroby to albo
      sie doksztalc albo w ogole nie pisz na takim forum bo tylko wkurzasz osoby
      ktore sie z tym NICZYM borykaja od wielu lat!!!
    • Gość: Shiva Re: >>> BULIMIA <<< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 22:04
      Droga Agawo,
      nie nazwałam bulimii niczym, tylko powiedziałam, że bulimia nic nikomu nie daje
      oprócz tego że wyrządza nam krzywdę - niszczy nasze zdrowie.
      Poza tym, widzę że osądzasz mnie po jednym poście, czyli krótko mówiąc sądzisz
      po pozorach.. --> skąd wiesz czy ja nie mam tego samego problemu ??? Może
      najpierw trzeba było mnie o to zapytać a nie od razu wrzeszczeć na cały świat,
      że ja się nie znam. Bo uwierz mi - znam się na tym aspekcie, i to doskonale.
    • Gość: agawa Re: >>> BULIMIA <<< IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 12:13
      ok no to po co takie ksiazkowe bzdety? to to raczej wszystkie wiemy.. czy nie
      lepiej pisac o swoich odczuciach, doswiadczeniach w walce (jesli takowa u
      Ciebie ma miejsce)? dziewczyny ktore cierpia na bulimie wiedza o niej b.duzo,
      jesli i Ty jestes w tym zamknietym kole to doskonale o tym wiesz
    • Gość: Shiva Re: >>> BULIMIA <<< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 12:40
      Tak, wiele wiem o bulimii, ale z pewnych rzeczy po prostu nie zdaję sobie
      czasem sprawy [mimo że wiem o tym, to po prostu nie dociera to do mnie], że np.
      nie głód wywołuje w nas napad tylko 'miłość' do jedzenia.
      Co do opisywania swoich odczuć o które się upominasz - opisałam owe w innym
      poście - jak jesteś ciekawa, to zaglądnij do tytułu 'Bulimia zabijała we mnie
      zycie'. Bardzo powierzchownie oceniasz ludzi i zachowujesz się jak zbuntowana
      nastolatka, która zamyka się w sobie i nie pozwala nikomu do siebie dotrzeć,
      myśląc, że jest najmądrzejsza. Kobiecino, nie na tym świat polega.
      Chcesz wyjść z bulimii to musisz też wiedzieć o wszelkich konsekwencjach, a
      fakt, że znalazłam ciekawy materiał na ten temat i chciałam się z nim podzielić
      nie jest raczej czynem zasługującym na pogradę jaką od Ciebie otrzymałam.
      Nieprawdaż ?
      • Gość: masza Re: >>> BULIMIA <<< IP: *.icpnet.pl 27.04.04, 23:05
        dla mnie są 2 głody.ten prawdziwy,zwykły wynikający z potrzeb organizmu i
        drugi...nie ma on nic wspólnego z miłością do jedzenia.czy surowe ziemniaki to
        smaczna zakąska?taki głód nie ma nic wspólnego z jedzeniem.raczej z watą.to
        zapchanie wielkiej pustki która tkwi we mnie.powoli ucze ją się czy innym
        zapełniać.trude.bardzo.ale troche idzie
    • Gość: Missy Jestem na tak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 22:50
      Czasem lepszy taki post, w którym możemy przeczytać potwierdzone książkowo
      prawdy niż "o jezu, jestem gruba" itp. Niektóre już się powtarzają po raz setny.

      Pozdrawiam. Missy:)
    • Gość: ayla18 Re: >>> BULIMIA <<< IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.04, 13:39
      Witam. Też czytalam tę teorię o jedzeniu i czułości, o formie natrętnego i
      obsesyjnego poszukiwania kontaktu i bliskości, która jest jednoczesnie zabójcza
      i dlatego kończy w muszli klozetowej. chyba najlepszym słowem okreslającym stan
      psychiczny bulimiczki jest "ambiwalenty". przynajmniej do mnie się to stosuje.
      Z jednej strony obsesyjnie dąże do wyzwolenia w sobie tego stanu,który
      wsytępuje przy objadaniu się...tego oderwania od kłopotów, niemyślenia o
      niczym,braku uczuć i odczuć. Z drugiej mańki nienawidzę w sobie tej słabości,
      tego syfu , jaki wokół siebie wytwarzam. Zdaje sobie sprawę z
      toksyczności,także psychicznej tego procederu.I tym sposobem działam jak
      wahadełko, wpadam z euforii w skrajny smutek..To tak jak z relecjami z
      ludźmi..z jednej strony jestem samotna, z drugiej sama doprowadzam do
      destrukcji moich uczuć, sama się niszcze, preferuje krótkotrwale bezsensowne
      kontakty, jakbym się bała okazać uczuia. Bronie się przed bliskością, której
      tak bardzo potrzebuje. Wymiotowanie to z jednej strony sposób na oderwanie się
      od kłopotów, z drugiej kara dla mnie, za moją słabość, za brak doskonałości.
      Bulimia to piekło.Najbardziej na świecie pragnę,zeby "spakowała swoje walizki i
      wyniosła się z mojego życia", jak ktoś gdzieś kiedyś pięknie napisał.
      Normalność to Niebo, do którego jakoś nie mogę wrócić. Bulimia staje się
      środkiem obronnym, tarczą przed światem i emocjami, których się boję i nie
      rozumiem, ucieczką przed wspomnieniami z dzieciństwa, przed upokorzeniem
      spowodowanym wykorzystaniem seksualnym. U mnie tak było. Ale dopóki to bulimia
      będzie zastępować mi matkę, dopóki to ona będzie kołysać mnie do snu nieznośnym
      odrętwieniem i budzić bolesnym skurczem żołądka nie pogodzę się ze światem. I
      żadna z nas tego nie zrobi.
      pozdro
    • Gość: Shiva Re: >>> BULIMIA <<< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 21:13
      Wydaje mi się, że należy naprawdę PRAGNĄĆ WYJŚCIA Z CHOROBY by faktycznie móc
      się wyleczyć. Wiem, że jest dużo dziewczyn, które chcą tego, ale jak się
      okazuje .. tylko w połowie. A widać to po tym, że mówią 'mam tego dość' ale za
      chwile wątpią w te słowa, zapominają o walce.
      Musisz czegoś chcieć w stu procentach, zawsze wierzyć w słuszność swoich
      idei 'chcę wyjść z bulimi i k.r.o.p.k.a.' ..bo inaczej nie masz szans.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka