nin4
16.06.08, 08:06
już samam nie wiem jak to nazwać...
10 lat bulimii, liczne terapie, wyzdrowiałam, byłam czysta przez rok, odżyłam.
POtem wpadka, nastepna, znowu, potem pół roku czystości i znowy wpadki, nie są
częste (raz na miesiąc), ale nie moge wyjść całkowicie na prostą. O bulimi,
aspektach psychologicznych wiem wszystko, a mimo to mam wpadki. Odnoszę
wrażenie że są to furtki żeby najeść się zakazanych rzeczy, bez konsekwencji,
a potem wrócić do normalnego życia. Ech, porażka...