-
Niedzielny obiad w restauracji? Co to, to nie! - mówią nasze Internautki.
Większość Polek pichci go osobiście, tylko niektóre powierzają to ważne
zadanie mamie lub teściowej. Już lepiej, żeby facet ugotował niż iść do
knajpy! - uważamy. Taki jest wynik sondy w serwisie kobieta.dziennik.pl.
A oto pełne wyniki sondażu: aż 7 na 10 Polek gotuje niedzielny obiad.
Niespełna 15 procent jada go u teściów lub rodziców. Tylko 3 procent wybiera
się w tym celu w do restauracji. Dwa razy tyle wo...
-
inwazja moherow na Krakow. W obronie TV TRWAM.....:D:D:S
wyborcza.pl/1,75248,14111827,Krakow__Manifestacja_w_obronie_telewizji_Trwam__WIDEO_.html
-
Czy u kogoś ten schemat jeszcze działa?
-
Kiedyś (przynajmniej w niektórych rodzinach) był zwyczaj jadania wspólnie,
cała rdoziną, niedzielnych obiadów, podczas którego rodzice chociaż raz w
tygodsniu mogli zgromadzić wszystkie swoje dzieci i wnuki w jednym miejscu.
Co z tego pozostało? Czy macie jeszcze zwyczaj jadania niedzielnych obiadów w
domu, chociażby przy jednym stole?
A moze pośpiech, praca daleko od domu, waśnie etc. powodują zanik zwyczaju?
a moze to wcale niepotrzebny zwyczaj?
-
obzarstwo
-
U mnie ogórkowa z kaszką w kostkę, ziemniory, bitki i surówa.
-
00.01 :)
-
jakie będą te dni? i co ciekawego przyniosą? czy rzeczywiście coś ciekawego,
czy same nuuudy? czy spędzicie je w chałupie czy poza chałupą? czy ktoś się
wybiera na targ lub bazarek - swoją drogą czym targ różni się od bazarku,
jeśli się różni? U mnie będzie na pewno bardzo refleksyjnie...bo mam coś do
przemyślenia tak na porządnie i mam zamiar zrobić to dzisiaj, ponadto muszę
iść do szewca i na targ, a Wy co będziecie robić: bimbać, pracować, myśleć,
czy może szaleć na jakimś sportowym ...
-
idac za namowa Fridy (nie wspomne co ona jeszcze na gg wypisywala) udalem sie
do sklepu i zakupilem 3 puchy zlotej krwi slonca zwanej przez pospolstwo
piwem. pochlodzimy sie wspolnie?
-
Duży kubas herbaty z owoców lasu (chyba ponurego i złowrogiego). No to
porezyduję z Wami trochę.
-
W tivi wiekie nic,,na forach pusto,zagadnąć nie ma do kogo,,chyba się napiję.
-
Śniadanie:
Świeży chleb z chrupiącą skórką.
"Prawdziwe" masło śmietankowe.
Baleron z odrobiną tłuszczyku.
Biały ser (półtłusty)
I koniecznie pomidor popruszony pieprzem ,solą i zieloną pietruszką!
Mocna czarna herbata i mięta (dla mnie)
To dzisiejsze śniadanie jakie mi naszykował Moje Kochanie:)
Smacznego.
p.s. Ciekawe co z obiadem?hihihihi
-
bo ja dziś chyba kanapeczki z mieskiem jakimś dobrym i ćwikłę moja ulubiona :)
plus herbatka z cytrynką
-
Za oknem obleśnie, jest ktoś?
Czas na herbatę.
-
Chyba mnie porąbało,żeby tak wcześnie wstać w niedzielę:)
Ale witam wszystkich serdecznie:)
-
Wróciłem od Mamęcji z obiadu, zrobiłem sobie kubek niezdrowej kawy i zajrzałem
na salon. Tradycyjnie nic się nie dzieje, na innych (interesujacych mnie)
forach również pusto. Mam ciche postanowienie, żeby iść na spacer albo
poczytać książkę - ale na postanowieniu się jakoś kończy. Małe mobilizejszyn -
tylko po co?