-
niedzielna kawka o 5.23 to jest to co łosie lubią najbardziej.
nie wiem co mi sie stalo ale sie obudzilam i zasnąć nie moge.
co za zycie ??? :>
[img]https://farm5.static.flickr.com/4036/4392196197_d727e69e0a.jpg[/img]
-
zawsze doprowadza mnie do mega doła :/
już po łikendzie, w sumie na niczym spędzonym, znowu rano trzeba wstać.
i jeszcze czasami jakiś ciuch przeprasować, czego serdecznie nie znoszę/
jedni nie lubią poniedziałku, a ja nie lubię niedzielnego wieczoru.
a najbardziej kocham piątkowe popołudnia, bo cały łikend przede mną :)
a jak u was?
-
Nudą tu wieje, to wam smierdziela mojego pokaze;)
Niedzielne przedpołudnie...
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/lh/kh/txcs/6b89MQcfhDThMdbI2B.jpg[/img]
JAk mocno zacisne oczy to znaczy, ze spie ;)
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/lh/kh/txcs/CmTZzq9SWV5fJIadtB.jpg[/img]
-
Kiedy żona baraszkowała w łóżku z kochankiem, do domu niespodziewanie wrócił mąż. Kobieta nie mając wyboru ukryła kochanka w sypialnianej szafie. Pech chciał że mąż zmęczony po pracy położył się do łóżka i natychmiast zasnął. Kochanek poczekał w szafie do nocy i postanowił wymknąć się zawinięty w futro. Kiedy już dopełzał do drzwi mąż przebudził się i pyta:
- kto tam
- mol
- a futro??!!
- w domu sobie zjem
###
Żona do męża:
- rozpoznajesz tego człowieka na zdjęciu
- tak
- to o 16...
-
na jablkach z przyrumieniona skorka. Dzis zaserwowalam do tego czerwona kapusta i ziemniaki. Z ta skorka troche mi nie wyszlo ;)
Ciekawa jestem jak Wy sobie radzicie z chrupiaca skorka i soczystym miesem?
-
tak mnie natchnęło żeby ugotować pomidorową ze świeżych pomidorów z
ryżem. Ale jak się do tego zabrać? Nigdy nie byłam fanką pomidorów
ale moja Młoda je uwielbia.
udusić pomidory i zalać wywarem?
a co z ryżem? ugotować w zupie czy oddzielnie?
aha, zupka będzie na warzywkach z dodatkiem bulionu
-
witam was po dwudniowej nieobecności mojej na forum i chwalę się że
normalnie wyspana jestem pierwszy raz od hmmmmmmmm zaraz 10
miesięcy:/
dziadkowie zabrali ode mnie młodą z rana zaraz poo jej obudzeniu i
dali pospać swojej córeczce, spałam do 9.30 - normalnie bosko:)
-
Opisałam się z detalami i mi wcięło!
teraz szybko i w punktach
Najpierw Żmijka i Jedyniecudna się spóźniły powodem były dzieci: 5 i 3 lata.
Następnie zginęły w drodze do knajpy.
Pojechały szaty zmieniać, bo przecież trzeba się pokazać.
Potem nie dostały zupy, bo przylazły jak już drugie dawali. Następnie dzieci Jedyniecudnej zaczęły wołać: frytki, lizaka, rosołku, i nestor rodu postraszył je kneblowaniem grubą taśmą klejącą (słychać było tylko te dwie dziewczynki, dzieci wszystkich...