W lipcu zeszlego roku podpisalismy umowę na zrobienie mebli kuchennych. Meble mialy byc zrobione do konca listopada 2009 r. Gdzies w listopadzie gość od mebli powiedzial, ze się nie wyrobi i że meble będą przed Bozym Narodzeniem. Nie naciskalismy, bo okazalo się, ze nie wprwadzimy się zimą tylko najwczesniej wiosną. W grudniu też nie zrobil, odkladal, prosil itd. Przyszedl w kwietniu, postawil kilka bokow i poszedl. Na telefony nie odpowieda (wlasciwie telefon wylączony). Na początku dalismy ...