Mam 32 lata.Wszystko zaczęło się na studiach,głównie w okresach wakacyjnych
zaczynałao "paraliżować "mi jeden palec.Ortopedzi niezmiennie twierdzili,że
musiałam mieć jakiś uraz i jest to zapalenie pochewki ścięgnistej.Tak mi
wmawiali ten uraz,że sama zaczynałam w to wierzyć.Ale nigdy się nie
uderzyłam.Dostawałam solux,jontoferezy,diodynamic lub biodynamic-już nie
pamiętam(wybaczcie błędy w nazwach).Wszystko wracało do normy.I za rok to
samo.
Było to dokuczliwe,zwłaszcza ,że jeste...