Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
      nad

    nad

    (21 wyników)
    • Zaobserwowałam kilka faz rozpracowywania problemu u siebie: 1) najpierw problem się pojawia. Zaczynają się wydarzać rzeczy, które mnie irytują, sytuacje, w których się czuję zagrożona, nie mogę sobie poradzić, wkurzam się, coś we mnie tylko krzyczy i ma miliony pretensji, ale nie wiem, o co chodzi i czemu te bieżące sprawy tak bardzo mnie wkurzają. 2) zaczynam się zastanawiać, skąd one się wzięły i czy już przeżywałam kiedyś takie stany emocjonalne. Njaczęściej się okazuje, że o...
    • O tym że jestem DDA dowiedziałam się w lipcu 2007 roku. Od tego czasu wiele sie zmieniło w moim życiu. Przedewszystkim postanowiłam że nie zostawie tego "tak sobie" . Zaczęłam czytać książki na te tematy. Jest troszke lepiej,ale to dopiero początek. Narazie nie chodzę na terapię,ale czasami wydaje mi się że bez terapii się nieobejdzie.Pracje nad sobą,staram się rozwijać,pomału widze cele jakie chce osiągnąć.
    • Słuchajcie, zaczęłam mieć wątpliwości czy aby terapia to na pewno rozwiązanie.. Opowiem trochę. Sama przerwałam terapię. 1. Miałam poczucie że zupełnie tracę tożsamość, że nie znałam siebie, że w zasadzie nie wiem co mam myśleć,no i że tylko psycholog może mi to pomóc poukładać (pomóc jak pomóc, defacto jest w stanie "wmówić" mi niektóre kwestia 2. Czułam się coraz gorzej!! 3. Obwiniałam najbliższych i złe emocje tylko narastały. Jasne, ja w zasadzie nie miałam matki bo była ca...
    • witam mam ogromny problem z negatywnymi uczuciami do mężczyzn. Myślę, że spowodował je mój ojciec alkoholik, który wiele razy na moich oczach bił i znęcał sie nad moja mamą...nie mam żadnych kolegów,faceta, generalnie odstraszam mężczyzn, naśmiewam sie z nich, sprawiam, że czują sie gorzej, dokuczam, jestem złośliwa. Strasznie mi to przeszkadza i wkurza, boję się, że nie nawiąże bliższej relacji z mężczyzną własnie z tego powodu, ja chyba nie umiem byc dla nich miła..Moi dwaj p...
    • Witam wszystkich! Od trzech lat jestem w zwiazku z mezczyzna. Wczesniej byly inne zwiazki, ktore rozpadly się...Nigdy się nad tym nie zastanawialam, dopóki nie odnalazlam w siebie dda. W ciagu tych trzech lat odchodzilam i wracałam, nie podając przyczyny,zawsze znalazlam jakis powod, niekoniecznie prawdziwy...Dzisiaj utknelismy ciągle w tym samym miejscu, z mojej winy bo boje sie podjac jakikolwiek krok.Nie potrafie zaplanowac czegokolwiek, a moze nie potrafie zrealizowac?Wiem ze go kr...
    • ... w tej pracy nad sobą, zastanawianiu się, pisaniu, drążeniu. Chyba i tak na siłę nic nie wymyślę, a pogłębia się tylko moja frustracja, że nie potrafię jeszcze pewnych tematów ogarnąć. Przegrzałam się nieco i muszę odpocząć. Wy tez miewacie coś podobnego?
    • Witam! Czy ktoś z Was był w związku w którym oboje są DDA z tym że jedno typem osoby odnoszącej sukcesy a drugie niedowartościowane? Czy można sobie poradzić z takimi osobowościami? Do niedawna byłam w takim związku, ja jestem tą druga osobą, po 8 latach mój partner odszedł do innej, wiedzieliśmy o tym że mamy problemy ale nie wiedzieliśmy że aż takie,że tak wiele nas poróżni, praktycznie ostatnie 0,5 roku.Dziś wiem że wymagało to z naszej strony większego zrozumienia i cierpliwości,...
    • Witam :) mam 29 lat,co to jest DDA dowiedzialem sie jakis czas temu , na to forum trafilem 3 tygodnie temu , ale nigdy niemialem odwagi zeby cos napisac . teraz poprostu juz niemoge wytrzymac sam ze soba . nawet niewiem co mam napisac bo boje sie ze znowu zostane niezakceptowny ,ktos mnie wysmieje . poprostu boje sie przed kimkolwiek otworzyc tak do konca. moze troche przesadzam , niejedna osoba chciala by tak z...
    • przeraża mnie bycie sobą. Przeraża mnie robienie tego co ja chce, co mi się podoba, ktoś będzie zawiedziony, zły, smutny. Przeraża a jednocześnie pociąga :) taka adrenalinka- takie po prostu życie, a nie wegetacja. Do tej pory żyłam sobie w cieniu innych, płynęłam z prądem, omijałam przeszkody, o nic nie walczyłam, nie wysilałam się. Ignorowałam swoje potrzeby, uczucia, zachcianki- i pewnie długo jeszcze tak będzie, ale powoli zaczynam walczyć o siebie, powoli zaczynam odkrywać czego ch...
    • Witam serdecznie. Jestem DDA, ale dopiero ostatnie wydarzenia uswiadomiły mi jaki mam problem ze sobą. Przez rok byłam z cudownym mężczyzną, który dawał mi wszystko, ale ja ciągle się na nim wyzywałam i wyładowywałam swoje frustracje. Poza tym osaczyłam go, zabierałam mu całą jego wolność, dusiłam go w tym związku. Żądając deklaracji szantażowałam, że mogę się związać z kimś innym aż w końcu to dało mu do myślenia i stwierdził, że on nie wie czy mnie kocha ( mimo wcześniejszych deklarac...
    • Co robicie, jak się zdenerwujecie? Czy tłumicie w sobie złość czy może dajecie jej ujście? Mnie czasem zdarza się, że się wścieknę, wtedy wyżywam się na tych, którzy są obok mnie, najczęściej są to dzieci, nie moje, bo nie mam własnych, tylko te, które wychowuję w pracy. W takich chwilach rozum się chowa, pojawia się wściekłość, padają słowa, których potem żałuję. Nienawidzę wtedy siebie, bo tak zachowywała się moja matka, która była bardzo despotyczna. Na co dzień jestem oazą spokoju...
    • Ja mam taki problem, że jak słyszę krzyk, albo trochę chociaż podniesiony głos, to jakby zwijam się w środku i robię się taka malutka. Mam wrażenie że to mój ojciec znów znęca się nade mną... Czy wy też tak macie??? Jak się tego wyzbyć?
    • większość DDA widzi przede wszystkim swoje braki i niedociągnięcia, i wszystko to, co kryje się pod nazwą syndrom DDA. Ale jest jeszcze to drugie dno, często niezauważane. Ta naprawdę fantastyczna strona DDA. Jeżeli kogoś interesuje ten temat, to zapraszam na www.ddablog.wordpress.com Joanna
    • Pomimo tego, iż jestem świadoma swoich uczuć, nadal powielam schemat w niektórych sytacjach - wcielam się w rolę ofiary, a świadomość nonsensu takiego zachowania przychodzi po paru godzinach, dniach. Jak to wykorzenić? Jak nad tym popracować?Robię jakby wbrew sobie, potem bardzo żałuję. Swoim zachowaniem krzywdzę bliską mi osobę, stawiam ją w roli kata, choć nim nie jest. Mam dość grania tej roli, a nie potrafię pozbyć się tej maski, mam w sobie olbrzymie poczucie krzywdy, choć wie...
    • hej, planuje rozpoczac terapie. po pierwszym spotkaniu "organizacyjnym", na ktorym mowie, ze DDA i ze mi zalezy na terapii ktora jakos obejmie caloksztalt dowiaduje sie, ze celem terapii bedzie praca nad samoocena, poczuciem wlasnej wartosci. tymczasem czytam liste na blogu ddablog.wordpress.com/2009/08/02/cele-terapii-dda/#more-765 i widze, ze lista tematow na terapie DDA jest duzo wieksza. czy to jest tak, ze wsio rawno gdzie sie zacznie, i tak poczucie (budowanie)wlasnej warto...
    • Njpierw sie przedstawię - Marta 33 lata. od jakiegoś czasu czytam posty DDA, którym ja tez jestem...ake nie o tym chciałam pisac. Mam problem z moim męzem. Mieszkamy za granicą mamy 8 letnia córeczkę a w moim brzuchu drugie dziecko (chlopczyk, 7 miesiac) Ale spróbuję krótko : Mój mąz zostawił mnie na świeta samą i pojechał z córką do Polski. Stwierdził, że nie ma tu cobic przez 2 tygodnie i pojechała do Polski do mamusi i sióstr na świeta. naopowiadała córce jak to bedzie fajni...
    • WITAM. PRZECZYTAŁAM GDZIES ŻE DZIECINNSTWO DZIECKA DDA JEST GORSZE NIŻ OBÓZ KONCENTRACYJNY DLA DOROSŁEJ OSOBY.SPOTKAŁAM SIĘ Z TĄ OPINIĄ JUZ KILKA RAZY WIĘC CHYBA COŚ W TYM JEST. WIĘC POMYŚLCIE --- PRZESZLISMY OBÓZ KONCENTRACYJNY NASZEGO DZIECINNSTWA PO TO ŻEBY TERAZ MYŚLEĆ O SAMOBÓJSTWIE? MY JAKO MALUTKIE ,BEZBRONNE DZIECI PRZEZYLISMY KOSZMAR I DALISMY RADE, WIEC TAK NAPRAWDE JAK WIELKA JEST W NAS CHĘC I SIŁA ŻYCIA. MAMY ZAPRAWE JAK MAŁO KTO, WIĘC POCZUJMY SIE DUMNI Z NASZEJ SIŁ...
    • Chętnie usłyszę opinie osób, które zwyciężyły tę walkę i obecnie czyją się usatysfakcjonowane, spełnione i zadowolone z siebie i swojego życia. :)
    • Kochani! Dajcie znać, jeśli jesteście po terapii grupowej DDA i wciąż macie problemy z kontrolą Waszych emocji, życie wciąż jest walką, często macie wszystkiego dość. Dziękuję za wypowiedzi lub kontakt mailowy :-) Pozdrawiam Magda
    • Kariera(6)

      Ostatnio zdecydowalem sie, co tak naprawde chce w zyciu robic. Cudowne odkrycie: okazalo sie, ze wszystko, co mnie dotychczas pociagalo, sklada sie na "ta" wlasnie prace. Z pozoru niezlaczone ze soba elementy. Przyznaje, ze mnostwo znajomych, z rodzina wlacznie, wysmiewalo (ewent. zartowalo sobie ze) mnie, kiedy probowalem i uczylem sie nowych rzeczy. Pozostaje ich rowno olac i robic swoje. Wierze, ze DDA maja sile i chceci, by wykorzystac swoj wdziek i wrazliwosc. To skarb, ktory m...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się