-
Od czasu ujawnienia się Chadu staram się pracować nad sobą. Staram się
kontrolować siebie. Staram się hamować w ukrywaniu swoich emocji nawet wtedy
kiedy jest to wynikiem mojej choroby. Zagryzam się w sobie połykając łzy gdy
nie daj Boże wyprowadzę się z równowagi. Wtedy gdy brakuje kilku sekund do
popłakania się wbijam paznokcie w dłonie to mocno żeby poczuć ból. Dociera do
mózgu i blokuje moje łzy. Mózg mój najpierw koncentruje się na zlikwidowaniu
go, a nie na produkcji łez.
Staram...
-
w trakcie (hipo)manii? Cholera, coś często irytuję się nad rodziną.
Na męża, bo nie może nadążyć za moim tokiem myślenia, na córę, bo
wracając do zdrowia strasznie broi...Dziś parę razy słyszałam od
córki: mamo, proszę nie denerwuj się już.
Jak nad sobą zapanować? Nie chcę nikogo skrzywdzić, bo przez to
największą krzywdę zrobiłabym sama sobie.
-
Polecam wszystkim ten film. Piekny to za malo powiedziane. Nie zdradze
szczegolow, zeby nie zepsuc ogladania.
-
Niebawem jadę na urlop nad morze a potem może pójdę na dzienny na
intensywną terapię. Terapeutka ma rozmawiać o tym z lekarzem ....
czyżby widzieli coś czego ja nie widzę ...... a z drugiej strony
jakiś kop w 4 litery by mi się przydał w końcu.
-
Rzadko się spotykałyśmy,bardziej przez gg gadałyśmy ale dzisiaj przyszła do mnie,zrozpaczona.Ma ona bardzo trudną sytuację rodzinną o której się nie chce rozpisywać,ale od dawna przeczuwałam że ma dziewczyna depresję.Niemniej dziś zauważyłam że jest o wiele gorzej, bo depresją się zrobiła całkiem lękowa,z dużym akcentem na lękowa.Zauważyłam u niej że jest w ciągłym stanie alertu,rozprasza ja każdy dzwięk,szczekanie psa na ulicy,krzyk jakiegoś dziecka,czy ludzie przechodzący na ulicy.Nerwowo w...
-
No i posypało się... Matrioszki rozypały się na poszczególne
elementy i runęły w dół... Kto je pozbiera, poskłada? A jak się nie
uda? Tylko Ci których kochamy potrafią nas prawdziwie
zranić. "Jesteś genetycznie pozbawiona empatii, jak cała Twoja
rodzina". Ciągle tylko ja, ja... sama nie wiem czy to o mnie. Winy
całego świata położyły się na mych ramionach. Nie można uciec od
przeszłości, zawsze nas znajdzie wypełźnie i zaatakuje. Nienawidzę
tego co robiłam w manii, nienawidzę te...
-
i jestem sobie taaaaaaaka grzeczna,słucham sobie klasyki filmowej i nawet
nieco łapie coś podobnego do doła,ale nie bez przesady,to tylko taki relaks.No
więc najbardziej mi się podoba wokal na pianinie z tytanica,a najmniej wycie
Lisy Gerrard z gladiatora.Natchnienia na taką muzykę dostałam dzisiaj w
trakcie oglądania filmu pod tytułem-Makrokosmos- o ptakach, i zaczęłam z
wielkim zapałam sciągać z netu wszelką muzykę filmową,robię sobie
składankę,którą będę słuchać tylko w samochodzie,b...
-
i jak mi dobrze z tym....smiac mi sie chce zamiast plakac, nadal wszystko mam
w dupie, ale to akurat nic nowego...
no i obzeram sie jak nie wiem co... dupsko mi urosnie i bedzie kolejny powod
mdo zmartwien:) no ale tym zajme sie jutro...
dzisiaj pije i nie roztkliwiam sie nad swim spartaczonym zyciem..
choinka... mocno mnie musialao wziac, bo umiescilam watek nie tam gdzie
trzeba............jajajajaj
-
nad morze i wracam 2ego o ile się nic nie wydarzy. Zjazd totalny
dzisiaj....Nawet nie mam siły się spakować, ale powiedziałam, że jadę więc
jadę....Będę tęsknić
-
Moja mama choruje na ChAD od wielu, wielu lat (ok. 30)..I wciąż mnie
zaskakuje... Wczoraj powiedziała mi coś miłego...Jesteś najbardziej wrażliwa
spośród trójki moich dzieci...Łzy wzruszenia popłynęły mi po policzkach...
Parę lat temu powiedziała mi coś, co gnębi mnie czas cały i wlecze się wlecze
krok w krok za mną : Kobiety są głupsze od mężczyzn.. O raju...Całe życie
udowadniam sobie i jej, że to nieprawda... Jeśli zauważam, że jakiś facet jest
mniej inteligentny ode mnie, zaczyna...
-
Dluga historia ale postaram sie b krotko. Malzenstwo.On sie opiekuje. Ona
chora (chyba na CHAD). Dwoje malych dzieci. To on pracuje i sie wszystkim
zajmuje. Dziecmi tez. Jej sie pogarsza. Wyjezdza z domu, ma przekonanie, ze
wszyscy sa przeciwko niej, dzwoni, krzyczy, wydaje pieniadze, w koncu wraca i
prosi o rozwod. Burzliwie. Policja. Przepychanki... A on sie zgadza i na razie
powierza jej opieke nad dziecmi 5 dni w tygodniu.
Czy on po 10 latach malzenstwa moze nadal odmawiac uznania, ...
-
Właśnie. Jestem w dziwnie pogmatwanym nastroju. Niby radosna, mknąca naprzód radosnym krokiem, pokonując z dziarską minką czyhające na mnie piętrzące się kłopoty. Niby jestem smutna, zamartwiająca się tymi problemami.
Jednocześnie, to wszystko odbywa się jednocześnie. Smutny nastrój przegania wesoły, a wesoły smutny. Kołowrotek istny. Nie wiem sama, czy robę to świadomie, czy też to "samo się" robi... Wiem jedno: kiedy uciszam swoje emocje, robię to mocno, aż do bólu głowy.
Kurczę, nad jed...
-
Skąd się biorą, jakie są na nie sposoby, kto z Was sobie z nimi poradził?
-
pisalam do was jako zoltodziob jakis czas temu
zaczynalam przygode z chadem
jestem od tamtej pory po 3 zmianach mieszanek lekow
z dnia na dzien bylo coraz gorzej
skonczylo sie na tym, ze stalam sie bardzo agresywna, pobilam
partnera pare razy
ja, ktora nigdy na nikogo reki w zyciu nie podnioslam
stalam sie potworem
a potem wpadalam w taki dol, ze dniami i nocami wylam
potem znowu agresywka
potem dol
mysli samobojcze
lekarka stwierdzila stan mieszany
i powiedziala, ze gorzej ...
-
...tym, ktorzy mnie nie znaja
Swojego czasu zostalam zdyscyplinowana przez Komitet Centralny tego forum,
ktokolwiek w nim ni zasiada i ktokolwiek nie oglasza Stanu Wojennego.
Nikomu nie czynie nic zlego.
Zachecam jedynie tych wszystkich, ktorzy nie czynia z chad tragedii zycia i
maja pare innych zainteresowan i spraw do obgadania do tego, aby zjednoczyli
sie z tsch, czyli Torunska Sila Czadowa.
Zrzeszamy ludzi czynu, czyli tych, ktorzy wychodza z zalozenia, ze nawet,
jesli masz d...
-
jak już wróciłam to sobie poodliczam publicznie. jej, no nie mogę
się doczekać - za 4 dni będę siedzieć w moim ukochanym Maroko na
brzegu Oceanu Atlantyckiego i słuchać fal. będzie słońce, będzie
muezzin wołał na modlitę. będę jeść niesamowite oliwki i daktyle,
jogurt cynamonowy i dziwaczne słodycze. a najbardzie się cieszę z
tego, że do mojego ukochanego świata zabieram Michała i Zosie.
pokażę im moją ukochaną szkołę wyrobu srebra w Tiznicie,
przewędrujemy przez suk w Marrakes...
-
Dopadł mnie bezpodstawny lęk, paniczny.. Cholera, a już myslałam, że
mam z nim spokój. Nie jest może rewelacyjnie, ale przecież lepiej,
niźli rok, dwa lata wstecz.
Nie mogłam skupić się na pracy, ba, myśleniu zwyczajnym- lęk zjadał
powoli mnie całą...
Poradzono mi (dziękuję, Cz.), abym skupiła się jednak na pracy, nie
miała czasu dzięki temu na ten irracjonalny lęk. Z oporami.. (cóż,
ciężko jest zostawić własny lęk, użalanie nad sobą i robić coś
pożytecznego) zabrałam się do pra...
-
Co to jest?Dziś czytałam artykół w Wysokich ocasach pt."Przyjaciółka
bywa złym doradcą"o psychoterapii i pojawił się ten termin.
-
Naprawdę lubię prowadzić auto i nie boję się tego...
Jechałam samochodem, zobaczyłam na przeciwko pędzącego TIRa i przez
chwilę, nagle przemkneła mi myśl, a właściwie chęć do wjechania na
niego. Takie jakieś cholernie hipnotyzujace to było.Bardzo natrętne,
jakby gdzieś obok mnie,bez mojej kontroli, mój rozum sam tak
pomyślał! Oprzytomniałam i roztrzęsienie.
Nigdy nie miałam prób samobójczych. Zawsze uważam (czysto
hipotetycznie)że nie miałabym tyle odwagi. Owszem, czasami
przych...
-
w sytuacji gdy juz naprawde nie ma zadnej drogi po ktorej mozna isc z
podniesiaona glowa... po ktorej idac nie czuje sie strachu... w sytuacji
negowania istnienia i wszelakich prawd z tym zwiazanych... w przypadku walki
ze soba samym i ze swoimi chorymi osobowosciami ... to chyba najwyzszy
czas... nie ma juz zycia ... przez niego przebijaja sie tylko urojenia...
walka z wiatrakami?... chyba tak...