-
niami: Nie mogłam doczekać się na kompu. Czekam na Ciebie. Krzycz na mnie,
złość sie ale przyjdź. Nasi koledzy z forum mnie bronia, bronią, a mi sie NIC
nie stało.
Jest dobrze wszystko (prawie*) u Żyrafy
Wracam do Ciebie kochany leniu. Cały czas myślę o Tobie. Udało mi się
napuścić "zabieracza kompu" na jakiś film w TV. Nic prawie nie pamiętam co
napisałaś. W sumie nic takiego. Że jestem stara baba - sama tak o sobie
mówię. To tyle w tym wątku. Mam nadzieję, że juz będzie dobr...
-
Witam.
Obserwujac to forum zauwazylam, ze sa tu ludzie "uleczeni", ktorzy juz od
jakiegos czasu czuja sie dobrze. Sa tez ludzie, ktorzy zaczynaja sie leczyc
albo lecza sie od niedawna. I jest cala gromada tych, ktorzy sa ledwo nad
kreska oznaczajaca depresje. I oni sa w najgorszej sytuacji (wg mnie
oczywiscie). Ja tez do nich naleze. Lecze sie od ilus tam miesiecy, jest
poprawa, majac na mysli stan poczatkowy. Ale bardzo latwo jest spasc pod te
kreske. Ja w tej chwili balansuje a...
-
czuję się zdecydowanie lepiej.Cital już działa a ja spokojniejszy i mniej
nerwowy.Nie mam żadnych uspokajaczy w domu nawet hydro bo wywaliłem do kosza i
wyrzuciłem wszystko do zsypu.Tej nocy spało mi się dobrze bo już o 11
spałem.Bez żadnych tabletek typu lexotan itp.Postanowiłem że będę brał tylko
cital w stałej dawce i tyle ile lekarz mi będzie kazał.Przyzwyczaiłem się do
szybko mijającego czasu i lekkiej zamulce na leku ale najważniejsze jest że
jestem znowu pogodny i czuję się bardz...
-
www.dziennik.pl/nauka/article162694/Bogacze_wariuja_najczesciej.html
" Wniosek "Affluenzy” jest prosty: generalnie najmniej stabilni psychicznie są
mieszkańcy tych krajów, którym powodzi się najlepiej. Żeby wytłumaczyć
przyczyny tego nieszczęścia, które dotknęło ludzi w Ameryce, ale i w jego
rodzimej Wielkiej Brytanii, James napisał drugą książkę o wymownym tytule "The
Selfish Capitalist”. Źródłem cierpień jest bowiem, jego zdaniem, "egoistyczny
kapitalizm” - w przeci...
-
Nic mi nie wychodzi-najpierw praca-chyba setki rozmow kwalifik.gdzie zrobili
ze mnie glupka,stracilam zupelnie wiare w siebie.W koncu mialam prace ale
najpierw musialam dac za nia w lape i bylo koszmarnie-wredni ludzie zdolni do
wszystkiego po trupach-to niestety nie moj charakter-po pol roku bylam tak
wykonczona psychicznie ze zaczely pojawiac sie choroby podczas ktorych spalam
po 24h!Po 3 zwolnieniu stwierdzilam ze sie nie nadaje i odeszlam.Do dzis nie
pracuje a minelo pare lat....
-
Czytam te posty
i dochodzę do wniosku że macie za dużo wolnego czasu który pozwala dla umysłu
generować chore myśli i czarne wizje
za mało magnezu i witamin łykacie
nie mieliście kontaktu bezpośredniego z prawdziwym nieszczęściem i tragedią
pogadajcie z takimi ludzmi
zmienicie podejscie do wlasnego zycia
wasze chore umysly generują czarne wizje bo tak naprawdę nie macie pojęcia co
to prawdziwa namacalna tragedia
jakbyscie stracili za chwilę wzrok albo spłonąłby wam dom, p...
-
mam pytanie:
czy ktos z was orientuje sie moze jak pracowac nad emocjami,
moze macie jakis link do stron (wiarygodnych) z jakimis cwiczeniami?
albo jakis artkul?
-
Zastanawiam się nad tym czy dobrze zrbiłam odstawiając leki w trakcie
ostatniego urlopu mojej terapeutki i czy powinnam porozmawiać z
nauczycielką o tym , że nie czuje, żeby mój angieslki był na poziomie
średniozaawansowanym. Tym bardziej, że już na pierwszych zajęciach z
angielskiego nie wszystko rozumiałam po angielsku i poprostu boję sie , żeby
w pewnym momencie ten średniozawansowany angielski nie był dla mnei zbyt
trudny. Zastanawiam się nad tym czy powinam z nią porozma...
-
Mam depresje i do tego problem z panowaniem nad swoimi emocjami.Oczywiście
hodzi mi o te złe emocja jak złość,nerwowość...Moja Matka jest nadgorliwa i
jednym słowem czuje się jak na smyczy,ciągłe pytania itd.Doszło do tego że na
sam jej widok już "warcze i gryze".Do tego jeszcze odstawiam xanax więc to
potęguje moją drażliwość.Jakie macie sposoby panowania nad wybuchem złości???
-
Jestem na tym forum nowa ale zauwazylam ze niektorzy wrecz 'upajaja' sie
depresja, stala sie ona sednem ich zycia, dzieki niej moga byc w centrum
uwagi, swojej wlasnej. ktos sie o nich martwi i na internecie mozna znalezc
podobnych-grupe wsparcia. Moze tworzymy jakas subkulture?
Nie wiem jak wpadliscie w depresje ale jako niedoszly psycholog ktory tez
jest chory na depresje uwazam ze leczenie powinno sie zaczac od znalezionia
przyczyny i bycia szczerym ze soba.
Pisze to bo sama ...
-
Piec lat temu wyszlam za maz,wszystko wydawalo mi takie "poukladane",rodzina
meza sprawiala wrazenie kochajacej sie ,podobalo mi sie ,ze wszyscy zyli
blisko siebie i kazdy utrzymywal ze soba kontakt....a nie jak w przypadku
mojej rodziny ,ktora spotyka sie tylko na wiekszych okazjach.......
Pol roku po slubie zaszlam w ciaze....i wtedy zaczely sie problemy......
razem z mezem wzielismy tylko slub cywilny....tak wiec dziecko zdaniem mojego
tescia bylo "benkartem"....cala ciaze sluch...
-
Codziennie budziłam się o 5.10. Budzik mam nastawiony na 5.45 i czasami udało
mi się zasnąć płytkim snem a czasami już się tak do tego budzika męczyłam.
teraz coś mi się przestawiło i od kilku dni budzę się regularnie o 4 z
minutami. Koszmar!! Wieczorem mam problemy z zasnięciem i do tego te nadranne
pobudki. Kłade się ok. 22.30-23.00 i gdybym normalnie zasypiała to do 5.45 na
pewno wyspałabym się, a tak jestem coraz bardziej zmęczona.
Czy to objaw depresji? A może jakaś nerwica?
-
Na poważnie zastanawiam sie nad jak najszybszym pójściem do swojego kekarza
rodzinnego, ponieważ dochodze do wniosku, że zbyt często od 30 stycznia robi
sie niedobrze i nic poza tym. Zdarza sie mi to nawet dzień w dzień. Może to
nie jest zawsze przez cały czas , ale jednak wydaje mi sie , że to już trwa
zbyt długo. Boje sie tylko, żeby mój lekarz rodzinnny nie skierował mnie na
gastroskopie, ponieważ ja mam przed tym jakiś opór, który chyba zawsze
miałam. Tego sobie poprostu nie w...
-
Od dluzszego czasu chodze regularnie na terapie, jednak nie moge sobie poradzic z tym ze terapia nie jest moim zyciem prywatnym. Mam z tym duzy problem, bo czuje pustke w swoim zyciu. Przez czas terapii nie ulozylam sobie swojego zycia nie mam partnera, chociaz mam kolezanki, ale nie mam swojego srodowiska przyjaciol, bo wszyscy sa zajeci soba i czuje sie jak wyrzutek. Najgorsze jest to ze dopiero od niedawna uswiadomilam sobie ze terapia to tylko terapia a moje zycie to co innego. Czuje sie ...
-
wylgarnym językiem. Takie ćwiczenie: dostaję szału, mania mnie ogarnia całą, a
ja: albo wyłączam kompa, albo hamuję się w słowach i staram się nie dawać
podpuścić. Co Wy na to? Tak na przepraszam, co?
greta - wstyd jej trochę za siebie ;( i swoje choróbsko parszywe
-
Zaraz po obudzeniu włączyłam komputer, bo jakbym pozostała w łóżku to
chybabym zwymiotowała. Dziś niedziela. Powstrzymałam sie by nie zadzwonić do
siostry o 6:00, ale trudno mi opanować wrażenie, że zaraz zwariuje z lęku w
pustym domu. W tygodniu dochodzi do tego koszmarek wyjścia na zajęcia, czasem
sie udaje. Podobno "normalne" w depresji. Najlepiej nie leżeć. Marzenie:
obudzić się kiedyś bez tego potwora lęku... Czy to możliwe?
-
w ten łikend albo jeszcze iny ktoś chętny?
na razie w optymistycznym warinancie 3 osoby jadą !!
-
gorsze od smierci...
-
Podstępna nerwica dawała sygnały już od półtora roku,od maja tak dała mi
popalić że wylądowałam na pogotowiu, byłam u psychiatry, biorę xanax w razie
ataków, najgorsze jest to że powtarzają się teraz codziennie,jak jestem w
pracy i mam ręce zajęte to jakoś funkcjonuję, niestety kiedy po pracy wsiadam
do auta a mam do przejechania 54 km, zaczyna się, serce kołacze, dusi mnie w
klatce piersiowej, oblewają mnie poty, wpadam w panikę, cała się trzęsę, i
niestety sięgam po 50 mg xanaxu...
-
Jestem u was pierwszy raz i jak widzę wiele z was ma tylko lekką depresję.
Ja jestem po 4 próbach samobójczych z czego pierwsza była gdzieś w wieku 5
lat. Skończyło się tylko na wymiotach , natomiast następne 3 poprostu w
szpitalu. Leczę się psychiatrycznie od 12 lat a od ,10 jestem na rencie.
Śmieszne 390 zł z czego leki prawie połowę renty. Mam żonę i dzieci więc
muszę jakoś pracować. Niestety już nie wyrabiam / wstając rano już myślę o
samobójstwie.
Poza depresją mam jeszcze k...