nad

(12 wyniki)
  • ile osób zagląda, ale nic nie pisze? Jak na 20 zaglądających chociaż jeden coś napisze to znaczy, że forum nadal żyje. I wtedy z pomocą przychodzą wątki kulinarne, te typu- co lubicie, czy wierzycie, co łykacie, i czy lubicie kinoteatr, te najbardziej z pozoru naiwne ale na dłuższą metę integrujące. Od razu mówię, że ja się nie chcę z nikim integrować, integruje się tylko z tymi, których sobie upatrzę. I takie wątki - typu - siedzę i tak przy komputerze, dupa mi rośnie, pogadałbym ...
  • prawdopodobnie się zmęczyłam tymi wyznaniami gwiazd jak im ciężko było i jest. prawdopodobnie zaczyna mnie drażnić, iż przy okazji promocji przygotowywanej autobiografii lub wydania nowej płyty gwiazdy i gwiazdeczki opowiadają chętnie o swej martyrologii. prawdopodobnie zazdrośnie mi czytać, że ktoś, jak M. Peszek, ma kasy dosyć na najlepszych terapeutów, jest czyjś, rodzina bliska chucha nań i dmucha, troszczy się, a ukochany karmi ręcznie, gdy biedna gwiazda leży 6 tygodni na hamaku na a...
  • A gdzie to się zapodziało moje ukochane E'Cola?
  • wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15178062,Olejnik__Feministki_tak_pouczaja_kobiety__a_pani_Bratkowska.html#BoxWiadTxt Pani Olejnik pokazuje kwintesencję swojego środowiska. Popieram prawo do aborcji, ale nie ostentacyjnie jak pani feministka. A najlepiej popieram prawo do wyrażania opinii o prawie do aborcji, przy zachowaniu świętego kompromisu pozwalającego nam trwać przy korycie. "Polacy są katolikami, ale stosują środki antykoncepcyjne. Szkoda, że pani Bratkowska nie wie o tym...
  • "Badanie pokazało, że zarówno osoby depresyjne, jak i lękowe w sposób niezależny od woli uruchamiają poznawcze i behawioralne zabiegi zmierzające do pogorszenia nastroju. Podczas gdy w depresji są to przede wszystkim zabiegi związane z nasilaniem przeżywanego już nastroju negatywnego (np. utrzymywanie przekonania, że po jednym niepowodzeniu zaraz przyjdą następne), w przypadku lęku - osłabiania nastroju pozytywnego (np. przypisywanie własnych sukcesów innym i przekonanie o własnej niekompete...
  • 209.85.135.104/search?q=cache:DBx0hYmwwtcJ:progresscenter.pl/files/article-dostrajanie-efektu-placebo.pdf
  • woda(10)

    bylam wczoraj nad moim ulubionym jeziorem, po prostu obudzilam się w nocy i poczulam taką przemożną chęć popływania w czystej chłodnej wodzie, z niebem nad głową i lasem na brzegu że musiałam tam pojechać chociaż to kawał drogi. Dziziaj też chcialam rzucić robotę i pojechać, ale od mój mąż się przeziębił i klops, siedzę w domu i tęsknie do wody. Z tego wszystkiego nieco też rzucilam w pracy klocki i strzelilam focha i chyba już nic mi nie zlecą. Wogóle to nie wiem co chciałam napisać, ...
  • mniej rzeczy złości. a może rzadziej okazywanie zdenerwowania i wkurzenia. sobie jak przypominam wybuchy różne, to przykro aż. durnym było się. po latach, nie wiem czy wynik pracy to nad emocjami, czy też tyle powodów do złości, że aż spowszedniało to i owo i szkoda energii na nerwowe wypoczwarzanie się. najgorzej z lękiem. nie ma spowszednienia i przyzwyczajenia. jak tkwił silny, tak i jest.
  • chandra(7)

    A ja wczoraj popłakałam sobie w metrze, w drodze z pracy, tak mi się jakoś smutno zrobiło i użaliłam się nad moim ogromnym kawałkiem zmarnowanego życia i to było paradoksalnie bardzo miłe, taki zwykły zdrowy smutek, a nie jakas depresja, kiedy stupor ogranicza wszelkie emocje. A z drugiej strony to było nieco zaskakujące, bo nic tego smutku nie zapowiadało.
  • dlaczego kaze pan depresiaczkom kontrolowac i odpowiadac za siebie, a napastnikom wybaczac i ich leczyc? jak odroznic wybaczenie od syndromu sztokholmskiego?
  • się wyłączyło słońce w dzień i się włączyło pierwszy śnieg - ale jaki? glajda, gdy ewentualnie ktoś się na puch zgadza - zaglajdać komuś włosy, gdy wychodzi małej z kuwety wywalić - najprościej. nikt nie miał litości. ich podłość nie ma granic. i jeszcze wstać skoro świt i się obzastrzykować, bo się obiecało, że nie będzie głupot. no jakieś okrucieństwo. totalne.
  • sa pewne wady, ktore utrudniają zycie. taka pierwsza z brzegu to np. odkladanie na pozniej. i to odkladanie czesto tlumaczy sie samoutrudnianiem, lekiem przez sukcesem badz porazką, roznymi rzeczami. i teraz czlowieczek idzie sobie do terapeuty, badz pracuje nad sobą sam i powinien sie wkoncu przestac bac tych porazek i sukcesow itp. czyli czesc tych "wad" wynikajacych z konfliktow wewnetrznych powinna zniknąc. ale czesto nie znika tak samo jak np. lęki i chcialabym zapyta...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się