-
Można kopiować pomysły, fajne torty szczególnie te dla dzieci, no i gotowe przepisy.
blog.onet.pl/312442,10749518,foto.html
[IMG]http://i42.tinypic.com/y15ah.jpg[/IMG]
-
Trzymajcie się, śmiejcie z dowcipów razem z tymi, którzy je opowiadają,
kochajcie i bądźcie kochane nie tylko przez własne dzieci, ale i te, które
nazywają Was teściowymi.
-
Te rady sa co prawda bardziej dla synowych-ale my też jeszcze mamy
tesciowe,przynajmniej niektóre z nas.I same jesteśmy teściowymi.Utarło się że
teściowa to megiera,baba z piekła rodem i czasem tak bywa.Nie rozumiem jednej
rzeczy-niektóre panie nie umieją odciąć pępowiny i uznać że jej syn jest
dorosły.A skoro jest dorosły i sie ożenił to mamusi nawet nie wypada wtykać
nosa tam gdzie nie należy.Tym bardziej że sama by tego nie zniosła.Mam trzech
synów -jeden mi został jeszcze kawalerem...
-
każde święta to dla mnie jeden wielki smutek,jedna z moich synowwych rozbiła
naszą rodzinę,mojej wnuczce chyba mowia ,że nie żyję,bo ona pisze na forum
emmamy ze jej dzieci dziadków nie mają.Ile podłości może być w jednej
kobiecie.Dla niej Święta to prezenty, nie potrzebuje kontaktu z rodziną a
intrygi to jej specjalność.Smutno mi gdyby nie Bioxetin nie mogłabym tego znieść
-
Nasłuchałam się dzisiaj jak to umęczyła się Pani przygotowaniem i goszczeniem
rodziny przez oba świąteczne dni, nawet odniosłam się ze zrozumieniem do
problemu, bo swoje lata ma i trudno już jej przygotować wszystko jak by
chciała /mam też już z tym problem/, ale właśnie dotarły do mnie wieści, że
rodzina odwiedziła ją raczej z obowiązku i bardzo te wizyty ich nudzą, ba,
nawet synową wręcz irytują.
Ach, co za czasy, co to się dzieje z naszą rodzinną tradycją?