-
Moja przyszła synowa pochodzi ze skromnej rodziny i nikt nie ma pretensji,ale
jej wymagania odnośnie ślubu trochę mnie przerażają.Chór w
kościele(załatwiłam),super samochód(załatwiony Hummer),kościół ozdobiony
żywymi kwiatami-cały!(hmm),garnitur młodego bardzo drogi(co jej do tego?)i
wiele wymagań.Zastanawiam się- czy z nią jest wszystko ok?a może to standard?
-
jak tam dziewczyny układa wam się z teściowymi bo moja to przykłądowa
teściowa z kawałów. szok, nie moge sie z nią dogadać, rozwrzeszczana baba,
któa wtrąca nos we wszystko w co się da...bardzo swobodnie wyraża swoje
opinie, kótre w 90 % ranią. nie wiem jaki ma cel, uznaje, ze z synową nawet
najlepszą nawet nie ma co się zaprzyjaźnić bo to przezcież wróg! szok,
strasznie źle trafiłam. chce mnie uczyś wszystkiego, WSZYSTKIEGO!!!!!
twierdzi, że i tak nic nie potrafie bo za młoda jest...
-
Podpowiedzcie mi proszę, jak ma wyglądać pierwsze spotkanie rodziców?
Czy rodzice przyszłego pana młodego udając się do rodziców przyszłej panny
młodej na wstepną rozmowę o ślubie, weselu są zobowiązani żeby np. dać
przyszłej synowej i jej mamie po bukiecie kwiatów, a jej ojcu np. butelkę
dobrej wódki? A może zupełnie coś innego, albo po prostu nic?
Nie chciałabym popełnic gafy, proszę poradźcie mi.