-
Nie wiem czy ten temat był już poruszany,ale ja mam z tym problem,tzn.z
relacjami z teściami.
Moi stoją na pozycji:
po co wam ten ślub (będzie w sierpniu),my już wnuka mamy,nie potrzebne wam są
dzieci,co my będziemy mieć z ciebie za pożytek itd.
Macie podobne doświadczenia?Jak mam reagować na takie uwagi???
Brakuje mi pomysłu.
-
sympatia.onet.pl/9023,2612,1640379,,jak-zwracac-sie-do-tesciowej,artykuly.html
tak sobie pomyślałam, że tutaj znajdę pełniejsze zrozumienie moich wątpliwości, więc piszę inspirowana artykułem. oboje zwracam się do swoich teściów w głupi, bezosobowy sposób (tzn. parę razy zdarzyło nam się użyć w obecności rodziców drugiej strony zdania typu - może podasz mamie sałatkę). ja nie miałabym oporów, aby mówić mamo i tato, ale nie wiem, czy teściowie sobie tego życzą, bo utrzymują wręcz rodzinne st...
-
Znowu nie wiem co mam myśleć i co robićPrzed kilkoma tygodniami
postanowiliśmy z M sprzedać jego mieszkanie,wziąć kredyt i kupić działkę
gdzieś pod miastem.Jak postanowiliśmy,tak zrobiliśmy.Działkę znaleźliśmy
najpierw,potem dopiero sprzedaliśmy jego mieszkanie.
Zapytacie,w czym problem? W zasadzie w niczym tylko,że...po pierwsze teściowa
nie zgadza się na sprzedaż mieszkania (które jest mojegoM),bo oni (rodzice M)
kupili to mieszkanie dla NICH (M i eks i dziecka) kiedy byli małżeńs...
-
no wlasnie, czy rodzice meza z odzysku stali sie waszymi tesciami, czy, tak
jak ma to miejsce u mnie, nie potrafia tego zaakceptowac? to znaczy "tesc"
jeszcze jak cie moge ale "tesciowa" na znak protestu zaczela bratac sie
z "nieaktualna" juz synowa. czy macie podobny problem?
-
Macoszki, a jakie są Wasze stosunki z mamusiami/rodzicami waszych fecetów. W
końcu już mieli prawowite synowe a teraz jesteście WY (drugie synowe?) Czy
mówicie do nich mamo, tato? Ja jestem ze swoim M już prawie 9 lat i jakoś nie
mogę się przemóc na to "mamo tato" i o ile teściowi nie przeszkadza jak mówię
per PAN to teściowa usilnie próbuje mnie przekonać do "mamo" i jest głupio,
bo chcąc tego uniknąć mówię bezosobowo. Trochę jest mi łatwiej odkąd mamy
synka bo mówię do niej "bab...
-
Dołek mam lekki, światełko gdzieś tam u góry lekko majaczy, dlatego humor mi
nie dopisuje. Wszystkie własne i cudze dzieci z mężem u tesciowe, a ja mam
czas na forum. No i po raz kolejny rzuca się w oczy, że my - macochy, to
strasznie rodzinne jesteśmy. Jak w tygodniu ruch jest tu o każdej porze,
mniejszy lub wiekszy, tak przychodzi weekend i cisza zalega. jakis malutki
pościk w piątkową lub sobotnia noc. A w niedzielę spokój. My jakies dziwne
jestesmy, bo na innych forach może ni...