-
Byłam u weterynarza z moim kotem. Podczas podawania mu zastrzyku przez
lekarza,kot ugryzł mnie w rękę.Zbagatelizowalam sprawę sądząc że to nic
takiego.Po kilku godzinach(w pracy) ręka zaczęla mi puchnąć. Poczułam że mam
temperaturę,a więc czym prędzej zwolniłam się z pracy i pojechałam na ostry
dyżur do szpitala.Chirurg po obejrzeniu ręki i wysłuchaniu okoliczności
zdarzenia oznajmił mi że to zakażenie.Ręka została opatrzona,dostałam zastrzyk
przeciw tężcowi i antybiotyk.Teraz jestem ju...
-
Kochani, słyszałam, że ta maść pomaga w przypadkach zmian reumatycznych, rwy
kulszowej itp, itd. wiem, że to brzmi trochę jak znachorstwo ale podobno jest
skuteczna. czy ktoś tego używał i gdzie można toto kupić w Warszawie,
pozdrawiam,
A.
-
moze nie jest to odpowiednie forum ale..chce dzisiaj podac psiakowi lek
uspakajajacy ziolowy o nazwie "tabletki uspokajajace" firmy labofarm.pies
wazy 14 kg, jest tam podane ze dzieciom podaje sie 2 tabaletki dziennie.Czyli
psu tez tyle podac?No bo chyba trzeba je traktowac jako dziecko o wadze 14 kg?
-
Dostalam kotka kilka dni temu...Najbardziej zywiolowy jakiego kiedykolwiek
widzialam...A traz umiera...Boje sie....nie chce zyby umarl....od kilku dni
jest calkiem inny...nie je,nie chodzi,nie przytula sie...a dzis juz nie moze
ustac na nogach...patrzy sie jakby byl nieobeny....boje sie....tak bardzo sie
boje....
------------------------------------------------------------------------------
--
-
Mam wstydliwy i - jak dla mnie - obrzydliwy problem :(( Otóż wczoraj
znalazłam na wzgórku łonowym takie płaskie "zwierzątko" z łapkami, chyba
wesz :((((((( Miało to kolor jakby czerwony, taki krwawy, było malutkie i
poruszało łapkami :((((( Pierwsza moja myśl: kleszcz. Ale skąd niby w środku
miasta, w środku zimy?? ;/ Zgoliłam więc włosy i znalazłam drugie takie
samo "zwierzątko". Jestem zdruzgotana. Bo mam stałego partnera (mój pierwszy
i jedyny), przestrzegam higieny, nie siadam...
-
Jak okazać wdzięczność lekarzowi weterynarii?
Wspaniały człowiek, świetny weterynarz,taki naprawdę z powołania, wyleczył mi
ukochanego psa z nosówki. Trwało to prawie 4 tygodnie, psinka bardzo
cierpiała a my razem z nią. Pan doktor był bliską nam osobą, bardzo nam
pomógł, również psychicznie. Odpowiadał na każde nasze pytanie, był cierpliwy
i dokładny. Dbał nawet o to, żebym za dużo za to nie zapłaciła. Chciałabym mu
się odwdzięczyć. Jak myślicie, czy to nie będzie faux paux? Kupić...
-
Mój mąż dobiega pięćdziesiątki. Jego ojciec chorował na Alzheimera. Zauważam,
może z przewrażliwienia, pewne zmiany. Są to: zmienność nastroju - od miłej
rozmowy, nagle , bez przyczyny (przynajmniej dla mnie), zaczyna się słowna
agresja, wypominanie spraw już zamkniętych. Ja za tym nie nadążam. Także
zapominanie, ale to sama sobie tłumaczę, że każdy niemal to ma. Ale
zapominanie komórki, która jest przede wszystkim w pracy potrzebna, zaczyna
mnie niepokoić. Proszę o kontakt osoby,...