-
Witam!
Moglibyście polecić dobrego weterynarza w Kielcach (najlepiej po południowej stronie miasta)? Chodzi o prowadzenie pieska, szczepienia itp., ale także o przeprowadzenie zabiegu w razie konieczności, zrobienie prześwietlenia.
-
nie "zabił", a "uśpił".
Nie bawcie się w "Fakt" lub "echo dna".
-
Moja kolezanka ma pieska.małego ale grubego (11 kg)
zaczął mieć klopoty ze stawami (waga) więc poszla do swojego weta na
Pomorskiej. Pani dr wet (!!!!!??) dała mu leki na stawy. Pies b. zle się
poczul, zacząl wymiotować byl coraz słabszy po drugiej wizycie (chyba) nic
nie poradziła... piesek coraz gorzej.Kolezanka zadzwoniła do mnie ja
poradziłam by pojechala do lecznicy "Kwiecińskiego" na Barwinku.Okazalo
się,ze lek ktory pies dostał był w tej zaleconej dawce na 70 kg
(!!!!!!!!!...
-
Prosze was o adresy dobrych weterynarzy lub kliniki dla zwierząt w kielcach.
-
Za to co robili pozbawić ich wykonywania zawodu.Niech to będzie przestroga dla innych weterynarzy.
-
Czy jest ktoś na forum kto mógłby mi polecić jakiegoś weterynarza w Kielcach,
który miał przypadek kota chorego na padaczkę?
Bardzo prosze o pomoc!
-
Tak panie Gruszewski, to wina walczących o prawa zwierząt, że weterynarz nie ma gdzie lekarstw zostawić w schronisku! Nie pieprz pan już.
-
szukam dobrego weta dla chomiczka
-
Których polecacie ??
-
A czego wymagać od radnych ? Ciekawi mnie jak sami traktują swoje zwierzęta, czy w ogóle jakieś mają ?
-
-
Duze uznanie dla tej gminy. Na totalnym zadupiu rozkrecic taki biznes. Co
prawda inicjatywa prywatna, ale samorzadowcy wiedza jak to wykorzystac.
Gdyby jeszcze tylko odpuscili sobie plany grodzenia Kamiennej...
-
Zanjomi polecili lecznice gdzies w okolicach Pizzerii pod schodami. Czy
warto? Nie jestem z Kielc wiec prosze o info.
-
moze ktos wie gdzie jest dobry weterynarz w centrum.Na Koziej odpada
-
No po prostu ręce opadają - nie dość, że fundacja daje pieniądze, chce przeprowadzić akcje, to dopiero po interwencji mediów łaskawie nasze władze mówią, że "się zastanowią" nad ewentualnymi zmianami w ustawie....
Bo się nie chce!!! Nie chce się pomyśleć a co dopiero włożyć trochę wysiłku. Rozpacz.
-
Witam
Ostatnio przeżyłam straszną tragedię. Na moim rękach umarł mój kot.
Lekarze w lecznicy Cztery Łapy nie potrafili powiedzieć mi, co mu
jest. Jeździłam z kotem do nich od dwóch dni. Widać było, że kot się
dusi. Oni natomiast podali jedynie kroplówkę i jakieś leki przeciw
wstrząsom. Zadzwoniłam do Piaseczna do weterynarza. On od razu
stwierdził kocią astmę. Niestety, kiedy sugerowałam, to lekarzom z
Czterech Łap, to nawet nie chcieli mnie słuchać. Przecież oni wiedzą
lepiej....