-
Może jestem dziwna, ale oszalałam na punkcie faceta, którego widziałam przez
dwie godziny. Mamy kontakt, mam wrażenie, że jemu też zależy na mnie, a ja
jestem gotowa poświęcić dla niego całe dotychczasowe życie...
Czy powinnam się leczyć, czy zaufać sercu..... ????
-
Zakochałam się w nauczycielu i nie wiem co mam robić...Nie umiem normalnie funkcjonować :( cały czas o nim myślę :(
-
znamy sie dwa lata , poznalismy sie na necie -zakochaliśmy sie w
sobie .Spotkaliśmy sie dwa razy i piescilismy.Bylo wspaniale.Nie
moge przestać o nim myślec.Nie wiem co robic
-
Wszystko na to wskazuje, ponieważ codziennie pisze do mnie maile i
wiem, że mu się podobam. Mam męża i on o tym wie, a mimo wszystko
chciał się ze mną umówić na kawę. Co powinnam zrobić w takiej
sytuacji?
-
Mam wielki problem kocham faceta poznanego na necie,boję sie że to sie nie
uda bo on doprowadza mnie do szału,wystarczy jedno slowo a juz sie
kłócimy,owszem mamy wspólne tematy jednak nie wiem czy warto sie angazować.On
jest skorpionem a to trudny znak,jest zaborczy,i to bardzo,jednak pociaga
mnie,nie znam nikogo kto miałby udany związek z osobą z neta ale moze dlatego
ze nikomu nie mówie gdzie go poznałam,jest tajemniczy,chyba pakuje sie w
klopoty ale nie potrafie mu odmowic,nie ...
-
To trwa już 3 miesiące. Poznałam go przypadkiem ale to była krótka chwila. Nie mogłam o nim zapomnieć. Udało mi się zdobyć jego gg. Nie liczyłam na wiele zresztą okazało się że mnie nie pamiętał (faceci;) Wysłałam zdjęcia skojarzył ale na nic się nie zapowiadało. Najgorsze było to że okazał się o 5 lat młodszy odemnie. Trwało to miesiąc po czym on napisał mi :"kocham cię". Zatkało mnie bo nie sądziłam że tak może być... ale w pewnym stopniu nie wierzyłam. A gdy już zaczełam wierzyć stwierdził...
-
swoim dentyście! . jak 1 raz go zobaczylam od razu cos zaiskrzylo!matko jaki
on jest słodziutki- młody blondynek o niebieskich oczach:)nie moge sie skupic
tylko o nim mysle.jak ide na wizyte to stroje sie jakbym szla nie wiadomo
gdzie!to nienormalne!a najgorsze ze ostatnio dostrzegłam na jego palcu-
obrączke :(((
Ale i tak go kocham!chociaz zdaję sobie sprawe ze nie ma na nic
szans...........:(((((
-
I co gorsza, zakochałem się również w reniatoja. Ludzie piszą tu o swoich
łopatach, gdy znaleźli się w podobnej sytuacji a mnie dopadła jeszcze jedna
miłość, do kohol. To prawdziwa męska miłość. Kiedy pragnę podnieść klapę w
kiblu kohol, natychmiast ogarnia mnie chęć odwrócenia się ... do
f_emmefatale, kiedy jestem myślami u niej, natychmiast mam ochotę na zdradę
jej z reniatoja. Ciągle chciałbym chrapać do ich uszu, do kuchni wypędzać,
dawać im swoje brudne skarpetki do prania. I...
-
Przez kilka lat byłem śmiertelnie zakochany w dziewczynie (jeszcze w liceum).
Moje próby nawiązania kontaktów bliższych niż koleżeńskie kończyły się zawsze
tak samo - cztery razy dostałem kosza. Po latach nie dziwię się: to była młode
dziewczę (młodsze ode mnie o 2 lata), które miało lepszy plan na życie niż
związek ze ślepo zakochanym, niskim i niemodnie ubranym mięczakiem (tak
właśnie wyglądałem). Ostatni kosz (bardzo dramatyczny) miał miejsce już na
studiach, równo 5 lat temu. Wtedy ...
-
Rozstałam sie z kims 3,5 roku temu, Bylam z nim 8 lat. I wiecie co przerobilam
wszystko co polecaja znajomi, kasiazki by zapomniec nawet wyjechalam na jakis
czas do innego kraju i zminilam wszystko, byly tez i romanse ale tylko po to
by zapomniec nic nie znaczace. I wiecie co nie udalo sie mi - ciagle o nim
mysle, mam depresyjne stany od dawna, wiem ze to juz nie realne bysmy do
siebie wrocili, bo zmiany ktore zaszly sa nie do odwrocenia.ehh
Smutne troche bo pisze to przed walentynkam...
-
wydawało mi się(głupia naiwana idiotka!!!) siet że jest taki jeden któremu na
mnie zależy co zresztą okazywał i pokazywał to
po kilku nastu miesiącach tak gdzieś około 1,5 roku doszło do pewnego
zbliżenia
nie do końca seksulanego i potem on na koniec mówi do mnie :tylko uważaj i
nie
zakochaj się we mnie!!!
no ku.. mać trzeba było tak pomyśleć ładne pare miechów wstecz !!!!
kretynka
-
jw. Zbliżają się te pieprzone walentynki i jak zawsze szlag mnie z tego
powodu trafia. z każdej strony atakują mnie wszelakie artykuły (często na
prezent dla ukochanej osoby się nie nadające) ozdobione serduszkami, albo
pluszowe misie napisem "I love you"... Blee; niedobrze się robi! Niektórzy
mogą twierdzić, że to dlatego, iż jestem sama. Może mają trochę racji, ale
nie o to chodzi; tylko o to, że to wszystko jest takie kiczowate, bezosobowe;
komercjalizowanie uczuć dwojga ludzi...
-
czy to tak jest? jestem z moim facetem od roku i mamy wspolnie zamieszkac,
ale ja nie wiem czy go kocham czy jestem z nim z przyzwyczajenia.. to jest
kocham go, ale to juz jest takie bycie ze soba a nie wielka milosc, sama nie
wiem co to jest, czy ktoras tak miala?
czy sa jakies "symptomy" przyzwyczajenia, tego ze to juz nie milosc? nie
wiem, klotnie, rozmyslanie o innych facetach? sa jakies tego objawy? czy to
tak jest w stalych zwiazkach ze "zauroczenie" wygasa i jest sie z ta ...