-
Tyle lat jestem sama, nie pamiętam już, jak to było... Jak wyrwać się ze starannie poukładanego samotniczego życia? Jak zejść z utartych ścieżek nudy, przełamać strach przed zranieniem i... Chyba nie zdobędę się na to, zostanę "wtórnym dzieckiem"...
-
ludzie, pomóżcie! co zrobić, by się nie zakochać? jakich miejsc unikać?
potrzebuję Waszej rady! :)))))))))))))))))))))
pozdro.
-
Jak postępować z kobietą do której mam słabość?
Do klubu którego zaglądam dość często spotykam regularnie niesamowitą dziewczynę, w której mógłbym zakochać się w 30 sekund.
Problem polega na tym, że ona strasznie mnie onieśmiela. Nie mam żadnych problemów z podrywaniem fajnych lasek, ale lasek a nie aniołków.
Ale gdy widzę Tego Aniołka Cudnego to robię się niezdarny i nieporadny. Ona doskonale o tym wie, bo za każdym razem wymieniamy spojrzenia no i jeszcze w ciągu ostatnich miesięcy spotk...
-
ehhh, to trwa już od marca, a dziś wiem, że to miłość. ;)))))) niestety teraz
musieliśmy się rozstać, choć możemy się jeszcze spotkać we
wrześniu/październiku. walczyć, czy zostać przy "starej" miłości?
pozdro. ;)))))))
-
:)
-
Jestem samotna...jak to ładnie brzmi w dzisiejszym świecie
singielka...z wyboru?czy z przymusu? Trochę tak trochę tak.
Miał być ślub. Dom. Mąż. Dzieci. Zostałam sama.
Z wyboru? Może troszkę tak.
Pił, imprezował z kolegami, zabronił mi studiować.
Może lepiej że tak wyszło.
Od roku jestem sama.
Czuję się jak ufoludek wśród zakochanych par...
Czy wy też tak się czasem czujecie? Czy wydaje Wam się, że jesteście
z innej planety?
-
:-DDD
-
Właśnie się dowiedziałam że facet którego poznałam na Sympatii i byłam z nim
od roku to człowiek zupełnie inny za jakiego się miał. Wykreował sobie nową
tożsamość. Przez całą znajomośc karmił mnie bredniami, pt.:
1) rozwiodłem się z żoną bo okazało się że dziecko nie moje (w rzeczywistości
to żona się z nim rozwiodła i ma zasądzone alimenty których nie płaci)
2) mam wykształcenie podyplomowe (w rzeczywistości: średnie)
3) ojciec jest jednym z najbogatszych ludzi w Polsce :)))) (w rze...
-
...oczywiście nic nie wart ale przystojny. Chociaż tyle...;(
-
czuły, subtelny, ale męski i zdecydowany,
chętny do pokochania , zakochania i kochania się w konsekwencji
dwóch poprzednich stanów
-
Zakochałabym się...:)
a Wy?
-
www.wiosna.1k.pl/
-
Spokojnie, to tylko kolejna niwyszukana prowokacja :-D
Złościcie się?
Chciałem tutaj napisać, iżżż właśnie konsumuję moją ukochaną kiszoną brukselkę
i jestem w szoku, bo okazuje się, że prawie nikt nie zna takiej.... hm,
potrawy :-) A ja się nią delektuję co roku, jeszcze hoho jak babcia mieszkała
w środku lasu a na stację kolejową jeździło się saniami po śniegu bo nie było
asfaltu.
:-)
-
żeglowałem w kierunku stałego lądu - domu, z nurtem ul. Popiełuszki, i nagle ją zobaczyłem... jakieś 1.70 wzrostu, ciemnokasztanowe, proste włosy trochę poniżej ramion, perfekcyjna figura podkreślona idealnie prostą oliwkową sukienką na ramiączkach, tak mniej więcej do pół uda, zresztą przepięknie opalonego. ona nie szła, ona płynęła... tak może się poruszać tylko ideał kobiecości (no - jako ideały - wy, drogie forumowiczki :P)... przez chwilę poczułem się niemal jak w reklamie, gdyby płynął ...
-
jeśli ktoś nie może zasnąc albo ma dużo wolnego czasu
i ma ochotę na taką ciepłą, prostą historię o miłości.....
to tvp2 zaprasza;)
-
Słyszałam nieraz opinie, że facet zakochuje wtedy, gdy prześpi się z kobietą.
Kobieta natomiast dużo wcześniej, po tym co usłyszy. Nie jestem za
generalizowaniem, ale może coś w tym jest....
-
w tym mieście:
www.polkowice.pl/w_obiektywie/index.html?obrazek=21
-
juz przynajmniej dwie osoby od nas z forum sa zakochane ;)
-
jak myślicie, czy można? załóżmy, że poznajemy kogoś, kto wydaje nam się
dobry i odpowiedzialny, jednak nic (albo niewiele) do niego czujemy. czy
można wypracować tę miłość?
chcę się łudzić, że tak. mój przyjaciel, który jest Pakistańczykiem mówi, że
w jego kulturze związki (tzn. małżeństwa) są aranżowane, a mimo to z czasem
pojawia się w nich miłość. czy u nas jest to według Was możliwe? pozdrowionka
-
Cześć !!
Ja jak zwykle - konfiguracje związków dwojga...
Poznajemy kobietę, następuje zakochanie. Obiecujemy jej wtedy różne rzeczy,
kupujemy kwiaty, prezenty, uczucie jest bardzo silne. W szczególności
obiecujemy miłość, wierność i oddanie na zawsze. Czas jednak płynie i uczucie
zmienia się - nieco słabnie, zmienia swoją postać. Jak to jest z wytrwaniem w
obiecanej na zawsze miłości, wierności i oddaniu? Czy obietnic tych można
dochotrzymać? Jakie są Wasze przemyślenia i doświa...