-
Witam wszystkich. Na innym forum gdzie mnie wyśmiano ale w końcu znalazłem pokrewne dusze.
Na początek standardowe gorzkie żale czyli: mam 25 lat, zero związków z kobietami, całowałem się raz w życiu ale to było po pijaku ;) Mieszkam z rodzicami w małym masteczku a pensja konsumowana jest głównie na spłacenie ich kredytów. Dobrze czuję się w towarzystwie kobiet i lubię z nimi rozmawiać ale nie miałem nigdy odwagi "poderwać" - podejsć do obcej kobiety i zagadać. Podobno mam poczucie humoru ...
-
Poczytałam trochę smutnych opowieści o złamanaych sercach na forach
dla samotnych i nieśmiałych itd... (samam napisałam jeden wątek
czemu nei ma na tym swiecie normalnych facetów koło 30 ;-))
Mówię Wam ja na pewno w tym roku się ZAKOCHAM i to szczęśliwie i z
wzajemnością, po prostu TAK MUSI BYĆ!!!
A jutro wygram 8 banieczek w totka - i polecę na koniec świata i z
powrotem ;-)
Pozdrowienia dla wszystkich jeszcze smaotnych - na pewno też się
zakochacie w tym roku, jest MAJ, więc cz...
-
Czy są jeszcze tacy "odmieńcy" jak ja?
-
Witam Wszystkich Samotników :-)
Przyznam szczerze, że rzuciłam okiem tylko na niektóre wątki i nie wiem, czy jest to odpowiednie miejsce, ale cóż ... spróbować zawsze można :-)
Jestem 24 letnią ( za miesiąc i jeden dzień skończę dokładnie 23 lata) Singielką - niby z wyboru ... bo na brak powodzenia nie mogę narzekać ( wiem, że brzmi to niezbyt skromnie, jedka nie potrafię inaczej ująć tego w słowa) ...
Czuję się bardzo samotna, a mimo wszystko nie potrafię odwzajemnić uczuć drugiej o...
-
zobaczyłam w sklepie śliczne buty...czółenka na obcasie...weszłam a one stały
to była miłość od pierwszego spojrzenia, takie coś się zdarza raz na jakiś
czas...niestety miłość jednostronna, gdyż nie było mojego rozmiaru :(...Trzy
razy wracałam do sklepu aby popatrzeć na nie z łezką w oku... boli...
-
Znacie ten film? Moim zdaniem nieudany,ale spodobał mi sie sam pomysł-główny
bohater po rozstaniu z dziewczyna,poddaje sie operacji usuniecia wspomnien z
nia zwiazanych. Gdyby to było mozliwe,poddalibyscie sie takowej? Pozbyc sie
pieknych ale bolesnych wspomnień o byłej miłości?
-
... w Bieszczadach ;)
Pakuję się i już lada moment znowu zachłysnę się połonin wiatrem, a
potok za oknem uszumi mnie do snu...
Macie swoje miejsca magiczne ?
-
Jak myślicie, czy można zakochać się po nieudanym związku? Myśleć,
że świat oszalał, bo jest się szcześliwym? Czy raczej zawsze bedzie
się porównywało do tego pierwszego związku? A to byłaby katastrofa!
-
Trochę sobie pomarudzę. Nie robię tego często na forum więc może wybaczycie, co? A muszę to gdzieś w świat wypuścić.
Otóż obawiam się, że się zakochałam. I wcale mi się to nie podoba, bo nie sądzę, żebym mogła liczyc na wzajemność. No i pracy mam teraz dużo - koncepcyjnej takiej, a nie mogę się na niczym skupić. Okropność.
Nie przypuszczałam, że mogę się tak dobrze czuć w czyimś towarzystwie, z kimś się rozumieć. Zawsze miałam wrażenie, że faceci to taki inny gatunek - no powiedzmy z Marsa ...
-
Zarzucano mi tu na tym forum, że traktuję kobiety przedmiotowo, że próbuję wykorzystać je, żeby podbudować swoje ego, a nawet że próbuję po prostu zdobywać trofea...
Cóż... Spotkałem się wczoraj z dziewczyną, którą poznałem tydzień temu i o której . Wiecie co? Jestem tak cholernie daleki od tego co mi zarzucano...
Ale żeby było coś pozytywnego...
Wybraliśmy się do winiarni. Zamówiliśmy butelkę czerwonego wytrawnego Zifandela. Chyba kalifornijskiego, choć głowy nie dam, że nie był austral...
-
Witajcie, jestem facetem po 30. Mam żonę i dziecko. W żoną nie
układa się najlepiej. Tyle tytułem wstepu :)
Chodzi o to, że poznałem cudowną kobietę i .. zakochałem się. Jak
przebywamy razem jest super. Oczywiście do niczego jeszcze nie
doszło. Na razie - przyjaźnimy się. Czuję, że i jej jest dobrze w
moim towarzystwie. Ona jest w moim wieku, rozwiedziona, bez dzieci.
Domyslam się, że ona jest trochę zagubiona, bo przecież jestem
żonaty i nie wie, czego ma się po mnie spodziewać....
-
Witam wszystkich. Piszę w wątku dla nieśmiałych i samotnych bo to co najbardziej mi doskwiera to właśnie samotność. W zasadzie to jestem mężatką i mam dwuletniego synka. Ale o rodzinie to nie bardzo można mówić. Prawie przez całe małżeństwo czuję jakby on był koło mnie a nie ze mną. A teraz na dodatek odkryłam że ma kochankę. Spotykał się z nią od trzech miesięcy. Przeżyłam koszmar i nadal jest mi źle chociaż mówi że z nią skończył ale dlatego że ja tak chciałam. Najgorsze jest to że zakochał...
-
Już nie długo, jeszcze chwilę, a spotkamy się.
Po tak długim czasie ujrzę ją.
Mniej więcej wiem jak wygląda, ale tym razem będzie inna.
Wspanialsza, okazalsza, wyróżniająca się ze wszystkich poprzedniczek swych ! Będę ja tulił, pieścił, głaskał, czule do niej szeptał.
Przed światem ja skryję, by nie zabrano mi jej!
A gdy poznamy się bliżej, zabiorę ją sobą. Pójdziemy razem w miasto oddawać się swym nieszczęsnym fantazjom! :)
Tak, tak moi drodzy domyślacie się o kim mówię.
Niektórzy...
-
ale nie szaleć, bo tylko w Chambao - zespole (a właściwie w muzyce i
głosie wokalistki) który gra flamenco chill (choć gdybym tego nie
przeczytała, to nie miałabym pojęcia, że tak się to nazywa) i
Vanessie da Mata.
Mam wielką prośbę do wszystkich, którzy ewentualnie mogą polecić coś
z klimatów latynoskich, pojemność mojego serca dla tych klimatów
jest nieograniczona, może ktoś coś nowego zapoda.
-
tak do szaleństwa ... Mogę w Tobie? :)
-
Drodzy Państwo!
Od czasu jakiegoś (rok, może dwa...) nurtuje mnie pewne pytanie u podstaw
którego leżą moje - nazwijmy to - "doświadczenia" w sferze uczuciowej.
Mam swoich - jakże niewiele - 21 lat i za sobą JEDEN związek i JEDNO
zakochanie. Oba te zjawiska nie pokrywały się ze sobą. Zakochałam się jako
nastolatka, kilka lat próbowałam się z tego "wyleczyć", w końcu wpakowałam się
w związek, który mi tym pomógł, ale. Właśnie - jest ALE. Rzecz w tym, iż
partner mój był człowiekiem hmm....
-
Chciałabym zakochać się. Czy w wieku 33 lat mam słyszeć tylko, że babcie to
powinny wnukami sie zajmowac i takie tam podobne teksty ? Czy jest szansa, że
poznam normalnego faceta, który nie popadł w żadną skrajność ? Czy tacy
jeszcze gdzieś są ?
-
Naukowcy odkryli, że gdy człowiek jest zakochany, gdy czuje, że go porywa,
że gotów jest wzbić się w górę, to dlatego, ze go zalewa - niby powódź -
substancja chemiczna, zwana fenyloetyloaminą. Dzieje się tak pod wpływem
spojrzenia wybranki, gestu, a nawet wyobrażenia sobie, że oto stoi przed nami
przedmiot westchnień. To ta substancja może wywołać przyspieszone bicie serca,
brak tchu, ściskanie w dołku, czyli najzupełniej fizyczne, objawy zakochania.
www.complex.com.pl/~rodzynek/n-a...
-
Mam już dość bycia sam...szukam kobiety która wie co to samotność i chciała by to zmienić.Jestem 40letnim kawalerem bez zobowiązań i nałogów.
-
Witam z Karkonoszy. Mam 33 lata i od jakiegos czasu wyjatkowo dość
samotności...za duzo rzeczy sie w ostatnich latach wydarzyło,
rozpad zwiazku w którym byłam, bo on zdradził, choroba Taty - nagłe
wiadomosc zaawansowany rak zoładka, 2 lata walki i gdy były
pozytywne reakacje na leczenie nagła smierc, a w tym wszystkim był
tez Paweł. Poznałam go na jednym z protali w internecie w styczniu
2006 r. wymienialismy maile, smsy, potem doszły tel. Jest lekarzem,
mieszka we Wrocławiu, dz...