zakochany

(16 wyników)
  • Dla mózgu to to samo, wydzielanie tych samych neuroprzekaźników. A jak wiadomo zakochanie domaga sie wyłaczności, partner musi spaść na dół priorytetów, a jego domaganie się uwagi i uczuć budzić irytacje. Seks jest też inny przy cycku :) zwierciadlo.pl/2012/dziecko-2/bede-mama/mama-zakochana-bo-karmiaca-piersia -- W moim gabinecie niemal wszystkie takie pary powtarzają to samo: nie da się pogodzić życia rodzinnego z satysfakcjonującym życiem erotycznym. Bo między życiem małżeńskim a po...
  • Witam, pierwszy raz tutaj trafiam i po przeczytaniu kilku tematów, postanowiłem podzielić sie swoim. Mam 36 lat i jestem 8 lat w bezdzietnym małżeństwie. Z początku wszystko z pozoru było fajnie lecz po kilku latach (gdzieś tak od połowy) różne problemy zaczęły nas coraz bardzie od siebie oddalać. W moim małżeństwie nie było problemów finasowych (radziliśmy sobie i radzimy całkiem dobrze) tylko raczej emocjonalne, wyrażanie uczuć plus oczywiście seks , który z czasem zamarł. Nigdy...
  • Sprawdzone metody proszę.
  • Mam problem. Na innym forum opisywałam swoje dawne problemy z nieśmiałością, lękiem przed odrzuceniem i tym jak się wpakowałam w związek z moim obecnym mężem. Otóż nigdy w nim nie byłam zakochana, był dla mnie raczej jak kolega, którego starałam się zrozumieć, pomagać mu, do którego się przywiązałam i który wyznaniami, że mnie kocha, nie wyobraża sobie życia beze mnie itd powstrzymał mnie kilkakrotnie przed zerwaniem. Bo wielokrotnie chciałam z nim zerwac tylko bałam się to zrob...
  • Wiele razy urquhart w swoich postach stawiał tezę, że pożądanie lub jego brak jest wystarczające do wyjaśnienia tego, co się dzieje w jakości pożycia małżeńskiego. W mojej ocenie, jest to bardzo, bardzo duże uproszenie. Tak, jak jesteśmy istotami biologicznymi sterowanymi poziomami hormonów we krwi tudzież feromonów w powietrzu, tak samo jesteśmy istotami psychicznymi przeżywających stany emocjonalne jako wynik reakcji na zachowanie innych osób. Można zakochać się od pierwszego wejrzenia ...
  • dzisiaj doszedlem do wniosku tego :) Kocham sie z moja kobieta raz na 2 tygodnie... natomiast kloce sie codziennie, czasem mam wrazenie, ze rozmawiac normalnie sie z nia juz nie da. Wiecznie ma do mnie o cos pretensje i ciagle probuje wzbudzic we mnie poczucie winy :) Przeciez to tragedia. Dlaczego do cholery ja w czyms takim funkcjonuje? Przeciez ja powinienem przy niej odpoczywac a nie wk... sie wiecznie :) Nie wiem dlaczego nie moge podjac decyzji zeby od niej odejsc, przeciez nie...
  • Nie macie czasem wrazenia, ze milosc jest sporym zagrozeniem dla zycia i zdrowia czlowieka? Moze sklaniac do czynow skrajnie niebezpiecznych i szalonych. Gdy kochanke napadlby potwor z lasu to rozsadek podpowiada by brac nogi za pas, ale uczucie kaze strugac Romea i sprawic potworowi kolacje dwudaniowa. Ilez osob chcac zdobyc obiekt pozadania zrobilo cos nieskonczenie glupiego? Trwonili majatek, tracili reputacje, przelamywali wlasne zasady, rujnowali zdrowie a nawet ryzykowali zycie? Mozemy...
  • Wydaje mi się , że ludzi można (oczywiście generalizując, bo są i typy pośrednie) na dwie grupy: a) potrzebujący kontaktu fizycznego (fizyczni :-)) b) potrzebujący więzi psychicznej (psychiczni :-)) Natura nas tak stworzyła, że w grupie a przeważają faceci a w b kobiety. Wszystko jest OK, jesli są ze sobą osoby o podobnym podejściu do bliskości. Gorzej, gdy są z przeciwnych biegunów. Problem polega na tym, że w okresie zakochania, różnice te zanikają, lub raczej ich nie dostrzegam...
  • Pan X odkrywa przypadkiem forum i pisze: „ od dłuższego moja zona unika seksu… kiedyś było super…. próbowałem rozmawiać, skończyło się na , ze tylko o jednym…. Już dłużej nie mogę… chyba zdradzę ….itp.” Pani Y odkrywa przypadkiem to forum i pisze: „rozumiem Cię, mam podobny problem…. Mój maż zasypia, tłumaczy się pracą…… próbowałam rozmawiać, skończyło się na kłótni…. Ostatnio odkryłam porno na kompie mojego &#...
  • do kobiet(13)

    udane małżeństwo-sielanka-kryzys-zdrada (taka pełna z zakochaniem się)-powrót do starego faceta... Czy w takiej sytuacji potraficie ten romans przez wielkie R zapomnieć-czy jednak wracacie myślami i nie odnajdujecie tego w starym związku - i czegoś wam brak - i czy potraficie wrócić na całego czy jest to tylko powrót z rozsądku....?
  • powodem do spięć w związku :/ zakładałam jakiś czas temu wątek na temat antykoncepcji. Tamten problem udało się jakoś rozwiązać (póki co ustaliliśmy pewne rzeczy,ale hipotetycznie, bo jeszcze nie spaliśmy ze sobą). ALE dla mojego (jeszcze?) mężczyzny seks i związek rozwijają się równolegle, tzn. zaczyna się związek i równocześnie zaczyna się seks. Dla mnie najpierw jest związek, buduje się wzajemne zaufanie i bliskość, a seks jest swego rodzaju zwieńczeniem pewnego etapu rozwoj...
  • Juz tu kiedys pisałam, jakis czas temu...To sie nigdy nie uda, nigdy juz nie będę szczęsliwa, bo kiedys, dawno temu uwikłałam sie w układ, i swiat dla mnie przestał istniec, z tego układu jest dwójka cudownych dzieci, które kochają tatusia nad zycie, tylko ze tatus juz nie kocha mamusi, a i ona z czasem wypaliła wszystkie uczucia do niego....a więc jestem niewolnicą układu i nie ma juz dla mnie ratunku?
  • Definicję miłości każdy ma własną, a większość i tak pewnie powie 'jak się poczuje to wtedy się wie'. Dla niektórych to pojęcie jest bardzo płynne. Jak to wygląda u was? Po czym u siebie odróżniacie zauroczenie od zakochania czy miłości? Czy w ogóle rozróżniacie te kwestie? A może podział jest u was jest inny? Pytanie może wydać się infantylne ale wdzięczna będę za odpowiedzi ;)
  • Uważam, że część problemów małżeńskich wynika z pochopnej (może to złe słowo) decyzji o właśnie ślubie. Para która spotyka się od paru lat (dajmy na to 4,5) uważa za naturalne, że następnym krokiem musi być małżeństwo. Bierzemy ślub już nie dlatego, że jesteśmy szaleńczo zakochani, tylko dlatego, że tak wypada (najwyższy czas). Kieruje nami przyzwyczajenie do drugiej osoby i strach, że nikt inny nas nie zechce.
  • Poznałam niedawno miłą parę. On 38 lat, ona 28. Tak sie składa,że pracuję z nim, i bardzo często ze soba rozmawiamy, najczęściej o tzw. d.....Maryni. Im więcej o nim wiem, tym bardziej szkoda mi jego towarzyszki. Dokładniej mówiąc wiem sporo o jego przeszłosci. Sypiał z wszystkim, co miało spódnicę. Miał jednocześnie kilka partnerek. Dla sportu. Poznał ją i zakochał się. Dziewczyna jest naprawdę miła. Nie mogę sie jednak oprzeć wrażeniu,ze ona się mu znudzi wcześniej czy później, ...
  • Ciekawi mnie jaki macie do tego stosunek (sic!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się