Nie jest to jakiś duży problem, ale mój 10-latek ma nazwijmy to negatywno-
obojętny stosunek do nauki angielskiego. Tak jak generalnie wszystko mu samo
wchodzi do głowy i raczej nauka nie stanowi żadnego problemu, to z tym
angielskim sielsko nie jest- nie lubi i już.
Ponieważ panie mamy mają zawsze dobre pomysły to może ktoś mi coś podpowie,
jak dzieciaka w tym wieku (tj. z całkiem zdecydowanym już charakterkiem)
można zmotywować-zainteresować do języka obcego ? No bo to już tak...