Mój syn ma 3,5 roku. Od jakiegoś czasu codziennie rano mamy walkę o ubieranie się. Nie chce za nic w świecie ubrać się sam, ale też nie chce pozwolić, żebym ja go ubrała. Zrozumiałabym, gdyby chciał, bo czasami prosi, żebym go nakarmiła, jak młodszego synka, i to nie stanowi dla mnie problemu. Scenariusz zawsze jest identyczny: uprzedzam, że zaraz pora się ubrać, szykuję ubranie, proponuję, żeby założył je sam. Nie chce - albo zwiewa z pokoju, albo chowa się pod kołdrę, albo mnie zupełnie ign...