Dodaj do ulubionych

piekarnie Turków

29.08.10, 09:16
Czy pamięta ktoś piekarnie Turków w Zamościu? Ile ich było? Faktycznie
miały takie dobre pieczywo?
Obserwuj wątek
    • maria88 Re: piekarnie Turków 29.08.10, 09:31

      Miałam o tym napisać na wątku starzy i nowi Zamościanie.
      Nie wiem ile osób liczyła rodzina. Piekarnia-sklepik
      znajdowały się na rogu ul.Bazyliańskiej w tym miejscu gdzie
      obecnie jest sklep z odzieżą dla młodzieży.
      Własnie obecnie popularne placki cebulaki i chlebek turecki
      /na słodko z rodzynkami/ można było m.in. tam kupić.
      Pamiętam,żę rodzina nazywała się Abbdułach-Ogły.
      Na cmentarzu jest grobowiec tej Rodziny. Nie znałam Jej
      osobiście ale pamiętam,że kobiety były b.ładne.
      Nie znam losów tej rodziny. A może ktoś wie?
      • jbb3 Re: piekarnie Turków 05.09.10, 05:27
        Pani Mario88,
        Jesli mnie pamiec nie zawodzi to u "Turczynki" kupowalismy tylko kruche, bardzo
        smaczne buleczki w czasie duzej przerwy w Ogolniaku (Meskim) popijajac surowa
        woda ze studni z wielkim kolem przy ratuszu od strony gdzie byla
        kawiarnia"Ratuszowa". Wiele lat pozniej bylem na sztuce Icaaka Pereca "Noc na
        starym rynku" gdzie wlasnie przy tej studni calosc tego teatralnego
        przedstawienia sie odbywala.
        Powracajac do tematu (rowniez Pani post o ludziach z Zamoscia w nie tak
        odleglych czasach)
        chcialbym nadmienic ze nie pamietam by w tej piekarni sprzedawano "cebularze".
        Zamojskie "cebularze" byly moim zdaniem (jeden z moich mlodzienczych przysmakow)
        tylko w piekarni "Poleszaka" na ulicy Lubelskiej w domu chyba "Kasprzaka".
        "Cebularzy" nawet nie bylo w piekarni
        Szymona Baranowskiego, (brata mojego dziadka). Skonczyly sie razem z likwidacja
        piekarni "Poleszaka" z powodu jego smierci. W tej piekarni zdarzyla sie wielka
        trgedia a mianowicie
        zastrzelona zostala mloda bardzo piekna sprzedawczyni przez zakochanego bez
        wzajemnosci oficera z koszar na przeciwko. Zreszta on sam po tym popelnil
        samobojstwo. Tyle moich wspomnien.
        Pozdrawiam, JBB
      • Gość: gosc3454 Re: piekarnie Turków IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.09.10, 17:33
        A może ktoś faktycznie coś pamięta i wie? Bo jak czytam o Turkach, to tylko wszyscy powtarzają to co napisał Pan Kędziora. A rzaden z historyków nie może nic dopisać. A jak pytam dziadka, to tylko mówi że chleba takiego już nie ma. I wspomina jakieś słodkie ciastka.
    • koziorozka Re: piekarnie Turków 29.08.10, 11:27
      Antoni urodził się w Turcji, ale jego ojciec był Egipcjaninem.
      Przyjechał do Zamościa przez Władywostok, Moskwę i Wilno. Jego syn Bolesław
      właśnie w Rosji się urodził.
      Do Zamościa przyjechali w 1944 i prowadzili piekarnię najpierw na Nowym Mieście,
      potem przy Bazyliańskiej (najdłużej) a w latach 70. przy Grodzkiej 20.
      Bolesław przejął interes od ojca w 1958. Obaj leżą na zamojskim cmentarzu.
      Taka mądra jestem dzięki książce nieocenionego A.Kędziory ;)
      W ciężkiej komunie ich piekarnia to było chyba jedyne miejsce z chrupiącymi
      bagietkami a wybór ciemnych smacznych chlebków mieli rewelacyjny nawet jak na
      nasze dzisiejsze duże wymagania.
      • Gość: gosciu809 Re: piekarnie Turków IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.10.10, 10:06
        Doszły mnie słuchy, że w nowym "Archiwariuszu" jest nowy artykuł Pana Andrzeja Kędziory o Turkach.
        • Gość: gosc153544 Re: piekarnie Turków IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.05.11, 21:27
          Artykuł "Turcy w Zamościu" A. Kapronia, nie A. Kędziory, zamieszczony w Archiwariuszu został nawet przedrukowany w czasopismie mniejszości tatarskiej "Przeglądzie Tatarskim" www.mzr.pl/pl/pt/opt2.pdf (wersja skrócona).
          W sumie jest to duży sukces naszego Archiwum
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka