czuk1
27.03.07, 06:56
Łatwo rzucać demagogiczne hasła. Gorzej sprecyzować ściśle pojęcia do tych
haseł. Jeśli nie można dokładnie określić w przepisach prawnych o co nam
chodzi.... trudno potem egzekwować prawo.
Tak jest z pojeciami "od poczęcia do naturalnej śmierci"
Problem ten sygnalizuje art. prasowy.: Proszę mi wybaczyć... ale przytaczam
jego treść:
Do naturalnej śmierci, czyli jakiej?
Ewa Siedlecka, eci 2007-03-27, ostatnia aktualizacja 2007-03-26 20:44:58.0
Zagwarantowania w konstytucji ochrona życia "do naturalnej śmierci" może
oznaczać ograniczenie przeszczepów, zmuszanie do uporczywej terapii lub
przeciwnie - zakaz podłączania do respiratora.
Wszystko to za sprawą braku definicji "naturalnej śmierci". Jutro taką
propozycją ma się zająć Sejm. - Nie znam żadnej konstytucji, w której byłby
zapis o "naturalnej śmierci". I nie znam prawa, które zawiera definicję takiej
śmierci. Takie propozycje uważam za niebezpieczne - mówi bioetyk, były prezes
Trybunału Konstytucyjnego i przeciwnik eutanazji prof. Marek Safjan.
- Nie widzę celu dodawania przymiotnika "naturalna", bo takich przymiotników
można by dodawać więcej. Określenie "śmierć" jest równoznaczne ze zgonem. Czy
nagła śmierć jest śmiercią "naturalną"? A przecież jest śmiercią - mówi prof.
dr Wojciech Rowiński, konsultant krajowy ds. transplantologii klinicznej. -
Zgon człowieka stwierdza się na podstawie dwóch kryteriów. Krążeniowego, kiedy
nieodwracalnie zatrzymuje się oddech i przestaje bić serce, lub kryterium
neurologicznego, kiedy stwierdza się całkowite ustanie czynności mózgu. W
odniesieniu do transplantologii zgon człowieka stwierdza trzyosobowa komisja
lekarska - mówi.
Autorem pomysłu ochrony życia "do naturalnej śmierci" jest LPR. Taki wniosek
zgłosił w ramach komisji, która zajmuje się wpisaniem do konstytucji zakazu
aborcji. - Ma to wykluczyć możliwość legalizacji eutanazji. Klub LPR murem
stoi za tą poprawką - mówi poseł Andrzej Mańka (LPR), wnioskodawca poprawki. -
O ile wiem, w tej chwili problem z narządami do przeszczepów nie polega na
tym, że lekarze się boją stwierdzać śmierć mózgową, tylko na tym, że rodziny
nie zgadzają się na pobranie organów. Stwierdzenie śmierci mózgowej odbywa się
w drodze konsylium, jeśli ona nastąpi - to lekarze ją stwierdzają i tyle.
Myślę, że kiedy ucichnie ta cała awantura medialna i lekarze będą mogli
działać w spokoju, to będą orzekać zgodnie z wiedzą medyczną. Transplantacjom
nic nie grozi - przekonuje poseł Mańka.
Ale to niejedyna obawa dotycząca zapisania prawa do "naturalnej śmierci" w
konstytucji. Nie wiadomo bowiem, co pod pojęciem "naturalnej śmierci" należy
rozumieć. - Wyobrażam siebie np., że ktoś mógłby na jego podstawie twierdzić,
że podłączanie do respiratora jest pogwałceniem prawa do naturalnej śmierci.
Albo przeciwnie: że lekarz ma obowiązek podtrzymywać życie chorego za wszelką
cenę, wbrew jego woli. W takiej sytuacji prośba Jana Pawła II, żeby pozwolić
mu odejść, byłaby sprzeczna z prawem - mówi prof. Safjan.
Są więc dwa skrajne sposoby rozumienia "naturalnej śmierci". Jedno zakłada, że
"naturalna śmierć" to śmierć bez stosowania środków medycznych ratujących
życie. Drugie - że "naturalna śmierć" oznacza zastosowanie wcześniej wszelkich
możliwych sposobów ratowania życia. Wtedy każdy miałby prawo domagać się od
państwa zapewnienia mu najbardziej nawet wyrafinowanych procedur medycznych. A
także najnowocześniejszych leków.
To rozumowanie podoba się posłowi Mańce. - Państwo powinno gwarantować opiekę
medyczną na najwyższym poziomie. Jeśli dotychczas uchylało się od
zagwarantowania tej opieki, to najwyższy czas to zmienić - mówi.
To by oznaczało, że w tzw. koszyku gwarantowanych procedur medycznych -
którego państwo mimo obowiązku zawartego w konstytucji nie stworzyło od 1997
r. - powinny się znaleźć wszelkie zdobycze medycyny dotyczące ochrony życia. A
jeśli państwo tego nie zapewni - narazi się na przegrane procesy przed
Trybunałem w Strasburgu. Już w zeszłotygodniowym wyroku w sprawie Alicji
Tysiąc Trybunał orzekł: skoro państwo gwarantuje prawo do aborcji w
określonych przypadkach - to musi zapewnić korzystanie z niego. W przypadku
"naturalnej śmierci" byłoby podobnie: skoro gwarantuje ochronę życia do
"naturalnej śmierci" następującej po wykorzystaniu wszelkich możliwych
sposobów ratowania życia, to musi te sposoby zapewnić.