Dodaj do ulubionych

HITY i BUBLE

11.10.10, 08:21
Dziewczyny, wiem że ten temat już jest na ogólnym forum edziecko ale jakoś jak mi coś radzi któraś z Was a nie anonimowa forumowiczka to mam większe zaufanie.
Póki co dzielę się moimi dotychczasowymi przemyśleniami:

Poród i dla mamy:
Faktycznie do sn koszulę lepiej mieć "starą" bo jak moja ginka zobaczyła mnie w nowiutkiej wyprasowanej to od razu zawołała że jej "żal", jak wiecie w końcu nie rodziłam sn więc nie wiem jaki byłby stan koszuli po. Do cc dają szpitalną fizelinową jednorazówkę ale bardzo mięciutką i wygodną, naprawdę lux. Potem pastępnego dnia rano na pooperacyjnej przebierają w szpitalną bawełniankę, trochę siermięrzna ale wygodna, i ogólnie OK

Skarpetki - zdecydowanie warto mieć ale koniecznie takie które łatwo ubierze Ci mąż. Po cc przez wiele godzin absolutnie nie sięgniesz do nóg, które mi wydawały się wręcz gorące a jak mąż mi dotknął stopy to były lody i od razu mi ciepłe skarpetki ubrał.

Woda - koniecznie trzeba mieć ale nie 1 duża butelkę 1,5 l, z takiek zwłaszcza po cc nie da się pić na leżąco. Najlepsze są takie butelki sportowe z końcówką jak w bidonie. Polecam mieć takich nawet 6. Mi po cc strasznie chciało się pić. Z sikaniem nie ma problemu bo się ma jeszcze cewnik więc każda ilość "odpływa"

Majtki - w czasie porodu absolutnie zbędne wink potem zdecydowanie te siateczkowe. Fizelinowe to TOTALNA porażka, człowiek się czuje jak w plastykowym worku. Po cc na ranie najpierw ma się szczelny opatrunek, więc nic się nie wplątuje. Opatrunek zdejmuja po 1-2 dniach. Ja miałam szytą ranę szwem plastycznym, wewnętrznym więc wystawały mi tylko po bokach 2 końcówki. Te końce się w nic nie wplątywaly i w niczym nie przeszkadzają w majtkach siateczkowych. W siateczkowych czułam się tak jakbym nic praktycznie nie miała i ładnie się rana wietrzyła. Co do rozmiaru to jaknajwiększy XL! Te majtki i tak są całe kurczliwe więc nie spadną a jakiekolwiek uciskanie w okolicach gdzie wszystko boli to jest koszmar. Ja i tak z tych moich XLek niektóre gumki powycinałam bo mi jeszcze przeszkadzały.

Wkładki - po cc (jeśli nastąpiła przed akcją porodową) krwawi się dużo mniej. Nie warto wieć kupować za dużo tych ogromniastych podkładów ginekologicznych. Lepsze te mniejsze. Po zdjęciu opatrunku wkład/podpadka nie może tez "drapać" rany więc za długie podkłady są bardzo niewygodne bo z tyłu ich za dużo.

Papierowe ręczniki (takie kuchenne) - bardzo potrzebne i schodzi tego masa. Do wycierania się po podmywaniu (a to się robi po każdym siusiu) i do osuszania rany. Im lepszej jakości ręcznik tym większy komfort więc polecam ta naprawdę grube i miękkie.

Staniki do karmienia - ja do tej pory używam tylko jak wychodzę z domu żeby przytrzymywały wkładki laktacyjne bo inaczej w każdej chwili mogę mieć potop mleczny. Poza tym nie jestem w stanie zniść jakiegokolwiek ucisku na piersi a zwłaszcza na sutki. A ogólnie Jasiek śsie wzorowo i wcale sutków zniszczonych nie mam. Robię co pewien czas próby bo wszyscy straszą tym opadaniem biustu ale póki co nie wytrzymuje zbyt dlugo w żadnym.

Laktator - dla mnie zbawienie, póki co ręczny madela harmony bardzo się sprawdził podczas nawału. Dużo nim nie ściągałam, tylko tyle żeby ustąpił ból i pierś choć trochę rozluźnić ale działał świetnie. Bardzo delikatny i dobrze ciągnie. Mało części, łatwy w obsłudze i myciu.

Dla dzidzi:

Ubranka: bawełniane rozpinane na całej długości spioszki są super, mamy 6 szt i starcza na styk, jakby były 2-3 jeszcze to wcale nie byłoby za dużo, bo co chwilę albo się mały uleje, albo osika albo za przeproszeniem osra. Może bardziej doświadczone w przebieraniu i zmienianiu pieluch mamy będą potrzebowały mniej ale dla świeżynek takich jak my z mężem lepiej więcej. Mam też 1 welurkowy i 1 polorowy i nie wiem za bardzo kiedy je ubrać? Body/koszulka/kaftanik, dla mnie najlepsze te kopertowe ale mąż chwali sobie te zakładane przez główkę. Potrzeba ich tyle co śpiochów.
Inne ubranka: spodenki, bluzy ... póki co nie wiem kiedy mam je ubrać, bo mały tylko je i śpi. Jak śpi to jest przykryty więc oprócz body i śpioszka nic nie potrzebuje, tym bardziej do karmienia. Może za pare tygodni coś z tych rzeczy się przyda.
Kombinezon - nam się bardzo przydaje bo za względu na żółtaczkę już parę razy byliśmy w z małym na badaniu w przychodni.

kocyki - super przydatne w każdym rozmiarze, grubości i ilości. Do podłożenia, do przykrycia, do zrobienia wałeczką do podparcia małego na boczku.
śpiworki - póki co nie stosujemy bo mały ze względu na ulewanie głównie na boczku śpi, ale może jeszcze nadejdzie na nie czas.
termometr do wanienki - dla nas bardzo przydatny bo trudno na "oko - łokieć" określić temperaturę.
Cosliper - do spania razem w łóżku - póki co bardzo się sprawdza, to jest duża wygoda mieć małego tuż obok, co prawda my mały łóżko 2x2m więc mamy miejsce, przy mniejszym łóżku chyba by było nie wygodnie. Mąż też już trochę zaczyna narzekać że go mały ode mnie odgradza i się przytulić nie może, no ale ja jestem póki co taka zmęczona i jeszcze obolała po cc że chyba i tak za bardzo się do mnie przytulić nie da, bo mi wszystko przeszkadza i jest niewygodnie (ciągną rany w brzuchu)

cdn
Obserwuj wątek
    • loca201 Re: HITY i BUBLE 11.10.10, 13:31
      Co do koszuli przy sn to przy obu moich porodach sn nie miałam nawet kropli krwi na koszuli, jedynie koszule były po prostu przepocone z wysiłku. Przy pierwszym porodzie miałam faktycznie starą koszulę, tzn. może nie taką starą, że podarta była czy coś, hehe, ale taka, że jakby miała iść na wyrzucenie to by nie było tak szkoda (chociaż była strasznie wygodna), ale że nie zabrudziła się wcale to była później przeprana i służyła mi do dziś. Miałam ją wziąć na drugi poród, ale że poród zaczął się przedwcześnie i bardzo nie oczekiwanie to mąż z torby wyjął mi pierwszą lepszą, i dosłownie i w przenośni, czyli nową koszulę kupioną na "po porodzie". Nie było czasu na przebieranki, więc zostałam w niej na poród. Po raz kolejny koszula nie została nawet dotknięta krwią, także mity o tych krwistych rzeźniach osobiście wkładam między bajki wink
      • madzialenakata Re: HITY i BUBLE 11.10.10, 15:35
        Co do koszuli zgodzę sie w połowie wink Po pierwszym porodzie wyglądałam faktycznie jak po jakiejs rzezni, połozyli mi małego na koszuli, ja go wzielam w rece wiec wszystko było umazane krwia. Koszula oczywiscie (jasna) do wyrzucenia. Nauczona tym doswiadczeniem tym razem ubralam sie w koszule której nie szkoda byłoby mi wyrzucic. Ale było inaczej - koszula została po prodzie nietknieta. Po prostu zanim połozyli mi Malwinke na piersiach, podwineli mi koszule.
        Takze rada aby zaopatrzyc sie na poród w jakas gorsza koszule jest z mojego punktu widzenia uzasadniona.
        • loca201 Re: HITY i BUBLE 11.10.10, 16:52
          Nie przyszło mi do głowy, że mogą położyć dziecko na koszuli... U nas panuje zwyczaj, że dziecko po porodzie kładzie się na piersi matki (gołej piersi, dodam) jako na pierwszy kontakt dziecka z matką, stąd nawet nie przeszło mi przez myśl kładzenie na koszuli wink Mi też przy pierwszym porodzie po prostu powiedzieli żeby podwinąć koszulę albo opuścić ramiączko i synka dostałam na gołą pierś. Natomiast teraz niestety nie był mi dany pierwszy kontakt z córcią, bo jako spory wcześniak od razu z mojego krocza została zabrana na badania, jedynie tylko przez 3 sekundy pokazali mi Ją z ręki położnej.
          • madzialenakata Re: HITY i BUBLE 11.10.10, 17:44
            no widzisz, co szpital to obyczaj, mi mojego wczesniaka 33 tc własnie dali potrzymac...
          • i_ja_tez Re: HITY i BUBLE 19.10.10, 22:32
            Dziewczyny,
            po cichu liczę na kontynuację wątku, może jak znajdziecie chwilę to opiszecie przydatność rzeczy dla siebie i dla dziecka.
            • mamba30 Re: HITY i BUBLE 20.10.10, 08:34
              podpinam się, też liczę na szersze relacje. Osobiście nic nie pamiętam z mojego pierwszego okresu macierzyństwa. Było nie było ponad 16 lat robi swoje wink
              • turnesolka Re: HITY i BUBLE 20.10.10, 09:52
                co do marek ciuszków dla maluszka:
                bodziaki z H&Ma (takie zwykle kopertkowe) są świetne, piorę je non stop na 60 stopni bo mały częśto ma "przygody" a po bodziakach nic nie widać. nie skurczyły się ani nie rozciągnęły, napki trzymają się, nic się nie pomechaciły. Po prostu polecam! Tak samo pajacyki z Internetu marki George. Te pajacyki też łatwo się ubiera, zwłaszcza rączki, to jest chyba zasługa dość elastycznych rękawków i ogólnie miękkości materiału.
                Za to pajace z Next'a tak jakby są trochę za grube i za sztywne. Do tego rękawki z mankietami do wywinieńcia (takie zintegrowane niedrapki) powodują że ciężko przełożyć dłonie małego. Fakt że rękawiczki niedrapki łatwo spadają ale to rozwiązanie z wywijanymi mankietami też nie jest idealne, przynajmniej w wydaniu Next'a

                Co do kwestii ogólnych to pisała już o tym kiedyś Loca i ja też potwierdzam że przydaje się dużo (u nas ok 25) pieluch tetrowych oraz sporo flanelowych (15). Po prostu do wszystkiego się nadają zwłaszcza jak dziecko ulewa. Ja też tetrowe używam do kontrolowania wycieków z mleczarni, bo moje sterczące sutki nadal nie tolerują staników i wkładek.

                Mi też bardzo się przydają bawełniane czapeczki bo Jasiek jest taki kudłaty że po kąpieli potrzebne są aż 2. W pierwszą wsiąka jeszcze sporo wody więc po chwili mu suchą zakładam. Najlepiej się zakładają takie zwykłe z firmy Ewa Klucze: allegro.pl/ewa-czapeczka-po-kapieli-smerfetka-i1221067581.html Tylko beznadziejnie miały metkę wszytą i ja wyprułam i zaszyłam po tem szew. Niedrapki z Ewy też są fajne (dobra wielkość i bardzo elastyczne więc łatwo ubrać i nie spadają tak łatwo), ale mają ten sam problem z metką.
    • turnesolka Re: HITY i BUBLE 13.11.10, 12:31
      Dodaje wg. mnie kolejny BUBEL: ręcznik z kapturkiem. Dla mnie to jest totalne nieporozumienie, przynajmiej dla noworodka. Kapturek jest za duży, przez obszycie i hafty/aplikacje jest za sztywny i nie można nim dobrze/delikatnie główki wytrzeć, a my mamy co wycierać z Jaśkowymi kudełkami. Do tego ten kapturek przy suszeniu po praniu mega długo wysycha. Cały recznik z kapturkiem ogólnie jest nie poręczny i za mały. Nam zdecydowanie lepiej sprawdza się normalny duży kąpielowy ręcznik. Ważne tylko żeby był puchaty ale miękki i miał jak najmniej ozdobników/haftów etp bo one zawsze jakoś wypadają w miejscu, którym akurat się chce małego wytrzeć w jakieś fałdce czy coś.
    • turnesolka Re: HITY i BUBLE cd 18.11.10, 17:46
      Na bieżąco dodaję:

      HIT:
      kroplomierz/pipeta NUBY z miarką do podawania lekarstw, ja kupiłam na allegro: allegro.pl/nuby-kroplomierz-do-lekarstw-pipeta-w-wa-i1306766221.html za ok 5 zł. Sprawdza się świetnie, w związku z małą anemią u Jaśka musimy podawać Vit B6 i kwas foliowy, które są tylko w tabletkach. Trzeba je rozgniatać i mieszać z wodą/mlekiem. Tą zawiesinę się idealnie podaje Pipetą NUBY. Po trochu wpuszczam małemu do buzi (w kierunku policzka) jakoś wchodzi.

      Huśtawka Fisher Price - dzięki niej wczoraj i dziś zjadłam śniadanie i obiad.
    • madzialenakata Re: HITY i BUBLE 18.11.10, 19:43
      Może do niezbednika nie nalezy, ale dla mnie HITEM okazała sie karuzela z pozytywka do łóżeczka. Doskonale zabawia malucha np przy przebieraniu, kiedy jest głodne i płacze ale chcemy go jeszcze przewinac. Moja mała smieje sie do karuzeli przez kilka ładnych minut big_grin Przy kupowaniu polecam zwrócic uwage aby pluszaki były zwrócone buzia do dziecka, a nie na boki. W wielu karuzelach które ogladałam, z perspektywy dziecka widac tylko stopy zwierzaków, niektórzy producenci inteligencja nie grzesza wink My mamy Chicco z owockami, ale nie pokaze bo nie moge znalezc linku uncertain
    • turnesolka Re: HITY i BUBLE ciemieniucha 30.11.10, 12:51
      Jakby innych atrakcji było mało, w zeszłym tygodniu przeszliśmy atak ciemieniuchy. Na szczęście wcześniej o tym poczytałam więc mniej więcej wiedziałam co robić. Zaczęłam szczotkować włoski żeby wyczesać łuski i oliwić główkę. Te zabiegi są może łatwe przy typowym łysym niemowlaku. Mój Jachu ma kudły jak dorosły i dziecięcę sztotką to ja go mogę ewentulanie po główce głaskać a i naoliwić skóre nie jest w "buszu" łatwo. Jeden dzień się tak męczyłam i postęp był słaby. Aż tu w totalnej desperacji wpadłam na diabelski pomysł: do wyczesytania łusek wzięłam miękka szczoteczkę do zębów (oczywiście nową) i to było to! Wreszcie łuski zaczęły schodzić i dało się przeczesywać oleiste włoski! 2-3 seanse wyczesywanie (w trakcie karmienia) i było po problemie. Gorąco polecam więc w wyprawce dla niemowlaka - szczoteczkę do zębówsmile
    • turnesolka Re: HITY i BUBLE 07.12.10, 09:42
      Gdybym kupując kombinezon dla dziecka miała obecne prawie 3mczne doświadczenie to kupiłabym coś takiego:

      allegro.pl/nowy-cieply-kombinezon-spiworek-rozm-74-i1336063825.html
      nadal się zastanawiam czy jeszcze tego nie kupię bo mam już sedecznie dość obecnego kombinezonu.
    • i_ja_tez Biustonosz do karmienia Alles - KIT 26.12.10, 17:25
      Przynajmniej dla mojego 75F.
      Co prawda nie karmię dziecka piersią, ale co jakiś czas 2-3 godziny ściągam i daję ile jest (a jest tyle co kot napłakał) posiadanie biustonosza do karmienia mogłabym sobie darować. Po zakupieniu dwóch porządnych "normalnych" staników namówiono mnie w sklepie na Alles. Katastrofa. Nie trzyma piersi, które rozłażą się na boki. Dlatego dla mnie to kit.
    • turnesolka Re: HITY i BUBLE 12.01.11, 10:09
      Dodaję kolejne HITY:
      zabawki TINY LOVE. Mamy karuzelę Cudowna Wyspa i zawieszkę Zająca.
      Karuzela: fajne spokojne i nie wkurzające melodyjki, funkcjonalna - łatwo zainstalować i ramie z zabawkami jest zdejmowane więc nie wisi non stop nad dzieckiem (co Jaśka po pewnym czasie wkurza nawet jak karuzela jest wyłączona). Zabawki naprawdę ruszają się w interesujący sposób i bardzo przyciągają uwagę małego.
      Zając: dobre kolory - Jasiek dobrze je widzi, dużo różnych elementów za które może złapać i manipulować, super szeleszczące uszy, dźwięk "chimes" takich rurek co grają na wietrze, nie wiem jak to się po polsku nazywa, na ten dźwięk dziecko zawsze reaguje, zwykłe grzechotki czasami są "mało ciekawe"; aha i jeszcze bardzo funkcjonalna klamra do przypinania sprawia że zająca można praktycznie wszędzie przypiąć. Tam nam się ten zając sprawdza że zamierzam kupować stopniowo kolejne przywieszki zabawki, kolejna będzie wyciągana gąsiennica, bo widziałam ją już u znajomych i jest świetna.

      Body z MotherCare: po prostu na 6tkę. Doskonały krój (dobrze podcięte przy nogach i nie zaszerokie), mięciutki i mięsisty ale elastyczny materiał (taki jak wczesniej spotkałam w śpiochach z Marksa i Spensera). Nic się nie deformują i nie mechacą choć piorę na 60 stopni. Kupiłam na allergo więc cena była tez bardzo dobra choć i tak wybrałam te trochę droższe z serii Humpy bo mi się strasznie podobały.

      Maty do ćwiczeń z DECATHLONA - ta najgrubsza. Sprawdza się o wiele lepiej niż powszechnie polecane puzle. Mamy dostawione do siebie dwie co daje na przestrzeń "lotniska" do obrotów i innych ćwiczeń. Mieści się Jasiek i my też więc na prawdę fajnie nam teraz na ziemi się bawić. Mata od puzzli lepsza jest: bo nie śmierdzi, bo ma równą (jak się uleje to łatwo wytrzeć i nie wpływa w łączenie) i większą przestrzeń, leszpa przyczepność dla małego i o wielę bardziej miękka jak przy przewrocie Jasiek "przydzwoni" główką. A poza tym ta mata jest po prostu rewelacyjna do dorosłych ćwiczeń (pierwszą właśnie tak używałam przez pare lat przed ciążą) i zamierzam znów na nią wskoczyć z brzuszkami jak mi tylko te 6 mcy ochrony od cc minie.

      Co do BUBLI to powtórzę się jeszcze raz:
      nie kupować żadnych spodenek, kurteczek, dresów etc dla dziecka do 4 mcy (taki póki co mamy staż) są kompletnie zbędne, te co miałam (na szczęście niewiele) na siłę ubraliśmy pare razy (do zdjęć) bo aż żal było i tylko patrzę jak Jasiek z kolejnych wyrasta i tylko miejsce w szafie zajmują. Jeśli chodzi o garderobę to wystarczyłyby nam: body, pajace (cieńsze i grubsze zależnie od potrzeby), śpiochy, czapki, pare par skarpetek, niedrapki i kombinezony (do wyjścia na zewnątrz)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka