Czasem jest tak, że mamy coś przed sobą, a tego nie widzimy, bo obraz pada na
ślepą plamkę. To w fizjologii oka. A w etymologii?
Czy zdarzyło Wam się nie dostrzegać jakiegoś oczywistego (skądinąd) powiązania
etymologicznego?
Jeśli się nie mylę, ktoś z Was kiedyś wspominał tu na panakiciorowym forum
o jednym takim swoim odkryciu ameryki. Próbowałem odszukać, ale mi się nie
udało  
Ja tak czasem mam, że dociera do mnie całkiem nagle jakaś oczywistość.
Bo że na przykład "otwieracz" i "otwartość" jakoś się wiążą, to widziałem od
zawsze, ale że "jamnik" powinien się kojarzyć z "jamą"...? Mnie się nigdy nie
kojarzył, aż tu pewnego dnia bach! i się skojarzył. Albo "kopyto" i "kopać".
Nie kojarzyły mi się. Dalej mi się nie kojarzą, chyba że akurat się nad tym
zastanawiam.