Dodaj do ulubionych

slyszycie roznice?

11.05.04, 11:51
Wczoraj posprzeczalem sie na temat wymowy /nj/. Kolega wmawia mi ze inaczej
wymawia Dania (dawniej [Danja] a inaczej dania (np. golabki z kurkami, pycha
=) Mozliwe ze kiedys tak bylo ale obecnie nie slysze roznicy...
Obserwuj wątek
    • skarbek-mm Re: slyszycie roznice? 11.05.04, 12:04
      inaczej
      > wymawia Dania (dawniej [Danja] a inaczej dania (np. golabki z kurkami, pycha


      Według mnie różnica jest, subtelna, ale na pewno. Choć właśnie zrobiłam
      eksperument na koleżance i nie usłyszała jej. Dopiero gdy bardzo starannie ją
      wymówiłam. Ale potem zgodziła się, że różnica istnieje. Ja przynajmniej ją
      czuję i wymawiam.

      Pozdrawiam

      MM.
      • ampolion Re: slyszycie roznice? 03.09.04, 03:46
        Dania i Dańja.
    • emka_1 Re: slyszycie roznice? 11.05.04, 13:02
      kolega ma rację, różnica jest wyraźnasmile
      • jacklosi Słyszę. 11.05.04, 14:04
        A powiedz Mania wielkości tak jak Mania Kowalska.
        JK
    • piotrpanek Re: slyszycie roznice? 11.05.04, 14:17
      kicior99 napisał:

      > Wczoraj posprzeczalem sie na temat wymowy /nj/. Kolega wmawia mi ze inaczej
      > wymawia Dania (dawniej [Danja] a inaczej dania (np. golabki z kurkami, pycha
      > =) Mozliwe ze kiedys tak bylo ale obecnie nie slysze roznicy...



      Jest więc nas dwóch. To znaczy, od kiedy o tym wiem, to słyszę tę różnicę u
      tych, którzy ją zachowują w wymowie (a jest to w tzw. standardzie).
    • randybvain Nie 12.05.04, 02:27
      Chociaż mam kolezankę, którą wołamy Anja (An-ja) a nie Ania.
      • zbigniew_ Re: Nie 12.05.04, 08:12
        Słyszę wyraźną różnicę i tak samo mowię,
    • yashoo Re: slyszycie roznice? 12.05.04, 14:23
      kicior99 napisał:

      (...) nie slysze roznicy...

      a ja tak.
      • mi.ka.n Re: slyszycie roznice? 12.05.04, 15:28
        Przylaczam sie do tych,którzy różnicę słyszą.Pewnie kolega ma racje.Nijak nie
        udaje mi sie powiedzieć inaczej niżbig_grinanja i dania.
        • kicior99 Re: slyszycie roznice? 12.05.04, 18:16
          dawniej byla roznica wyrazna. Chodzi mi o upodabnianie sie form, zwlaszcza u
          mlodziezy
          • mi.ka.n Re: slyszycie roznice? 12.05.04, 18:40
            Róznica pokolen widoczna i tu.Ja w ogóle czasem nie rozumie co młodzież mówi.
            • independent-girl Re: slyszycie roznice? 12.05.04, 18:50
              Ja powiem tak: gdybyście nie zwrócili na to uwagi to pewnie bym różniy nie
              słyszała,a tak - słyszę smile
              Ale może to stąd jednak się bierze,ze w odmianie w Dopełniaczu mamy wydłużone
              to 'i' w nazwie państwa, a w jedzonku nie smile
            • independent-girl Re: slyszycie roznice? 12.05.04, 18:52
              Moja polonistka z podstawówki twierdzi,że jest różnica między H a CH,ale
              młodzież tego nie rozróżnia, w ogóle różnie w wymowie słychać podobno już tylko
              na wschodnich krańcach polski.
              Zatem dawniej, jak ona (ta polonistka) była młoda młodzież miała mniejsze
              problemu w pisaniu Herbaty i Choinki, bo różniło się to dźwięcznością, H jest
              dźwięczniejsze.
              Dla mnie nie ma różnicy smile
              Choinka, Herbata,krach,mech,hierarchia...eeee, słyszycie różnice? tongue_out
              • mi.ka.n Re: slyszycie roznice? 12.05.04, 19:34
                independent-girl napisała:

                > Moja polonistka z podstawówki twierdzi,że jest różnica między H a CH,ale
                > młodzież tego nie rozróżnia, w ogóle różnie w wymowie słychać podobno już
                tylko
                >
                > na wschodnich krańcach polski.
                > Zatem dawniej, jak ona (ta polonistka) była młoda młodzież miała mniejsze
                > problemu w pisaniu Herbaty i Choinki, bo różniło się to dźwięcznością, H jest
                > dźwięczniejsze.
                > Dla mnie nie ma różnicy smile
                > Choinka, Herbata,krach,mech,hierarchia...eeee, słyszycie różnice? tongue_out
                >
                Coś w tym H i Ch róznicy nie slyszę .A jestem kresowianką.
              • pejsaty h i ch - wymowa jest taka sama! 12.05.04, 20:10
                polonistka ma racje, ale tylko czesciowa. otoz w jezyku staropolskim, podobnie
                jak i obecnie nie rozrozniano w mowie "h" i "ch".
                slowniki.pwn.pl/zasady/629339_1.html

                Istniejąca w systemie polskich spółgłosek tylnojęzykowa bezdźwięczna głoska
                szczelinowa [ch] ortograficznie jest dwojako oznaczana: bądź za pomocą
                połączenia liter ch, bądź za pomocą litery h. To odróżnienie graficzne jest
                wynikiem zapożyczeń zewnętrznych i nie jest związane z różną wymową głosek: na
                obszarze rdzennie polskim nie miało ono miejsca także w przeszłości. Tylko
                Polacy pochodzący z dawnych Kresów Wschodnich oraz mieszkańcy pogranicza polsko-
                słowackiego, polsko-ukraińskiego i polsko-białoruskiego odróżniają w wymowie h
                i ch. Reguły odnoszącej się do pisowni wyrazów zapisywanych przez ch lub h nie
                można odnieść zatem do wymowy, a także nie można jej oprzeć na poczuciu
                swojskości czy obcości wyrazu: litera h występuje jedynie w wyrazach obcych,
                chociaż nie zawsze tę obcość powszechnie się dostrzega (np. w wyrazie hałas),
                natomiast dwuznak ch występuje zarówno w wyrazach rodzimych, jak i obcych.
                • randybvain Re: h i ch - wymowa jest taka sama! 12.05.04, 21:03
                  No tak, w staropolskim, a nie w dialektach podlasko-ukraińsko-białoruskich,
                  które później znalazły się na terenie Korony. I w czeskich ze Śląska
              • randybvain Re: slyszycie roznice? 12.05.04, 21:01
                Miałem polonistkę kresowiankę, która mówiła dźwięcznie h, a bezdźwięcznie ch i
                najbardziej mi się przypomina jej słynny ghalas (hałas).
                No tak, jeśli chodzi o te watahy harde i hołoty hulające to h dźwięczne jest OK.
                Ale w wyrazach pochodzenia łacińskiego czy greckiego???
              • kicior99 Re: slyszycie roznice? 13.05.04, 10:23
                independent-girl napisała:

                > Moja polonistka z podstawówki twierdzi,że jest różnica między H a CH,ale
                > młodzież tego nie rozróżnia, w ogóle różnie w wymowie słychać podobno już tylko
                >


                Byla, owszem, miedzy "h" aspirowanym, dzwiecznym a gutturalnym. Dzisiaj prawie
                nikt tego nie wymawia.
              • reptar Re: Dźwięczne H 13.05.04, 11:00
                independent-girl napisała:

                > Moja polonistka z podstawówki twierdzi,że jest różnica między H a CH,ale
                > młodzież tego nie rozróżnia, w ogóle różnie w wymowie słychać podobno już
                > tylko na wschodnich krańcach polski.


                Spotkałem się z taką wymową (jako że pochodzę ze wschodnich krańców Polski)
                i uwierzcie mi - jest ona urocza! Ja już niestety jestem z innego pokolenia;
                ja już tak nie umiem   sad

                Ta różnica zachowała się w odmianie. Choć...

                Słownik ( so.pwn.pl/slowo.php?co=wataha ) podaje już dzisiaj
                        wataha -tasze (a. -taże); -tah
                Forma z 'ż' w odwrocie, w nawias odsunięta; szkoda.

                Lepiej się trzyma dźwięczność w rzadkich wyrazach
                Ten sam słownik ( so.pwn.pl/slowo.php?co=duha ) podaje
                        duha dudze (a. duże); duh
                (formy 'dusze' w ogóle nie ma!).

                Ale przy nowinkach - markotno. Spójrzcie: so.pwn.pl/slowo.php?co=yamaha .

                A ja marzę o yamaże...
                • reptar Re: Dźwięczne H 13.05.04, 11:03
                  A swoją drogą to ciekaw jestem, jak Japończycy wymawiają wyraz "yamaha"
                  - z dźwięcznym czy z bezdźwięcznym H. Ktoś z Was wie może?
              • sunday Jak najbardziej! 13.05.04, 11:24
                > Choinka, Herbata,krach,mech,hierarchia...eeee, słyszycie różnice? tongue_out

                Jak najbardziej!
                Zresztą spróbuj sama powiedzieć dźwięczne "h" w wyrazach "herbata" i "choinka".
                Do herbaty pasuje jak najbardziej, nawet jeśli sama tak nie mówisz.
                A dźwięczne "h" w "choince" wykręca uszy.

                pozdrawiam,
                Luki
              • ardzuna Re: slyszycie roznice? 13.05.04, 13:36
                independent-girl napisała:

                > Choinka, Herbata,krach,mech,hierarchia...eeee, słyszycie różnice? tongue_out

                Nie wiem, czy świadomie słyszę, ale na pewno inaczej układam gardło. Spróbój
                powiedzieć w miarę szybko, ale z przerwą "mech" i "hierarchia" jedno po drugim,
                i obserwuj, co siedzieje z Twoją krtanią. Prawdopodobnie będzie sie inaczej
                układała przy "ch" na końcu "mchu" i "h" na początku "hierarchii".
              • ardzuna "rz" i "ż" 13.05.04, 13:44
                independent-girl napisała:

                > Moja polonistka z podstawówki twierdzi,że jest różnica między H a CH,ale
                > młodzież tego nie rozróżnia, w ogóle różnie w wymowie słychać podobno już
                tylko
                >
                > na wschodnich krańcach polski.
                > Zatem dawniej, jak ona (ta polonistka) była młoda młodzież miała mniejsze
                > problemu w pisaniu Herbaty i Choinki, bo różniło się to dźwięcznością, H jest
                > dźwięczniejsze.

                Moja kuzynka twierdzi, że słyszy w wymowie różnicęmiędzy "rz" i "ż" i nigdy nie
                miała problemów w zwiazku z tym z ortografią w tym zakresie. Coś w tym musi
                być, bo jak się wsłuchac, to różnicę mozna usłyszeć, choć nie jestem pewna, czy
                wyłapuje się ją świadomie. W kazdym razie Mazurzy "ż" wymawiają jako "z",
                a "rz" - normalnie. W języku ormiańskim za to istnieje rozróżnienie na "ż" i "ż
                jak miękkie r" - dla mnie to brzmi identycznie, ale do znajomej Ormianki nie
                docierało w ogóle nawet, że zestawiam e dwie akurat głoski poytając o różnicę
                między nimi - bo dla niej różnica była tak jaskrawa. Coś w tym musi być tym
                bardziej, że w kilku innych językach słowiańskich odpowiednikiem naszego "rz"
                jest r' (vide rieka, rijeka etc.).
          • empeka Re: slyszycie roznice? 06.06.04, 19:03
            kicior99 napisał:

            > dawniej byla roznica wyrazna. Chodzi mi o upodabnianie sie form, zwlaszcza u
            > mlodziezy

            Od jakiego wieku ta młodzież?

            Posluchaj takiej gradacji: Mania - manja - Man_i_ja
    • pejsaty a "drzwi"? 12.05.04, 20:04
      Dania (nazwa kraju) wymawia sie mniej wiecej "Dańja", a dania zgodnie z
      pisownia. powinna byc roznica w pisowni nadal moim zdaniem.

      ja mam natomiast inny problem: jak wymawiac "drzwi"? czy "d-rzwi", czy "dżwi"?
      chyba lepsza jest wymowa "d-rzwi", jako ze slowo to zwiazane jest
      etymologicznie ze slowem "drzewo" (a przeciez nikt nie mowi dżewo), ale tak na
      100 % nie jestem pewien.
      • piotrpanek Re: a "drzwi"? 13.05.04, 10:12
        pejsaty napisał:

        > Dania (nazwa kraju) wymawia sie mniej wiecej "Dańja", a dania zgodnie z
        > pisownia. powinna byc roznica w pisowni nadal moim zdaniem.
        >
        > ja mam natomiast inny problem: jak wymawiac "drzwi"? czy "d-rzwi",
        czy "dżwi"?
        > chyba lepsza jest wymowa "d-rzwi", jako ze slowo to zwiazane jest
        > etymologicznie ze slowem "drzewo" (a przeciez nikt nie mowi dżewo)

        jak nie jak tak

        W dialekcie małopolskim jest to normalne, a przynajmniej niedziwne

        A z tym jest tak:
        w dialekcie małopolskim typowa jest wymowa tsz i dż jako afrykat (jedna
        głoska) - czy to będzie "dżem", czy "drzewo" (dlatego nie odrózniamy "trzy"
        od "czy"). Wydaje mi się, że wymowa oddzielna występuje tylko na wyraźnych
        granicach morfemów ("krótszy" brzmi jednak inaczej niż "kruczy"), ale nie
        jestem pewny, czy w niektórych gwarach nawet tam różnicy nie ma.

        W gwarach podlaskich (zaliczanych do dialektu mazowieckiego) za to prawie
        zawsze jest wymowa przeciwna, tj. nawet "dżem" jest wymawiany "d-żem".

        W standardzie zaś (dziś opartym głównie na dialekcie mazowieckim) odróżnia się
        wymowę "trzy" (oddzielna [tszy] w wymowie powolnej, [czszy] w wymowie
        spontanicznej) i "czy" (afrykatowa [czy]). Jest to jednak wyraźne tylko, kiedy
        potem znajduje się samogłoska. Kiedy znajduje się spółgłoska, sprawa się
        komplikuje. Niektórzy twierdzą, że standardem jest wtedy wymowa afrykatowa,
        niezależnie od pochodzenia ("drzwi" [_dż_v'i], "trzmiel" [czm'jel] tak samo
        jak "czwarty" [czfarty]). Podobno tak jest w jakimś słowniku pod redakcją
        Markowskiego. Spotkałem się jednak z wymową afrykatową przed obstruentami
        [_dż_v'i], a oddzielną przed sonorantami [tszm'jel, czszm'jel]. (Oczywiście nie
        dotyczy to prawdziwych afrykatów, które są wymawiane afrykatowo niezależnie od
        kontekstu, typu "czołg", "czereśnia", "dżem", "czwartek", "człowiek", "liczyć")
        • kicior99 a e pochylone? 13.05.04, 10:25
          kierdys na trym forum stoczylem z Jazzkiem (gdzie jestes???) dyskusje, bitwe
          prawdziwa na temat kontekstowego "e" pochylonego, slyszalnego we wyrazach niesc,
          wies i przypominajace bardziej francuskie m,angER niz nasza Ewę. To sie jakos
          nie zaciera, dalej slysze roznice...
          • piotrpanek Re: a e pochylone? 13.05.04, 15:22
            kicior99 napisał:

            > kierdys na trym forum stoczylem z Jazzkiem (gdzie jestes???) dyskusje, bitwe
            > prawdziwa na temat kontekstowego "e" pochylonego, slyszalnego we wyrazach
            niesc
            > ,
            > wies i przypominajace bardziej francuskie m,angER niz nasza Ewę. To sie jakos
            > nie zaciera, dalej slysze roznice...

            Ja jej nie za bardzo słyszę, ale wiem, że jest. Typowa polska postać "e", to
            głoska przednia półotwarta, a typowa angielska to głoska przednia półzamknięta.
            Podobno jednak rzeczywiśćie tam, gdzie "e" jest otoczone głoskami palatalnymi
            (jeszcze np. "sieć"), język nie opada na tyle, by wyszła głoska półotwarta i
            wychodzi półzamknięta. Może i tak brzmiało kiedyś "e pochylone", ale to, które
            ja znam ze słyszenia już utożsamiło się z głoskami zamknietymi ("i" i "y").
            Kiedy rozmawiam swoją gwarą bez wątpienia inaczej wymawiam całkiem
            pochylone "nieść" [ńiść] niż pochylone wg twojej definicji "niesie" [ńeśe].
            • kicior99 Re: a e pochylone? 13.05.04, 18:45
              mniej wiecej o to mi chodzilo =)
        • piotrpanek Re: a "drzwi"? 25.05.04, 10:25
          piotrpanek napisał:

          > w dialekcie małopolskim typowa jest wymowa tsz i dż jako afrykat (jedna
          > głoska) - czy to będzie "dżem", czy "drzewo" (dlatego nie odrózniamy "trzy"
          > od "czy"). Wydaje mi się, że wymowa oddzielna występuje tylko na wyraźnych
          > granicach morfemów ("krótszy" brzmi jednak inaczej niż "kruczy"), ale nie
          > jestem pewny, czy w niektórych gwarach nawet tam różnicy nie ma.

          No i nie wszystko da się na granicę morfemów zwalić, bo granica w "przedszkole"
          też jest wyraźna, a Małopolanie ją ignorują [pszeczkole]...

          > W standardzie zaś (dziś opartym głównie na dialekcie mazowieckim) odróżnia
          się
          > wymowę "trzy" (oddzielna [tszy] w wymowie powolnej, [czszy] w wymowie
          > spontanicznej) i "czy" (afrykatowa [czy]). Jest to jednak wyraźne tylko,
          kiedy
          > potem znajduje się samogłoska. Kiedy znajduje się spółgłoska, sprawa się
          > komplikuje. Niektórzy twierdzą, że standardem jest wtedy wymowa afrykatowa,
          > niezależnie od pochodzenia ("drzwi" [_dż_v'i], "trzmiel" [czm'jel] tak samo
          > jak "czwarty" [czfarty]). Podobno tak jest w jakimś słowniku pod redakcją
          > Markowskiego. Spotkałem się jednak z wymową afrykatową przed obstruentami
          > [_dż_v'i], a oddzielną przed sonorantami [tszm'jel, czszm'jel].

          Za tym, że chodzi o podział sonoranty-obstruenty, a nie samogłoski-spółgłoski
          świadczy też to, że w standardzie istnieje minimalna para
          dystynktywna: "opatrzność" i "opaczność". Zresztą, podział na samogłoski i
          spółgłoski wydaje się naturalny na pierwszy rzut oka (będę złośliwy i powiem,
          że tylko na tyle stać "językoustawodawców"), ale podział na sonoranty i
          obstruenty jest chyba bardziej uniwersalny. Chociażby ze względu na niejasną
          pozycję "glajdów" - półsamogłosek [j] i [w] ("ł", "u"), które w "tradycyjnym"
          podziale są spółgłoskami. Ze względu na możliwość tworzenia ośrodka sylaby
          przez sonoranty będące w polskim bezsprzecznie spółgłoskami ([l] w czeskim i
          angielskim, [ł] w angielskim, [r] w czeskim, chorwackim i niektórych chińskich,
          [n] w angielskim itp.) itd.


      • skarbek-mm Re: a "drzwi"? 26.05.04, 12:19
        pejsaty napisał:
        > ja mam natomiast inny problem: jak wymawiac "drzwi"? czy "d-rzwi",
        czy "dżwi"?
        > chyba lepsza jest wymowa "d-rzwi", jako ze slowo to zwiazane jest
        > etymologicznie ze slowem "drzewo" (a przeciez nikt nie mowi dżewo), ale tak
        na
        > 100 % nie jestem pewien.

        Drzwi i drzewo nie mają nic wspólnego. Dokonała się w nich przestawka. Kiedyś
        było "dwrzi", por. dźwierze i odźwierny.Drzwi pochodzą od wspólnego rdzenia
        indoeuropejskiego i są spokrewnione z ang. door i niem. Tur. Na tej podstawie
        chyba należałobby wymawiać d i rz osobno, a nie jako afrykatę dż.

        Pozdrawiam

        MM.
    • reptar Niania dla dykcjofilów 13.05.04, 10:48
      Jeśli Dania ma się wymawiać jako Dańja, to powinno iść za tym zalecenie, by
      wyraz ten na granicy wersu dzielić tak: Dan-ia (jak ad-iunkt). Bo przy wymowie
      Dań+ja tak dzieli się ten wyraz na sylaby.

      Ja wymawiam Dania i dania tak samo i nie odczuwam z tego powodu kompleksów.
      Tym, którzy różnicę czują i kultywują, proponuję wymówić wyraz niania na cztery
      sposoby: ńańa, ńjańja, ńańja i ńjańa. Skoro ktoś potrafi tak naturalnie wyrazić
      tę różnicę, to z tym drobnym ćwiczeniem nie powinien mieć kłopotu. A ja mam.
    • sunday a jak wymawiać... 13.05.04, 11:33
      Hmmm, a jak wymawiać:
      Hiszpania czy Hiszpańa?
      Szampania czy Szmapańa?
      Albania czy Albańa?
      Rumunia czy Rumuńa?

      I, nieco analogicznie:
      Rosja czy Rośa?
      Francja/Słowacja czy Franća/Słowaća?
      Anglia/Portugalia czy Angja/Portugaja?

      Choć Bośnia to rzeczywiście Bośńa, nie Bośnija...
    • tawananna Re: slyszycie roznice? 30.05.04, 03:05
      A ja słyszę tę różnicę (oczywiście, jeśli ktoś to wymawia). I mówię [Dańja],
      podobnie [mańja] (jako rzecz. posp.), czy [piwońja]. Potrafię też bez trudu
      wymówić wyraz niania na cztery sposoby, jak polecił Reptar. Dodam, że jestem z
      młodego pokolenia wink. Ale "przetestowałam" przed chwilą mojego tatę, i różnicy
      nie zauważył, choć po parkukrotnym wymówieniu przeze mnie wyrazów stwierdził,
      że może jest jakaś "różnica akcentu". Trzeba by potestować różne osoby - dać im
      odpowiednie teksty do czytania [czytańa] smile. Jeśli chodzi o przykłady Sundaya,
      intuicyjnie powiedziałam [Hiszpańja], [Szampańja], [Rumuńja]. Co do Albanii,
      nie jestem pewna, ale chyba raczej [Albańa]. Ale pomyślę nad tym jeszcze jutro,
      możliwe, że teraz sobie coś wmawiam wink. Natomiast co do Rosji i całej reszty
      przykładów - myślę, że to kiepska analogia. "j" nie jest w stanie zmiękczyć
      głoski do tego stopnia. Mówimy przecież: [Ros'ja], a nie: [Rośja] itd.,
      [Franc'ja], a nie: [Franća]. Natomiast w wypadku Danii itd. spór toczy się nie
      o to, czy mówi się [Dan'ja] czy [Dańa] (analogia do Twojego przykładu z Rosją).

      A co do h i ch, o których ktoś pisał: Nie słyszę różnicy między h i ch (a
      raczej h dźwięcznym i bezdźwięcznym - ale nie mam odpowiednich czcionek uncertain) ,
      nie wymawiam jej też, przynajmniej nie w pozycjach "swobodnych" jak w herbacie
      i choince. Myślę jednak, że byłabym w stanie ją wychwycić - rozróżniam np. coś
      w rodzaju h dźwięcznego w języku hiszpańskim (niech mnie poprawi ktoś, jeśli
      się mylę - uczę się języka dopiero parę miesięcy, więc się nie znam wink). Tyle,
      że wśród osób, z którymi rozmawiam, nie spotkałam się z różnicowaniem wymowy -
      mieszkam w Wielkopolsce, co sporo wyjaśnia smile, więc trudno, żebym tę różnicę
      słyszała smile. Na pewno za to wymawiam h dźwięczne w grupach spółgłosek
      właściwych dźwięcznych, ale nie jestem pewna, czy zawsze. Potrafię też wymówić
      samo h dźwięczne - ale go nie używam smile.
      • przypadkowo Re: slyszycie roznice? 31.05.04, 17:41
        O którym h dźwięcznym mówisz? O tylnojęzykowym czy laryngalnym? Z tego co wiem
        yto w Polsce południowej i wschodniej istnieją te fonemy (nawet z ich miękkimi
        odpowiednikami) i są wymawiane również w pozycjach "swobodnych" np. huk,
        bohater. O ile dobrze pamiętam to może to być zarówno h tylnojęzykowe jak i
        laryngalne.
        • jacklosi Re: slyszycie roznice? 01.06.04, 09:18
          Bardzo uprzejmie proszę o wyjaśnienie, co to jest h dźwięczne laryngalne i czym
          się różni od tylnojęzykowego. Myslałem, że dźwięczne to jest dźwięczne i już. I
          wydać ten dźwięk można w prosty sposób, uruchamiając krtań. Czy my nie mylimy
          aby dźwięczności z chrapliwością h, właściwą Hiszpanom?
          JK
          • przypadkowo Re: slyszycie roznice? 01.06.04, 13:39
            h laryngalne występuję np. w języku czeskim i zapisywane jest jako właśnie h (w
            odróżnieniu od ch które jest bezdźwięczne). h laryngalne w alfabecie API
            reprezentowane jest przez znak "h".

            h tylnojęzykowe występuję w języku polskim np. w wyrazie Bohdan. W alfabecie
            API zapisywane jest jako coś w rodzaju "y".

            Moim zdaniem są dwie całkiem różne głoski, bo np. w języku czeskim występuję
            zarówno h bezdźwięczne jak i dźwięczne laryngalne i tylnojęzykowe, z tym, że
            tylko pierwsze dwie głoski mają status fonemu.
            • piotrpanek Re: slyszycie roznice? 01.06.04, 16:27
              przypadkowo napisał:

              > h laryngalne występuję np. w języku czeskim i zapisywane jest jako właśnie h
              (w
              >
              > odróżnieniu od ch które jest bezdźwięczne). h laryngalne w alfabecie API
              > reprezentowane jest przez znak "h".
              >
              > h tylnojęzykowe występuję w języku polskim np. w wyrazie Bohdan. W alfabecie
              > API zapisywane jest jako coś w rodzaju "y".
              >
              > Moim zdaniem są dwie całkiem różne głoski, bo np. w języku czeskim występuję
              > zarówno h bezdźwięczne jak i dźwięczne laryngalne i tylnojęzykowe, z tym, że
              > tylko pierwsze dwie głoski mają status fonemu.


              Nie wiem, jak jest w czeskim, ale coś podobnego jest w angielskim (jako fonem
              funkcjonuje bezdźwięczne h gardłowe (laryngalne), ale może ono jako allofon
              stawać się dźwięcznym albo bezdźwięcznym spalatalizowanym welarnym
              (tylnojęzykowym), takim jak nasze w "Chiny" albo niemieckie "Ich". Dlatego też
              interesujące jest, kiedy Polacy rozróżniający "h dźwięczne" i "ch bezdźwięczne"
              (czy to ze względu na pochodzenie kresowe lub południowo-zachodnie, czy - co
              teraz jest chyba częstsze - ze względu na pewną manierę) próbują wciskać
              swoje "h dźwięczne" (w notacji IPA zapisywane jako "gamma", znaczek podobny
              do "y") w angielskie słowa na miejsce bezdźwięcznej głoski "h" smile Taki ktoś
              mówi dziwnie nie tylko dla Polaka, ale też i dla Anglika smile
              • jacklosi Re: slyszycie roznice? 02.06.04, 10:53
                Kiedy ja naprawdę chciałbym wiedzieć, jak się wymawia h laryngalne.
                JK
                • przypadkowo Re: slyszycie roznice? 02.06.04, 14:24
                  www.sweb.cz/ls78/phonetics.htm
                  Na tej stronie autor omawia fonetykę języka czeskiego. Owe h laryngalne
                  oznaczone jest przez niego na czerwono w kolumnie "glottal" i
                  wierszu "fricative, voiced". h z języka polskiego, zarówno dźwięczne jak i
                  bezdźwięczne, jest w kolumnie "velar". Moim zdaniem to są dwie całkiem inne
                  głoski.

                  Może uda mi się znaleźć jakąś stronę dotyczącą języka czeskiego z plikami
                  dźwiękowymi
                  • przypadkowo Re: slyszycie roznice? 02.06.04, 14:27
                    Przy okazji chciałbym zapytać kogoś zorientowanego w temacie czy polskie
                    miękkie k i g to na tej tabelce będą to dźwięki w kolumnie "palatal" i
                    wierszu "plosive, voiced, voiceless".
                • piotrpanek Re: slyszycie roznice? 02.06.04, 15:24
                  jacklosi napisał:

                  > Kiedy ja naprawdę chciałbym wiedzieć, jak się wymawia h laryngalne.
                  > JK

                  Posłuchaj Anglika/Amerykanina (ale niekoniecznie Szkota badź Anglika z
                  Middlelands) mówiącego "hat", "Henry" albo cokolwiek tego typu...
                  • piotrpanek Re: slyszycie roznice? 02.06.04, 15:25
                    piotrpanek napisał:

                    > jacklosi napisał:
                    >
                    > > Kiedy ja naprawdę chciałbym wiedzieć, jak się wymawia h laryngalne.
                    > > JK
                    >
                    > Posłuchaj Anglika/Amerykanina (ale niekoniecznie Szkota badź Anglika z
                    > Middlelands) mówiącego "hat", "Henry" albo cokolwiek tego typu...


                    Aha, dla wyjaśnienia, ja wiem o tej różnicy, ale jej nie wyczuwam smile Dla mnie
                    oni mówią nasze zwykłe "ch" smile
                • piotrpanek Re: slyszycie roznice? 03.06.04, 09:31
                  jacklosi napisał:

                  > Kiedy ja naprawdę chciałbym wiedzieć, jak się wymawia h laryngalne.

                  Hmmm... a jednak z tej tabeli web.uvic.ca/ling/resources/ipa/ipa-lab.htm
                  i kliknąć na "here" w wersji dla "not associated with UVic", to okazuje się, że
                  te "h", o których mówimy, są glotalne (krtaniowe), a nie laryngalne. Dla mnie i
                  tak to żadna róznica...
                  Na tę stronę wszedłem na komputrze bez głośników, ale zdaje się, że można tam
                  usłyszeć nagrania (a na pewno są też inne strony z tabelami IPA, z których sam
                  odsłuchiwałem sobie różnych dźwięków, ale których nie pamiętam, a le GTP -
                  gógiel twoim przyjacielem)
                  > JK
                  • przypadkowo Re: slyszycie roznice? 03.06.04, 13:30
                    No właśnie. Laryngalne czy krtańowe?
    • wind-eye Re: slyszycie roznice? 17.07.04, 19:40
      ja słyszę różnicę i wydaje mi się że powinno się rozróżniać te dwa sposoby
      wymowy
      nie wyobrażam sobie, żebym mówiła Dańa na Danię!!! szczególnie że gdy
      mówię "Jadę do Danii", wymawiam Dańji, czyli automatycznie w mianowniku powinna
      być Dańja

      zresztą widać od razu, jak pisać np. w dopełniaczu
      Dania-Danii (bo Dańja)
      Mania-Mani (bo Mani)
      gdyby Hiszpania czytało się Hiszpańa, to byłoby jadę do Hiszpani (brrrr!!!!smile

      ciekawy przykład jest z ziemią
      bo mówi się ją nie "ziemja" tylko "ziem'a" /nie umiem postawić kreseczki nad m/
      i stąd dopełniacz "ziemi" a nie "ziemii" (brrr smile)))
      • piotrpanek Re: slyszycie roznice? 20.07.04, 14:24
        > ciekawy przykład jest z ziemią
        > bo mówi się ją nie "ziemja" tylko "ziem'a" /nie umiem postawić kreseczki nad
        m/
        > i stąd dopełniacz "ziemi" a nie "ziemii" (brrr smile)))

        To akurat bzdura... Oczywiście, że mówi się ją [źem'ja] (mało który Polak
        potrafi wymówić [źem'a] lub [źemja], a i to po treningu, choć podobno w
        niektórych dialektach kresowych zdarza się wymowa prawie bez joty).
    • uwazna Re: slyszycie roznice? 19.07.04, 12:46
      Słyszę wyraźną różnicę i tak samo wyraźną różnicę robię, gdy mówię.
    • staua Re: slyszycie roznice? 03.09.04, 19:04
      Oczywiscie, ze slysze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka