immanuela 30.03.12, 18:43 wychynął z jaskini wychynie z jaskini a co robi teraz? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stefan4 Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 19:07 immanuela: > wychynął z jaskini > wychynie z jaskini > a co robi teraz? Zara, zara. Przecież żaden słowiański czasownik dokonany nie ma czasu teraźniejszego, więc cóż dziwnego w tym wychynywaniu z jaskini? zrobił głupią minę zrobi głupią minę a co teraz z tą miną? wdepnął w bagno wdepnie w bagno a teraz co robi w bagno? (,,wdeptuje'' jest do ,,wdeptywał'' a nie od ,,wdepnął'') - Stefan Odpowiedz Link
immanuela Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 19:10 No mnie osobiście przekonuje: robi głupią minę, po prostu robi. A jeżeli robi, to jaki będzie czas przyszły od tego? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 19:15 Będzie robić lub będzie robił. "Wychynąć" nie ma ndk odpowiednika. Odpowiedz Link
immanuela Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 19:17 A nie będzie poprawnie stylistycznie, że "zrobi"? Odpowiedz Link
immanuela Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 19:27 Żona Johna Smitha usmażyła na obiad żmiję zygzakowatą. Można było przypuszczać, że John po powrocie do domu zrobi głupią minę. Lepiej brzmi niż: Żona Johna Smitha usmażyła na obiad żmiję zygzakowatą. Można było przypuszczać, że John po powrocie do domu będzie robił głupią minę. Prawda? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 19:44 Prawda, tyle że mówisz o parze czasowników: ndk "robić" - dk "zrobić" , Odpowiedz Link
immanuela Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 19:48 gramatyka mi się tutaj wydaje mniej istotna niż styl. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 20:11 immanuela napisała: > gramatyka mi się tutaj wydaje mniej istotna niż styl. Ależ ja tego wcale nie stopniuję. Odpowiedz Link
stefan4 Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 21:05 ewa9717: > Prawda, tyle że mówisz o parze czasowników: ndk "robić" - dk "zrobić" , Ale niedokonane i dokonane wcale nie muszą występować parami. Np.: niedokonany --> dokonany --> niedokonany stać --> stanąć stać --> zostać --> zostawać stać --> ustać --> ustawać albo niedokonany --> dokonany --> niedokonany siedzieć --> siąść siedzieć --> wysiedzieć --> wysiadywać - Stefan Odpowiedz Link
stefan4 Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 21:28 immanuela: > czyli jednak zrobi tę minę? Którę minę? Dziecko, nudzisz... - Stefan Odpowiedz Link
immanuela Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 23:31 stefan4 napisał: > immanuela: > > czyli jednak zrobi tę minę? > > Którę minę? Dziecko, nudzisz... > > - Stefan poradnia.pwn.pl/lista.php?id=6217 Odpowiedz Link
dala.tata Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 20:43 co to znaczy 'poprawnie stylistycznie'? immanuela napisała: > A nie będzie poprawnie stylistycznie, że "zrobi"? Odpowiedz Link
immanuela Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 20:50 dala.tata napisał: > co to znaczy 'poprawnie stylistycznie'? > Ok. A nie będzie ładniej? Odpowiedz Link
dala.tata Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 23:09 kwestia gustu. immanuela napisała: > dala.tata napisał: > > > co to znaczy 'poprawnie stylistycznie'? > > > Ok. A nie będzie ładniej? > Odpowiedz Link
immanuela Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 23:11 dala.tata napisał: > kwestia gustu. kwestia stylu. Odpowiedz Link
dala.tata Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 23:15 nie. kwestia gustu. styl nie jest poprawny lub niepoprawny. moze sie podobac lub nie. nic wiecej. immanuela napisała: > dala.tata napisał: > > > kwestia gustu. > > kwestia stylu. Odpowiedz Link
immanuela Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 23:18 dala.tata napisał: > nie. kwestia gustu. styl nie jest poprawny lub niepoprawny. moze sie podobac lu > b nie. nic wiecej. każden jeden styl jezd poprawny? Odpowiedz Link
dala.tata Re: brak czasu teraźniejszego 31.03.12, 13:47 wydaje mi sie, ze napisalem to juz. kryterium poprawnosci nie sotsuje sie do stylu. styl moze byc stosowny. twoje 'jezd' jest zabiegiem stylistycznym. byc moze stosownym, nawet jesli niepoprawnym. immanuela napisała: > > każden jeden styl jezd poprawny? > > Odpowiedz Link
kotulina Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 19:44 immanuela napisała: > wychynął z jaskini > wychynie z jaskini > a co robi teraz? Wychyna Wychywa Odpowiedz Link
kotulina Re: brak czasu teraźniejszego 30.03.12, 20:26 Zajmuje się wychynaniem albo wychywaniem. Zajmuje się pływaniem, wyginaniem Odpowiedz Link
dar61 brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 20:35 Zajmuje się wychynianiem. {Kotulina} ma rację. To, że wychynianie jest już zapomniane - choć językoznawcy znają 3 znaczenia chynięcia [się] - nie znaczy, że konstrukcja schematu językowego nie istnieją. Tak jak owo jezioro, co jest obeszłe. Odpowiedz Link
immanuela Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 20:49 Piękne. A jak będzie z "runąć w gruzy"? Ale nie idźmy na łatwiznę, nie piszmy "z łoskotem rozpada się w gruzy"! Odpowiedz Link
kotulina Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 21:34 Runie w gruzy. Co robi? Runie, jak sunie, np sunie na sankach, sunie w dół, runie w dół. Odpowiedz Link
immanuela Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 21:43 kotulina napisała: > Runie w gruzy. Co robi? Runie, jak sunie, np sunie na sankach, sunie w dół, run > ie w dół. No, w sumie trudno runąć w górę. Ale "runie" mi bardziej brzmi przyszłościowo, a nie teraźniejszo. Odpowiedz Link
kotulina Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 21:50 > No, w sumie trudno runąć w górę. Ale "runie" mi bardziej brzmi przyszłościowo, > a nie teraźniejszo. No chyba tak, chyba nie można runąć w bok. Brzmi Ci przyszłościowo, bo do tego brzmienia przywykłaś, ale znając czasownik pnąć, sunąć, płonąć możesz wyobrazić sobie, że runiesz teraz, tak jak suniesz, pniesz, płoniesz. Odpowiedz Link
stefan4 Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 21:56 kotulina: > No chyba tak, chyba nie można runąć w bok. Chyba, że w czasie runania wieje wiatr... Budynki chybanie runują, raczej ruinują, nie? - Stefan Odpowiedz Link
kotulina Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 22:36 > Budynki chybanie runują, raczej ruinują, nie? > > - Stefan Budynki nie runują! Rudolf runował, ale potem popłynął z kumplami na Sycylię na Erasmusa i odkrył, że można pisać po ludzku. I jak sobie przypomniał ile polarnych nocy zarwał przy runach, to aż go zimne dreszcze przeszły i stwierdził, że nie wraca do run. Odpowiedz Link
dar61 Runów twych niegodnym czytać 31.03.12, 00:03 {Kotulina}: ... nie wraca do run ... A ja tyle lat sądziłem, że one to samczyki ... Odpowiedz Link
immanuela Re: Runów twych niegodnym czytać 31.03.12, 10:44 Lepiej spotkać wściekłe kuny Niż odmieniać słowo "runy". Odpowiedz Link
dar61 Hieroglify me widzę głęboko rzezane 31.03.12, 14:49 Od runy bukiew tabuny Od runa litera jeno una Od run - Sławięt, German i Hun Od runów nima tłumów Od głagolicy Moskal na ulicy Od grażdanki Tuch z firanki Od cyrylicy Napoleon w szpicy Od minuskuły opasłe inkunabuły Od hieroglifa ... [?] {Immanuela }: Lepiej spotkać wściekłe kuny Niż odmieniać słowo „runy" Odpowiedz Link
immanuela Re: Hieroglify me widzę głęboko rzezane 31.03.12, 22:06 dar61 napisał: > Od hieroglifa ... [?] waleczność gryfa. a od telugu...? Odpowiedz Link
dar61 Sanskryt nasz jął się imania 31.03.12, 23:28 Imienniczka Kanta: ... a od telugu ... Od błędu w telugu lica w ługu ఆయన నన్ను ప్రేమిస్తున్నారో లేదో Odpowiedz Link
immanuela Re: Sanskryt nasz jął się imania 31.03.12, 23:40 albo zator na Bugu. a od sanskrytu? Odpowiedz Link
dar61 Kupa mięci 01.04.12, 13:39 {Immanuela}: ... a od sanskrytu? ... Toż od sanskrytu tą [= tę] do kitu Kto powiedział, że Kantystki nie ułożą fest kantyczków Tego poślę do dentystki pod Kaplicą Ateistów *** Sztambucha ostatnia strona Adres: Ona Odpowiedz Link
immanuela Re: Kupa mięci 01.04.12, 20:23 Kto by stwierdził, że imć Dar Nie rymuje jak ta lala Ten doczeka srogich kar Pod świątynią boga Baala. Odpowiedz Link
migni Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 22:54 I Ty, {stefanie4}, "chyba, że" zamiast "chyba że"? Odpowiedz Link
stefan4 Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 23:07 stefan4: > Chyba, że w czasie runania wieje wiatr... > > Budynki chybanie runują, raczej ruinują, nie? migni: > I Ty, {stefanie4}, "chyba, że" zamiast "chyba że"? No tak, a jeszcze niżej ,,chybanie''... Coś mi się chybnęło na pohybel. - Stefan Odpowiedz Link
immanuela Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 22:30 kotulina napisała: > > Brzmi Ci przyszłościowo, bo do tego brzmienia przywykłaś, ale znając czasownik > pnąć, sunąć, płonąć możesz wyobrazić sobie, że runiesz teraz, tak jak suniesz, > pniesz, płoniesz. No tak, że sunie saniami w czasie teraźniejszym, to się zgodzę. A z runięciem to się będę musiała przespać. Odpowiedz Link
kotulina Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 22:44 > No tak, że sunie saniami w czasie teraźniejszym, to się zgodzę. A z runięciem t > o się będę musiała przespać. To tylko jedna literka w tył w alfabecie! Odpowiedz Link
immanuela Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 22:48 ale "prawie" czyni różnicę! Odpowiedz Link
kotulina Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 23:05 "Prawie" znaczy "dokładnie tak". Nie wiem skąd się wzięło, że prawie ma znaczyć "93,5%". Odpowiedz Link
immanuela Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 23:08 Aż z taką dokładnością? ) Odpowiedz Link
stefan4 Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 21:25 dar61: > Tak jak owo jezioro, co jest obeszłe. Obeszłe przez kobietę, albo obszedłe przez mężczyznę? Ale to coś nie tak. Dawne imiesłowy przeszłe, kończące się na -ły, były czynne; bierne kończyły się (jak i teraz) na -ny i -ty. oszalały = ten, kto oszalał (a nie ten, kogo oszalano) bywały = ten, kto bywał (a nie ten, kogo bywano) nikły = ten, kto nikł (a nie ten, kogo niknięto) obszedły = ten, kto obszedł (a nie ten, kogo obszednięto) Tak więc: Herbata jest wypita przeze mnie, czyli ja jestem wypiły herbatę (ten, kto wypił). Jezioro jest obszednięte przeze mnie, czyli ja jestem obszedły jezioro (ten, kto obszedł). Zaś to samo po staroświeckiemu: wypił jeśm herbatę (krótka forma imiesłowu, jak np. w pochwalon) obszedł jeśm jezioro. - Stefan Odpowiedz Link
kotulina Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 21:41 Ciekawe z tym obejściem. Coś jak "zamieszkany" i "zamieszkały". A pijana jest wódeczka czy pijana jest panna Józia? Odpowiedz Link
stefan4 Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 21:53 kotulina: > A pijana jest wódeczka czy pijana jest panna Józia? Panna Józia powinna być pijała, albo wypiła, albo mieć wypite. A wódka bywała pijana (od niedokonanego pijać), albo została wypita (od dokonanego wypić). A potem się ludziskom wszystko pozajączkowało... - Stefan Odpowiedz Link
ewa9717 Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 22:04 Zwyczajna rzecz w pijanym widzie... Odpowiedz Link
kotulina Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 30.03.12, 22:14 Tak samo na opiłego mówi się, że jest napity, opity albo ożarty. Odpowiedz Link
dar61 Brak niechęci do chęci 30.03.12, 23:52 Wiem, wiem, że w starosłowiańskim 'piwo' to każdy napój, ale jednak mi byłoby żal, aby 'opity' wiązano tylko z procentami. Słówko 'napity' niech już sobie biorą, bo ohydne. {Kotulina}: ... na opiłego mówi się, że jest napity, opity albo ożarty ... To chyba żarty z tym 'ożarty'? Wziął suche picie i mokry prowiant? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Brak niechęci do chęci 31.03.12, 22:55 dar61 napisał: > > To chyba żarty z tym 'ożarty'? > Wziął suche picie i mokry prowiant? Nie. Np. na Ślasku 'ożarty' to' pijany', a 'ożyrok/łożyrok' to "ochlapus', 'moczymorda', 'pijus', Odpowiedz Link
al.1 Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 13.07.17, 21:13 kotulina napisała: > Tak samo na opiłego mówi się, że jest napity, opity albo ożarty. Bracia FF mają lepsze określenie na opity Odpowiedz Link
dar61 brak chęci do obesznięcia 31.03.12, 00:07 Znałem te dociekania {{{Stefanowe}}}* już stądinąd, ale warto je jeszcze raz poczytywać - dzięki! Obszedł się smakiem. Smak został obeszły. Moje lokowanie produktu ładnie się zagnieździło. */ ©®™ Odpowiedz Link
randybvain Re: brak chęci do czasu teraźniejszego 31.03.12, 13:57 Tak jak przeszly - ten, ktory przeszedl. Nie jestem pewien, ale kiedys stosowano formy typu obeszty. Obeszcie przeszlo w obejscie. Odpowiedz Link
andrzej256 wychynia?... :) 30.03.12, 22:21 immanuela napisała: > wychynął z jaskini > wychynie z jaskini > a co robi teraz? wychynia?... Odpowiedz Link
immanuela Re: wychynia?... :) 30.03.12, 22:27 Ciężko będzie osiągnąć konsensus. Są w tym wątku chociaż dwa takie same zdania? Odpowiedz Link
andrzej256 Re: wychynia?... :) 31.03.12, 20:10 immanuela napisała: > Ciężko będzie osiągnąć konsensus. Są w tym wątku chociaż dwa takie same zdania? > forum.gazeta.pl/forum/w,10102,134716606,134743562,jac.html Odpowiedz Link
immanuela Re: wychynia?... :) 31.03.12, 22:11 rzeczywiście, "jął" jest jeszcze bardziej niesforne Odpowiedz Link
andrzej256 Re: wychynia?... :) 31.03.12, 22:34 immanuela napisała: > rzeczywiście, "jął" jest jeszcze bardziej niesforne A "poukladac"? Odpowiedz Link
immanuela Re: wychynia?... :) 31.03.12, 22:43 ale układanie jest zbyt banalne, niezależnie od tego, czy jest dokonane, czy nie. Na dodatek jeśli jest niedokonane, to może być uciążliwe Odpowiedz Link
andrzej256 Re: wychynia?... :) 31.03.12, 23:00 immanuela napisała: > ale układanie jest zbyt banalne, niezależnie od tego, czy jest dokonane, czy ni > e. Na dodatek jeśli jest niedokonane, to może być uciążliwe E tam, wychyniecie jest banalniejsze, to tylko jednorazowa i nieskomplikowana czynnosc, a poukladanie moze byc przecie bardzo skomplikowane i niebanalne. poukladalem poukladam a dzis? poukladowywuje? ("ukladam" jest od "uloze", a nie od "poukladam") Odpowiedz Link
immanuela Re: wychynia?... :) 31.03.12, 23:09 Poukładanie skarpetek, np.? O, nie! To wychynywanie/wychynianie z jaskiń jest czynnością skomplikowaną logistycznie i niebezpieczną, szczególnie jeśli trzeba wychynąć tak, aby przeciwnik tego nie zauważył, albo na dodatek zaskoczyć łotra! Odpowiedz Link
andrzej256 chynie 31.03.12, 20:14 immanuela napisała: > Ciężko będzie osiągnąć konsensus. Są w tym wątku chociaż dwa takie same zdania? > Albo "chynie z jaskini" ; ) Odpowiedz Link
immanuela Re: chynie 31.03.12, 22:18 chyń z jaskiń! - wezwanie dla Wychynywacza Jaskinnego? Odpowiedz Link
andrzej256 Re: chynie 31.03.12, 22:36 immanuela napisała: > chyń z jaskiń! - wezwanie dla Wychynywacza Jaskinnego? wypłynąć/płynąć, to i chyba wychynąć/chynąć?... ; ) Odpowiedz Link
andrzej256 Re: chynie 31.03.12, 23:01 immanuela napisała: > logicznie rzecz ujmując... Rzecz ujmowac lepiej jest chyba logicznie niz nielogicznie?... Odpowiedz Link
randybvain Re: brak czasu teraźniejszego 31.03.12, 13:54 Siedzi w jaskini, oczywiscie Czasownik ten pochodzi od chybna,c', wiec powinien sie odmieniac jak gybna,c'. Obecnie gybna,c', gybnie zmienilo sie w gina,c', ginie, wiec mozesz przyjac, ze obecnie "chynie". Popatrz tez tutaj. Odpowiedz Link
andrzej256 jąć 31.03.12, 20:09 immanuela napisała: > wychynął z jaskini > wychynie z jaskini > a co robi teraz? jął narzekać a co zrobi jutro? co robi teraz? Cechą charakterystyczną języków słowiańskich jest leksykalny aspekt czasownika. Polega on w języku polskim w praktyce na tym, ze prawie wszystkie czasowniki występują w tzw. parach aspektowych, tzn. w dwóch podobnych do siebie wersjach - wersji dokonanej i niedokonanej (np. robić/zrobić), z których dokonana nie ma czasu teraźniejszego, ale ma przyszły prosty (zrobię), a niedokonana ma teraźniejszy (robię), ale nie ma przyszłego prostego, zamiast którego ma przyszły złożony (będę robił). Jest jednak wśród czasowników polskich parę czarnych owieczek: 1. czasowniki jednoaspektowe, tzn. bez swojej drugiej polówki pomarańczy i tylko o jednym aspekcie: - wyłącznie dokonane: jąć, wychynąć, poukładać; - wyłącznie niedokonane: mieć, móc, potrafić, wiedzieć, musieć, uczestniczyć, chadzać, jadać, bywać, czytywać, pisywać; 2. czasowniki dwuaspektowe, tzn. same dla siebie będące swoja polówką pomarańczy: adoptować, anulować, abdykować, aresztować, awansować, ofiarować, kazać, wionąć, zionąć; 3. czasowniki supletywne (pary aspektowe o całkowicie rożnych formach): mówić/powiedzieć, brać/wziąć, kłaść/położyć. "Być" tez jest wyjątkowy, bo choć niedokonany i ma swoja parę aspektowa (być/pobyć) to ma czas przyszły prosty (będę). "Jąć" jest podwójnie wyjątkowy, nie tylko jest jednoaspektowy, ale w dodatku ma tylko jeden czas - przeszły. Nie ma ani teraźniejszego, ani przyszłego - "jął (zaczął) narzekać", ale nie można utworzyć odpowiednika sformułowania "zacznie narzekać" z użyciem "jąć". A wiec "wychynąć" to pikuś w porównaniu z "jąć" "Pochodzić" jest dokonaną wersją "chodzić" i jednocześnie czasownikiem niedokonanym jednoaspektowym w znaczeniu "pochodzić skądś". Może znacie jeszcze jakieś ciekawe przykłady odstępstw od zwykłego aspektu? Odpowiedz Link