15.07.13, 16:54
Witam! upowszechnia się w mejlach. Zastępuje tradycyjne dotychczas formy: Szanowny Panie!, Szanowni Państwo!

Dla niektórych jest oznaką pewnego luzu obyczajowego. Który zresztą pochwalam jako zanik wiernopoddańczej relacji. (Gdy czytam listy Mozarta, tak dobrze rozumiem jego irytację człowieka świadomego swego geniuszu wobec wyżej postawionego społecznie arcybiskupa Salzburga. Myślę, że skłoniłby się chętnie do formy Witam!)

Dla mnie Witam! jest
1. znakiem przemian po 1989 roku
2. pochodną języka netu: mówionego, ale zapisanego. Taką specyficzną odmianą.

A Wy co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • zaretpug Witaj! 15.07.13, 20:49
      arana napisała:

      > Witam! upowszechnia się w mejlach. Zastępuje tradycyjne dotychczas formy: Szano
      > wny Panie!, Szanowni Państwo!
      >
      > Dla niektórych jest oznaką pewnego luzu obyczajowego. Który zresztą pochwalam j
      > ako zanik wiernopoddańczej relacji. (Gdy czytam listy Mozarta, tak dobrze rozum
      > iem jego irytację człowieka świadomego swego geniuszu wobec wyżej postawionego
      > społecznie arcybiskupa Salzburga. Myślę, że skłoniłby się chętnie do formy Wita
      > m!)
      >
      > Dla mnie Witam! jest
      > 1. znakiem przemian po 1989 roku
      > 2. pochodną języka netu: mówionego, ale zapisanego. Taką specyficzną odmianą.
      >
      > A Wy co sądzicie?

      "Witam!" jest i tak bardziej oficjalne niz "witaj!".
      • arana Re: Witaj! 16.07.13, 08:08
        zaretpug napisał(a):


        > "Witam!" jest i tak bardziej oficjalne niz "witaj!".


        A jak odbierasz Witam serdecznie? Jest bardzo częste, mimo nauk Poradni.
        poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9799
    • reptar Re: Witam! 15.07.13, 23:26
      Zaakceptowałbym takie "witam", gdyby było ono jednym z kilku wariantów do wyboru. Tak jednak nie jest. Osoby, które używają "witam", robią to (i dorabiają ideologię) tylko dlatego, że z powodu jakichś fobii lub kompleksów nie potrafiłyby wyartykułować żadnej innej z możliwych formułek.
      • arana Re: Witam! 16.07.13, 07:47
        reptar napisał:

        > Zaakceptowałbym takie "witam", gdyby było ono jednym z kilku wariantów do wybor
        > u. Tak jednak nie jest.

        Wydaje mi się, że jest. Wprawdzie list tradycyjny zanika, ale żyją jeszcze ludzie, którzy są przyzwyczajeni do dawnych form i stosują je w listach elektronicznych.



        > Osoby, które używają "witam", robią to (i dorabiają ide
        > ologię) tylko dlatego, że z powodu jakichś fobii lub kompleksów nie potrafiłyby
        > wyartykułować żadnej innej z możliwych formułek.


        Na pewno są też takie osoby, ale ja obserwuję u większości (wykształconej i nieźle piszącej) przemiany, na które ma wpływ również, powiedzmy najogólniej, ideologia

        Ale nie o tym chciałam, a o języku. Odnoszę bowiem wrażenie, że list elektroniczny nie jest zwykłym przeniesieniem tradycyjnych wzorców, a nową odmianą. Dzieje się to teraz, a my jesteśmy temu przytomni. Warto choćby pogwarzyć na ten temat.

        W Wiki jest odnośnik do ciekawego artykułu z 1998 roku. archiwum.wiz.pl/1998/98073900.asp
        Motywem przewodnim jest znany cytat z Wesela. Minęło piętnaście lat, czas na następne uwagi. Może tym razem zacząć od sceny z Emigrantów?
        poradnia.pwn.pl/lista.php?id=13566
    • stefan4 Re: Witam! 16.07.13, 16:27
      arana:
      > A Wy co sądzicie?

      Ja sądzę za starodawnymi Chińczykami (z roku 1956), że 百花齐放, czyli że vigeant centum flores. Zaprawdę nie widzę powodu, żeby psioczyć na Witam.

      - Stefan
      • arana Re: Witam! 17.07.13, 00:57
        Cieszę się. Pewnie dlatego, że wracam z pięknego koncertu i jestem nastawiona pozytywnie do świata.
    • harry_callahan Re: Witam! 17.07.13, 12:59
      Jest to dość mocno drażniące, zwłaszcza gdy jest wstawiane mechanicznie w wymianie wpisów na forum. Leci na forum np jakiś spór, niekoniecznie do końca parlamentarny, ale tandem "witam- pozdrawiam" MUSI być.

      Wszelkie "witam, pozdrawiam, miłego dnia" zalatują mi tandetą i domokrążną sprzedażą odkurzaczy.
      • arana Re: Witam! 18.07.13, 06:02
        Cóż, grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą - jak mawiano w starożytnym tekście.
        • harry_callahan Re: Witam! 19.07.13, 13:31
          Cóż, jest jeszcze coś innego niż mechaniczne "witam-pozdrawiam" nabyte na kursie dla sprzedawców - takie coś jak grzeczność wyniesiona z domu.
    • bunkum Re: Witam! 20.07.13, 03:03
      > Witam! upowszechnia się w mejlach. Zastępuje tradycyjne dotychczas formy: Szano
      > wny Panie!, Szanowni Państwo!

      Wita gospodarz. Gdybys zapukal(a) do moich drzwi i rzekl(a) witam, dostal(a)bys drzwiami w nos.
      • efedra Re: Witam! 20.07.13, 04:32
        bunkum napisała:

        > Wita gospodarz. Gdybys zapukal(a) do moich drzwi i rzekl(a) witam, dosta
        > l(a)bys drzwiami w nos.

        To jest ostrzeżenie. Nigdy nie pukać do drzwi barbarzyńców!
      • arana Re: Witam! 20.07.13, 08:39
        Dyskutujemy o języku pisanym.

        • bunkum Re: Witam! 21.07.13, 22:29
          > Dyskutujemy o języku pisanym.
          Roznica ma polegac na czym? Mniejszym prostatcwie i wiekszym prostactwie?

          Ale niech ci bedzie, ze tylko pisanym.
          Jest dla ciebie do przyjecia napis na duzym transparencie (pisanym i jezykowo cenzurowanym aka edytowanym) Witamy Pana w Panskim domu?

          • arana Re: Witam! 22.07.13, 07:41
            bunkum napisała:

            > > Dyskutujemy o języku pisanym.
            > Roznica ma polegac na czym? Mniejszym prostatcwie i wiekszym prostactwie?

            Na stylu i roli komunikacyjnej.

            Masz jednak trochę racji, jako że właśnie tworzy się nowa odmiana, który łączy net: język mówiony, lecz zapisany. Z pierwszego zachowujemy przede wszystkim emocje, z drugiego - komunikatywność.



            > Ale niech ci bedzie, ze tylko pisanym.

            Nazwijmy to językiem zapisanym.

            > Jest dla ciebie do przyjecia napis na duzym transparencie (pisanym i jezykowo c
            > enzurowanym aka edytowanym) Witamy Pana w Panskim domu?


            To przecież pięęękna scena! Np. w sztuce: z takim właśnie napisem na transparencie wychodzą na scenę mieszkańcy pałacu, aby powitać przybywającego do Polski przedwojennego właściciela.


            A jeśli chodzi o znaczenie słowa witać, to przeczytaj tu:
            doroszewski.pwn.pl/haslo/wita%C4%87/
            Dziś często tak zaczynają się mejle. To nowinka językowa, więc ciekawi mnie, jak widzą ją inni użytkownicy języka.

      • stefan4 Re: Witam! 21.07.13, 19:43
        bunkum:
        > Gdybys zapukal(a) do moich drzwi i rzekl(a) witam, dostal(a)bys drzwiami w
        > nos.

        Omijajcie dom Bunkuma! Lista wyrażeń, które mu się nie podobają i za które wali drzwiami w nos, może być dłuższa.

        Zapraszam do mnie.

        - Stefan
        • arana Re: Witam! 22.07.13, 09:05
          stefan4 napisał:

          > Zapraszam do mnie.


          Ha, z pierwszego zapro wynikła niezła impra, bo Wesele. Ciekawe, co będzie po Twoim?

    • arana Re: Witam! 20.07.13, 08:44
      Znalezione w necie.

      (...) najczęściej używa się tego "witam" przy zwracaniu się do osoby obcej, która nie ma żadnego tytułu (albo nawet nie jest nam znana z nazwiska!), a jednocześnie używanie wobec niej formy "Szanowny Panie" jest stanowczo zbyt oficjalne. Chodzi np. o kontrahentów na Allegro.

      Zostaję przy "witam", dopóki ktoś nie wymyśli czegoś sensowniejszego.



      Macie inne propozycje?
      • bunkum Re: Witam! 21.07.13, 22:49
        > Znalezione w necie.

        > [i](...) najczęściej używa się tego "witam" przy zwracaniu się do osoby obcej,
        > która nie ma żadnego tytułu (albo nawet nie jest nam znana z nazwiska!), a jedn
        > ocześnie używanie wobec niej formy "Szanowny Panie" jest stanowczo zbyt oficjal
        > ne. Chodzi np. o kontrahentów na Allegro.

        Kontrahent to bardzo oficjalne slowo. Nie jest zbyt oficialne? Nie kole w oczy?

        Szanowny Pan bylby calkiem niezly.
        Ale skoro nie szanowny, czemu nie koles, facet, albo laska? Wszystkie sa przeciez mniej oficialne?
        Na przyklad:
        Kolesiu Janie Kowalski,
        Uprzejmie prosze...


        P.S. Czemu tego Kowalskiego jakos nie da sie jakos schludnie odmienic zgodnie z niby regula?

        • robak.rawback Re: Witam! 22.07.13, 02:03
          szanowny pan lub pani w pismie i mowie, zbyt powaznie dla mnie brzmi nawet w oficjalnej sytuacji.
          sprawiloby ze poczulabym sie conajmniej jak wislawa szymborska - wygladem i wiekiem.
          witam jest takie jakie jest, ale alternatyw chyba za duzo nie ma
          • arana Re: Witam! 22.07.13, 08:29
            robak.rawback napisała:

            > witam jest takie jakie jest, ale alternatyw chyba za duzo nie ma


            Jest jeszcze Dzień dobry! i forma bez nagłówka. Zob. dwa ostatnie akapity artykułu
            czytelnia.pwn.pl/grzecznosc_w_komunikacji/
            Co wybierasz?
            • stefan4 Re: Witam! 22.07.13, 09:29
              arana:
              >Zob. dwa ostatnie akapity artykułu
              > czytelnia.pwn.pl/grzecznosc_w_komunikacji/

              Dziwny tekst...
              Cytat
              Przede wszystkim nie do wszystkich, których adresy e-mailowe są nam znane, e-maila wysyłać wypada. Wchodząc na stronę internetową jakiejś firmy, często możemy poznać adresy osób wymienionych z imienia i nazwiska (oraz funkcji). Nie oznacza to jednak, że dostajemy tym sposobem przyzwolenie na korespondowanie z nimi. Sama nie mogę wyjść ze zdumienia, kiedy przed egzaminem dostaję liczne e-maile od studentów z takimi na przykład pytaniami, jak: w którym pokoju egzaminuję, albo gdzie można dostać moją książkę, bo nie ma jej w księgarni, a w bibliotece wydziałowej wszystkie egzemplarze są wypożyczone...

              Jeśli ktoś chce otrzymywać imejle tylko od znajomych, to przecież może nie zamieszczać swojego adresu w miejscach publicznych. Ja też przed sesją dostaję różne pytania od studentów, ale nie widzę w tym niczego niegrzecznego ani niestosownego. Tak, niektóre z tych imejli zaczynają się od ,,Witam''
              • arana Re: Witam! 22.07.13, 17:34
                stefan4 napisał:


                > Dziwny tekst.


                Faktycznie, dziwny. Ale gwoli sprawiedliwości należy dodać, że w innym miejscu znalazłam całkiem dorzeczną opinię tej samej autorki.

                Cytuję:

                Jak może wyglądać przyszłość językowych zachowań grzecznościowych?
                Może to dyskusyjne obecnie „Witam” stanie się obowiązujące? To w istocie wygodna forma pośrednia między „Cześć” a „Dzień dobry”. Jeśli większość z nas będzie jej używać, w końcu zostanie zaakceptowana. Do lamusa przejdą też pewnie „Szanowna Pani” i „Szanowny Panie”. Tak jak wyszło z użycia pisanie na kopertach listów „WP”, czyli skrótu od „Wielmożny Pan”, „Wielmożna Pani”, „Wielmożni Państwo”. Będziemy też skracać formy – już teraz zamiast „panie profesorze” często słyszymy „profesorze”. Być może do języka wejdą więc te formy, przeciwko którym teraz protestuję, ale myślę też, że grzeczność będzie coraz bardziej ceniona jako forma skutecznego mówienia i skutecznej współpracy.

                www.wspolnymianownik.pl/czytaj.php?s=wywiady&a=malgorzata-marcjanik

                > Cytat
                > Wydawać by się mogło, że nagłówek w formie Witam z teoretycznego punktu widzeni
                > a ma mniejszą szansę na upowszechnienie, ponieważ (była już o tym mowa) sygnali
                > zuje relację nierównorzędną między partnerami. Jednak jego duża frekwencja wska
                > zuje na to, że Polakom potrzebna jest – i w piśmie, i w mowie – kró
                > tsza (o jedną sylabę w porównaniu z Dzień dobry)
                >

                > To dziwny pomysł, żeby w napisie liczyć sylaby zamiast liter. To tak, j
                > akby zużycie prądu liczyć w kilowatach, a odległość w kilometrach na godzinę.
                > ,,Witam'' ma o sześć liter (wliczając odstęp) mniej niż ,,dzień dobry''; inacz
                > ej: ,,dzień dobry'' jest o 120% dłuższe niż ,,witam''.


                Też mnie to zastanowiło i zaczęłam szukać informacji, bo może może istnieje jakieś racjonalne uzasadnienie, którego nie znam. Ale nic nie znalazłam. Może ktoś z Was wie?

        • arana Re: Witam! 22.07.13, 08:13
          bunkum napisała:


          > P.S. Czemu tego Kowalskiego jakos nie da sie jakos schludnie odmienic zgodnie z niby regula?


          Hm, może dlatego, że Jan Kowalski nie był tak schludny jak niejaka Wiśniewska?
          piosenki.biesiadne.com/ballada-o-jednej-wisniewskiej/
    • chief-denunciator Hey everyone, 22.07.13, 10:58
      Biały Dom pisze różnie... Dzisiaj napisali tak:

      Hey everyone,

      I don't usually write emails like this, and we don't usually send messages like this to this list. But I just finished reading the draft of a speech the President plans to deliver on Wednesday, and I want to explain why it's one worth checking out. (...)

      Postscriptum

      Z Białego Domu otrzymuję kilkanaście E-maili tygodniowo...

      Ot, co...
      • robak.rawback Re: Hey everyone, 22.07.13, 12:28
        no tak masz racje arana - ostatnio tez napisalam dzien dobry.
        po zastanowienu - nie stosuje 'witam' w emailach, tylko dzien dobry - al tez mi sie to jakies wydaje troche dziwne.
        witam uzylam raz czy dwa razy na jakims forum bo dziendobry bylo zbyt dretewe. ale ogolnie unikam

        rzucilam pobierznie okiem na tekst tej pani malgorzaty marcjanik - jak rozumiem to pani wykladowca - www.google.co.uk/?gws_rd=cr#sclient=psy-ab&q=malgorzata+marcjanik&oq=malgorzata+marcjanik&gs_l=hp.3..0i22i30l4.13648.16434.1.16696.11.8.3.0.0.0.67.478.8.8.0....0.0..1c.1.20.psy-ab.aMgwE_ZNYjE&pbx=1&bav=on.2,or.r_qf.&bvm=bv.49478099%2Cd.d2k%2Cpv.xjs.s.en_US.c75bKy5EQ0A.O&fp=f193b17f13198816&biw=1600&bih=775

        - 'Sama nie mogę wyjść ze zdumienia, kiedy przed egzaminem dostaję liczne e-maile od studentów z takimi na przykład pytaniami, jak: w którym pokoju egzaminuję, albo gdzie można dostać moją książkę, bo nie ma jej w księgarni, a w bibliotece wydziałowej wszystkie egzemplarze są wypożyczone...'

        pani z ery przedlodowcowej - nie utrzymuje kontaktu ze studentami - nie daj boze mejlowego - wyglada na niereformowalnego dinozaura, ktory sie ciezko osmieszyl - nie miesci mi sie w glowie ze wykladowca glownego uniwerku w polsce cos podobnego napisal - ciekawi mnie czy mlodsze pokolenie wykladowcow na uw tez ma takie podejscie do swojej roli i czy tez nie wie po co zostalo wykladowca. kondolencje dla studentow.
        ale UW to nie jest jednak pionier w obsludze klienta ani na poziomie dziekanatu i adminu ani akademickiego
        • reptar Re: Hey everyone, 22.07.13, 12:53
          robak.rawback napisała:

          > pani z ery przedlodowcowej

          Era przedlodowcowa wciąż ma swoje zalety. W polodowcowej, jak się domyślam (i jak trochę czytałem), profesor jest pracownikiem, student klientem, i obowiązuje zasada "klient nasz pan".

          Młode pokolenie ma wyraźny problem z okazaniem komukolwiek szacunku w jakiejkolwiek formie. To szacunek jest przedlodowcowy. Ustąpienie miejsca w tramwaju też jest przedlodowcowe, bo jeszcze ktoś, patrząc z boku, skojarzyłby to z niedoszanownością ustępującego. A kariera "witam" jest tylko potwierdzeniem takich postaw. Za każdym razem, kiedy czytam "witaj", nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to nie wybór, a strach.
          • robak.rawback Re: Hey everyone, 22.07.13, 13:20
            zgadzam sie ze ludzie boja sie okazywac szacunek, ze latwiej jest przeklac, pokazac ze wszystko mam gdzies, niz pokazac grzecznosc - nie tylko mlodzi ale i starsi.
            ale to idzie w obie strony - starsza pani wykladowca powinna tez pokazac szacunek osobie ktora uczy i oswieca i jezeli student ma pytanie to nalezy na nie odpowiedziec albo nakierowac i nauczyc samodzielnosci i samodzielnego myslenia - od tego jest wykladowca, oduczyc prowadzenia za raczke - ale to tez wymaga nauki - malo osob sie takich rodzi naturalnie juz uformowanych na samodzielnosc.

            tu nie chodzi nawet o klienta/studenta - mnie szokuje postawa wykladowcy - ktory czuje ze musi sie najwyrazniej 'znizyc' do bezposredniej komunikacji ze studentem ktorego UCZY. czyli potencjalnie dajac ten wyklad tez sie poniza? bo tam nie jeden student ale kilkudziesieciu na raz?

            szokujace - bo pokazuje od razu jaki ma ten wykladowca stosunek do tych studentow (i do ludzi? przerosniete ego?)
            wykladowca/nauczyciel nie jest od tego zeby przyjsc na zajecia popisac sie troche rzucajac pare niezrozumialych slow, pokazac ze taki wazny ze nie daj boze go o cos zapytac - to jest pomylka zyciowa co do zawodu i powolania. nie ma na to zadnego usprawiedliwienia w swiecie edukacji bo edukacja z zalozenia komunikuje. a tu nie widze checi komunikacji u wykladowcy.

            jesli chodzi o slowa - nie wiem co inni ludzie mysla na ten temat- ja slowa typu dzien dobry, szanowny panie witam odbieram z pozycji tego co mi bardziej albo mniej archaicznie brzmi, szanowna pani w emailu jak dla mnie brzmi lekko przesadnie unizenie.. witam jest moze z tego samego pokolenia co siemka (ktorego ja osobiscie nie trawie) i tak zgadzam sie ze jest bezposrednie i tez wlasciwie nie uzywam. wiec jak juz mialabym cos napisac to wybralabym zwykle dzien dobry - jakkolwiek mnie kojarzy sie bardziej z mowiona forma niz pisana. i tez jakos do konca mi 'nie lezy' w emailu.


            reptar napisał:

            > robak.rawback napisała:
            >
            > > pani z ery przedlodowcowej
            >
            > Era przedlodowcowa wciąż ma swoje zalety. W polodowcowej, jak się domyślam (i j
            > ak trochę czytałem), profesor jest pracownikiem, student klientem, i obowiązuje
            > zasada "klient nasz pan".
            >
            > Młode pokolenie ma wyraźny problem z okazaniem komukolwiek szacunku w jakiejkol
            > wiek formie. To szacunek jest przedlodowcowy. Ustąpienie miejsca w tramwaju też
            > jest przedlodowcowe, bo jeszcze ktoś, patrząc z boku, skojarzyłby to z niedosz
            > anownością ustępującego. A kariera "witam" jest tylko potwierdzeniem takich pos
            > taw. Za każdym razem, kiedy czytam "witaj", nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to
            > nie wybór, a strach.
        • robak.rawback panie mecenasie, pani magister 22.07.13, 13:03
          jeszcze doczytalam troche dalej co pisze pani o wyraznie 'wyższej randze pragmatycznej'.

          osobiscie jak slysze jak ktos mowi 'panie mecenasie' - to tak jakos mi sie kojarzy z alternatywy 4

          aha jeszcze jest apteczne - pani magister - nie lubie jak tak ludzie mowia (takie lekko plaszczace w ustach mowiacego, a wydzwiek tego jak w komedii z lat 80)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka