Dodaj do ulubionych

Parowóz i kolejki

20.02.16, 20:03
Mówicie na kolejki "ogonki"?

Hanna Banaszak śpiewa: "kością w gardle ci stałam, a w ogonkach nie chciałam"

www.youtube.com/watch?v=0BMW-onJSqQ
Ja używam tylko słowa "kolejka".

Po czesku "kolej" znaczy "tor"; podobnie jak w polskim słowie "koleina" chodzi tu o rów, rowek a dokładnie o prowadnicę dla kół ("kolej" jest od "koła").

Polskie Koleje Państwowe - przypuszczam, że gdy powstawały, to w ich nazwie również chodziło o tory, ciekawa jest więc zmiana znaczenia słowa "kolej" - tak szybka i tak daleko posunięta.

Z perspektywy początków PKP faktycznie najważniejsza wydaje się organizacja torów (kolei żelaznych), ale już z perspektywy użytkowników ważniejszy wydaje się sam pociąg, on pobudza wyobraźnię, niesie skojarzenia; może dlatego słowo "kolej" z pojęcia "tory" przeszło w rozumienie składu złożonego z lokomotywy i wagonów ustawionych jeden za drugim - w kolejce właśnie.

Zastanawia jednak ta gwałtowna i głęboka zmiana. Może pojęcie "kolej" w rozumieniu toru było zapożyczone z języka czeskiego i dlatego się nie ugruntowało?

-----------
Słownik języka polskiego PWN powszechny zwrot "z kolei" tłumaczy:

1. «następnie»
2. «następując z rzędu»

---------------------

Podobnie było z kołem (rowerem) i pozostałością tego słowa "kolarz".

--------------------------------------------------------------

Słowiański przedrostek "pa-" znaczył "mały" "niby", "para-"

Parowóz to więc wóz jeżdżący po parowie, czyli rowku, czyli torze, czyli kolei.
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Parowóz i kolejki 20.02.16, 20:33
      kotulina:
      > Polskie Koleje Państwowe - przypuszczam, że gdy powstawały,
      > to w ich nazwie również chodziło o tory

      O tory to chodziło w Rosji, gdzie koleje nazywają się żielieznyje dorogi. U nas chodziło o to, że wagony jadą po kolei, a nie w bezładnej kupie, jak jakieś wojsko czy inni rabusie. Również w kolejce do kasy chodzi o to, że ludzie stoją jeden za drugim, po kolei.

      kotulina:
      > Podobnie było z kołem (rowerem) i pozostałością tego słowa "kolarz".

      Oraz z kolanem
      • kotulina Re: Parowóz i kolejki 20.02.16, 21:59
        Niezależnie, że/czy masz rację, to:

        stefan4 napisał:

        > kotulina:
        > > Polskie Koleje Państwowe - przypuszczam, że gdy powstawały,
        > > to w ich nazwie również chodziło o tory
        >
        > O tory to chodziło w Rosji, gdzie koleje nazywają się żielieznyje dorogi
        > . U nas chodziło o to, że wagony jadą po kolei, a nie w bezładnej kupie, jak j
        > akieś wojsko czy inni rabusie. Również w kolejce do kasy chodzi o to, że ludzi
        > e stoją jeden za drugim, po kolei.

        Tory... lepiej mi było napisać szyny. Trudno, nie zredaguję już wcześniejszego wpisu.

        Po angielsku jest railroads - roads jednak
        Po niemiecku Eisenbahnen, gdzie bahn znaczyć może ścieżkę.
        Po francusku les chemins de fer - czyli droga.

        Czeskie PKP nazywają się "C'eske Drahy, gdzie draha nie znaczy całkiem naszą drogę, tylko bardziej tor. Na zwykłą drogę mówią Czesi "cesta".

        W innych językach, jak widać, są drogi, czemu więc u nas miałoby chodzić o porządek ustawienia?

        >
        > kotulina:
        > > Podobnie było z kołem (rowerem) i pozostałością tego słowa "kolarz".
        >
        > Oraz z kolanem
        • arana Porządek ustawienia 21.02.16, 07:29
          kotulina napisała:
          >
          > W innych językach, jak widać, są drogi, czemu więc u nas miałoby chodzić o porządek ustawienia?


          Może dlatego, że taka kolej była pod ręką. Wszak jest zaświadczona w języku od początków XVII wieku:
          kolej
          kolejno
          kolejna

          No i chyba w tym wypadku lepszym od porządku ustawienia będzie wyrażenie tryb postępowania.


          • kotulina Re: Porządek ustawienia 21.02.16, 10:02
            arana napisała:

            >
            > No i chyba w tym wypadku lepszym od porządku ustawienia będzie wyrażenie tryb p
            > ostępowania.
            >
            >

            A może jednak kolejka pochodzi od koła? Twoja kolej znaczy your turn, czyli twój obrót, co z kołem się kojarzy. Kolejka ligi sportowej to turniej; po czesku kolo znaczy turę.
        • stefan4 Re: Parowóz i kolejki 21.02.16, 10:44
          kotulina:
          > Zastawiałeś się kiedyś, czemu koło - skoro jest takim świetnym
          > przemieszczaczem - nie wyewoluowało w przyrodzie jako przemieszczacz?
          > Czemu nie ma zwierząt na kołach, tylko jednak nogi niosą robaka i ptaka?

          Lem się zastanawiał. Doszedł do wniosku, że to dlatego, że ewolucja działa w malutkich kroczkach i każdy kroczek musi dawać przewagę, inaczej się nie utrwali. A przejścia do koła po samych przewagach nie ma. Sama oś nic nie daje, sama obręcz bez osi również nic.

          Kiedyś wierzyłem Lemowi. Ale potem natknąłem się na jakieś pierwotniaki zaopatrzone w wić, która nie jest przyrośnięta do ciała, tylko osadzona tak jakby w łożysku. Odtąd mówię głośno, że nie wiem, dlaczego koła nie wyewulowały.

          - Stefan
          • arana Ewolucja koła 21.02.16, 12:37
            stefan4 napisał:

            Odtąd mówię głośno, że nie wiem, dlaczego koła nie wyewulowały.

            A co sądzisz o pomyśle, że to przez energożerność?
            • stefan4 Re: Ewolucja koła 21.02.16, 13:31
              arana:
              > A co sądzisz o pomyśle, że to przez energożerność?

              A dlaczego myślisz, że koła zwiększają energożerność? Jak pieszy przesiądzie się na rower, to z tym samym wysiłkiem co dotąd porusza się jakieś 4 razy prędzej. To by raczej świadczyło o tym, że ruch kołowy wymaga mniejszego wkładu energii. Przynajmniej po równym poziomym podłożu.

              Może to jest wyjaśnienie? W naturze jest mało równych poziomych podłoży. Zwierzak, który nie może przeskoczyć przez obalone drzewo, albo użyć dolnej kończyny do kopnięcia napastnika, może mieć przerypane ewolucyjnie...

              Cytat o ,,żywych kołach'' Hoene-Wrońskiego jest ciekawy, ale na razie nie potrafię wykapować, o co w tej konstrukcji chodzi. I (jak wielu innym) pachnie mi to projektem perpetuo mobili.

              - Stefan
              • arana Re: Ewolucja koła 21.02.16, 15:14
                stefan4 napisał:

                > A dlaczego myślisz, że koła zwiększają energożerność?

                To nie ja, to autor artykułu. Sama nie odważyłabym się wyciągać wniosków w dziedzinie, którą znam po łebkach.


                > I (jak wielu innym) pachnie mi to projektem perpetuo mobili.

                A tu Ci mogę przyklasnąć, bo przecież nie na darmo Hoehne Wroński przysłużył się postaci Baltazara - jak byśmy dziś powiedzieli - oszołoma nauki - z "Poszukiwania absolutu" Balzaka.
                • stefan4 Re: Ewolucja koła 21.02.16, 15:43
                  arana:
                  > Sama nie odważyłabym się wyciągać wniosków w dziedzinie, którą znam
                  > po łebkach.

                  Niektóre zewnętrzne objawy skłaniające do podejrzliwości względem wynalazku:
                    * łatwiej o peany na jego cześć niż o schemat techniczny; albo też
                      rozważania techniczne są wyłącznie bardzo szczegółowe
                      (rodzaj blachy, cena łożysk) ciągle bez zasady działania;
                    * zapewnienia, że coś zdarzy się na pewno, bez podania źródeł tej
                      pewności;
                    * lekceważenie praw natury (wszyscy wiedzieli, że się nie da, ale
                      przyszedł taki, co nie wiedział i zrobił)
                  • arana Re: Ewolucja koła 21.02.16, 16:12
                    stefan4 napisał:

                    >   * lekceważenie krytyki (niczego nie zamierzam udowadniać, jak nie
                    >     chcesz, to nie wierz, twoja sprawa).

                    Dzięki, Stefanie. A pytanie było stąd, że jestem z tych, którzy - jak Molierowski Harpagon - gotowi są zaaresztować samych siebie, byleby zdobyć dowód. W którym to powiedzeniu jest trochę licencji poetyckiej, ale jednak...
                  • bimota Re: Ewolucja koła 23.02.16, 16:42
                    PROTOTYP PODOBNO JEST. DAL GO DO OBJECHANIA JAKIMS STUDENCIAKOM I CI STWEIRDZILI, ZE "LEKKO SIE JEDZIE"... HA HA.. smile

                    FACET JEST NAWIEDZONY I KLEPIE BZDURY...
              • kotulina Re: Ewolucja koła 24.02.16, 19:21
                stefan4 napisał:

                > arana:
                > > A co sądzisz o pomyśle, że to przez energożerność?
                >
                > A dlaczego myślisz, że koła zwiększają energożerność? Jak pieszy przesiądzie s
                > ię na rower, to z tym samym wysiłkiem co dotąd porusza się jakieś 4 razy prędze
                > j. To by raczej świadczyło o tym, że ruch kołowy wymaga mniejszego wkładu ener
                > gii. Przynajmniej po równym poziomym podłożu.
                >
                > Może to jest wyjaśnienie? W naturze jest mało równych poziomych podłoży. (1) Zwie
                > rzak, który nie może przeskoczyć przez obalone drzewo, (2)albo użyć dolnej kończyn
                > y do kopnięcia napastnika, może mieć przerypane ewolucyjnie...

                1. No właśnie. Ludzie na dziewiczy księżyc wysłali nie "wynóżony" a "podkulony" łunochód. smile
                Z uwagi na brak roślinności powierzchnia Księżyca jest chyba jednak równiejsza od ziemskiej.

                2. No właśnie. Ludzie mawiają, że samochód jest lepszy od konia - to takie wrażenie ze świata specjalizacji, ale koń przecież nie urodził się po to, żeby człowieka wozić. Kończyny też mogą pełnić różne funkcje a koła... no fakt, koła rowerowe mogą robić za młocarnię.


                • stefan4 kostropaty Księżyc 25.02.16, 09:40
                  kotulina:
                  > Z uwagi na brak roślinności powierzchnia Księżyca jest chyba jednak równiejsza
                  > od ziemskiej.

                  Nie byłem tam, nie widziałem, ale polimeryzowałbym zaciekle z tym przedglądem (bo pogląd to można mieć dopiero po sprawdzeniu).

                  Na Księżycu nie ma atmosfery i wilgoci, nie ma więc erozji. Jak meteor przydzwoni i połamie skały, to ostre ich krawędzie pozostają ostre po wsze czasy. Na Ziemi albo by je morze wygładziło, albo zamarzająca woda rozsadziła, albo by zwietrzały. Erozja działa krusząco, ale też wygładzająco. Na Księżycu nic takiego nigdy się nie dzieje
                  • the-great-inuk Re: kostropaty Księżyc 25.02.16, 11:30
                    stefan4 poucza: Na Księżycu nie ma atmosfery i wilgoci
                    ========================

                    Kotulina jest językoznawczynią a nie Lunoznawczynią/Lunatyczką!

                    Nie można być specem we wszystkich dziedzinach...

                    Albo, albo...
                    • kotulina Re: kostropaty Księżyc 25.02.16, 11:51
                      the-great-inuk napisała:

                      > stefan4 poucza: Na Księżycu nie ma atmosfery i wilgoci
                      > ========================
                      >
                      > Kotulina jest językoznawczynią a nie Lunoznawczynią/Lunatyczką!
                      >
                      > Nie można być specem we wszystkich dziedzinach...
                      >
                      > Albo, albo...

                      Takie moje przypuszczenie; na Księżycu brakuje atmosfery, która wyrównuje powierzchnię Ziemi, ale brakuje również roślinności, która powierzchnię Ziemi czyni pełną przeszkód, więc może jednak powierzchnia Księżyca jest łatwiejsza do przejazdu na kołach niż duża część naturalnej powierzchni Ziemi. Ale pewnie sama powierzchnia Księżyca też nie jest jednolita.
                      • the-great-inuk Re: kostropaty Księżyc 25.02.16, 13:37
                        kotulina napisała:

                        > Takie moje przypuszczenie;
                        ==================================

                        https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRFzxOyYZVYPe21DjehZfUVR57KK1WRnwAfrwvi6Abxf0CFJcHFJA

                        Nu, słusznie.
                        Tu nawet żaden napęd na 4 kółka nie pomoże!

                        Ot, co...

                        Postscriptum

                        Ale wolność Tomku w swoim domku!
                        Brazylijczycy uważają, że to ich las i kawałek dalej budują wspaniałą Autostradę de la sol!

                        O! K! M! Znowu polityka!
                • kotulina Re: Ewolucja koła 25.02.16, 11:34
                  1. No właśnie. Ludzie na dziewiczy księżyc wysłali nie "wynóżony" a "podkulony" łunochód.

                  Podkólony miało być a nie podkulony. uncertain Na forum działa autokorekta?
          • bimota Re: Parowóz i kolejki 23.02.16, 16:28
            ale, ze nogi wyewoluowaly, to "wiesz"...
          • kotulina Re: Parowóz i kolejki 24.02.16, 19:12
            stefan4 napisał:

            > kotulina:
            > > Zastawiałeś się kiedyś, czemu koło - skoro jest takim świetnym
            > > przemieszczaczem - nie wyewoluowało w przyrodzie jako przemieszczacz?
            > > Czemu nie ma zwierząt na kołach, tylko jednak nogi niosą robaka i ptaka?
            >
            > Lem się zastanawiał. Doszedł do wniosku, że to dlatego, że ewolucja działa w m
            > alutkich kroczkach i każdy kroczek musi dawać przewagę, inaczej się nie utrwali
            > . A przejścia do koła po samych przewagach nie ma. Sama oś nic nie daje, sama
            > obręcz bez osi również nic.
            >
            > Kiedyś wierzyłem Lemowi. Ale potem natknąłem się na jakieś pierwotniaki zaopat
            > rzone w wić, która nie jest przyrośnięta do ciała, tylko osadzona tak jakby w ł
            > ożysku. Odtąd mówię głośno, że nie wiem, dlaczego koła nie wyewulowały.
            >
            > - Stefan
            >

            Mnie kiedyś przyszło na myśl (to chyba to, o czym pisał Lem), że mimo różnorodności życie na Ziemi jest też schematyczne i jeden z takich schematów przybiera wygląd drzewa liściastego z jego pniem, konarami, gałęziami, gałązkami - tak jak korpus(?), kończyny, palce u człowieka i u żaby; tak jak układ nerwowy, układ krwionośny. Istnienie kół wymagałoby innego schematu. Z drugiej strony te pierwotniaki może temu przeczą.
            • bimota Re: Parowóz i kolejki 24.02.16, 19:46
              ALE "PIERWOTNIAKI" NIE MAJA KOL, TYLKO SILNIK smile
      • efedra Re: Parowóz i kolejki 20.02.16, 22:20
        "A lokomotywa to potwór z szalonymi motywami, bo hiszp. loco oznacza wariata. Lokator to szalony mieszkaniec torów kolejowych.
        - Stefan"

        A może lokomotywa to ktoś kierujący się szalonymi motywami?
    • efedra Re: Parowóz i kolejki 20.02.16, 22:15
      Ciekawa jestem, czy prowokujesz wypowiedzi, czy naprawdę myślisz, że "Parowóz to więc wóz jeżdżący po parowie".
      Dla mnie, jak chyba dla wszystkich mówiących po polsku, parowóz to wóz jeżdżący z pomocą pary, której kłęby są - czy też były kiedyś - tak charakterystyczną jego cechą.
      "Para buch, koła w ruch" - któż tego nie zna?
      • kotulina Re: Parowóz i kolejki 20.02.16, 22:26
        efedra napisała:

        > Ciekawa jestem, czy prowokujesz wypowiedzi, czy naprawdę myślisz, że "Parowóz t
        > o więc wóz jeżdżący po parowie".
        > Dla mnie, jak chyba dla wszystkich mówiących po polsku, parowóz to wóz jeżdżący
        > z pomocą pary, której kłęby są - czy też były kiedyś - tak charakterystyczną j
        > ego cechą.
        > "Para buch, koła w ruch" - któż tego nie zna?

        Na prawdę tak nie myślę. Wóz jeżdżący po parowie byłby parowowozem a może parówwozem. smile
        • stefan4 Re: Parowóz i kolejki 21.02.16, 10:36
          kotulina:
          > Wóz jeżdżący po parowie byłby parowowozem a może parówwozem. smile

          Anienie, parówwóz to wóz jeżdżący po parówkach.

          - Stefan
        • bimota Re: Parowóz i kolejki 23.02.16, 16:44
          a może parówwozem

          Z CZASEM BY SIE TO UPROSCILO I ZOSTAL BY PAROWOZ.
      • the-great-inuk Re: Parowóz i kolejki 21.02.16, 11:11
        efedra napisała:

        >>Para buch, koła w ruch<< - któż tego nie zna?
    • acztop Kolejność tez jest od koła?... 21.02.16, 16:34
      kotulina napisała:

      > Po czesku "kolej" znaczy "tor"; podobnie jak w polskim słowie "koleina" chodzi
      > tu o rów, rowek a dokładnie o prowadnicę dla kół ("kolej" jest od "koła").

      Kolej to raczej od kolejności. Kolejność tez jest od koła?...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka