Dodaj do ulubionych

polskie eufemizmy

11.10.04, 17:57
Glosno jest na Wyspach o ksiazecym sciaganiu podczas matury (A grade). Jednak
nie mowi sie o "sciaganiu" tylko po prostu o oszustwie. Podobnie Francuzi -
sciagac na klasowce to po prostu tricher - oszukiwac.
Jakis czas temu chcialem wiedziwec, jak bedzie po finsku "uswiadamiac" - w
sprawie seksu oczywiscie. Dowiedzialem sie ze tych rzeczy sie po prostu
naucza... Znacie jeszcze jakies inne typowo polskie eufemizmy?
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: polskie eufemizmy 11.10.04, 20:56
      kicior99:
      > Jednak nie mowi sie o "sciaganiu" tylko po prostu o oszustwie.

      Nie znam angielskiej terminologii fachowej w tej sprawie, ale po amerykańsku
      ,,cheating'' jest pojęciem szerszym niż ściąganie. Na przykład jeśli student
      rozwiąże zadanie domowe swojej dziewczynie, to też jest ,,cheating'', chociaż my
      byśmy nie powiedzieli, że ona ściągnęła. Ani nie zapuszczała żurawia, ani nie
      zaglądała do karteczki ukrytej na udzie pod rajstopami. Po prostu siedli sobie
      w domu przy muzyczce, dziewczyna napisała pod dyktando a potem wyraziła koledze
      wdzięczność w najpiękniejszy sposób, jaki miała do dyspozycji. I to już jest
      ,,cheating''.

      Również .,,plagiarism'' wlicza się w ,,cheating''.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • h_hornblower Re: polskie eufemizmy 11.10.04, 21:40
        stefan4 napisał:

        > kicior99:
        > > Jednak nie mowi sie o "sciaganiu" tylko po prostu o oszustwie.
        >
        > Nie znam angielskiej terminologii fachowej w tej sprawie, ale po amerykańsku
        > ,,cheating'' jest pojęciem szerszym niż ściąganie.


        Podobnie jest z francuskim TRICHER. A na ściagać uzywają też (z tego co pamietam
        z liceum smile ) COPIER.

        pzdr
        horny
      • ala_sto Re: polskie eufemizmy 11.10.04, 23:55
        stefan4 napisał:

        > w domu przy muzyczce, dziewczyna napisała pod dyktando a potem wyraziła
        koledze
        > wdzięczność w najpiękniejszy sposób, jaki miała do dyspozycji. I to już jest
        > ,,cheating''.
        >

        Eufemizmem byłoby stwierdzenie, że to nie jest seksizm. Tak się zastanawiam,
        czy to sytacja bardzo polska, czy to bardzo polski dobór przykładu smile
        A
        • stefan4 Re: polskie eufemizmy 12.10.04, 09:11
          stefan4:
          > a potem wyraziła koledze wdzięczność w najpiękniejszy sposób, jaki miała do
          > dyspozycji
          ala_sto:
          > Eufemizmem byłoby stwierdzenie, że to nie jest seksizm.

          Czy słowo ,,nie'' należy do powyższego zdania, czy może przyplątało się z
          jakiegoś innego? W takim razie sprawdź zdania wypowiedziane w tym samym czasie,
          bo któreś z nich może tęsknić za utraconym przeczeniem.

          Ja nie widzę nic seksistowskiego w tym, że po wspólnej nauce studentka
          poczęstuje kolegę osobiście zaparzoną kawą albo nawet kanapką z serem i
          pomidorem. Czyż może być coś piękniejszego?

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • h_hornblower Re: polskie eufemizmy 12.10.04, 09:50
            stefan4 napisał:

            > stefan4:

            > Ja nie widzę nic seksistowskiego w tym, że po wspólnej nauce studentka
            > poczęstuje kolegę osobiście zaparzoną kawą albo nawet kanapką z serem iz wy
            > pomidorem. Czyż może być coś piękniejszego?

            Zwłaszcza, jeśli ten pomoże jej jeszcze ściągnąć... hm... z górnej półki ekspres
            do kawy! Bo przecież miało byc o ściąganiu...

            pzdr
            horatio
          • ala_sto Abo widzisz 12.10.04, 10:04
            stefan4 napisał:

            > Czy słowo ,,nie'' należy do powyższego zdania, czy może przyplątało się z
            > ja1kiegoś innego?

            punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeśli sie uważa sytuacje opisane
            przez słowo seksizm za drastyczne i nieprzyzwoite, to seksizm nie może być
            eufemizmem, bo jest na to zbyt dosadny. No chyba żeby uważać seksizm za
            blablanie głupich feministek, wtedy może tak.

            > Ja nie widzę nic seksistowskiego w tym, że po wspólnej nauce studentka
            > poczęstuje kolegę osobiście zaparzoną kawą albo nawet kanapką z serem i
            > pomidorem. Czyż może być coś piękniejszego?

            Wykręt niegodny Stefana4. Z całym szacunkiem, ale nawet nie zauważacie, jak
            obrażacie kobiety. A

            • stefan4 Re: Abo widzisz 12.10.04, 10:37
              ala_sto:
              > Wykręt niegodny Stefana4. Z całym szacunkiem, ale nawet nie zauważacie, jak
              > obrażacie kobiety.

              W takim razie przepraszam.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • ala_sto Re: Abo widzisz 12.10.04, 15:15
                Nie czuję się dotknięta osobiście. Chciałam ci pokazać inny punkt widzenia. A
      • taki.litwa Re: polskie eufemizmy 03.02.05, 19:52
        W szkole mozna sie spotkac z jeszcze innego rodzaju eufemizmem. Jesli jakis
        uczen zapomnial zeszytu to odwraca sie do kolegi i prosi o... POZYCZENIE kartki
        w kratke...
      • yanga Re: polskie eufemizmy 08.02.05, 13:37
        No zaraz. Cheating to by był, jakby nie wyraziła owej wdzięczności wink. Jak nie
        przymierzając, Portugalczyk Osculati.
    • kicior99 Re: polskie eufemizmy 12.10.04, 18:03
      Oczywiscie slynne polskie "zalatwianie" czy "wykombinowanie" ktore jest
      najczesciej kradzieza lub pomniejszym oszustwem. Jest taki watek na
      Dilbertozie "Co wynosimy z pracy" tymczasem tak naprawde chodzi o okradanie
      pracodawcy.
    • emka_1 i co 13.10.04, 19:18
      nikt nie pamięta o 'chciałem się przejechać' albo 'ja tylko pozyczyłem' jak
      mawiają złodzieje samochodów złapani na 'czasowym zawłaszczeniu mienia ruchomego'?

      a swoją drogą skoro chciał się tylko przejechać, czemu nie wrzucił luzu i nie
      rzucił sie przed maskę? może samochód by po nim przejechał zgodnie z życzeniem.
      • kicior99 Re: i co 13.10.04, 19:19
        emka =) Sadzisz ze policja (lub sad) powinni dokonczyc dziela zgodnie z jego
        zyczeniem?
        • emka_1 Re: i co 13.10.04, 22:14
          tak jestsmile
          • rhynox o wynoszeniu raz jeszcze... 29.10.04, 16:31
            sasiadka dobrych 10 lat temu chciała sprzedać mamie konserwy rybne które mąż
            regularnie kradnie ze stoczni. i tu cytuję; 'wie pani, on to w ramach
            wynoszenia'. naturalne jak to, że słońce śwqieci w dzień a księżyc nocą.
            to jest hit textowy żywo do dziś funkcjonujący w mojej rodzinie.
            • brezly Re: o wynoszeniu raz jeszcze... 04.02.05, 10:55
              rhynox napisała:

              > sasiadka dobrych 10 lat temu chciała sprzedać mamie konserwy rybne które mąż
              > regularnie kradnie ze stoczni. i tu cytuję; 'wie pani, on to w ramach
              > wynoszenia'.

              smile)) Sliczne wprost.

              Nawiasem, to czemu stocznia taka bogata w te konserwy?
              • kicior99 Re: o wynoszeniu raz jeszcze... 04.02.05, 12:56
                rewelacja. Poprawiliscie mi humor=)))
    • mija10 Re: polskie eufemizmy 02.02.05, 21:51
      A co sądzisz o dość często spotykanych sformułowaniach w tzw. artykułach
      naukowych, gdzie autorzy, zamiast jasno powiedzieć "sądzę", "myślę", "twierdzę",
      "stawiam tezę" używają sformułowań typu "postawmy bardzo wstępną i póki co,
      hipotetyczną tezę ble, ble, ble". Boją się tego, że głupoty napisali, czy o co
      chodzi? Powiedziałabym, że to taki "środowiskowy eufemizm" użyty zamiast
      "niewiele mogę na ten temat powiedzieć".
      • dziunia11 Re: polskie eufemizmy 03.02.05, 17:14
        Kiedys pracowalam w biurze podrozy we Francji i mialam wsrod klientow wielu
        Polakow. Bardzo czesto spotykalam sie ze sformulowaniem "Prosze mi zalatwic
        bilet lotniczy czy hotel". Oczywiscie nie bylo zadnych wiekszych trudnosci,
        chodzilo tylko i wylacznie o wystawienie biletu albo rezerwacje hotelu.
        Ale to raczej nie eufemizm ale jakies peerlowskie nawyki w mowieniu smile)
        No i oczywiscie za pozytywne zalatwienie sprawy niektorzy czuli sie zobowiazani
        przyniesc czekoladki smile
        • h_hornblower Re: polskie eufemizmy 03.02.05, 21:58
          dziunia11 napisała:
          > No i oczywiscie za pozytywne zalatwienie sprawy niektorzy czuli sie zobowiazani
          > przyniesc czekoladki smile

          A to bydlaki! smile
          • dziunia11 Re: polskie eufemizmy 03.02.05, 22:13
            h_hornblower napisał:
            > A to bydlaki! smile

            ??????????? O co chodzi ?
            • h_hornblower Re: polskie eufemizmy 03.02.05, 23:27
              dziunia11 napisała:

              > h_hornblower napisał:
              > > A to bydlaki! smile
              >
              > ??????????? O co chodzi ?

              No oburzam sie na to polskie piekiełko... smile))

              I od razu z góry przepraszam - to moje nieco dziwne poczucie humoru...

              pzdr
              horny
              • dziunia11 Re: polskie eufemizmy 04.02.05, 10:43
                Nikt tu nie pisal o zadnym polskim piekielku. Cos ci sie ubzduralo kolego.

                • jacklosi Re: polskie eufemizmy 04.02.05, 12:39
                  Nie sądziłem, że kiedykolwiek stanę w obronie Hornblowera. Do mnie jego nieco
                  dziwne poczucie humoru dotarło.
                  • h_hornblower Re: polskie eufemizmy 04.02.05, 13:13
                    jacklosi napisał:

                    > Nie sądziłem, że kiedykolwiek stanę w obronie Hornblowera
                    Jak mam to rozumieć?

                    > Do mnie jego nieco dziwne poczucie humoru dotarło.

                    smile

                    pzdr
                    horny
                    • jacklosi Re: polskie eufemizmy 11.02.05, 12:49
                      A czy musisz?
                • h_hornblower Re: polskie eufemizmy 04.02.05, 12:53
                  No przecież napisałem, że z góry przepraszam... Takie juz mam niestety
                  hermetyczne czasem poczucie humoru.

                  Przepraszam raz jeszcze za ewentualne straty moralne smile
                  kreślę się
                  horny
                  • ewakurz Re: polskie eufemizmy/ szybko z krzakow 04.02.05, 15:19
                    jak wyzej, Hornblowerze: jestes nadspodziewanie wysublimowany, dolaczam sie do
                    oburzenia na czekoladkowych zalatwiajacych. Sliczne bylo.

                    Von Der Kurz.
                    • h_hornblower Re: polskie eufemizmy/ szybko z krzakow 05.02.05, 10:30
                      ewakurz napisała:

                      > jak wyzej, Hornblowerze: jestes nadspodziewanie wysublimowany, dolaczam sie do
                      > oburzenia na czekoladkowych zalatwiajacych. Sliczne bylo.
                      >
                      > Von Der Kurz.

                      Danke. Tylko to "nadspodziewanie" nie bardzo mi sie podoba. Wolałbym samo
                      "wysublimowany". smile

                      pzdr
                      horny
                      • ewakurz Re: polskie eufemizmy/ szybko z krzakow 07.02.05, 14:22
                        h_hornblower napisał:

                        >
                        > Danke. Tylko to "nadspodziewanie" nie bardzo mi sie podoba. Wolałbym samo
                        > "wysublimowany". smile
                        >
                        ---> Ano, tak to czesto bywa, ze wolaloby sie to, a ma sie owo. smile
                        Pozatym mozesz podejsc z pozytywej strony i byc dumny ze swej zdolnosci do, ze
                        tak to ujme, self-transcendencji smile)))
                        pozdro
                        VDK
    • zoska11 Re: polskie eufemizmy 04.02.05, 22:57
      A ja się zastanawiam nad siedzeniem. W więzieniu.
      • lzydor Re: polskie eufemizmy 05.02.05, 15:28
        zoska11 napisała:

        > A ja się zastanawiam nad siedzeniem. W więzieniu.

        "Frajerze, myślisz, że jak chodzisz to nie siedzisz?"
        /Więzień siedzący na taborecie do więźnia chodzącego po celi./
        wink)
    • ilmatar Re: polskie eufemizmy 06.02.05, 17:13
      kicior99 napisał:
      > Znacie jeszcze jakies inne typowo polskie eufemizmy?

      Pani w VII klasie do uczniów:

      "Te rzeczy nazywamy po imieniu"
      smile))
    • pampa3 Re: polskie eufemizmy 07.02.05, 01:08
      Eufemizmem jesp mowienie 'odszedl' o zmarlym, jak i zapowiadanie 'reform' przez
      politykow smile
      • mija10 Re: polskie eufemizmy 07.02.05, 19:25
        O umarłym, ktory odszedł powiedzieć tak właśnie - to dać wyraz pewnemu
        przekonaniu lub wierze nie mówię o konkretnej religii, lecz raczej o takiej
        formule duchowości, która zakłada, że śmierć nie jest skończonością, całkowitym
        unicestwieniem człowieka.A wtedy to już nie tyle eufemizm, lecz raczej próba
        wyrażenia niewyrażalnego. Jest taki spór filozofów o metaforę - jedni uznają ją
        za "ornament myśli" inni za myśl samą.
        • brezly Re: polskie eufemizmy 08.02.05, 07:50
          Z czasow PRL zapamietalem milicyjne "utrudnial przeprowadzenie czynnosci
          sluzbowych".
          • pam31 Re: polskie eufemizmy 08.02.05, 12:09
            brezly napisał:

            > Z czasow PRL zapamietalem milicyjne "utrudnial przeprowadzenie czynnosci
            > sluzbowych".
            Co tu jest eufemizmem? Któreś ze słów, czy cały zwrot? Co tu jest "złagodzone"?
            Chyba, że w konkretnym przypadku chodziło o unikanie np. pałowania przez
            osłanianie się teczką lub przez ucieczkę.
            • brezly Re: polskie eufemizmy 08.02.05, 12:25
              pam31 napisał:

              > Co tu jest eufemizmem? Któreś ze słów, czy cały zwrot? Co tu jest "złagodzone"?
              > Chyba, że w konkretnym przypadku chodziło o unikanie np. pałowania przez
              > osłanianie się teczką lub przez ucieczkę.

              Byl taki rysunek Andrzeja Krauze: nad talerzem nachyla sie kot z nozem i widelcem.
              Na talerzu zwiazana sznurakmi mysz usiluje sie wyrwac i drze sie w nieboglosy.
              Kot : "sluchajcie mysza, nie utrudniajcie".
              • pam31 Re: polskie eufemizmy 08.02.05, 13:29
                W tej sytuacji co kot mógł powiedzieć? Leż,k...a, spokojnie? Jesli to miał na
                myśli, to rzeczywiscie użył eufemizmu.
                Ten kot Krauzego skojarzyl mi sie z fraszką - bodaj że - Hemara:
                Gdy cię gwałcą w lesie, w polu,
                Leż spokojnie i to polub.
                Pozdrawiam.
                • brezly Re: polskie eufemizmy 08.02.05, 16:25
                  A jakbyscie okreslili granice miedzy eufemizmem a takim brytyjskim
                  "understatement"?
                  Jaki np. pewien emigrant z Wegier uslyszal, co to zwial krotko przed wojna z
                  kraju, bo mial niesluszne pochodzenie, chcial dostac w UK prace tlumacza, poslal
                  probke swych umiejetnosci do jakiej firmy i dostal odpowiedz ze im przykro, ale
                  niestety nie widza chwilowo mozliwosci zatrudnienia go, gdyz uzywany przezen
                  angielski "odbiega" od tego uzywanego w Wielkiej Brytanii.
                  • pam31 Re: polskie eufemizmy 08.02.05, 17:38
                    Jeżeli eufemizm to"słowo lub zwrot użyte zastępczo w intencji złagodzenia
                    wyrażeń drastycznych, dosadnych lub nieprzezwoitych" jak podaje SJP, to słowa :
                    sciągać(zadanie), siedzieć (w więxieniu), odbiegać(od normy), i szereg innych
                    wymienionych w tym wątku, eufeminizmami nie są, bo niczego drastycznego itd nie
                    łagodzą.Występowały raczej jako synonimy.Przykłady eufemizmów w moim
                    rozumieniu, to: Kradnie -zawłaszcza,śmierdzi -pachnie niezbyt
                    przyjemnie,głupio - nie najmądrzej,brzydko - nie najładniej, osioł - rumak Pana
                    Jezusa(raczej synonim), pijany - zmęczony.Słów nieprzyzwoitych używam rzadko,
                    ale bez eufemizmów.
                    • jacklosi Re: polskie eufemizmy 11.02.05, 13:07
                      W pewnych warunkach i gremiach dosadne jest to, ci Tobie dosadnym się nie
                      wydaje. Np. słowo "więzienie" bywa dosadne, a dla niektórych nawet
                      słowo "pieniądze" jest tak dosadne, że wymaga złagodzenia poprzez zdrobnienie.
                      Znasz takie powiedzenie, że w domu wisielca nie mówi się o sznurku?
    • yanga Re: Dziuniu 08.02.05, 13:45
      Hornblowerowi chodziło o to, że ci klienci czuli się zobowiązani do
      przyniesienia CZEKOLADEK. Bo przeciez wiadomo, że nikt, nawet dziewczyna,
      czekoladek nie pije. wink Facetowi przynieśliby flaszkę i byłoby normalnie, co
      to ma wspólnego z polskim piekiełkiem?
      • pamusz Re: Dziuniu 08.02.05, 14:35
        yanga napisała:
        > Hornblowerowi chodziło o to, że ci klienci czuli się zobowiązani do
        > przyniesienia CZEKOLADEK.(...)
        Odzywam sie po dłuższym milczeniu. Wydaje mi się,że Hornblower zareagował na
        specyficzne pojęcie eufemizmu przez Dziunie.Nie dotyczy to słowa "czekoladki"
        ani "proszę", ale całokształtu.
        Nasuwa mi się podejrzenie, czy inicjator tego wątku nie przeprowadza badania
        pod hasłem;"Co rozumiemy pod pojęciem eufemizm?" przy czym celowo nie
        przypomina definicji, ktora poważnie ograniczałaby spontanicznośc wypowiedzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka