Dodaj do ulubionych

Przysłowia obce

01.12.18, 20:54
Forgotten wow, how challengem bow.
Obserwuj wątek
    • zbyfauch Re: Przysłowia obce 01.12.18, 21:19
      Fat baletnicy fruwają cycy.
      • the-great-inuk Re: Przysłowia obce 02.12.18, 10:56
        Are you pulling my leg?
      • al.1 Re: Przysłowia obce 03.12.18, 16:52
        zbyfauch napisał:

        > Fat baletnicy fruwają cycy.

        - kruk krukowi w zęby nie zagląda
        - śmieje się jak z cebra
        - co się odwlecze, to nie utonie
        - jak cię widzą, tak śpiewają na wierzchołkach drzew, a tak cię piszą, jak między gałęziami
        - nie będziesz kradł, nie będziesz jadł
        - pasuje jak pięść do karety
        - nie czcij ojca i matki, a będziesz miał same dostatki
        - jeśli wejdziesz między wrony, musisz trzymać język za zębami
        - i wilk cały, i owca syta
        - kto pod kim dołki kopie, słuchać będzie bata
        - jak święta Agnieszka wypuści śnieg z mieszka, to kawalerowi wszędzie źle
        - kto nie ma córek, ten nie ma co jeść
        - kto daje i odbiera, ten od miecza ginie
    • suender Re: Przysłowia obce 02.12.18, 12:48
      zbyfauch 01.12.18, 20:54

      > Przysłowia obce

      Znaczy się, że do obcych zaliczasz te których jeszcze nie znasz?

      Pozdr.
    • zbyfauch Re: Przysłowia obce 05.01.19, 09:44
      Z literatury ...
      Utracona chest Katarzyny Blum. (Z dziedziny wpadek chirurgii plastycznej.)
      • zbyfauch Re: Przysłowia obce 05.01.19, 10:52
        Ewentualnie "chest Balbyna" - czyli promocja drobiu w "Biedronce".
    • zbyfauch taki rebus 14.01.19, 09:56
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/sd/qf/mqca/dZUNyaJgqTDHxNu7nX.jpg
      • stefan4 Re: taki rebus 14.01.19, 14:52
        zbyfauch:
        > taki rebus

        Po lewej jakaś Wiślinka i Górki Zachodnie, po prawej Sobieszewo i Górki Wschodnie, środkiem Wisła Śmiała, widać dawny most pontonowy (teraz to już wygląda inaczej, bo zbudowali stały). Klaps filmowy przykrywa rezerwat Ptasi Raj.

        Ja na tym padłem, ale to nic nowego, bo ja zawsze padam na takich zgadywankach. Ale podałem kilka nazw łączących się z tym terenem, więc może chociaż poległym ciałem dam innym szczebel do sławy grodu.

        - Stefan
        • zbyfauch Re: taki rebus 14.01.19, 15:04
          Cut nad Wisłą
          • kalllka Re: taki rebus 14.01.19, 17:00
            O rany to klaps to jest cięcie?
            A nad Wisła.. po zmianie literkow, byłoby Świecie / nasz../
            • kalllka Re: taki rebus 14.01.19, 17:06
              Aaaaa już wiem! /klaps w czoło!/
              To jest ujęcie wodne! Tak?
              W branżowce/ przy projektowaniu mediów/ oznaczane jako punkt wodny/
          • stefan4 taki klaps 14.01.19, 22:53
            zbyfauch:
            > Cut nad Wisłą

            Nad Wisłą, to fakt, chociaż tylko nad Wisłą Śmiałą. Ale nie ,,cut'' tylko ,,klaps''.

            Na ile ja się dezorientuję, to ,,kut'' (czyli ,,koniec ujęcia, tępaki'') oznacza koniec ujęcia i nie potrzebuje żadnego sprzętu. Po prostu pan reżyser mówi ,,
            • zbyfauch Re: taki klaps 15.01.19, 08:59
              stefan4 napisał:

              >
              > Na ile ja się dezorientuję, to ,,kut'' (czyli ,,koniec u
              > cia, tępaki'') oznacza koniec ujęcia i nie potrzebuje żadnego sprzętu.
              > Po prostu pan reżyser mówi ,,
              • stefan4 Re: taki klaps 15.01.19, 10:06
                zbyfauch:
                > wklejenia klapsa do zdjęcia z Wisłą uważam za bliższe celu, niż np. posadzenie nad
                > brzegiem rzeki Cata Stevensa z gitarą.

                Mogłeś wkleić CUDA:


                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/59/CUDA_processing_flow_%28En%29.PNG/300px-CUDA_processing_flow_%28En%29.PNG


                - Stefan
                • zbyfauch Do Twojego schematu bardziej pasowałoby 15.01.19, 10:23
                  https://pressmania.pl/wp-content/uploads/2016/09/PiS-na-kolanach-e1474768159367.jpg

                  Ale w wątku chodzi o "przysłowia obce".
              • kalllka Re: taki klaps 15.01.19, 10:44
                Mam wrażenie, ze gdybys posadził Cata Mackiewicza to byłbyś jeszcze bliższy celu...
                Wiadomo ze eat. bardziej kojarzy z it czy IT niż cut z klapsem /gruszka/ czy dopływem wody np.
                Tak a propo skojarzeń, myślałeś kiedy o tym by wykorzystać zawodowo, twój dar kojarzenia, a może już jesteś wykorzystywany?
                • zbyfauch Re: taki klaps 15.01.19, 13:44
                  kalllka napisała:

                  > Tak a propo skojarzeń, myślałeś kiedy o tym by wykorzystać zawodowo, twój dar k
                  > ojarzenia, a może już jesteś wykorzystywany?

                  Musiałbym żądać niesamowitych tantiem, żeby z publikacji sporadycznych skojarzeń utrzymać się przy życiu. Poza tym myślę już bardziej o emeryturze, niż o zmianie profesji.
                  Niemniej dziękuję za komplement.
                  • kalllka Re: taki klaps 15.01.19, 14:31
                    Oj.. mnie wydaje niemożliwym spersonalizowanie: wymyślenia skojarzenia... /opatentowanie go/
                    Zażartowałam, choć jak cię znam, to nawet jeśli nie zrozumiałeś- odruchowo-dyplomatycznie w żart obróciłes.
                    Dzięki.
          • arana cut i polska ortografia 15.01.19, 11:04
            zbyfauch napisał:

            > Cut nad Wisłą


            Bardzo mi się taka postać podoba, bo poza skojarzeniami obcymi przynosi też polskie: ortograficzną deprecjację, która staje się udatnym komentarzem do wyrażenia cud nad Wisłą. Trafiłam niedawno na ciekawy artykuł na ten temat z 1924 roku pt. Tragiczna śmierć.


            • stefan4 leguni oraz jaśnie wielmożni doniesieniowie 15.01.19, 11:28
              arana:
              > Trafiłam niedawno na ciekawy artykuł na ten temat z 1924 roku pt. Tragiczna śmierć.

              Kiedy żołnierz z legionów przestał być ,,legunem'' a stał się ,,legionistą''? Czy zakapiory ze starorzymskich legionów również byli ,,legunami''?

              W tej gazetce moją uwagę przyciągnęła krótka notka na str.2 pt. ,,Precz z tchórzliwymi potwarcami'': ,,gen. Sikorski wydał rozkaz, w którym poleca tępić system doniesień anonimowych, który się w ostatnich czasach rozwielmożnił''.

              - Stefan
              • zbyfauch Albo "trąbizupka". Znał ktoś? 15.01.19, 13:38
                www.zw.com.pl/galeria/257088,2,590948.html
                www.zw.com.pl/artykul/590948.html
              • kalllka Re: leguni oraz jaśnie wielmożni doniesieniowie 15.01.19, 14:11
                Ciekawe, które óre ze slow, z frazy..
                ” doniesień anonimowych” bardziej przemówiło do polskiego samoppczucia;
                to o anonimowości czy doniesieniach..?
                Ciekawe, z którym się bardziej utożsamiamy., za wspólnym interesem wynikającym z doniesień /np listów, wiadomości-newsow/ czy z indywidualnym odczuciem bezpieczeństwa /brakiem odpowiedzialności?/ gdy się jest anonimowym?
                Hmm, no ciekawe czy i kto mi odpowie.. /bez wrzasku- blokady bimoty proszę, choć chętnie poznałabym, w końcu, jego motywacje nadużywania wielkich liter/
                Ciekawe czy zgadzacie się ze mną , ze wciąż cierpimy na wszechpolski kompleks językowy-brak językowej precyzji - relatywizację pojęciowa=kategoryzacje osobowa?
                Ciekawe czy podobnie rozumiemy potrzeby dywersyfikacji slowa i precyzyjnego /go/ użycia, np.węgla w węglowodanach?
                albo,... uściślenia znaczenia doniesienia, aby bez negatywnego skojarzenia- łatwo było przekształcić odruch wyrzucania czegokolwiek i byle gdzie, z siebie, w odruchowy szacunek do śmieciarza np?
                ..w empatię bez sztuczek, w wiedzę bez zadęcia, w zmianę- poprawę- związków frazeologicznych i relacji międzyludzkich?/
                Ciekawe czy takie zabawy skojarzeniowe, dedykowane jednym, mogą tym samym nie kategoryzować.. innych?
                • arana jeszcze przed Gombrowiczem 15.01.19, 17:40
                  kalllka napisała:

                  > Ciekawe czy zgadzacie się ze mną , ze wciąż cierpimy na wszechpolski kompleks językowy-brak językowej precyzji - relatywizację pojęciowa=kategoryzacje osobowa?

                  W zasadzie pytasz Stefana, ale potem przechodzisz do liczby mnogiej, pisząc zgadzacie się, więc poczułam się uprawniona do odpowiedzi...

                  Chyba generalizujesz. Zależy, co się czytało w młodości... Ja tam dłuuugo przed UE czułam się Europejką. wink
                  • arana niektórzy 15.01.19, 17:51

                    > kalllka napisała:

                    > > Ciekawe czy zgadzacie się ze mną , ze wciąż cierpimy na wszechpolski kompleks językowy-brak językowej precyzji - relatywizację pojęciowa=kategoryzacje osobowa?


                    Ale gwoli prawdy dodam: niektórzy, owszem. Jak w wierszu Szymborskiej:

                    Niektórzy –
                    czyli nie wszyscy.
                    Nawet nie większość wszystkich, ale mniejszość.
                    Nie licząc szkół, gdzie się musi,
                    i samych poetów,
                    będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.


                    Czy odpowiada Ci tak stopień precyzji? smile





                    • kalllka Re: niektórzy 15.01.19, 18:42
                      Ładne slowa - próżna wymowa!
                      Kurde, tak to napisała jakby byla w relacji
                      i z konserwa turystyczna, a nie poetka.
                      Świec Panie nad jej dusza...
                      Ale dzięki za odpowiedz, arano.
              • arana Re: leguni oraz jaśnie wielmożni doniesieniowie 15.01.19, 17:13
                stefan4 napisał:
                >
                > Kiedy żołnierz z legionów przestał być ,,legunem'' a stał się ,,legionistą''?


                Chyba w PRL-u. Ja np. poznałam słowo leguny dopiero w filmie Jak rozpętałem drugą wojnę światową, gdy polscy żołnierze - jeńcy śpiewają piosenkę "Leguny na niebie.



                Czy zakapiory ze starorzymskich legionów również byli ,,legunami''?

                W wolnej chwili sprawdzę, bo to ciekawe pytanie.


                >
                > W tej gazetce moją uwagę przyciągnęła krótka notka na str.2 pt. ,,Precz z tchórzliwymi potwarcami'': ,,gen. Sikorski wydał rozkaz, w którym poleca tępić system doniesień anonimowych, który się w ostatnich czasach rozwielmożnił''.


                Chodzi Ci o bezkarną anonimowość czy o czasownik rozwielmożnić?
                • arana legun 26.01.19, 17:25
                  stefan4 napisał:

                  > Czy zakapiory ze starorzymskich legionów również byli ,,legunami''?

                  A wiesz, że byli - ale, że tak się wyrażę - wstecznie. Bo samo słowo legun powstało (wg Słownika... Kurczabowej) w XX wieku i dotyczyło jedynie żołnierza legionów Piłsudskiego. Ale spotkałam je w sieci 2 razy, gdy dotyczyło legionistów Dąbrowskiego (tu i tu; a raz na określenie legionistów rzymskich - to tu.
                  • stefan4 rodzaje śniegu... 26.01.19, 23:03
                    arana:
                    > samo słowo legun powstało (wg Słownika... Kurczabowej) w XX
                    > wieku i dotyczyło jedynie żołnierza legionów Piłsudskiego. Ale spotkałam je w
                    > sieci 2 razy

                    Co za pocieszne słowotwórstwo... Legun, bo się zapisał do legionu; gdyby go wzięli do szwejkowej marszkumy, to byłby marszkumun. Inuici mają ponoć wiele określeń na różne rodzaje śniegu, a my mamy równie wiele określeń na różne rodzaje bojaków. Kurczę, co za naród, jak można mieć takie zainteresowania?

                    - Stefan
      • zbyfauch Latte makakiato 10.04.19, 09:37
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/sd/qf/mqca/7w4vjTJiryYNO8ibeX.jpg
        • zbyfauch movie star 17.04.19, 10:15
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/sd/qf/mqca/g3QaAfpGNKBBf5MuRX.jpg
          • kalllka Re: movie star 17.04.19, 12:38
            No proszę, wystarczy język obrazkowy by przechylić szale.
            No ale jak znam ita, nie odpuści dobrego biznesu...
            Ha! Co by tu w takim razie, równie ciężko dowcipnego przeciwstawić polskiej ciężarówce /nie mylić z ciężarna/
            luft _Hansa, a po naszymu- rozporek Janka
    • zbyfauch Nastamniety 26.01.19, 15:35
      Nie chcę zakładać osobnego wątka tylko dla jednego słowa.

      Dla bezprenumerycznych rzeczony fragment.
      "Rosjanie w ostatnich latach wymyślili nową formację militarną, której nadali nazwę „nastamniety”. To się wzięło od frazy „nas tam nietu”, czyli „nas tam nie ma” (według zapewnień władz).
      • arana Re: Nastamniety 26.01.19, 18:03
        zbyfauch napisał:

        > "Rosjanie w ostatnich latach wymyślili nową formację militarną, której nadali nazwę nastamniety”. To się wzięło od frazy „nas tam nietu”, czyli „nas tam nie ma” (według zapewnień władz).


        To mi przypomniało awośkę i anużkę.
        • zbyfauch Re: Nastamniety 27.01.19, 08:39
          arana napisała:

          > To mi przypomniało awośkę i anużkę.

          Pierwsze słyszę. Chyba z jakiejś Lenicy pochodzisz. smile
          U mnie się mówiło siatka. I tak zostało do dzisiaj, mimo że siatek siatkowych już dawno nie ma, plastikowe torebki to też siatki, ewentualnie "reklamówki". (Mam na myśli te bez żadnych napisów.)
          • stefan4 awośka 27.01.19, 09:48
            zbyfauch:
            > Pierwsze słyszę.

            Naprawdę? No to jesteś młody... A czy Ty w ogóle wiesz, że nie dostarczano towaru do sklepów, tylko rzucano na odcinek zaopatrzenia ludności?

            Awośkę nosiło się przy sobie na wszelki wypadek: ,,авось что-то бросят''. Jak widzisz długą kolejkę, to masz
                • najpierw w niej stanąć,
                • potem spróbować ustalić, co rzucili (to nie jest proste, bo ludzie na końcu kolejki na ogół też jeszcze nie wiedzą, a mogli rzucić np. kubańskie pomarańcze do np. księgarni),
                • jeśli nie wyprzedadzą do cna, zanim przyjdzie Twoja kolej, to kupić maksymalną dopuszczalną ilość (zwykle były ograniczenia, ile może wziąć jeden klient),
            • zbyfauch Re: awośka 27.01.19, 10:35
              stefan4 napisał:

              > Naprawdę? No to jesteś młody... A czy Ty w ogóle wiesz, że nie dostarczano to
              > waru do sklepów, tylko rzucano na odcinek zaopatrzenia ludności?

              Nie wiem, gdzie według Twojej definicji przebiega granica młodości, według mojej 57 lat stosunkowo dawno ją przekroczyło.
              A propos zaopatrzenia i zabezpieczania na odcinku, peerelowska frazeologia, taka mieszanina języka urzędowego z propagandowo-rewolucyjnym bardzo kojarzy mi się z językiem teologicznym, pełnym "endemicznych" słów, sformułowań, czy całych ciągów frazeologicznych.
              Na pewno niejeden doktorat dałoby się na tym wykonać a nawet wyhabilitować.
              • zbyfauch Re: awośka 27.01.19, 10:40
                zbyfauch napisał:
                > z językiem teologicznym, pełnym "endemicznych" słów, sformułowań, czy całych
                > ciągów frazeologicznych.

                Aczkolwiek język peerelu jest, mimo całej swojej siermiężności, zrozumiały, kiedy teomowa to dla mnie niewtajemniczonego, w większości bełkot.
                • stefan4 teomowa, legalmowa, peerelmowa 27.01.19, 12:10
                  > Aczkolwiek język peerelu jest, mimo całej swojej siermiężności, zrozumiały,
                  > kiedy teomowa to dla mnie niewtajemniczonego, w większości bełkot.

                  One chyba wszystkie ze sobą współżyją, zaplatają się i nawzajem zapładniają. Np. proste
                  ,,
                  • zbyfauch Re: teomowa, legalmowa, peerelmowa 27.01.19, 12:23
                    Przykłady można oczywiście mnożyć.
                    Np. "idźcie w Panu", znaczy co? Mamy iść do Akademii Nauk? Ale wtedy byłoby do PAN-u. No bo chyba nie chodzi, żebyśmy poszli "w pizdu"? wink
                    • stefan4 Re: teomowa, legalmowa, peerelmowa 27.01.19, 12:45
                      zbyfauch:
                      > Np. "idźcie w Panu", znaczy co? Mamy iść do Akademii Nauk?

                      Nie, tam jest przyimek ,,w'' z miejscownikiem, a nie z biernikiem; ,,w Panu'' a nie ,,w Pana''. Więc wskazuje miejsce a nie kierunek. Mamy iśc w Panu, bo on lubi, jak mu się coś we wnętrzu rusza.

                      Ale z przypadkami po przyimkach teomowa w ogóle ma kłopoty. Np. ,,módl się za nami''
                      • zbyfauch Re: teomowa, legalmowa, peerelmowa 27.01.19, 12:59
                        stefan4 napisał:
                        > Taka teomowa reklamowa...

                        Tu moim zdaniem trafiłeś w sedno sprawy. Teomowa, reklamowa, peerelmowa i inne pełnią nie jedynie funkcję komunikatu a stopniu co najmniej równie ważnym indoktrynacji, niejako ideologicznego (reklama również manipuluje emocjami) spamu.
              • arana Re: awośka 27.01.19, 12:07
                zbyfauch napisał:

                >... peerelowska frazeologia, taka mieszanina języka urzędowego z propagandowo-rewolucyjnym bardzo kojarzy mi się z językiem teologicznym, pełnym "endemicznych" słów, sformułowań, czy całych ciągów frazeologicznych.
                > Na pewno niejeden doktorat dałoby się na tym wykonać a nawet wyhabilitować.

                Oczywiście. A zaczęło się od słynnej Nowomowy po polsku Głowińskiego.
                • zbyfauch Re: awośka 27.01.19, 12:18
                  arana napisała:

                  > Oczywiście. A zaczęło się od słynnej Nowomowy po polsku Głowińskiego.


                  Jako Krynica Wiedzy Językowej potrafić wskazać na pewno przykład krytycznej rozprawy z językiem teologii. smile

                  Wtedy ściągnę oba teksty, pomieszam i wydam, stając się może nie bogaczem ale chociaż idolem. smile
                  • zbyfauch Re: awośka 27.01.19, 12:25
                    zbyfauch napisał:


                    > Jako Krynica Wiedzy Językowej potrafiSZ
                  • arana rozumem w boże objawienie 27.01.19, 12:48
                    zbyfauch napisał:

                    > ... przykład krytycznej rozprawy z językiem teologii. smile

                    Hehe, już Mikołaj Rej miał takie ambicje i rozumem próbował wyjaśnić Apokalipsę św. Jana - i znalazł się na indexie. Może zacznij od niego?
                    • zbyfauch Re: rozumem w boże objawienie 27.01.19, 13:02
                      arana napisała:

                      > Hehe, już Mikołaj Rej miał takie ambicje i rozumem próbował wyjaśnić Apokalipsę
                      > św. Jana - i znalazł się na indexie. Może zacznij od niego?

                      Gdyby żył dzisiaj, udałby się (w Panu, bądź bez Niego) do Stefana, który wyprowadziłby mu wzór na rzeczoną apokalipsę, z dowodem (i wykresem) włącznie.
                      • kalllka Re: rozumem w boże objawienie 28.01.19, 11:55
                        Rozumem się nie da. Pogoda ducha to w dzisiejszych czasach network.
                        Przadki od Legnicy po Lednicę, niezle przędą., na „gromach z jasnego nieba” burzach mózgów.. i innym „puszczaniu wodzów(!) wyobraźni”
                        .
                        • kalllka Re: rozumem w boże objawienie 28.01.19, 12:28
                          Pogoda ducha... to chyba
                          gosc ueder.. moj słownik wskazuje, tester..
                          ciekawe jak po niemiecku?
                      • zbyfauch Apokaliptoida obrotowa 29.01.19, 10:10
                        Ziemia w obliczu katastrofy (ekologicznej, demograficznej, klimatycznej, atomowej *).

                        * - odpowiednie zaznaczyć, dopisać
            • kalllka Re: awośka 27.01.19, 11:59
              O awosce niesłyszalam/ i jak widać mój, podręczny słownik tez nie/
              ale dobrze znam przydasie.
            • arana Re: anuż... anuszka 27.01.19, 12:06
              stefan4 napisał:

              > Polskie tłumaczenie ,,anużka'' jest fajne [...]

              Mnie też się bardzo podoba. A fonetyczna postać anuszka, rozbawiała mnie dodatkowo, gdy niosłam w niej olej, a to przez skojarzenie (mimo braku drugiego n) z Annuszką, która wylała olej w Mistrzu i Małgorzacie.
              • stefan4 Re: anuż... anuszka 27.01.19, 12:22
                arana:
                > niosłam w niej olej, a to przez skojarzenie (mimo braku drugiego n) z Annuszką, która
                > wylała olej w Mistrzu i Małgorzacie.

                Ale mam nadzieję, że Ty nie spowodowałaś obcięcia głowy literatowi kwestionującemu istnienie Jezusa?


                A przyszłość nieprosto się ziszcza,
                nie wprost więc powiedzie nas los. . .
          • arana awośka 27.01.19, 12:13
            zbyfauch napisał:


            > Pierwsze słyszę. Chyba z jakiejś Lenicy pochodzisz. smile

            O awośce usłyszałam od osoby bratającej się wojskowo z Rosjanami. Ale anużki pełno było w Warszawie i gdzie indziej.
            • dar61 Siata niewidka 27.01.19, 23:48
              ...Ale anużki pełno było w Warszawie i gdzie indziej...

              U nas na Ścianie Zachodniej też toto awosiowe i anużkowe jest nieznane, a czyniłem kwerendę po wiekowszych ode mnie krewniakach, gdy własnie w forum onego czasu tutejszem to wyczytałem.

              Swoją drogą, ewolucja tematu założycielskiego wątku jest niesamowita - gdzie by człek nie chciał dołożyć cegiełkę, to skakałby wątek w bok.
              Lubię za to ten zakątek forumowy, choć swego czasu za me wejście, jak oceniono, nie na temat, dostałem wirtualną dezaprobatę.

              Zgłębię temat - pasuje jednak mała anegdotka - porządkując piwniczkę Tej, co już tu się nie wpisze, wypatrzyłem byłem z 10 lat temu (nazad) ostatni worek z papierem w rolkach. Dopytałem się, upewniłem - tak, to ten jeszcze z lat 80. zeszłego stulecia, zdobywany za oddawaną makulaturę. Udowodniłem domownikom, że za to, iż tego specyjału nigdy im nie zabrakło (poprzednie worki zużywano tam ... na bieżąco, bez ni jednej jednusieńkiej pauzy, właśnie do czasu, gdym piwniczkę spenetrował) - inni cierpieli w niedostatku, znali nawet i rozróżniali typy gazet k'dziełu takie sposobniejsze, chłonniejsze.

              Może z tej przyczyny me Kresy nie znają anuszki, choć do legnickiej ostoi awośkowej mamy nawet blisko, a i rodzinę w okolicy od czasów lat 40. ...

              Przepraszam Tutejszych Bywalców za mało wzniosły przykład, ale innych znalezisk piwnicznych aproposowych nie mam na podorędziu.
              No, może tę - u nas wszyscy mówią na siatki sklepowe reklamówka, ale i wszyscy rozumieją, czym owa siatka na zakupy jest.

              PS. Dość długo w mej okolicy rodzinnej a rodowej nie znaliśmy słowa ogonek oraz targowica - zwą to tam kolejka i rynek.
              Cóż, Kresy...
              • arana Re: Siata niewidka 28.01.19, 06:56
                dar61 napisał:
                >
                > U nas na Ścianie Zachodniej też toto awosiowe i anużkowe jest nieznane [...]


                Widocznie nie doszło. U nas trzymało się mocno, tak że trafiło nawet do Przeglądu humanistycznego



    • zbyfauch Bulwar - 31.03.19, 12:16
      kartuski sprzedawca kartofli. Też kościerski.
      • zbyfauch Re: Bulwar - 31.03.19, 12:18
        Także w świetle Zachodzącego Słońca.
    • zbyfauch Odleżyny, 03.05.19, 11:33
      kiedy przyjdą goście i się położą?
    • zbyfauch Wyatt, 23.05.19, 21:47
      Veeswa shey poly.
      • stefan4 Valnon, 23.05.19, 23:21
        zbyfauch:
        > Veeswa shey poly.

        iaque ouiçi gjivon au bêton...

        - Stefan
        • stefan4 Re: Valnon, 24.05.19, 09:02
          stefan4:
          > iaque ouiçi gjivon au bêton...

          Nie, przepraszam. Powinno być:

              iaque ouiçi gjivcon au bêton...

          - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka