apersona 27.02.25, 11:12 Jak to jest, że to samo słowo oznacza i małe pąki kwietne lub liściowe i spore ciastka smażone w tłuszczu? Z wyglądu zupełnie niepodobne... Tłustego wam i obfitego Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
al.1 Re: Pączki 02.03.25, 09:59 Mnie w temacie pączkowym "drzaźni" powiedzenie "wygląda jak pączek w maśle". Znaczenie dosłowne "pączek w maśle" budzi u mnie zdegustowanie graniczące z obrzydzeniem. Mój znajomy miał powiedzenie: "wygląda jak gruszka w oleju". Przynajmniej nie dochodzi do starcia ze sobą dwóch tłustości. Natomiast gdy pączek ma pokrywę lukru grubą prawie na dwa palce i/lub do tego kolorowe aplikacje, a jeszcze przy tym smażony na tłuszczach uwodornionych, to już samo zatrzymanie wzroku na takim obiekcie powoduje u mnie wsteczny apetyt. -- wróg, horror i drożyzna Odpowiedz Link
kornel-1 Re: Pączki 03.03.25, 23:23 Kulka z ciasta rośnie (przed wrzuceniem na tłuszcz) tak, jak pąk kwiatowy się rozwija. Odpowiedz Link
dar61 Pękaty był u startu, byle bez dziur 04.03.25, 12:07 '...rośnie (przed wrzuceniem na tłuszcz)...' Pączki - jakie produkowała moja śp. Babcia po mieczu - już u startu bywały tych swych docelowych parametrów, nie rosły. A były właśnie takie jak przed wiekami - nie puchate, a masywne, gęste od ciasta, bez podróbek wedlopodobnych. Nie dawało się ich zgnieść byle palcem, były mniej oszukujące konsumenta - i tki - swą zawartością. Te, które dziś się sprzedaje, mają być jak najlżejsze, maksymalizujące zysk. Mają pływać w smażeninie - te babcine tonęły, trza je było z tłuszcxzu łowić. A na koniec - co za bęcwał każe nam nazywać donat (donut) pączkiem, kiej on dziurawy? Głównie to inicjatywa tłumaczy list dialogowych, jacy tęsknią za odrobiną polskości w morzu anglosazizmów... Ten z dziurą jest po porstu niesmaczny dosłownie i w oryginale... Te ... płaskacze z dziurą, anglizujące, to jakby ślad pustki po wyjedzonym nadzieniu - jakiego poszukiwanie było w mych czasach dziecięctwa zdziwieniem, że babcia nadziewała je zawsze ...niesymetrycznie... A [GULP!] poza tym Babcia specjalizowała się w [GULP!] waflach z przekładką z dżemu porzeczkowego, jakiego owoce pomagałem jej zbierać, od kiedym nauczył się chodzić... Odpowiedz Link
dar61 Wgląd w pąk ma guz i bąk 04.03.25, 12:17 apersona się dziwi - jako i ja, gdym jako dziecię swawolne, guziko (i rękawiczko) gubne i długo nie pojmoiwał, skąd słowo guzik. A kiedym skoczył z garażu na podwórku na tę jakże kuszącą górę piachu - i sam sobie kolanem huknął w czoło - tom pojął, co zacz ten guz i jaką ma konotację... Po latach mnie już nie zdziwiły dziwnie kuliste guziczki u kontuszy, na pikowanych kanapach - ale bardziej te kołki drewniane u huzarów [?], wcale nie pękate... Odpowiedz Link