liczba czy ilosc?

21.12.04, 16:28
Ciekawa dyskusja:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=18745815&a=18763321
Zwlaszcza opinia:
+W Polsce używa się słowa "ilość" zarówno do rzeczowników policzalnych jak i
+niepoliczalnych. "Ilość" pochodzi od słówka "ile".
+Możemy pytać "ile masz gęsi?" oraz "ile paszy zjadają te gęsi?". W j.polskim
+nie ma wyraźnego zróżnicowania językowego co do
+policzalności podobnego do angielskiego odróżnienia "how many" i "how much".
+Natomiast określenia "rekordowa liczba widzów" brzmi nieco sztucznie i obco,
+ponieważ jest to rzadka forma językowa.

Jak jest weaszym zdaniem? Nie mam tu poradnikow aby sprawdzic.
    • ilmatar Re: liczba czy ilosc? 21.12.04, 23:04
      A gdzie przebywasz? masz przecież dostęp do sieci, to i do źródeł poprawnościowych.

      slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=ilo%b6%e6&kat=18
      "ilość czy liczba?"
      Szanowni Państwo,
      Czy można stosować słowo ilość w połączeniu z rzeczownikami policzalnymi? Mój problem wynika z
      tego, że często spotykane są konstrukcje takie, jak ilość telefonów w promocji ograniczona itp. Wiem,
      że w języku statystycznym dla rzeczowników policzalnych stosuje się wyłącznie słowo liczba, a nigdy
      ilość.


      Rozróżnienie między liczbą (dla rzeczowników policzalnych) a ilością (dla niepoliczalnych) nie zawsze
      jest przestrzegane. Zasadniczo liczba telefonów jest lepsza niż ilość telefonów, ale w kontekście słów
      ograniczony i nieograniczony słowo ilość tak często jest spotykane z rzeczownikami niepoliczalnymi
      (np. ograniczona ilość wody), że wypiera liczbę z właściwych jej połączeń z rzeczownikami
      policzalnymi. Ograniczona ilość telefonów brzmi tak, jakby telefony nie stanowiły izolowanych, łatwych
      do rozróżnienia przedmiotów, lecz niezróżnicowaną masę. Nieograniczone ilości telefonów (w liczbie
      mnogiej) brzmiałyby lepiej i stwarzały wrażenie bogactwa.
      ? Mirosław Bańko
      • kicior99 Re: liczba czy ilosc? 22.12.04, 15:38
        jakos nie lubie uzywac sieci =((( Dzieki za informacje.
      • jacklosi Re: liczba czy ilosc? 23.12.04, 13:54
        ilmatar napisała:

        > Szanowni Państwo,
        > Czy można stosować słowo ilość w połączeniu z rzeczownikami policzalnymi? Mój
        p
        > roblem wynika z
        > tego, że często spotykane są konstrukcje takie, jak ilość telefonów w
        promocji
        > ograniczona itp. Wiem,
        > że w języku statystycznym dla rzeczowników policzalnych stosuje się wyłącznie
        s
        > łowo liczba, a nigdy
        > ilość.
        >
        >
        > Rozróżnienie między liczbą (dla rzeczowników policzalnych) a ilością (dla
        niepo
        > liczalnych) nie zawsze
        > jest przestrzegane. Zasadniczo liczba telefonów jest lepsza niż ilość
        telefonów
        > , ale w kontekście słów
        > ograniczony i nieograniczony słowo ilość tak często jest spotykane z
        rzeczownik
        > ami niepoliczalnymi
        > (np. ograniczona ilość wody), że wypiera liczbę z właściwych jej połączeń z
        rze
        > czownikami
        > policzalnymi. Ograniczona ilość telefonów brzmi tak, jakby telefony nie
        stanowi
        > ły izolowanych, łatwych
        > do rozróżnienia przedmiotów, lecz niezróżnicowaną masę. Nieograniczone ilości
        t
        > elefonów (w liczbie
        > mnogiej) brzmiałyby lepiej i stwarzały wrażenie bogactwa.
        > ? Mirosław Bańko

        Spostrzeżenia jak dla mnie co najmniej dziwne. Po pierwsze, dlaczego lepsza
        jest liczba od ilości telefonów? Co to jest język statystyczny? Jeżeli pytamy,
        ile jest telefonów, to chyba oczywiste, że w odpowiedzi mówimy o ilości
        telefonów.
        Po drugie, ja akurat zauważam, że to liczba wypiera ilość, a nie odwrotnie.
        Liczba jest górą prawdopodobnie dlatego, że brzmi bardziej urzędowo niż ilość.
        Może więc utożsamiasz "język statystyczny" z językiem biurokratycznym?
        Po trzecie, ilość odnosi się i do niepoliczalnych, i do policzalnych,
        powidziałbym nawet, że bardziej do policzalnych - bo jeżeli możemy policzyć, to
        tym samym możemy powiedzieć, ile ich jest.
        A liczba to przede wszystkim abstrakt, może być dwa, może być pierwiastek
        kwadratowy z 2, i może być pi. Dopiero drugim znaczeniem słowa liczba jest
        ilość, ale tylko w odniesieniu do policzalnych. To piszę nie patrząc w
        słowniki, ale mam nadzieję, że to potwierdzą.
    • flyap Re: liczba czy ilosc? 26.12.04, 18:09
      Zakres pojęcia "ilośc" zawiera w sobie zakres pojęcia "liczba"przynajmniej w
      odniesieniu do liczb naturalnych, ale jest znacznie ogólniejszy. Pytajacy o
      ilośc telewizorów (czy też innych przedmiotów) może otrzymac odpowiedź również
      ogólna - mała,duźa, wystarczajaca itp. Pytajac o liczbę spodziewa się
      odpowiedzi bardziej precyzyjnej.Liczby naturalne właśnie "wymyślono" w tym
      celu, aby na pytanie "ile" odpowiedź była baardziej precyzyjna.Pytanie o liczbe
      nie zawsze jest sensowne, wtedy pytamy o ilość. Mówimy:W tej wodzie jest ,duża
      ilosc zanieczyszczeń, ale - niestety - pływa w niej spora liczba dzieci(jesli
      są ruchliwe i trudno je zliczyć).
      Ogólnie dostępne poradnictwo językowe jednoznacznie określa,że w odniesieniu do
      obiektów dajacych sie policzyc nalezy mówic o ich liczbie a nie ilości.
      • jacklosi Re: liczba czy ilosc? 03.01.05, 09:39
        flyap napisała:


        > Ogólnie dostępne poradnictwo językowe jednoznacznie określa,że w odniesieniu
        do
        > obiektów dajacych sie policzyc nalezy mówic o ich liczbie a nie ilości.

        To ja takie poradnictwo chromolę. Wszak słowo ilość wywodzi sie chyba z
        pytania "ile?". A może sie mylę?
        • flyap Re: liczba czy ilosc? 03.01.05, 12:55
          Poswługiwanie sie jezykiem nie polega na wierze w swoją wiedzę i domową
          etymologię. Nie trwoń sił na chromolenie, tylko zajrzyj do słownika języka
          polskiego i tam (na str 725 w I tomie) dowiesz sie o znaczeniu zaimka "ile" -
          dotyczacego liczebników głównych i rzeczownika "ilość" dotyczacego miar.
          Tur i turkawka zaczynaja sie podobnie, ale turkawka nie pochodzi od tura.
          Podobnie ja i jajko, ona i Onan, my i mydło itd. Pozory często myla, mimo że są
          czesto wygodne do snucia błędnych wniosków.
          • jacklosi Re: liczba czy ilosc? 05.01.05, 13:25
            Będę chromolił do utraty sił. I nijak mi nie wmówisz, że podobieństwo
            wyrazów "ile" i "ilość" jest kwestią przypadku.
            • flyap Re: liczba czy ilosc? 06.01.05, 04:27
              jacklosi napisał:

              > Będę chromolił do utraty sił. I nijak mi nie wmówisz, że podobieństwo
              > wyrazów "ile" i "ilość" jest kwestią przypadku.

              Mierz siły na zamiary! Wiara jest piękna rzeczą i nie mam zamiaru Cię do
              niczego przekonywać.Przytoczyłem tylko to,.co wyczytałem w dchromolonych przez
              Ciebie podrecznikach. Trwaj w swych przekonaniach - to swiadczy o niezłomnym
              charakterze, czego mi brakuje. Do siego roku!
              • dutchman Re: liczba czy ilosc? 06.01.05, 12:20
                Flyap !
                Z duza przyjemnoscia czytalem Twoje wypowiedzi w tym temacie. Trudno mi
                niezgodzic sie z Twoja argumentacja.
                pozdrowienia
                dutchman
          • ardjuna Re: liczba czy ilosc? 06.01.05, 14:31
            flyap napisała:

            > Poswługiwanie sie jezykiem nie polega na wierze w swoją wiedzę i domową
            > etymologię.

            Więcej nawet! Posługiwanie się językiem nie ma w ogóle nic wspólnego z
            jakąkolwiek wiarą i jakąkolwiek etymologią - ani 'domową', ani 'naukową'.

            > Nie trwoń sił na chromolenie, tylko zajrzyj do słownika języka
            > polskiego i tam (na str 725 w I tomie) dowiesz sie o znaczeniu zaimka "ile" -
            > dotyczacego liczebników głównych i rzeczownika "ilość" dotyczacego miar.

            A to wygląda na wielce 'domowy' sposób odesłania człowieka do źródła,
            powodujący właśnie trwonienie czasu. W moim słowniku języka polskiego w tomie I
            na stronie 725 są słowa od 'happening' do 'haremowy'. Słowników języka
            polskiego jest - jak być może wiesz - kilka, a każdy z nich ma po kilka wydań.

            > Tur i turkawka zaczynaja sie podobnie, ale turkawka nie pochodzi od tura.
            > Podobnie ja i jajko, ona i Onan, my i mydło itd.

            To zapewne prawda, ale nie wnosi ona nic do roztrząsanego zagadnienia,
            czy 'ilość' pochodzi od 'ile', czy nie. Podobnie jak definicja słów 'ile'
            oraz 'ilość' w Twoim słowniku Szymczaka (a także np. Doroszewskiego; możliwe,
            że Szober ma więcej do powiedzenia na ten temat; Zgółkowa zaś ostentacyjnie
            twierdzi, że 'ilość' jednak pochodzi od 'ile' - no ale ona jest z Poznania smile).

            > Pozory często myla, mimo że są czesto wygodne do snucia błędnych wniosków.

            Na przykład takich, że 'ilość' NIE pochodzi od 'ile' smile

            Serdeczna pozdruwa.
          • kicior99 Re: liczba czy ilosc? 07.01.05, 13:33
            flyap napisała:

            > Podobnie ja i jajko, ona i Onan
            to od czego pochodzi "onanizm"? Od "ona" = to nawet logiczne...
            • stefan4 Re: liczba czy ilosc? 07.01.05, 16:52
              kicior99:
              > to od czego pochodzi "onanizm"? Od "ona" = to nawet logiczne...

              Tego to na pewno nikt nie wie. Ale ,,masturbacja'' to pewnie od masztu...

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • ardjuna Re: liczba czy ilosc? 07.01.05, 17:48
                stefan4 napisał:

                > Ale ,,masturbacja'' to pewnie od masztu...

                A gdzie tam. Pierwotne znaczenie tego słowa to przecież 'strapienie (ew. trud)
                tłumów' - co dowodzi powszechności zjawiska kryjącego się pod
                mianem 'masturbacja'. smile)))
                • flyap Re: liczba czy ilosc? 07.01.05, 23:24
                  ardjuna napisała

                  "Posługiwanie się językiem nie ma w ogóle nic wspólnego z
                  jakąkolwiek wiarą i jakąkolwiek etymologią - ani 'domową', ani 'naukową'"

                  Po krótkiej refleksji doszedłem do wniosku,że zminimalizowałem zakres
                  posługiwania sie językiem i z zawiścia przyznaję Ci rację.Zawiśc dotyczy
                  jedynie Twoich znacznie rozleglejszych horyzontów, miż moje.Sam tytuł forum
                  jest przecież dosyć ogólny - "O języku". Dziekuję za zwrócenie uwagi i życzę
                  zdrówka na cały rok 2005. Za rok powtórzę na nastepny!
    • bimota Re: liczba czy ilosc? 25.08.16, 20:14
      I ZNOW PROBLEM JEZYKOWY:

      korwin-mikke.pl/artykuly/zobacz/od_9_lat_nie_placi_podatkow_bo_twierdzi_ze_sa_nielegalne/134294
Pełna wersja