pyckal
21.10.05, 22:26
Na początek trochę mistrza niedoścignionego, Adama.
1. (w różnych miejscach) SMĘTARZ - jako o że smęt tam wielki i żałość.
2. ( w "Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego"): "A rządca ten
nazywał się Kazimir Périer, imieniem słowiańskim, a nazwiskiem romańskim.
Imię jego znaczy skaziciela, czyli zniszczyciela miru, to jest pokoju, a
nazwisko znaczy od słowa perire albo périr, zgubiciela, czyli syna zguby. A
imię to i nazwisko jest antichrystowe. I będzie zarówno przeklęte w pokoleniu
słowiańskim i w pokoleniu romańskim".
I, dla równowagi, coś nowego, według własnego pomysłu.
Żył lud bogaty nad rzeką, a że prosty był i świata szerszego nie znał, więc
tę rzekę "Rzeką" po prostu nazywał, jako wiele ludów słowiańskich czyni. A
bogaty był, bo rzeka wody obfite niosła, a wraz z nimi życie dla roślin,
zwierząt i ludzi. Aż jednego razu susza ogarnęła całą krainę, i wymarły
rośliny, a po nich zwierzęta. I przyszli głodni, spragnieni ludzie nad rzekę
i zobaczyli, że nie ma w niej już ani kropli wody. "Wischła! Wischła!" -
biadali. I tak już zostało.