20.04.06, 08:59
Już kiedyś dawno pytałem o to, ale chyba nikt wtedy nie wiedział.

Otóż czas od Wielkiego Czwartku do Wielkiej Soboty zwykło się nazywać
,,Triduum'', co oznacza po łacinie trzydniówkę. Ale dzień to jest ,,dies'',
natomiast ,,duum'' pochodzi od ,,duo'' i oznacza dwójkę; ,,triduum'' więc to
jest ,,trzydwójka''. Na trzydniówkę typowałbym raczej ,,tridium''.

Mój słowniczek łaciński mówi, że ,,triduum'' to trzydniówka, ale nie mówi, czy
ta forma należała do łaciny klasycznej, czy jest już naleciałością
średniowieczną i jak do tego zrostu doszło. Czy ktoś to wie? Czy słowem
,,triduum'' nazywa się (ew. nazywało się) również inne trzydniówki poza paschalną?

- Stefan

www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
Obserwuj wątek
    • piscina Re: Triduum? 20.04.06, 16:40
      stefan4 napisał:

      > Już kiedyś dawno pytałem o to, ale chyba nikt wtedy nie wiedział.

      Pewnie wtedy tutaj nie zajrzałam smile

      > Otóż czas od Wielkiego Czwartku do Wielkiej Soboty zwykło się nazywać
      > ,,Triduum'', co oznacza po łacinie trzydniówkę. Ale dzień to jest ,,dies'',
      > natomiast ,,duum'' pochodzi od ,,duo'' i oznacza dwójkę; ,,triduum'' więc to
      > jest ,,trzydwójka''.

      '-duum' to jest już trochę przekształcone 'dies'. 'Triduum' to jak gdyby
      'trzydniowie' czy coś w tym rodzaju.

      Na trzydniówkę typowałbym raczej ,,tridium''.

      No własnie nie musi tak być. W stworzonym przeze mnie, ale chyba zgodnie z
      duchem polszyzny, słowie 'trzydniowie' też nie ma np. 'dz' ani 'ń' ze słowa
      'dzień'. Ani nawet 'e', bo to na koncu pełni już inną funkcję.

      > Mój słowniczek łaciński mówi, że ,,triduum'' to trzydniówka, ale nie mówi, czy
      > ta forma należała do łaciny klasycznej, czy jest już naleciałością
      > średniowieczną i jak do tego zrostu doszło. Czy ktoś to wie? Czy słowem
      > ,,triduum'' nazywa się (ew. nazywało się) również inne trzydniówki poza
      > paschalną?

      W dużym słowniku są podane przykłady (w znaczeniu okresu trzech dni) z Plauta,
      Cycerona i Marcjalisa - a więc jak najbardziej występowało już w łacinie
      klasycznej, czyli w czasach przedchrześcijańskich.
      • stefan4 Re: Triduum? 20.04.06, 17:05
        piscina:
        > '-duum' to jest już trochę przekształcone 'dies'. 'Triduum' to jak gdyby
        > 'trzydniowie' czy coś w tym rodzaju.

        ,,Trzydniowie'' jest OK, bo wprawdzie jego druga część jest daleka od mianownika
        ,,dzień'', ale ma blisko do przypadków pochodnych np. dop. ,,dnia''; oraz do
        ułomnego przymiotnika ,,-dniowy'' występującego w zrostach. W łacinie jest
        inaczej, mianowicie we wszystkich znanych mi słowach pochodnych i formach
        gramatycznych od ,,dies'' zachowane są pierwsze dwie litery ,,di-''. Np.
        o- dnia == ,,diei'',
        o- dzienny == ,,diurnus'',
        o- dzisiaj (czyli ,,dzień'' + ,,siej'') == ,,hodie'' (czyli ,,hoc'' + ,,die'').
        Dlatego nie rozumiem, jak ,,duum'' moze pochodzić od ,,dies''; tym bardziej, że
        ,,duum'' bardzo silnie się kojarzy z dwójką (np. ,,duumviratus'' == rządy dwóch).

        piscina:
        > W dużym słowniku są podane przykłady (w znaczeniu okresu trzech dni) z Plauta,
        > Cycerona i Marcjalisa - a więc jak najbardziej występowało już w łacinie
        > klasycznej, czyli w czasach przedchrześcijańskich.

        W takim razie serdecznie dziękuję Ci za tą informację. Ale pytanie, jak z
        ,,tridium'' mogło dojść do ,,triduum'' nadal stoi otwarte.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • piscina Re: Triduum? 20.04.06, 17:46
          stefan4 napisał:

          > W takim razie serdecznie dziękuję Ci za tą informację. Ale pytanie, jak z
          > ,,tridium'' mogło dojść do ,,triduum'' nadal stoi otwarte.

          Slowa nie są dane raz na zawsze, ulegają zmianom, najczęściej w wyniku
          upowszechniających się niepoprawności. Na przykład wspomniane przez kogoś w
          innym wątku niepoprawne 'poszłem' w wyniku coraz częstszego używania zostanie za
          jakiś czas uznane za poprawne, w koncu o języku decyduje usus, czyli praktyka.

          Słowo 'Juppiter' (Jowisz) powstało historycznie z 'Dieuspater', czyli
          'Bógojciec'. Tutaj mamy sytuację odwrotną niż w wypadku 'triduum': w tym starym,
          wyjściowym słowie jest 'i' tam, gdzie w łacinie klasycznej już go nie ma (bóg =
          deus).

          Najwyraźniej musiały one jakoś być sobie bliskie - może dzień, jasność kojarzyły
          się, zwłaszcza u zarania języka, z (dobrą) boskością?



          • stefan4 Re: Triduum? 20.04.06, 18:46
            piscina:
            > Slowa nie są dane raz na zawsze, ulegają zmianom, najczęściej w wyniku
            > upowszechniających się niepoprawności.

            Tak, tak, jasne. Ale pewne zmiany są bardziej prawdopodobne niż inne. Zamiany
            ,,s'' na ,,sz'' czy pochylanie ,,o'' zdarzają się ciągle i we wszystkich
            językach. A inne zmiany są trudnowyobrażalne. Ja chciałbym wiedzieć, jak
            doszło do TEJ zmiany, bo wydaje mi się dość dziwna.

            piscina:
            > Słowo 'Juppiter' (Jowisz) powstało historycznie z 'Dieuspater', czyli
            > 'Bógojciec'.

            Czy jesteś pewna tej etymologii Jupitera? W szczególności, że kiedyś słowo
            ,,deus'' zaczynało się miękko?

            Parandowski pisze, że Jupiter jest od ,,Diovis pater'' a ja nie wiem, co znaczy
            to pierwsze słowo. On dalej wyjaśnia tak: ,,[...] gdzie pobrzmiewa wspólny
            indoeuropejski pierwiastek DIV, co wyraża: rzucać, strzelać, błyskać. Jakoż
            Dzeus jest przede wszystkim panem błyskawic i piorunów.''. Ale potem w innym
            fragmencie swojej ,,Mitologii'' podaje inną etymologię Jupitera: od ,,Iovis
            pater''. W każdym razie nic z bogiem
            • piscina Re: Triduum? 20.04.06, 22:31
              stefan4 napisał:

              > piscina:
              > > Slowa nie są dane raz na zawsze, ulegają zmianom, najczęściej w wyniku
              > > upowszechniających się niepoprawności.
              >
              > Tak, tak, jasne. Ale pewne zmiany są bardziej prawdopodobne niż inne. Zamiany
              > ,,s'' na ,,sz'' czy pochylanie ,,o'' zdarzają się ciągle i we wszystkich
              > językach. A inne zmiany są trudnowyobrażalne. Ja chciałbym wiedzieć, jak
              > doszło do TEJ zmiany, bo wydaje mi się dość dziwna.

              O to trzeba by było zapyrtać specjalistę od łacińskiej gramatyki historycznej.

              > piscina:
              > > Słowo 'Juppiter' (Jowisz) powstało historycznie z 'Dieuspater', czyli
              > > 'Bógojciec'.
              >
              > Czy jesteś pewna tej etymologii Jupitera?

              Tak mi ktoś mówił - fachowiec.

              > piscina:
              > > Tutaj mamy sytuację odwrotną niż w wypadku 'triduum': w tym
              > > starym, wyjściowym słowie jest 'i' tam, gdzie w łacinie klasycznej już go
              > nie ma (bóg = deus).
              >
              > Czy jesteś pewna, że forma miękka jest pierwotna? Zawsze myślałem, że ,,deus''
              > pochodzi od greckiego ,,teon'' (nie znam greki, więc nie jestem pewien). Czyli
              > że u źródła leżała forma twarda, bez ,,i''. Ono oczywiście mogło być w jakimś
              > regionalizmie, ale czy jesteś pewna, że było, pojawiło się i znikło?

              Bóg to po grecku theos, akcent na '-os'. A co do twardości i miekkości, to nie
              trzeba być tak rygorystycznym. W tym samym czasie w jednym mieście (Warszawie)
              jedni mówią 'list', 'lipa', a inni (gwara warszawska) 'lyst', 'lypa'.

              > piscina:
              > > Najwyraźniej musiały one jakoś być sobie bliskie - może dzień, jasność
              > > kojarzyły się, zwłaszcza u zarania języka, z (dobrą) boskością?
              >
              > Oj, ja myślałem, że z tym Jupiterem to tylko dygresja i że dla wyprowadzenia
              > ,,triduum'' mamy wybierać między ,,dies'' i ,,duo''. A Ty wprowadzasz
              > trzeciego konkurenta, boga ,,deum'' (nie boskość ,,divinitatem'', bo ta
              > zaczynałaby się miękko). Czy myślisz, że ,,triduum'' powstało nie z
              ,,tridium'' (trzydniowie) tylko z ,,trideum'' (trójbożę)?

              Myślę, a nawet jestem przekonana, że na pewno nie.

              > Ciekawe. Ale problem nadal stoi...

              Jeśli się nie zna łaciny, w dodatku gramatyki historycznej tego języka, to nie
              ma co nad tym się dłużej zastanawiać, bo to do niczego nie doprowadzi, najwyżej
              do jakichś absurdalnych hipotez.
            • randybvain Re: Triduum? 22.04.06, 15:31
              To slowo ma kilka form, ktore chyba raczej sa rozne, ale zostaly skontaminowane
              przez podobienstwo.

              deiuos - jako rzeczownik z akcentem na de- utracilo najpierw u, potem i,
              nastepnie o przeszlo w u: deiuos>deios>deos>deus "bog". Podobnie w litewskim
              jest dievas.

              deiuos - jako przymiotnik z akcentem na o zlaczylo ei w dlugie i:
              deiuos>diuos "boski". Od tegoz pochodzi takze germanska nazwa Tiwaz (bog Tyr),
              i prawdopodobnie polskie slowo dziwo a takze irlandzkie Dia "bog"

              dyaus z dlugim a - taka jest sankskrycka nazwa nieba, wystepujaca w greckim
              jako Zeus (pisany przez analfabete Parandowskiego jako Dzeus i przez niego
              rozpropagowany na dwusylabowe dze-us, podczas, gdy jest to jedna sylaba: Zeus)
              z dopelniaczem w greckim Dios, dlatego, ze w dopelniaczu akcent padal na
              ostatnia sylabe, wiec ei przechodzilo w i, co oznacza, ze i w greckim byla
              postac mianownika typu DeiFos (F to digamma).

              Jest to troche dziwne oczywiscie. przypuszczam, ze pierwotna forma byla d*i*u*,
              gdzie * to szwy i poprzez rozne akcentowanie doszlo do powstania postaci deiu-
              i dieu- oraz diu-.

              Co do triduum - to rzeczywiscie mpoj slownik podaje, ze -duum pochodzi od dies,
              wydaje mi sie ze z diuum z zanikiem i to sie zrobilo.
              • stefan4 Re: Triduum? 22.04.06, 19:42
                randybvain:
                > To slowo ma kilka form, ktore chyba raczej sa rozne, ale zostaly
                > skontaminowane przez podobienstwo.

                No, widać nareszcie fachowca. Dzięki za wykład!

                randybvain:
                > deiuos - jako rzeczownik z akcentem na de- utracilo najpierw u, potem i,
                > nastepnie o przeszlo w u: deiuos>deios>deos>deus "bog".

                Czy mówisz o przemianach tego słowa w łacinie, czy o wędrówce od
                staroindoeuropejskiego? Czy ,,u'' w ,,deiuos'' oznacza spółgłoskę ,,w'' czy
                raczej coś w rodzaju ,,ł''?

                randybvain:
                > dyaus z dlugim a - taka jest sankskrycka nazwa nieba, wystepujaca w greckim
                > jako Zeus (pisany przez analfabete Parandowskiego jako Dzeus i przez niego
                > rozpropagowany na dwusylabowe dze-us, podczas, gdy jest to jedna sylaba: Zeus)

                ,,Zełs''?

                Czy Parandowski naprawdę NIE WIEDZIAŁ? Są jeszcze inne możliwości:
                o- opierał się na innych badaniach, był wyznawcą innego poglądu; albo
                o- słowo ewoluowało w starożytności greckiej i Ty mówisz o innych czasach niż
                on; albo
                o- z jakichś powodów nałożył na klasyczną grekę dzisiejszą wymowę (np. żeby
                ułatwić ew. turystom).

                randybvain:
                > Co do triduum - to rzeczywiscie mpoj slownik podaje, ze -duum pochodzi od
                > dies, wydaje mi sie ze z diuum z zanikiem i to sie zrobilo.

                A co to jest ,,diuum'' i po jakiemu?

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • randybvain Re: Triduum? 23.04.06, 02:12
                  dĕîûŏs czyli i brzmiace jako j oraz u brzmiace jak ł. Taka forme powinno miec
                  to słowo juz w starej lacinie. Przemiany mogły być równoległe, chodzi o sposób
                  traktowania szwy i kontrakcji dyftongow, ktore np. w litewskim zachowywaly sie
                  dluzej, a w lacinie i germanskich zwezily sie.


                  > ,,Zełs''?

                  Tak.

                  Nie jestem pewien, ale podejrzewam, ze Parandowski znal mity z przekladow
                  lacinskich, a nie z oryginalnej greki. Stad mamy nie tylko zreszta u niego,
                  Egeusza zamiast Aigeusa (przez lac. Aegeus), Edypa zamiast Oidipousa, dwie
                  Tetydy (jedna to Tethys, druga Thetis), Beocje (Boiotia) i tak dalej.
                  Parandowski zasugerowal sie tym, ze ζ mogla byc wymawiana jak th w angielskim
                  that, co wydało mu sie odpowiednie do zapisu za pomoca dz.
                  • stefan4 Re: Triduum? 23.04.06, 10:28
                    randybvain:
                    > dĕîûŏs czyli i brzmiace jako j oraz u brzmiace jak ł.

                    ,,Dejłos''? Przepraszam za napisanie tego w tak lamerski sposób, ale mnie te
                    ptaszki niewiele mówią.

                    Dziwi mnie, że mogą istnieć wątpliwości co do tego, ile sylab jest w słowie
                    ,,Zeus''. To akurat da się łatwo ustalić przez analizę rytmiki wierszy.
                    Znacznie trudniej jest chyba wiedzieć, czy się mówiło ,,dejłos'' czy ,,dejwos''.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • randybvain Re: Triduum? 23.04.06, 22:36
                      Dejłos

                      Najprawdopodobniej.

                      Co do wyrazow z eu: Eu-ro-pa, czy e-u-ro-pa?
                      • piscina Re: Triduum? 23.04.06, 22:49
                        randybvain napisał:

                        > Dejłos
                        >
                        > Najprawdopodobniej.
                        >
                        > Co do wyrazow z eu: Eu-ro-pa, czy e-u-ro-pa?

                        Zaraz, nie bardzo rozumiem. Chyba nie mnie odpowiadasz?
                        • piscina Re: Triduum? 23.04.06, 22:50
                          piscina napisała:

                          > randybvain napisał:
                          >
                          > > Dejłos
                          > >
                          > > Najprawdopodobniej.
                          > >
                          > > Co do wyrazow z eu: Eu-ro-pa, czy e-u-ro-pa?
                          >
                          > Zaraz, nie bardzo rozumiem. Chyba nie mnie odpowiadasz?


                          Oj, faktycznie nie mnie, przepraszam smile
                          • randybvain Re: Triduum? 24.04.06, 18:38
                            Stefanowi odpowiadalem.
                      • stefan4 Re: Triduum? 23.04.06, 22:55
                        randybvain:
                        > Co do wyrazow z eu: Eu-ro-pa, czy e-u-ro-pa?

                        OK, weźmy jakiś wiersz:

                        Tuwim:
                        [...]
                        > Gdy Wielki Łowczy w Polsce gościł
                        > i wielkopańskie pił szampany,
                        > gdy zapijały się z radości
                        > ozońskie błazny i bałwany,
                        > że podejmują Ribbentropa
                        > (a wyrok był już podpisany,
                        > na śmierć skazana Europa)
                        [...]

                        To jest dziewięciozgłoskowiec. Specjalnie zacytowałem dłuższy kawałek, żeby nie
                        było w tej sprawie wątpliwości. Wobec tego musi być ,,E-u-ro-pa''.
                        Przynajmniej dla Tuwima. Inni mogą mieć inaczej, na przykład ja mówię ,,Ełropa''.

                        Toteż pytałem, czy ,,Zełs'' był ZAWSZE jednosylabowy, czy może CZASEM robił się
                        z niego ,,Ze-us''. Może Parandowski nawiązywał do takiej wymowy jakby mojej a
                        nie homeryckiej? Albo na odwrót?

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                        • randybvain Re: Triduum? 24.04.06, 18:41
                          Zeus musi byc jednosylabowy, bo gdyby to byl Ze-us, Grecy zapisywali by go
                          Zeous, gdyz ypsilon oznacza u (pozniej y) a ou oznacza u.

                          Wiem o jednym przekladzie, ktory oddawal to imie jako Zews, ale autor zostal
                          zakrzyczany przez grono profesorskie.
                        • randybvain Re: Triduum? 24.04.06, 18:42
                          Ja sam nie jestem pewien, gdyz w niestarannej, potocznej wymowie bedzie to
                          zawsze Ełropa, ełropejski, ełtanazja...
                  • piscina Re: Triduum? 23.04.06, 21:30
                    randybvain napisał:

                    > Nie jestem pewien, ale podejrzewam, ze Parandowski znal mity z przekladow
                    > lacinskich, a nie z oryginalnej greki. Stad mamy nie tylko zreszta u niego,
                    > Egeusza zamiast Aigeusa (przez lac. Aegeus), Edypa zamiast Oidipousa, dwie
                    > Tetydy (jedna to Tethys, druga Thetis), Beocje (Boiotia) i tak dalej.
                    > Parandowski zasugerowal sie tym, ze ζ mogla byc wymawiana jak th
                    > w angielskim that, co wydało mu sie odpowiednie do zapisu za pomoca dz.

                    Parandowski znał równie dobrze lacinę, jak i grekę, w związku z czym nie musiał
                    ograniczać się tylko do tekstów łacińskich. Zresztą nawet wiadomo, że i jedną
                    literature, i drugą znał doskonale w wersji orygnalnej. Co do kwestii
                    Boiotia-Beocja, Oidipous-Edyp, itd., to przecież nie on wprowadził je do
                    polskiego piśmiennictwa, one były już w użyciu smile
                    Podobnie w kwestii Dzeus-Zeus: Parandowski niczym się nie sugerował, po prostu w
                    Polsce czyta się dzetę jako dz, np. thaumadzo, sodzein.

                    • randybvain Re: Triduum? 23.04.06, 22:37
                      Zete jako dz czyta sie wlasnie o Parandowskim. Innowator.
                      • piscina Re: Triduum? 23.04.06, 23:14
                        randybvain napisał:

                        > Zete jako dz czyta sie wlasnie o Parandowskim. Innowator.

                        Ojej, nie wiedziałam, ze Parandowski zrewolucjonizował polską filologię
                        klaszyczną. I po nim różni wybitni naukowcy nagle zaczęli bezkrytycznie wymawiać
                        dz, a nie z? Z tego, co wiem, to czytano tak już na pewno w XIX wieku. Moze
                        słyszałeś to od kogoś, kto zetknął się z taką wymową po raz pierwszy dopiero
                        czytajac 'Mitologię' Parandowskiego?

                        Jeśli chodzi o grekę, to wymowa 'dz' jest wcześniejsza niż 'z' - przeciez język
                        grecki istniał przez wiele stuleci i ewoluował, zależy więc o jakiej grece, z
                        jakiego okresu się mówi. Poza tym było wiele dialektów. Podobno zachował się np.
                        zapis z Koryntu wręcz Deus (greka jak najbardziej), z Lesbos z kolei Sdeus (jest
                        pogląd, że dzeta powstała z sd, czyli sigma+delta).
                        I jeszcze cos, ciekawostka. Podobno kiedy Zygmunt Kubiak w swojej "Mitologii
                        Greków i Rzymian" użył wersji Zeus, to podniosły się głosy krytyki, dlaczego nie
                        Dzeus wink
                        • plazzek Re: Triduum? 24.04.06, 11:45
                          Gdzieś, kiedyś na sieci wynalazłem artykuły pisane o grece przez Greka, m.in.
                          na temat dzety. Wynikało z tego, że dzeta początkowo służyła do zapisu zarówno
                          zbitki s+d (o czym świadczy m.in. zapis imienia boga Mazdy z dzetą w
                          miejscu 'zd'), jak i 'ds', przy czym wydaje się, że czasem traktowano dzetę
                          jako zbitkę d+s, a czasem jako pojedynczy dźwięk 'dz'. Zapisuję 'sd' i 'ds',
                          ponieważ greka nie zna wówczas osobnej litery na dźwięczne 's' (czyli 'z').

                          Późniejsze uproszczenie do zety to efekt częstego zjawiska usunięcia zwarcia,
                          podobnie jak to zaszło u Czechów: Pradze => Praze.

                          Hipoteza o pomieszaniu dzety z that to czysta fantazja smile

                          tongue_out
                        • randybvain Odwoluje analfabete. 24.04.06, 19:07
                          Przemyslalem sprawe i skonsultowalem sie ze znajomym Grekiem.
                          Wyglada na to, ze Parandowski byl dzieckiem swoich czasow. Nie wiem, na jakim
                          poziomie znal greke, ale lacine z pewnoscia i dodalbym jeszcze niemiecki. Taka
                          byla wowczas ortografia, jak sadze albo wymowa. Zauwazmy, ze innowacje dotycza
                          nie tylko zety, ale i zapisu wyglosowego s jako sz (!), chyba pod wplywem
                          niemieckim, oraz polaczen my, ny, jako mi, ni (przypuszczam, ze sugerowano sie
                          nie miecka wymowa ypsilonu jako u z umlautem, wiec my-> jak Mueller -> Miller),
                          a takze roznymi innymi przekreceniami: Achilles zamiast Aχιλλεύς, Metyda
                          zamiast Metis, Per-se-usz zamiast Περ-σεύς, Fidiasz zamiast Pheidias, Ftyja
                          zamiast Φθίη i tak dalej. {BTW Sam mam w domu przeklad "Ben-Hura", w ktorym
                          Quintus stal sie Kwintuszem}. Do tego trzeba dodac korzystanie z medium
                          lacinskiego przy podawaniu nazw - podawano spolszczone lacinskie zamiast
                          spolszczac greckie. Απόλλων stracil n i stal sie Apollem tudziez Apollonem albo
                          Apollinem, Λητώ stala sie Latona,


                          Co do zety. Powstala ona glownie w miejscach polaczen dj i gj. Opozycyjne
                          polaczenia tj i kj przeksztalcaly sie w dzwiek s, a nie jakis inny,
                          odpowiadajacy c.
                          Nie wiadomo, jak wymawiano gloski ponad tysiac piecset lat temu, lecz moj
                          znajomy Grek twierdzi, ze bylo to z, a nie dz, choc moglo byc tak w jakims
                          nieattyckim dialekcie.

                          Zreszta artylul w Wikipedii nie rozstrzyga tego dokladnie. Sa argumenty za sd,
                          zd, dz...
                          en.wikipedia.org/wiki/Zeta_%28letter%29
                          • piscina Re: Odwoluje analfabete. 24.04.06, 23:28
                            randybvain napisał:

                            > Przemyslalem sprawe i skonsultowalem sie ze znajomym Grekiem.
                            > Wyglada na to, ze Parandowski byl dzieckiem swoich czasow. Nie wiem, na jakim
                            > poziomie znal greke, ale lacine z pewnoscia i dodalbym jeszcze niemiecki.

                            Grekę znał podobno bardzo dobrzesmile

                            > Taka
                            > byla wowczas ortografia, jak sadze albo wymowa. Zauwazmy, ze innowacje dotycza
                            > nie tylko zety, ale i zapisu wyglosowego s jako sz (!), chyba pod wplywem
                            > niemieckim,

                            Chyba nie pod wpływem niemieckiego, bo w niemieckim jako sz wymawia się tylko s
                            naglosowe (i w pewnych sytuacjach w środku wyrazu).

                            > oraz polaczen my, ny, jako mi, ni (przypuszczam, ze sugerowano sie
                            > nie miecka wymowa ypsilonu jako u z umlautem, wiec my-> jak Mueller ->
                            > Miller),
                            > a takze roznymi innymi przekreceniami: Achilles zamiast Aχιλ_5;εύς, Metyda
                            > zamiast Metis, Per-se-usz zamiast Περ-σεύς,
                            > Fidiasz zamiast Pheidias, Ftyja
                            > zamiast Φθίη i tak dalej.

                            Po prostu spolszczenie. Porównaj teraz Shaekespeare-Szekspir, Paris-Paryż itd.

                            > {BTW Sam mam w domu przeklad "Ben
                            > -Hura", w ktorym Quintus stal sie Kwintuszem}.

                            A to już błąd tłumacza albo wydawcy, redaktora, bo w spolszczeniach imion
                            łacińskich -usz jest tylko wtedy, kiedy w oryginale kończą się na -ius, np.
                            Tiberius-Tyberiusz, Livius-Liwiusz, Serwius-Serwiusz, ale Quintus-Kwintus,
                            Romulus-Romulus.

                            > Do tego trzeba dodac korzystanie z medium
                            > lacinskiego przy podawaniu nazw - podawano spolszczone lacinskie zamiast
                            > spolszczac greckie. Απόλλων stracil n i stal
                            > sie Apollem tudziez Apollonem albo
                            > Apollinem,

                            Za to Cicero dostał n i stał się Cyceronemsmile Ale to nie jest wzięte z powietrza,
                            nie chcę jednak przynudzać i wchodzić w szczegóły. Zwłaszcza że to już łacina.

                            Apollonem czy Apollinem - zależy od tego, czy traktujemy to imię jako łacińskie,
                            czy jako greckie. W tworzeniu słów nowożytnych podstawą jest temat słowa
                            oryginalnego, otrzymywany z dopełniacza po odrzuceniu jego koncówki. W grece
                            jest Apollo, dopełniacz Apollonos, w łacinie Apollo, dop. Apollinis, dlatego
                            mamy dwie wersje: Apollona i Apollina. Stąd z Thetis jest polskie Tetyda, bo w
                            dopełniaczu jest Thetidos.

                            > Λητώ stala sie Latona,

                            Znowu według mnie spolszczenie, zresztą w dialekcie doryckim jest Lato, no i w
                            łacinie Latona.

                            > Co do zety. Powstala ona glownie w miejscach polaczen dj i gj. Opozycyjne
                            > polaczenia tj i kj przeksztalcaly sie w dzwiek s, a nie jakis inny,
                            > odpowiadajacy c.
                            > Nie wiadomo, jak wymawiano gloski ponad tysiac piecset lat temu, lecz moj
                            > znajomy Grek twierdzi, ze bylo to z, a nie dz, choc moglo byc tak w jakims
                            > nieattyckim dialekcie.

                            Grek tak twierdzi, bo oni już co najmniej od czasów Bizancjum tak wymawiają i
                            tak grekę czytają, podobnie jak Włosi wymawiają łacinę po włosku - wystarczy
                            posłuchać liturgii watykańskiej. Współcześni Grecy na Dzeusa mówią Zews (dyftong
                            eu wymawiają jak ew lub ef, zależy czy przed spółgł. dźwięczną czy przed
                            bezdźw.), i to od dawna, bo w rosyjskim, który wiele (wraz z liturgią) przejął z
                            Bizancjum, jest Ziews. Zresztą współczesny grecki ma dużo więcej odstępstw w
                            wymowie. Choćby eta wymawiana jest jak i, oi jak i oraz ei jak i. Betę zaś
                            wymawiają jak w, czyli jak starożytni pradawną digammę. Z kolei żeby uzyskać
                            głoskę b piszą mp (mi+pi), a d - nt (ni+tau).

                            > Zreszta artylul w Wikipedii nie rozstrzyga tego dokladnie. Sa argumenty za sd,
                            > zd, dz...

                            Jasne, że są smile Jest trochę takich rzeczy spornych, zwłaszcza jedna w łacinie.
                            Ja tylko broniłam Parandowskiego i upierałam się, że w Polsce dzetę czyta się
                            jak dz smile
                            Już w grece klasycznej, jak się sądzi, dzeta zaczeła stawać się zetą. Domyślam
                            się, że zetknąłeś się z językoznawstwem, zatem słyszałeś pewnie o zjawisku
                            lenicji. Ono zachodzi dość powszechnie, no i w grece dzeta też łagodniała w zetę.
                            Zresztą terytorium, na którym mówiono po grecku, było duże i niejednorodne
                            (kontynent, wyspy, wybrzeże obecnej Turcji), były rózne dialekty. Teraz też np.
                            grecki na Cyprze różni się ciut, także wymową, od greckiego kontynentalnego.
                            A i w Polsce słowo 'panienka' w Krakowie i okolicach wymawiają 'panięka' i potem
                            za 2000 lat na jakimś forum internetowym będą się spierac, jaka to właściwie
                            była jego wymowa smile.

                            Nie wyróżniałam przykładów cudzysłowami, ale się śpieszyłam, no i nie chciałam
                            pstrzyć.
                            • piscina Re: Odwoluje analfabete. 24.04.06, 23:33
                              Oczywiście Shakespeare, naprawdę literówka. Teraz już dwa razy przeczytam po
                              literce zanim wyślę smile
                            • piscina Re: errata 25.04.06, 19:05
                              Teraz zajrzałam na forum i przeczytałam swój wczorajszy post z ciekawości, co
                              też tam nawypisywałam. I zobaczyłam:

                              > W grece jest Apollo, dopełniacz Apollonos,

                              Powinno być nie Apollo, tylko Apollon. Jednak nie powinnam pisać skomplikowanych
                              rzeczy przed północąwink
                              • randybvain Re: errata 25.04.06, 22:27
                                To jeszcze kwestia taka: dlaczego Dzeus jest takim wjątkiem na tle: zygoty,
                                zoologii, Zagreusa, Zenona?
                                • piscina Re: errata 25.04.06, 23:22
                                  randybvain napisał:

                                  > To jeszcze kwestia taka: dlaczego Dzeus jest takim wjątkiem na tle: zygoty,
                                  > zoologii, Zagreusa, Zenona?

                                  Są jeszcze lepsze wyjątki, np. Archimedesowe 'eureka'. Taka hybryda. Bo albo
                                  powinno być 'heureka' (według wymowy klasycznej), albo 'ewrika' według
                                  późniejszej. Zapisałabym to słowo po grecku, ale pisząc na forum, w polu postu,
                                  nie potrafię, a na próby już za późna pora. Chodzi o to, że pisze się ono:
                                  epsilon z przydechem mocnym, co daje w wymowie he, potem ypsilon, rho, eta,
                                  kappa, alfa.
                                  Czyli heureka. Ale później zaniknął w wymowie greckiej przydech mocny, a etę
                                  zaczęto wymawiać jak 'i'. Czyli ewrika - i tak też przeczytałby to Twój znajomy
                                  Grek.
                                  Dlaczego jesteśmy tutaj tak niekonsekwentni - nie umiem odpowiedzieć.

                                  Ale są polskie słowa pochodzące od greckiego heurisko (=znajduję) respektujące
                                  przydech i mające 'h', np. heurystyka, heurystyczny.
              • piscina Re: Triduum? 22.04.06, 20:04
                randybvain napisał:

                > jako Zeus (pisany przez analfabete Parandowskiego jako Dzeus i przez niego
                > rozpropagowany na dwusylabowe dze-us, podczas, gdy jest to jedna sylaba: Zeus)

                Jednak Dzeus, sprawdź w podręczniku Goliasa czy Gramatyce greckiej Auerbacha i
                Goliasa. Tam można znaleźć, że dzetę wymawia się jak dz.
              • piscina Re: Triduum? 23.04.06, 21:25
                randybvain napisał:

                > dyaus z dlugim a - taka jest sankskrycka nazwa nieba, wystepujaca w greckim
                > jako Zeus (pisany przez analfabete Parandowskiego jako Dzeus

                Byłabym bardzo ostrożna w nazywaniu Parandowskiego analfabetą, bo może to
                działać jak bumerangsmile Parandowski znał języki klasyczne pewnie lepiej niż kilku
                wziętych razem losowo wybranych współczesnych filologów klasycznych (no może
                poza kilkoma wyjątkami), bo inny był wtedy tryb nauczania tych języków: bardzo
                intensywny kurs już w szkole, a potem studia, no i do tego jego pasja,
                fascynacja antykiem. Wybrał wersję 'Dzeus' na pewno nie z ignorancji. Najwyżej
                można się zastanawiać, dlaczego 'w branży' przyjęła się wymowa starsza, a nie
                późniejsza.

                > i przez niego
                > rozpropagowany na dwusylabowe dze-us, podczas, gdy jest to jedna sylaba: Zeus)

                Gdzie on to propaguje? Możesz podać tytuł książki?
                • randybvain Re: Triduum? 24.04.06, 19:09
                  Zapis Dzeus najczesciej bywa odbierany jako dwusylabowy Dze-us, a nie jedno
                  sylabowe "dzełs"
    • ampolion Forum łacińskie 03.05.06, 03:20
      Warto zadać to pytanie na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10511
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka